Było 83V

Jul 28, 2025 Last reply: 11 months ago 63 Replies

W dniu 29.07.2025 o 11:02, J.F pisze:

Nie ma takiej możliwości, w falowniku jest 6 różnych testów/zabezpieczeń przed pracą wyspową, któreś musi zadziałać. Już lekkie podniesienie częstotliwości o 0,1 Hz wystarczy żeby się falownik wyłączył, wiem bo tak raz u mnie energetyka zrobiła jak wycinali drzewa wzdłuż linii SN, wyłączyli ją a pod transformatorami NN podstawili agregaty i z nich zasilali. A żeby falowniki PV im nie bruździły to podnieśli F o te 0.1Hz i to wystarczyło, wiem bo mój się wyłączył i potem jak byłem na spacerze to gadałem z obsługą agregatu.

Nie wiem, ale podobno umieją, za pomocą powszechnie znanych metod ;)

Nie sądzę, że falownik nie wyłączyłby się przy takim napięciu. Ale cholera wie, nie miałem tego nigdy w rękach.

Ale trochę dziwne, bo co dalej? częstotliwośc wróci to normy, to się falowniki włączą. A generatory przecież chcieli wyłączyć, żeby nie pracować pod napięciem.

Chyba że ... podnieśli częstotliwość, falowniki się wyłączyły, to wyłączyli generatory ... i falowniki grzecznie czekały na powrót napięcia w sieci. Ale ale ... czyżby to znaczyło, że wykrywanie pracy wyspowej jednak kiepsko działa? :-)

Bo tak z drugiej strony ... czemu by falowniki w wyspie miały podnosić częstotliwość ? Chyba, żeby tak celowo wprowadzić drobne przesunięcie fazy między prądem z falownika, a napięciem w sieci, póki siec cała, to ta różnica gdzieś utonie, ale w wyspie ... doprowadzi do zmiany częstotliwości?

J.

Tak.

Ale pod napięciem ich przecież nie włączali, była przerwa w czasie której wpinali/wypinali sie z kablami z skrzynki pod trafo.

Nie, pleciesz farmazony.

Dalej pleciesz.

Ale ty mieszasz :) Generatory podnosiły a nie falowniki, falownik on-grid żeby nie było niejasności, nie może podnieść F bo by z synchronizmu wypadł, dlatego sam nie generuje, musi mieć sieć.

W zasadzie tak.

Cos tu się jednak nie zgadza. Wyłaczyli prąd. Falowniki się wyłączyły, bo przecież świetnie wykrywają pracę wyspową. Podłączyli agregat. Pod napięciem by nie podłączali (*), więc falowniki się wyłączyły.

Wiec po cholerę teraz włączać te agregaty?

A te generatory słusznej mocy? Bo przecież ludność zaraz zacznie brać prąd z sieci.

(*) - eee tam, daje się i pod napięciem.

P.S. Zaczyna się coś mówic o zasilaniu sieci kompletnie z falowników. Efekt ostatniego blackoutu z Hiszpanii?

Tu nie chodzi o ten przypadek, tylko o wykrywanie pracy wyspowej.

Czy aby na pewno? Załóżmy, że robimy tak, że falownik wstrzykuje prąd z drobnym przesunięciem w stosunku do napięcia w sieci. Póki jest podłączenie do sieci, to częstotliwośc napięcia się nie zmieni. Ale jak sieci nie ma ... to chyba częstotliwość pofrunie ...

Nawiasem mówiąc - aktualne przepisy nakładają na falowniki obowiązek "generacji mocy biernej", bodajże jak napięcie za bardzo odstaje od nominalnej.

J.

Też mnie to zdziwiło. Widać grzałka grzała się bardziej niż wiatrak wiatraczył.

On się ruszał całkiem sprawnie, tylko zauważalnie wolniej.

No tak. Chyba że termostat się sklei, albo sam będzie iskrzył (miałem taki w piecyku, nie zostawiałem przez to na noc).

No ale sprzęt zdąży się nadmiernie zużyć.

Myślałem że każda ma :) Przecież coś musi chłodzić magnetron i trafo.

Talerz to talerz, najwyżej nierówno się podgrzeje jedzenie.

Z drugiej strony, może magnetron nie będzie magnetronował przy obniżonym napięciu? I emisja mniejsza przez mniejsze grzanie katody, i napięcie anodowe za małe... nie wiem czy tam jest jakiś próg, czy po prostu energia mikrofal będzie odpowiednio mniejsza.

To i zabezpieczenie by się zepsuło, i zasilanie?

