Akumulatorki Ni-MH AA i AAA Green Cell

Dec 02, 2024 Last reply: 1 rok temu 150 Replies

????

Do gniazdek to się dziś jakies 1.5mm2 daje, producent się stara dać

1.4mm2 czy 1.3, i mówi, że to się mieści w tolerancji w/g normy, czy to przepusci bezpiecznie 16A, to musisz się doszukać.

Ale oświetlenie ... już nie trzeba liczyc na żarówki po 100W. Kabel mógłby być cieńszy ... ale czy takie robią/używają ... aż się prosi zaoszczędzić :-)

2400/230 = 10.4A

Jakoś tak.

A gdzie tam - akumulator zabierze 14V z gniazka, na żelazku ciągle będzie 216V, a moze i 239V. Prąd spadnie niewiele, i będzie się grzało mocno. No chyba, ze dioda jedna, to zredukuje grzanie o połowę.

Jak rozkręcimy, to można się podłączyc pod "spiralę"/element grzejny i nie psuć.

A nie lepiej prostownik sobie kupić ? :-)

J.

W dniu 13.12.2024 o 12:09, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:

Chce wam się tak pieprzyć o niczym?

Obserwuję wasza dyskusję i widzę, że żaden z was nie ogarnia tematu.

Wyjaśnię więc o co chodzi moi drodzy elektronicy...

Ładownie akumulatora motocyklowego jest jak najbardziej możliwe, z tym, że należy liczyć się z niską sprawnością tego procesu. Uzyskanie 0.5 A nie jest problemem i naładuje akumulator 6Ah spokojnie, ale trzeba się liczyć ze stratami na żarówkę. I wychodzi, że ok. 95% pobranej mocy tracimy na światło, które niekoniecznie jest nam potrzebne.

No, ale te 100W przez 10 godzin da się przeżyć, to już kombinowanie z akumulatorem samochodowym i żelazkiem jest zwykłą głupotą (chociaż, jak kogoś stać?).

Wniosek? W moich warunkach było to tanie i dobre rozwiązanie ale jeśli chcecie to rozpowszechniać to się nie da!

Sprawność rzedu 5 % dyskwalifikuje to rozwiązanie chociaż w amatorskich warunkach może się sprawdzić.

Dlatego nie ma sensu rzeźbić, liczyć, kombinować bo sprawa jest oczywista (dla tych co po szkole) i nie ma co tu rozważać.

Amen! :)

W dniu 13.12.2024 o 14:52, Wiesiaczek pisze:

...

Sorry, ale żeby się nikt nie czepiał, poszło z nieaktualną sygnaturką bo dopiero wpadłem do stolicy.

Ta jest aktualna :)))

-- Wiesiaczek - dziś z DC "Ja piję tylko przy dwóch okazjach: Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" ® Niech żyje POLEXIT! I salwa Ukrainie!

Wiele informacji, które przekazują polskie i amerykańskie media oraz przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony USA i Rzeczpospolitej Polskiej.

[...]

Zapewne sprawność dla posiadacza nie jest problemem ... szczególnie jak to raz na rok.

ale polecic nie polecimy, z uwagi na możliwość porażenia.

teraz o żarówkę 100W trudniej :-)

Można kondensator, można dławik ...

Potrzebne, bo ostrzega :-)

10kWh to ile teraz kosztuje? z 15zł ... a ładowarka 50-100 :-)

Jak ktos ma diodę w szufladzie, to może ma i transformator.

A dzis - trzy stare ładowarki od telefonów :-)

Enter :-)

J.

...

Z samego trafo nie zrobi 0,5A. Pomysł z diodą i żarówką wydawać się może świetny jakby nie to, że jednak potencjalnie niebezpieczny. Ale tak całkiem niebezpieczny nie jest bo jak się dobrze aku podłączy z jednej strony pod zero a z drugiej przez żarówkę to tam nigdzie nie będzie niebezpiecznego napięcia.

Sękowski opisywał "prostownik/diodę" elektrolityczną. Można zrobić ze starej puszki :-)

Aczkolwiek nie wiem, czy 12V wytrzyma.

Wystarczy, że sie cos rozłączy, i zarówka może porazic prądem 0.5A, a przez moment to znacznie większym ...

J.

