Było 83V

Jul 28, 2025 Last reply: 11 months ago 63 Replies

Elo



To było parę dni temu. Piknął mi zegar przy powrocie napięcia w sieci.



Patrzę po paru chwilach na jeden zegar - ledwo tli się wyświetlacz z zerami. Myślę sobie - w końcu po 25-30 latach padł. Tam jest tradycyjne trafo.



Drugi zegar z zasilaczem impulsowym działa.



Włączam światło (LED), a tam jasność zamiast poprzednich odpowiednich do klasycznych 75W ledwo cośtam pi razy oko 10W.



Sprawdzam napięcie w gniazdku, a tam 83V. Potem okazało się, że w całej dzielnicy tak było. Przez 2 godziny. Zanim wyłączyli w ogóle i naprawili po kolejnej godzinie.



Na 7 sprawdzonych "żarówek" LED tylko ta pierwsza świeciła, choć ledwo. Działał jeszcze kompresor lodówki, choć zauważalnie słabiej. Kuchenka gazowa miała świecący zegar LED, ale już iskrownik nie działał. Innych urządzeń wolałem nie sprawdzać, tylko wyjąłem wtyczki z sieci od TV i wieży. Za to dziwne, że router z zasilaczem z trafo działał. Chyba trafo, bo duży i ciężki. Neta miałem z niego, nie z telefonii komórkowej.



Nie pamiętam takiej awarii. Zawsze było zero. Chyba. Skoro nie było żadnych oznak napięcia, to nie mierzyłem.


W dniu 28.07.2025 o 18:19, Zbynek Ltd. pisze:

No ciekawe co tam się odwaliło. Podłączyli trafo 15kV na 6kV?

Jakby podłączyli, to by od razu zauważyli, że coś nie halo. Chyba :-) Coś się spaliło? Były 3 uzwojenia pierwotne i 2 się zwarły? Nie znam się na energetyce. Może ktoś teraz pęka ze śmiechu z moich bredni :-)

Ciekawe do się stało. Tak normalnie to raczej mało prawdopodobne aby tak napięcie spadło. Urwane zero i duża asymetria?

One dzisiaj chyba często mają "zasilacz kondensatorowy", i dużą ilość diod szeregowo.

Może mieć problem z ruszeniem. Chyba, że ruszył wcześniej.

raczej impulsowy, a wtedy absolutnie normalne, że zakres szeroki. Ale skoro duży i cięzki ..

J.

W dniu 28.07.2025 o 19:30, J.F pisze:

Pasowało by ale bardzo lokalnie i przez krótki czas a nie w całej dzielnicy i dwie godziny. No i gdzieś musiało by być więcej. Asymetria na średnim? W sumie nie wiem jak by się zachowała np. linia

15kV z zerwanym jednym drutem i doziemionym z obydwu stron.

Ciężko uwierzyć, że tam nie ma zabezpieczeń podnapięciowych po stronie niskiego napięcia. Przecież taka sytuacja jest potencjalnie niebezpieczna dla urządzeń, które oczekują 230 V w założonej tolerancji.

W dniu 28.07.2025 o 18:19, Zbynek Ltd. pisze:

Mnie kiedyś DS zaczął mierzyć jakoś tak kilka stopni mniej a potem całkiem i wtedy okazało się, że niezaizolowana nóżka strawiła się. :-)

Widać mało niebezpieczna. Choć kolega wspominał podobne zdarzenie chyba jeszcze w PRL - światła nie ma, a telewizor działa. Potem sobie zbadał, i mówi, że telewizor działał gdzieś do 50V - a potem się przepalał bezpiecznik. Te przetwornice - napięcie małe, to prąd duży ...

No ale taka sytuacja to awaria, to mogło więcej rzeczy nie zadziałać ... ale są te zabezpieczenia podnapięciowe, czy wcale nie ma?

Hm, tak się zastanawiam ... trafo sn/nn, sn w trójkąt, nn w gwiazdę ... urywa się jedna faza sn ... to wtedy chyba mamy dwa uzwojenia szeregowo zasilane z jednego międzyfazowego, i wyjdzie po 115V. A jakies różne obciążenia i może i wyjdzie 87/143 ...

J.

On 28.07.2025 21:28, J.F wrote: [...]

Po stronie dolnego napięcia często stosuje się skojarzenie uzwojeń w zygzak (aby skompensować niesymetrię obciążeń widzianą od strony górnego napięcia). Nie zdziwiłbym się, gdyby wtedy bez żadnej asymetrii obciążeń po stronie dolnej było takie napięcie podczas awarii, o której piszesz.

Raczej spalił sie bezpiecznik na fazie w stacji trafo i zrobiła się duża asymetria na '0'. Te 83V to wypadkowa przeciążenia kolejnej fazy i 'wysokiego 0'. inni dla innej fazy mogli mieć wtedy po 260-300V w gniazdku.

