Ataki hakerskie

Dec 05, 2024 Last reply: 1 rok temu 45 Replies

Od wtorku jest zhakowane MPK w Krakowie. A Wam się udaje się unikać odstrzał na Wasze kompy i serwery?



Robert


W dniu 2024-12-05 o 18:59, pytajacy pisze:

Mój roboczy komputer 'widział sieć' pierwszy i ostatni raz kilka lat temu przez kilka/kilkanaście minut tylko z dwu powodów:

- aby po instalacji Windows zlikwidował wszystkie wykrzykniki na liście sprzętu pobierając sobie brakujące sterowniki,

- Builder 2010 odmawia współpracy dopóki się nie zarejestruje.

A na tym z którego piszę wydaje mi się, że nie mam nic co by mnie zabolało, jakbym nawet wszystko stracił. P.G.

W dniu 5.12.2024 o 18:59, pytajacy pisze:

Siedzę na Ubuntu najnowszym i mam spokój, oczywiście aktualizowany na bieżąco no i żadnego śmietnika nie instaluję.

kopię ważnych plików robię na NAS'ie, tylko po sieci lokalnej. Raz na tydzień kopia NAS robi się na drugim starszym NAS'ie. Hasła wszędzie mam zabezpieczone KeepAss'em + yubico i 2FA gdzie tylko się da.

in <news:vispmc$81o$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user pytajacy pisze tak:

Prywatne kompy? Ten komp do internetu bankowego jest tak silny jak Firefox.

Aktualizuję Firefoxa. Jedyny program który aktualizuję. Tylko Firefoxa przepuszczam w firewallu.

W dniu 05.12.2024 o 21:47, PiteR pisze:

A używacie w ogóle programów antywirusowych?

in <news:vit5e6$81o$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user pytajacy pisze tak:

ja nie używam.

W windows jest wbudowany antywirus. Wykrywa. Często zbyt dużo. np programy od pana Nirsoft.

nie wyłączam go.

W dniu 05.12.2024 o 20:34, Janusz pisze:

A ja tam na diesla nie narzekam....

Z cyklu rozmowy pierwszolistopadowe.

Adam

W dniu 2024-12-05 o 22:20, pytajacy pisze:

Program antywirusowy jest jak dodatkowe zabezpieczenie w samochodzie. Zawsze jakieś utrudnienie dla potencjalnego włamywacza. Co będzie tracił czas na łamanie dodatkowych zabezpieczeń jak komp obok nie ma nic oprócz Defendera i to mocno obciętego bo wqrwia przy stronach XXX :-P

in <news:viubnj$kl4$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user DaNsOuNd pisze tak:

boh jeszcze przepuszczać ruch www przez antywirus. Masochizm.

W dniu 5.12.2024 o 22:20, pytajacy pisze:

Nie.

Najlepszy antywirus to własny mózg. Najczęstszym przypadkiem włamania jest otworzenie furtki przez samego użytkownika, albo brak aktualizacji systemu lub firmware, ale to też wina użytkownika.

Zgadzam się, nic nie zastąpi mózgu. Ale program antywirusowy jest super dodatkiem, ale coś lepszego niż Microsoft-u. Mam pocztę firmową w zewnętrznej firmie hostingowej, i wszelkie załączniki z wirusami przechodzą jak nóż w masło. Między innymi dlatego chwalę sobie program antywirusowy, nie wyobrażam sobie życia bez niego.

Przez kilka lat, miałem pocztę firmową na google i tam faktycznie było miodzio: super filtrowanie spamu, zero podejrzanych załączników. Ale jak się skończył okres darmowy to dali zaporowe ceny dla mnie, tzn. wszyscy mieli taką samą cenę ale stwierdziłem że to zbyt drogo i zrezygnowałem.

Natomiast na Interii nawet trzymają poziom i raczej nie zdarzają się mejle z podejrzanymi załącznikami. A po opłaceniu abonamentu nawet bardzo dobrze działa filtr antyspamowy.

Jak to mówią: bądź czujny jak pies podwójny.

Robert

W dniu 07.12.2024 o 20:36, pytajacy pisze:

Trudno będzie :)

formatting link
To z 2023 ale w 2024 Defender jest jeszcze lepszy.