On Fri, 13 Dec 2024 18:48:05 Jarosław Sokołowski:

Tej informacji nawiasowej mi brakowało. Ale czy faktycznie w żelazkach używa się konstantanu? Brzmi trochę... drogo. Spodziewałem się tam jakiegoś aluminium albo stali czy nawet żelaza.

Mateusz

Pan Mateusz Viste napisał:

Żelazo było w żelazkach z duszą, stąd zresztą nazwa. Aluminium, w tych na prąd, brzmi mi raczej drogawo. Technologicznie nie jest łatwo zrobić grzałkę z jednego z najlepszych przewodników. Niekoniecznie jest tam konstantan, może być kanthal. On faktycznie ma sporo żelaza, ale zależność oporu od temperatury ma on bliższą konstantanu niż czystego pierwiastka. Kiedyś "spiralę do żelazka" dało się kupić w każdym gieesie. Niedrogo. Pieron wie z czego była. W grę wchodzi jeszcze chromonikielina.

W dniu 13.12.2024 o 19:19, J.F pisze: ...

Gdybyś się posłuchał i poszedł do jakiejś szkoły elektrycznej, to byś takich bzdur nie pisał. Chociaż w sumie powinna wystarczyć podstawówka :)

-- Wiesiaczek - dziś z DC "Ja piję tylko przy dwóch okazjach: Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" ® Niech żyje POLEXIT! I salwa Ukrainie!

Wiele informacji, które przekazują polskie i amerykańskie media oraz przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony USA i Rzeczpospolitej Polskiej.

W dniu 13 gru 2024 o 19:19, J.F pisze:

Zwyczajne używanie żarówki też tym grozi.

Dlaczego takim? Napięcie przez człowieczą rezystancję -- wewnętrzna jest mała, ale naskórna tak duża, że delikatne dotknięcie fazowego przewodu nie zabije...

Pewien człowiek mył kotły, był spocony -- zabiła go lampa zasilana 12V DC... Pod prysznic bym dał co najwyżej 5V DC z baterii -- nie z zasilacza, choćby najwyższych lotów...

Na razie prysznic rozjaśniają mi LEDki napędzane płynącą wodą...

-=-

Chcemy czy nie -- zasilacze konstrukcji opisanej przez Wiesiaczka były stosowane. Miały nikłą sprawność (Wiesiaczek właśnie odkrył Amerykę przed nami!) i niekoniecznie były bezpieczne, ale były tanie...

Kilkanaście lat temu wdziałem taki zasilacz do... komórki GSM...

Dziś dookoła siebie mamy tanie zasilacze wiadomej konstrukcji, ale ćwierć wieku temu było inaczej...

W garażu mam zwyczajny, transformatorowy prostownik... (którym potrafiłem ładować nie kilka godzin, ale kilka tygodni; teraz nie mam elektryczności w garażu -- mam i ten prostownik, i jakiś akumulator do testów/zabaw)

Półamperowym prądem można naładować zdechły 6Ah na 6V, ale trwać to będzie pół doby... Taki akumulator jest lekki, więc można go zabrać do domu... [najlepiej do kuchni bądź łazienki, albo do pokoju z małymi dziećmi...]

-=-

Pisanie o sprawności w kontekście żarówki jest żartem? -- żarówka na widzialne światło przerabiała do kilku % dostarczanej energii. (im wyższa moc żarówki tym wyższa sprawność i krótsza żywotność?)

Jarosław Sokołowski napisał(a) :

Spierałbym się. Widziałem wodę w płynie o temperaturze -17C. Przy tzw. normalnym ciśnieniu.

Tak. Połączenia płynów są fascynujące. 100ml spirytusu zmieszanego z

100ml wody nie da 200ml wyniku lecz zauważalnie mniej.

Pan Zbyszek napisał:

Nie ma co się spierać. Przechłodzenie dotyczy każdej substancji, ale my teraz nie o tym. Przechłodzenie wody można obserwować bardzo łatwo. Butelka wody minieralnej (gazowanej) pozostawiona w spokoju na mrozie nie zamiarza. Ale wystarczy ją odkręcić lub mocno uderzyć nią w coś twardego, a w ułamku sekundy zamienia się w lód.