Wzrost stawki ubezpieczenia jak trzeba będzie wypłacić kilkuset osobom za zniszczony sprzęt też pewnie jest drogi :)

Raz mi się zdarzyło w telewizorze, wrócił po roku z kolejną spaloną diodą i już wtedy wymieniłem całe listwy. Choć pewnie mechanizm uszkodzenia był inny (utrata trwałości z powodu temperatury, czyli wszystkie diody zużyły się podobnie, a w twoim przypadku może przebiło od przepięcia?).

Z drugiej strony rok to sporo czasu...

Ok, ale to po stronie niskiego napięcia. Ale że nie ma zabezpieczenia po stronie średniego (jeśli to to było przyczyną)?

Oni na infolinii w ogóle wiedzą co to jest faza? Nie mam doświadczenia z energetyką, ale jak dzwonię na infolinię providera internetu i uda mi się przebić przez bota, to odbiera skończony kretyn, którego umiejętności kończą się na prośbie o zresetowanie modemu.

Pamiętam jak próbowałem zgłaszać brak routingu do jednej sieci. Równie dobrze mogłem gołębia z podwórka złapać i mu tłumaczyć, w czym jest problem.

To też ciekawe. Czemu trafo się pali? Zwarcie przegrzanych uzwojeń? Nie ma zabezpieczenia termicznego? Bo przed wzrostem ciśnienia oleju do poziomu, przy którym transformator fizycznie wybucha, chyba ma...

A co to elektrownię obchodzi :-)

Kurcze ... może muszę rozkręcic ...

Zwegli i zapali :-)

A może własnie będzie, tylko na innej częstotliwości, i nie wiadomo czym zaowocuje ..

Tak ogólnie - skoro dają wysokie napięcie, to widać wysokie potrzebne :-)

Czemu nie ?

Spuści się na drzewo, bo "przepięcia nie było" :-)

J.

I uruchomili agregaty, falowniki od razu sie nie włączają, od wykrycia sieci czeka na stabilne warunki około minutę i dopiero zaczyna powoli zwiększać moc.

Bo SN była wyłączona, pisałem wyżej.

Tak, słusznej, od 250 do 400kVA bo to były 3 trafa odcięte i tyle generatorów, dwa zwiedziłem a o 3 się dowiedziałem z rozmowy z obsługą.

Nie ma szans, obecne mają certyfikaty na wyłączanie, musi być coś co da stabilne F, np elektrownia węglowa.

A czytałeś co było przyczyną?

Znowu swoje, wykrywanie F to też element wykrywania pracy wyspowej, cały czas o tym piszemy.

Tylko w określonych przypadkach i bardzo mało, energetyka nie lubi energii biernej.

Jak chcieli zasilać ludność to co im te falowniki przeszkadzały?

W raportch jest dużo niejasności. Podstawowe fakty to:

- był nadmiar mocy z fotowoltaiki

- były zaburzenia częstotliwości

- w pewnym momencie wyłączyła się duża farma fotowoltaiczna (kilkaset MW)

- w ciągu 20s po tym był spadek częstotliwości i kaskada wyłączeń

Raport pisze że część firm zobowiązanych do stablilizacji częstotliwości nie wywiązała się z obowiązków. Również regulacja w (niektórych) farmach fotowoltaicznych działała nie tak jak miała. Raport zalecza dodanie "synchronous condensers", tzn. maszyn podobnych do silnika synchronicznego ze wzbudzeniem przez prąd stały które mogą generować sporo mocy biernej i mają stabilizować częstoliwość.

Jak napisałem pozostają spore niejasości. Mając moc (a zgodnie z raportem moc była) falownik może stabilizować częstotliwość sieci. To nie teoria, bo falowniki zasilane z (duużej) baterii stabilizują sieć w niektórych krajach. Nie wiem skąd się wzieło zalecenie, czy efekt frakcji która wierzy w magiczną moc maszyn wirujących, czy są jakieś ogranicznia że istniejące (duże) farmy fotowoltaiczne nie mogą stabilizować częstotliwości, czy może chodzi o to mieć czas na reakcję w przypadku gdy jest faktyczny niedobór mocy.

Co do falowników: małe falowniki na mosfetach mogą generować co im algortym każe, ale kłopot jest w tym żeby falownik wiedział co jest potrzebne. Duże falowniki mogą używać tyrystory. Tyrystor do wyłączenia potrzebuje przejście przez zero, i to może wymagać obecności napięcia w sieci (tak twierdził opis jednej takiej konstrukcji). Wyłączanie w zerze może ograniczać co falownik produkuje, ale wydaje mi się że ciągle taki falownik może pomagać w stabilizacji napięcia. Tak że wydaje się że duża farma fotowoltaiczna w warunkach nadmiaru mocy może stabilozować jak elektrownia węglowa podobnej mocy. Problemem może być niedobór mocy, tu maszyna wirująca ma zapas energii w wirniku. Zamiast energii z wirnika można użyć energię z baterii.