W dniu 07.12.2024 o 22:37, Pixel®🇵🇱 pisze:

Może wśród darmowych antywirusów, to Defender jest najlepszy. Idąc tym tropem, to można stwierdzić że po co kupować Windowsa jak można używać darmowego Linux-a.

W dniu 07.12.2024 o 23:19, pytajacy pisze:

To nie tak :)...płatne nie tyle są lepsze, co mają lepszą reklamę, abyś je kupił :) BTW, mam trochę kompów "pod sobą" i od kilku lat, mając płatne programy w żadnym logu nie znalazłem zagrożenia (zasada, nie otwieramy "chorych załączników" + ogólne zasady używania komputera). Od co najmniej 3 lat niektóre firmy zrezygnowały z płatnych programów. Niektóre nadal kupują ale wirusów jakoś nie widać :)

W dniu 07.12.2024 o 23:46, Pixel®🇵🇱 pisze:

Wiem że teraz już nie ma takich wirusów jak kiedyś. Teraz są mejle z dziwnymi załącznikami, które otwierają furtki. Swego czasu miałem wątpliwą przyjemność bycia firmowym administratorem i wiem jak użyszkodnicy potrafią się zachować, dlatego uważam że obecnie nie wyobrażam sobie funkcjonowania firmy bez antywira na stacjach roboczych czy na serwerze. Osobiście przeżyłem co się dzieje jak "wirus" wpadnie do firmy i położy całe funkcjonowanie firmy. Współczuje chłopakom z MPK. Wiadomo że nie ma 100% zabezpieczenia. Ale podali w informacjach że wtedy otrzymali dużo zainfekowanych mejli, ktoś kliknął i po ptokach. Pewnie, jak to w Polsce, oszczędzali na czym się da i jest efekt.

A przy wyborze antywira nie kieruje się reklamą, tylko doświadczeniem moim i administratorów.

Ja też. Całej firmy nie ubiło, ale trochę poinfekowało. Tragedii nie było.

Ciekawostka: to była firma produkująca oprogramowanie antywirusowe. Jeden z chłopaków przypadkiem odpalił wirusa i pooooszło zanim się zorientował. BTW, obecnie to znana postać w świecie cybersecurity (i nie ujmuję mu niczego, wpadki zdarzają się każdemu).

Normalnie wirusy były odpalane tylko na wydzielonych "namnażarkach" (fizyczne komputery, to były czasy jeszcze przed wirtualkami). Była też zasada, że wszystkie próbki, które gdzieś latały po firmie, miały mieć zmienione rozszerzenie, żeby nikt tego przypadkiem nie odpalił. Ciężko oczywiście tego upilnować.

Z drugiej strony, na lata mojej pracy tam stało się to tylko raz, więc może jednak nie tak ciężko.

Mi się też to kiedyś zdarzyło, choć na odizolowanym komputerze. Do tego to był mój... może nie "wirus", bo nie namnażał się, po prostu szkodliwy kod. Nie planowałem go oczywiście nigdzie dystrybuować, po prostu chciałem sprawdzić pewną koncepcję, tylko w bezpieczniejszych warunkach niż się kliknęło. No i cóż, koncepcja była słuszna, trochę danych poszło.

W dniu 08.12.2024 o 00:34, pytajacy pisze:

Przy obecnie "królującym" Windows 10/11 po tysiącu aktualizacji, zainfekowanie jest coraz bardziej trudne. Microsoft przez 20 lat poczynił jednak pewne kroki, żeby nie dochodziło do tego. Do tego doszła ochrona od strony przeglądarki + zabezpieczenia lokalne, praca na koncie usera a nie administratora (ograniczenia) i parę podobnych. To już nie to co kiedyś przy XP. Oczywiście, jak bardzo chcesz, to sobie zainfekujesz system ale samo się to nie dzieje, podobnie jak chcesz uciąć sobie palec, to sobie utniesz i żaden antywirus Ci tego nie zatrzyma, co najwyżej "krzyknie" że już jest "po zawodach" :)

Chyba że masz taką piłę:

formatting link

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required