W dniu 17.12.2024 o 13:06, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
No to bryle sobie kup.
W dniu 17.12.2024 o 13:06, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
No to bryle sobie kup.
W dniu 17.12.2024 o 13:22, Wiesiaczek pisze:
...i nie zawracaj dupy jakimiś pierdołami, co do których i tak nie masz pojęcia, bo szkoda mojego czasu.
W dniu 16 gru 2024 o 23:10, Pixel®🇵🇱 pisze:
naprawdę Eneuel brak przecinków i kropek...
Jak na tak obszerny ;) tekst -- sporo pospolitych błędów...
sięgnąć więcej? IMO można sięgnąć: głębiej, dalej, wyżej...
warto...cokolwiek -- tu też tajemnica...
W dniu 17 gru 2024 o 13:23, Wiesiaczek pisze:
100W na 220V daje 0.45(45)A z tego dioda odcina połowę Zatem masz ładowanie jakby 0.22A -- po 10 godzinach nie wpompujesz aż 2Ah, zaś Ty potrzebujesz znacznie więcej niż 2Ah... Do pełna od ,,zera'' potrzebujesz około 2 dób, o ile w ogóle naładujesz... Być może taki akumulator ma większą pojemność niż 6Ah na 6V... -- Moja propozycja -- weź żelazko od JF...W dniu 16 gru 2024 o 20:12, J.F pisze:
Dyskusja rozpada się na dwa podwątki: - dlaczego skuteczny prąd nie spada do połowy? - czyje żelazko zużyć do budowy nowatorskiej ładowarki?
Na razie ustaliliśmy niemożliwość naładowania akumulatora (nawet motocyklowego -- 6Ah na 6V) przy pomocy wydajnego źródła elektrycznej energii o napięciu 220V i prądowego ogranicznika w postaci 100W żarówki?...
-=-
Ładunek spadnie do połowy? Energia spadnie do połowy? Energia jest iloczynem: czasu, natężenia, napięcia i współczynnika związanego z fazowym przesunięciem prądu względem napięcia?... Obniżając natężenie do sqrt(0.5) otrzymamy obniżenie mocy do połowy?...
sqrt(0.5)=0,707106781186548
Zatem przekazany akumulatorowi ładunek (więc i energia?) nie zależy tylko od natężenia prądu i czasu ładowania? -- wartości wyrażane w Ah niekoniecznie ukazują ładowaną rzeczywistość?...
To pytanie zadawałem jako kilkulatek -- bezskutecznie oczekując odpowiedzi...
Podobnie było z kresem roentgenowskiego promieniowania -- za którym rozpościerała się niewiadoma rzeczywistość... Już jako kilkulatek pytałem (choćby nauczycielkę fizyki w podstawówce) o rzeczywistość położoną za roentgenowskim promieniowaniem -- mamy: różne radiowe częstotliwości, mikrofale, podczerwień, widziane światło, różne nadfiolety, gamma, ale co wówczas, gdy zwiększymy częstotliwość?... Dziś wiem, że takie coś rozpada się na masywne cząstki -- elektron i pozyton... (podstawówka, ogólniak i wczesne lata studiowania Fizyki nie dały tej odpowiedzi) Kolejnym pytaniem bez odpowiedzi były skwantowane orbitale atomowe -- dlaczego elektron łatwiej znajdziemy na orbitalach niż pomiędzy orbitalami?... Odpowiedź jest banalna -- elektron jest falą o określonej długości... [w jakże źle określonym świecie elektron ma określoną długość?!]
Dlaczego (i jak) światło ugina się (bądź załamuje) na granicach ośrodków dowiedziałem się jako kilkulatek -- ale z czasopisma, nie w szkole. Dlaczego (i jak) światło (pozbawione masy) ugina się w grawitacyjnych polach dowiedziałem chyba już z internetu...