W przypadku domowych falowników może mieć sens algorytm który symuluje mały generator i szersze tolerancje wyłączenia.

Chyba też od temp, tam jest marne chłodzenie i one się przegrzewają.

Jakoś tak średnio wierzę w chęć zasilania ludności.

No chyba, że kontrole z UOKiK/URE mieli, i musieli by rachunki obniżyć, za przerwę w zasilaniu? A wcześniej stosowną funkcje do programu zamówić.

Normalnie się nie przejmują - wyłączają, lub samo się wyłącza, naprawiają, włączają - i w 4 literach mają, że klient bez prądu.

Ale jak już zasilają ... może im wtedy falowniki przeszkadzają ...

Bardzo ważny dyrektor z Tauronu tam mieszka, czy sam prezes URE ? :-)

Hm ... a może tak ... jak już sprowadzili takie generatory, i musieli zapłacić ... to nie chcieli, aby się za darmo kręciły, niech ludzie nabiją liczniki :-)

Mniejsza o przyczyny - efekt był taki, że było dużo mocy z fotowoltaiki i jednoczesnie blackout w wielkim rejonie. A przecież nie musiało tak być.

No właśnie.

ktoś coś mówił o szybkości zmian - maszyny wirujące niby stabilizują bo ewentualne zmiany będą stosunkowo powolne. Ale w falowniki przecież można dowolną inercję zaprogramować.

Istonie jakaś tajemnicza zależność mocy i częstotliwości? Bo jak na mój gust, to one są luźno powiązane.

A osobna sprawa - obciążenia w sieci niejako "utraciły zdolność samoregulacji". Dawniej wystarczyło obniżyć napięcie, lub częstotliwość, aby pobór mocy przez sieć spadł. Dziś kupa elektroniki, i nie ma tak dobrze ...

Dla energetyki zawodowej, nawet te duże farmy, to raczej "małe źrodło", i mają się dostosować do reszty sieci.

Ale to chyba jakis falownik do silników. A mu tu o takich zasilanych DC - tyrystor się wtedy wyłącza drugim tyrystorem.

Na linii Polska-Szwecja są takie falowniki, bo linia DC, na kolei są takie falowniki, bo linie to też DC ..

No i w kotle.

Tylko baterii może nie być, bo dużej mocy i energii, to duze i drogie bydle.

Wychodzi na to, że w domu to by sie trzeba zastanowic, jak się zasilać także bez sieci. I to się chyba nazywa falownik hybrydowy ...

J.

Wygląda że nie ma, patrząc na mje trafo https://www.google.com/maps/place/Komorowicka+217,+43-346+Bielsko-Bia%C5%82a/@49.8205295,19.1080323,3a,64.6y,12.95h,99.65t/data=!3m7!1e1!3m5!1sO85QIZ5ElOXpf0y9JUbgIg!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D-9.6475575654988%26panoid%3DO85QIZ5ElOXpf0y9JUbgIg%26yaw%3D12.953890477511118!7i16384!8i8192!4m6!3m5!1s0x4716a21fa3680aa3:0xc066003f2e3c6b81!8m2!3d49.8526395!4d19.0397501!16s%2Fg%2F11fq2pc9fj!5m1!1e4?authuser=0&entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDcyNy4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D widać że SN 'wchodzi' od razu do trafa i nic więcej tam nie ma, a pod nim skrzynka z bezpiecznikami, ta jest nowa a jak się przełączy datę na V.2013 to jest stara która się spaliła, widać że inna, jest węższa.

To fakt, chyba było to tak że ktoś odebrał (wtedy jeszcze bo teraz jest tylko automat) i mnie przełączył do utrzymania. I tam gościu mnie wypytywał bo nie wierzył że jednej fazy brakuje.

Taa znam ten problem, biorą ludzi z łapanki, uczą paru podstawowych pojęć i sadzają na słuchawce.

Nie trafo, skrzynka z bezpiecznikami i rozdziałem, wyżej masz link do zdjęć goglejak to wygląda i wyglądało.

Ma. Dlatego raczej nie wybuchają.

W dniu 30.07.2025 o 21:46, Waldek Hebisch pisze:

Też ich o to pytałem, okazuje się że istnieje groźba że dadzą więcej energii niż trzeba i agregat się wyłączy co spowoduje zapaść sieci czyli taka mała Hiszpania, stąd aby im nie mieszały to je w tak sprytny sposób wyłączają.

I to była podstawowa przyczyna, miało być ileś tam masy wirującej a jej nie było, bo firmy się nie wywiązały z obowiązków a że było ich kilka to to się skumulowało, w efekcie drobne zawahanie mocy spowodowało zmianę F i masowe wyłączenie falowników PV, a jak się one wyłączyły to lawina poszła bo nie było tej stałej mocy z zwykłych elektrowni.