Tak było dawno i to już nie prawda, teraz jest prostownik i źródło prądowe na gotowej kostce dla małych mocy parę wat, albo przetwornica obniżająca bezpośrednio z sieci dla mocniejszych led. I te z przetwornicą jakoś pójdą na 82V.

Ale żeby to działało, to łancuch LED musi mieć duże napięcie i dużo diod, bo inaczej się ogranicznik prądu przegrzeje.

Odpowiednie moduły LED i z dużą ilością diodek są (COB, "filament") ... i w efekcie to na małym napięciu nie zaświeci.

Wielce prawdopodobne, tylko czy jeszcze się tak robi?

J.

Hm, układ projektowany tak, aby 230V dostarczać ... to chyba była jednak jakaś awaria ...

Ha - a może ... elektrownia się odłączyła, ale okoliczne instalacje PV nie ... ale one mają chyba więcej zabezpieczeń, niż trafostacja ...

J.

To chyba świetlówki miał, bo żarówki by mu się żarzyły...

Dokładnie dlatego mówię, że sytuacja może być niebezpieczna. Teoretycznie urządzenie ma bezpiecznik, a praktycznie... różnie może być.

Zasilając farelkę obniżonym napięciem bardzo szybko doprowadzałem do zadziałania termostatu. Widać grzała się bardziej, niż powoli kręcący się wentylator był w stanie przepompować powietrze.

A weź taką mikrofalówkę. Jakoś będzie pracowała, choć na obniżonym żarzeniu, jak to wpłynie na trwałość magnetronu? Wentylator też będzie kręcił się wolniej. Może będzie to samo zjawisko co w mojej farelce?

Generalnie jeśli sieć ma dawać napięcie w założonej tolerancji, to ma takie dawać i koniec. Jak nie może, to niech się wyłączy w cholerę. Nie rozumiem dlaczego nie ma zabezpieczenia przed taką sytuacją.

No właśnie to mnie dziwi. W mieszkaniach nie ma, chyba że ktoś sobie zamontuje. Ale na podstacji? Tym bardziej że to była awaria całej dzielnicy, więc to nie jeden szwankujący transformator.

No nic, na energetyce się nie znam, widać mądrzejsi uznali, że takie zabezpieczenie nie jest potrzebne.

Mają zabezpieczenie przed pracą wyspową. Muszą mieć, wyobraź sobie sytuację w której monter odłącza linię i idzie ją naprawiać, a tu prąd z PV. Z drugiej strony, linię zawsze musi po odłączeniu uziemić...

I automatyka tego nie odłączyła? Przecież zanik fazy jest groźny.

--

- Czyli zawsze byłaś cicha, grzeczna, słuchałaś poleceń, na wszystko się zgadzałaś i nigdy nie denerwowałaś?

- Tak, Mikołaju.

- W takim razie dostaniesz prezent.

- Wow! Co jest w środku?

- Pakiet zaburzeń psychicznych na całe życie.

No mają zabezpieczenia, jak to kiedys dyskutowaliśmy.

Ale jak odróżnić, że siec, w której jest normalne przemienne napięcie, pracuje wyspowo, to nie wiem.

Tzn wiem - "za pomocą powszechnie znanych metod" :-P

Ale czy by takie falowniki nie potrafiły jednak nie rozpoznać pracy wyspowej, i zasilić sieć do napięcia 83V, to jestem ciekaw.

Bo to jednak nie jest normalne napięcie w sieci.

J.

W dzien, przy 50V ... można nie zauważyć.

Hm, ciakawe. Bo i sama grzałka znacznie mniej się grzała.

Może być jakies napięcie, przy którym wirnik ledwo się rusza, bo smar stały, bo kurz, a grzałka ciągle grzeje. No ale jest termostat, i pożaru nie ma.

To awaria, po godzinie naprawią, albo wyłączą na dobre.

Eee, moja nie ma wentylatora. Może stanąć napęd talerza, a kto wie, co się tam stanie w układzie mikrofalowym.

Może jest, ale coś się zepsuło :-)

I pewnie jeszcze są kłopotliwe i drogie, więc nie ma :-)

J.

I tak jest, mają specjalne diody gdzie pojedyncza sztuka ma 15-17V napięcie przewodzenia, w ledzie jest ich 10-12 najczęściej, wiem bo już kilka naprawiałem zwierając uszkodzoną i dalej świecą :)

Oczywiście, a jak myślisz że są zrobione takie po 10 i więcej W?

Ale musi być, chyba na wszystkich stacjach tego nie ma, u mnie też tak było że wywaliła faza i w części domu nie miałem prądu, dzwoniłem na infolinię i byli bardzo zdziwieni że brakuje fazy, i też tak chyba ze 2 godziny im zeszło zanim to naprawili.

Wcześniej tak chyba ze 5 lat w ogóle cała skrzynka się spaliła pod trafo i byliśmy 2 dni bez prądu i zakładali nową, normalnie żywym ogniem spłonęła, ale wtedy było dość gorące lato.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required