Najlepiej jest zmieszać 38 gramów spiritusu z 62 gramami wody. Wtedy efekt będzie zauważalny najbardziej. Tę pożyteczną wiedzę zawdzięczamy Dymitrowi Iwanowiczowi Mendelejewowi, który naukowo zbadał, jaką moc powinna mieć wódka, żeby najlepiej wchodziła. Tego tematu dotyczyła jego praca doktorska. Car, w podzięce za tak ważne dla ojczyzny odkrycia, mianował go ministrem do spraw wódki z całkiem grzeczną pensyjką. Tak zabezpieczony materialnie Dymitr Iwanowicz mógł wreszcie zająć się swoim hobby, jakimiś tablicami pierwiastków czy innymi głupotami.

W dniu 15 gru 2024 o 00:10, Zbynek Ltd. pisze:

Przechłodzona... Jedno ukłucie -- trzask, plask, 0°C...

Litr_dużych_kamieni + litr_piachu nie daje dwóch litrów...

W dniu 15.12.2024 o 00:10, Zbynek Ltd. pisze:

Ha, to już wiem dlaczego większość wódek ma 40% a nie 50% :)

Jarosław Sokołowski napisał(a) :

I to w bardzo widowiskowy sposób.

Trochę czasu poświęciłem ostatnio na szukanie, ale nigdzie nie znalazłem takiej proporcji. Zawsze tylko jako przykład kontrakcji podawano 50/50, w wyniku którego otrzymujemy 0,96 sumy. Być może masz rację.

Jeżeli to dotyczyłoby najbardziej powszechnej zawartości 40%, to podana przez Ciebie proporcja musiałaby mieć wskaźnik aż 0,90. Wtedy z 95% spirytusu uzyskamy 40% wódkę. Bo jeśli 50/50 i 0,96 to osiągniemy 49,5%.

Żeby było w zgodzie z tematyką, to nierozcieńczony płyn stosujemy zewnętrznie do przemywania styków ;-)

W dniu 13 gru 2024 o 13:11, J.F pisze:

Jeśli jest mocno rozładowany, czyli ma niskie napięcie...

Zwykle nie potrafi.

Pan Zbyszek napisał:

Drugi kandydat do przechładzania to tiosiarczan sodu. Kiedyś łatwo dostępny jako utrwalacz fotograficzny. Podgrzane kryształki zamieniają się w ciecz i tak to pozostaje po ochłodzeniu do temperatury pokojowej. Potem wystarczy wrzucić kryształek, by to wszystko zamieniło się w ciało stałe, a temperatura podniosła się do ponad 40 stopni.

Rację ma Mendelejew. Proporcja opisana jest jego pracy doktorskiej, tam najlepiej szukać.

Równie proporcje wagowe 4:6 to już chyba w ukazie ministra Mendelejewa. Jednak gdy brany jest nieidealny spiritus 95-97%, to faktycznie efekt może być bliski ideału.

W dniu 13 gru 2024 o 13:23, J.F pisze:

Napełnisz wiadro wlewaniem 1 kropli wody tygodniowo? -- parowanie przeszkodzi... Podobnie z żelazkiem itp... Rzecz jasna jednym chluśnięciem też źle -- bo wylejesz/rozbryzgasz sporo...

0.5A i 0.5 sinusoidy skutecznego 253V -- 60W?... Nie nagrzejesz...

Dioda więcej niż 600mA nie puści?... ;)

Dostaniesz dotację?... ;) Włącz kreatywność... ;)

W dniu 5 gru 2024 o 23:09, Arnold Ziffel pisze:

Ja. :) Lidl, Pepco, Jysk... AA i AAA oraz pastylki CR2032...

-=-

W necie też kupuję... Właśnie kupiłem LIRyczną ładowarkę -- 5,27 pln... LIRyczne pastylki też chyba kupię...

W dniu 15.12.2024 o 12:54, Jarosław Sokołowski pisze:

Pokręciliście ostro. To, co jest napisane na butelce, to procenty objętościowe. W zasadzie parametr reklamowy, coś jak PMPO w elektronice.

40 owych "procentów" to 40 ml bezwodnego etanolu rozcieńczone do 100 ml roztworu. Policzcie sobie stężenie procentowe takiego roztworu, i stanie się jasne, dlaczego stosowana jest taka dziwaczna jednostka :-)

P.P.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required