No ale to są specjalne falowniki do tego celu a nie zwykłe PV które muszą się wyłączać żeby obsługi nie zabiły jak robi coś na sieci.

Nie wiem skąd się wzieło zalecenie,

Tam jest problem ze sterowaniem, aby stabilizować musi mieć liniowe sterowanie z PSE, a te farmy mają skokowe, czyli mogą dać X mocy jak dostają ograniczenie z PSE albo całkiem się wyłączyć i nic ponad to.

No i falowniki PV on-line nie mają płynnej regulacji mocy z zewnątrz, off-line mogą się regulować przez przekładnik prądowy żeby robić tzw 'zero-export' ale to tylko one i to jeszcze nie wszystkie. A takie farmy są robione na zwykłych falownikach PV ze względu na koszty i łatwość montażu i mniejsze straty mocy niż prowadzenie kabli do jakiś większych centralnych falowników.

Wątpię i to bardzo, tyrystory produkują za dużo harmonicznych i dziś taki falownik by nie przeszedł badań EMC, wiem bo naprawiam takowe i one wszystkie są sprzed 2000 roku a nowe są na igbt.

Nie może, on ma być bezpieczny dla elektryka na słupie i to jest podstawa, dlatego wyłącza się przy byle pierdnięciu i tak ma być.

Ale co - zależało im, żebyście prąd mieli? Dziwne. Długo ta wycinka trwała?

Bo jak trzy dni, to może i faktycznie powinni zadbać ...

Zwykłe elektrownie mają zabezpieczenia częstotliwosciowe, i się odłączą, jak częstotliwośc wzrosnie lub spadnie za bardzo. Falownik też pewnie tak mają.

Ale czemu częstotliwość w wyspie miałaby się zmienić, jeśli każdy falownik dostarcza prąd synchronicznie z napięciem w w sieci (wyspie)?

Mam nieco inne zdanie. Wydaje mi się że wręcz lubi, w umiarkowanej ilości. Ale tą "indukcyjną" - bo "pojemnościowej" nie znosi.

J.

No tak to ma jakoś działać - falowniki do sieci osiedlowej, sieć osiedlowa do wyższej.

Falownik przy 253V powinny się wyłaczyć, ale ich agregat też :-)

A gdzie ten raport ?

Chyba jakies bardziej stopniowe też jest przewidziane, ale nie wiadomo, czy już wdrożone ..

Ale chyba jednak farmy mają wieksze wymagania ... być może dopiero te nowe ..

Falowniki na tyrystorach jak najbardziej są ... ale raczej wielkie i "specjalne".

Jeden czy dwa takie na linii POlska-Szwecja. j

J.

W dniu 31.07.2025 o 11:18, J.F pisze:

Popatrz kiedy została zaprojektowana ta linia i uruchomiona bo znowu błądzisz. "Linia SwePol została oddana do użytku w roku 2000 po półtorarocznej budowie[1]" a co napisałem wyżej?

"Obie stacje wyposażone są w przekształtnik tyrystorowy, który pracuje jako prostownik bądź falownik w zależności od kierunku przesyłu. Układ przekształtnika to 12-pulsowy mostek tyrystorowy wykonany w formie trzech stosów o wysokości około 16 metrów zawierający łącznie 792 tyrystory. Oba przekształtniki wyposażone są w filtry harmonicznych: 11,

13, 24 i 36. Każdy filtr składa się z cewki indukcyjnej i kondensatora połączonych szeregowo. Filtry 11 i 13 harmonicznej są samoregulujące, dostosowujące się do zakłóceń, natomiast pozostałe dwa filtry mają stałe parametry. Filtry zapewniają kompensację mocy biernej o wartości 95 Mvar. Dodatkowym źródłem mocy biernej kompensującej są dwie baterie kondensatorów po 95 Mvar każda. "

pisałem o harmonicznych? pisałem :)

Bo była zaplanowana, a nie wyłączenie awaryjne.

Jeden dzień.

Wątpię, one właśnie mają sieć 'trzymać', chyba że się turbina zepsuje to ją odłączniki odpinają od sieci.

Nie musi ale i też nie może tak pracować, skoro ktoś wyłączył prąd to nie może być wysp ze względów bezpieczeństwa. Stąd np jest przepis że agregaty nie mogą być przez automat włączane do sieci tylko ręcznie przez odpowiedni przełącznik.

Żadnej, energia bierna dodatkowo grzeje przewody a to są czyste straty. Popatrz sobie na warunki jakie masz od dystrybutora, tam masz graniczne wartości energii biernej których ci nie wolno przekraczać, a nowe liczniki ją mierzą i raportują.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required