-=-
Po tak długich wyjaśnieniach wracam do tematu: - dioda zabierze nam połowę czasu ładowania - prąd skuteczny spadnie do sqrt(0.5) Pojemność akumulatora skrótowo podajemy w Ah, ale pamiętamy o napięciu i czasami podajemy w Wh. Jednak ładując motocyklowy akumulator mówimy tylko o Ah?... Idąc tam 0.5, ale wracając (ten sam kierunek -- zwrot przeciwny) mamy sqrt(0.5)... W wypadku zwykłego ładowania nie ma problemu -- natężenie ładującego prądu jest stałe... Ale problem pozostaje -- czy wystarczy nam podawanie w Ah ładunku przekazanego akumulatorowi podczas ładowania?...
Zapewne odpowiedź jest banalnie prosta -- jak: w ugięciu światła; orbitalowych skokach; promieniowaniu o wyższej energii niż gamma... Niby każdy wie, że elektronowe promieniowanie ma wyższą energię niż fotonowe (co jest wykorzystywane w mikroskopach) ale jednak banalne pytanie pozostawało bez odpowiedzi przez kilka dekad...
Niepoprawnie zadawałem to pytanie? -- do niedawno wmawiano mi, że pozytony (i antymateria w ogóle) są jedynie teoretycznym tworem możliwym do istnienia, ale w realnym świecie antymateria nie występuje... Dodawano przy tym, że być miliardy lat świetlnych od nas coś takiego istnieje, ale prawdopodobieństwo istnienia antymaterii gdziekolwiek szacowano na zero...
Rozstrzygnięcie przywędrowało (w pewnym sensie) od mej matki, poddanej przed wielu laty pozytonowej tomografi emisyjnej, zwanej w skrócie PET...
-=-
Tedy -- jak to jest z tym ładowaniem i podawaniem jedynie Ah... Proszę o niemącenie wypowiedziami typu: wiadomo, że akumulator ma 12V bądź 6V... Proszę o racjonalne odpowiedzi...
Oczywiscie że można, tylko jak sam wyliczyłes - średni prąd będzie około 0.2A, co wymaga 30h na naładowanie 6Ah aku do pełna.
Umiarkowanie dużo, ale jedyne czego bym sie obawial, to że kogoś kopnie w międzyczasie, albo żarówka stół przysmaży :-)
I tu jest róznica między pradem skutecznym a średnim. Zarówke i kabel grzeje prąd skuteczny, akumulator ładuje prąd średni.
Normalnie, z prostownikiem, tzn przy małym napięciu, to prąd samoistnie spada. Przy pomyśle z żarówką 220V jest prawie stały do odłączenia.
A akumulator o nominalnej pojemności 6Ah, po latach używania może mieć znacznie mniej. I być w pełni naładowany po wpłynięciu np 2Ah.
przy "zwykłym prostowniku" masz jeszcze zjawisko, że napięcie z prostownika pulsuje, i prąd płynie tylko wtedy, jak chwilowe napięcie przekracza to na akumulatorze.
Przy ładowaniu "przez żarówkę" to wtedy, jak chwilowe napięcie w sieci przekracza to ~7V na akumulatorze, czyli prawie zawsze. Oczywiscie chwilowy prąd zależy od tej "nadwyżki" napięcia.
J.
W dniu 18.12.2024 o 11:36, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
To tylko Ty baranie tak "ustaliłeś" :)))
W dniu 18 gru 2024 o 12:38, J.F pisze:
Ponad 30h -- dopływają straty. Pozostawienie tego bez nadzoru na 2 doby czyni ów pomysł nierealnym...
Czym zatem jest skuteczny a czym średni?
Czyli do poprawnego określenia wpompowanego ładunku wystarczy podanie liczby Ah?
Co wtedy, gdy chwilowe jest niższe od akumulatorowego? Rozładunek?
Co wtedy, gdy chwilowe jest niższe od akumulatorowego?
Pomijając depresyjny dół sinusoidy...
-=-
Może są jakieś rysunki obrazujące takie ładowanie?... Byłoby mi łatwiej pojąć to i owo...
W dniu 18 gru 2024 o 14:25, Wiesiaczek pisze:
Tak małym prądem musiałbyś ładować od ,,zera'' do pełna ze dwie doby... Zakładając spore zużycie akumulatora i nikłe zapotrzebowanie motocykla, mogłeś trochę podładować, ale nie w godzinę czy w pół...
Eee tam. Szczególnie jak nie ty płacisz rachunek :-)
Np tym.
Tak. Tylko zazwyczaj ładunek, ampero-sekunda, można tez podać w Ah.
Tylko zazwyczaj go po prostu nie znasz - musiałbys zapisywać płynący prąd np co 15 minut na początku, a potem co 30, i sobie podsumować.
Są do tego odpowiednie urządzenia/układy scalone, ale w "zwykłym prostowniku" ich nie masz.
Przez diody prąd w drugą stronę nie płynie :-) Pozostaje prąd samorozładowania akumulatora.
Przy jednej diodzie. Bo można dać mostek, i wtedy pozostają depresyjne przejscia przez 0 :-)
Moze to się nada - nie oglądałem
W dniu 18 gru 2024 o 17:45, J.F pisze:
Żarówa świeci niemal pełnią swej 100W mocy?... Do rachunku należy dopisać możliwość gwizdnięcia żarówki -- jakże deficytowej w PRLi... [zapewne wcześniej gwizdniętej -- z windy bądź hotelu...]
Pomyślę... [gdy zdołam... na razie głowa mi pęka z/od bólu...]
Trzeba by całkować?...
Też pomyślę...
Chyba po zerze...
Dzięki... Wygląda ciekawie...
W dniu 18 gru 2024 o 12:38, J.F pisze:
Nikt nigdy niczego nie ukradnie?...
Żarówkę rozświeca skuteczny?... W przemiennym w obecności pojemności czy indukcji jest jeszcze podział na bierny i czynny?... Bierny jakoś bruździ?...
Czyli mamy zmienne napięcie (ładowanego akumulatora) i stały prąd ładowania?
W dniu 05.12.2024 o 17:21, Wiesiaczek pisze:
Czyli w pysk jednak dostałeś :) Brawo. Dobrze, że nie w oczka :)
Bywało w starych akumulatorach, że ktoś poluzował korki podczas ładowania, lub odkręcił i pod napięciem zdjął klemę, powodując iskrę :)
Mój znajomek tak zrobił...i nowa kurtka do śmieci...bo po 2h miała stylowe dziury, pomimo zmycia wodą z mydłem/natychmiast :)
A niech spróbuje, kopnie go, to się czegoś nauczy :-)
Z natury rzeczy takie ładowanie trzeba robić w pomieszczeniu, gdzie postronne osoby nie mają dostępu.
i razem wychodzi z tego skuteczny ... tylko dzisiaj są bardziej skomplikowane odbiorniki i mają ciekawszy pobór prądu.
Podobnie - kable i transformatory grzeje, a użytecznej pracy nie wykonuje.
Tak. Oczywiscie ten prąd jest pulsujący.
J.
Trzeba. Na szczęscie w normalnym ładowaniu przez większość czasu zmienia się powoli.
Przed też, bo jak spadnie ponizej tych 6V, to akumulator ma wieksze.
W pierwszym zauważ, ze działka ma 5ms, okres ma 4 działki (20ms), napięcie jest przez 2 działki (10ms), a prąd płynie przez 1 działkę z haczykiem.
No i szczytowe napięcie to 20V, więc dość długi czas chwilowe napięcie jest wyzsze niż te 12-14V na akumulatorze ... wlasnie tę 1 działke z haczykiem :-)
J.
W dniu 19 gru 2024 o 11:36, J.F pisze:
Mnie idzie o filozofię, nie o praktyczne liczenie.
Prąd wówczas nie płynie? -- LEDka w szeregu by nie świeciła? (żarówa ma dużą bezwładność)
Przez jakiś czas napięcie duże, więc duży prąd? -- akumulator nie zdoła łyknąć tak dużego, więc czas stracony? Przez jakiś czas napięcie małe, więc prąd nie płynie, bo akumulator ma wyższe, zatem czas stracony? Nie lepsze są z kondensatorami?... Jutuber chyba mówi, że nie tak jest lepiej...
Jak jest w samochodzie? Alternator, 3 diody, brak kondensatorów, ale napięcie regulowane regulatorem na wzbudzeniu?... Czyli nie jest zbyt duże, ale bywa zbyt małe?...
W dniu 19 gru 2024 o 11:30, J.F pisze:
Raczej tak.
Akumulator ładuje średni?...
Skuteczny to suma biernego i czynnego?
Jaki?
Prąd pulsuje tylko dlatego, że napięcie spada poniżej napięcia akumulatora? (powyżej napięcia akumulatora nie ma pulsowania?)
Całkować można różnie. Np sumując tabelkę prądów spisaną co godzinę :-)
Prąd nie płynie, to ledka nie swieci wtedy.
To nie tak działa. 20V na uzwojeniu transformatora bez obciążenia, na akumulatorze powiedzmy 14V bez ładowania, 6V nadmiaru, i jak to wszystko połączysz, to się okaże jaki prąd płynie.
Zależy od oporu trafa, indukcyjności, charakterystyki akumulatora - bo wolę nie pisać "oporu wewnętrznego", charakterystyki U-I diod prostowniczych, oporu kabli, styków.
Nie wiem czy on tam na filmie pokazał napięcie na oscyloskopie w czasie ładowania, ale przykładowo to może być tak, że po połączeniu napięcie szczytowe z prostownika spadło i jest np 15.5V, napięcie na akumulatorze tyle samo, i płynie wtedy 15A. Chwilowo.
Poniekąd. Może nie tak całkiem, może akumulator woli taki mocno pulsujący prąd zamiast stałego ... a może odwrotnie - nie lubi ...
Jak masz gdzies (nie do ładowania akumulatora) prostownik i kondensator wygładzający, np w "żarówce LED" czy zasilaczu do laptopa, to jest analogicznie. Kondensator ładuje się do napięcia szczytowego, po czym napięcie w sieci spada, i prąd z sieci przestaje płynąć. Napięcie na kondensatorze spada sobie zgodnie z poborem prądu przez obciązenie ... i po upływie niecałego pół napięcie w sieci robi się wysokie. Jak przekroczy napięcie kondensatora, to płynie prąd, aż do osiągnęcia maksimum napięcia z sieci. Prąd płynie duży i krótko.
Poniewaz to jest szkodliwe, to obecnie wymaga się od większych urządzen, aby pobierały prąd sinusoidalny. Ale "zarówka LED" czy zasilacz do laptopa może się jeszcze nie łapią, i biorą jak napisałem.
Akurat w przypadku ładowania akumulatora, to ten kondensator ma sens mierny. Napięcie na nim nie wzrosnie mocno w sczycie, bo akumulator mocno obciąży transformator. A potem spadnie trochę, a akumulatorowi to wystarczy, aby prąd spadł mocno - bo tu kazdy ułamek V się liczy.
6 diod. I trzy fazy. Przez co mniejsze tętnienia napięcia są bez obciążenia. I spora indukcyjność uzwojeń alternatora, co wygładza/stabulizuje przebieg prądu.Tak jest.
J.
W praktyce to jednak nieco inaczej wygląda. Akumulatora nie ładujemy "od zera", bo taki akumulator (kwasowy) byłby już tak czy inaczej martwy. I nie potrzebujemy naładować do 100%, tylko troszeczkę - tj. wystarczająco aby odpalić pojazd. W tym kontekście, awaryjny patent z żarówką nie jest taki zły, abstrahując od dyskusyjnego bezpieczeństwa takiego rozwiązania.
Mateusz
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required