Żyrandol w wersji ze ściemnianiem.

Sep 03, 2024 Last reply: 1 year ago 160 Replies

A, w ten sposób.

Ale jest ta różnica widoczna, w badaniach siatkówki po śmierci? Inny skład chemiczny receptorów, inna budowa komórek?

Czyli mówisz, ze i między mężczyznami mogą być różnice postrzegania? Bo inna wersja genu?

Hm, czy z tego wniosek, ze daltonizm u kobiet jest dużo rzadszy ?

J.

Raczej chodziło o nietrwałość, cen nie pamiętam.

Tylko wiesz - podejrzewam, ze żarowki kosztowały niedrogo, a nawet tanio. Przynajmmniej jak na amerykanskie zarobki.

Wiec raczej nie koszty żarówek były przyczyną tej chęci.

Może wymiana uciążliwa, sufit np 3m, trzeba drabinę taszczyć.

J.

Pan J.F napisał:

W warunkach monopolu już nie trzeba.

Trzeba pytać konsumenta. Na Śląsku ludzie klęli, że nie tylko telewizor nie działa, ale nawet żarówki ledwie świecą. Pewnie byli i tacy, jak p.Marek, co się cieszyli z oszczędności na zakupie żarówek, ale to mniejszość. Natomiast sto lat temu mogło być inaczej, ludzie mało jeszcze wiedzieli o nowych technologiach.

Pan J.F napisał:

Moc jest proporcjonalna nie do napięcia, ale do jego kwadratu. To jedna czwarta ze 150W, czyli 37 W. W uproszczeniu, gdyby opór włókna był liniowy. Nie jest, zimny wolfram lepiej przewodzi, więc jednak trochę więcej niż 37 W. Za to świeci słabiej niż 25 W.

Wzrok ma charakterystyke logarytmiczną, "na oko" różnice nie wydają się tak duże. Ale są. Za to Amerykany cieszą się jak dzieci, że im ta żarówa daje światłość wiekuistą. Warto było targać w walizce przez ocean.

Pan J.F napisał:

Tu powinien ktoś zadać słynne pytanie: ilu użytkowników Usenetu potrzeba do wymiany żarówki? Akurat w Ameryce takie umiejętności uznawane są za wysokie kwalifikacje.

Tylko wiesz, ja to słyszalem w innej wersji - wynajmujesz mieszkanie, to ma być zdatne to zamieszkania. woda w kranach, krany nie kapią, odpływy drożne, w gniazdkach jest prąd, oswietlenie działa, itp. Jak cos nie działa, to jest "cieć", co ma naprawić.

Dodaj, ze faktycznie może być nieco wyższy sufit, a tobie niepotrzebna drabinka, z którą np za rok przy wyprowadce, nie ma co zrobić. I jeszcze np wszystkie krzesła na kółkach - spadniesz, rękę złamiesz, własciciela pozwiesz na pół mln $ ..

J.

nie jest liniowy ... ale chyba faktycznie nie doszacowałem ubytku mocy. Powinno byc mniej niż połowa ... 60W, 50W?

A ze projektowana na 150, to wiele swiatla z tego nie będzie :-(

No ale to trzeba wiedziec/wierzyc, ze wiekuista, i jeszcze miec się z czego cieszyc:

-zarowki takie drogie? prawie na pewno nie.

-zarobki takie małe? Być może, w gronie polskich imigrantów.

-tak często się przepalają? Powątpiewam.

-wymiana taka uciążliwa? Byc może.

J.

Racjonalizujesz tak, aby firmie zrobić dobrze, i sobie. a nie obywatelowi :-)

Mogło być inaczej, ale 1000h to dosc sporo. Choć zarówki pewnie były relatywnie droższe ...

J.

...

Mnie się chyba tylko zabrudził i też się zastanawiam czy nie będzie taniej kupić nową drukarkę niż dać do wyczyszczenia i wymienić tonery. A jeszcze się te oryginalne tonery nie skończyły całkiem :-)

Komórki są takie same, receptor jest inny.

Prawdopodobnie niezauważalne. Widzisz to, co Twój mózg zinterpretuje. W XIX wieku były badania których celem było stwierdzenie, ile odcieni rozróżnia człowiek. Wynikało z nich, że wszyscy mężczyźni widzą podobnie i rozróżniają 6 do 8 milionów odcieni (im starszy chłop, tym mniej). U kobiet liczba rozróżnianych odcieni różni się osobniczo i nie dało się zbadać ile ich jest. Dalszym badaniom poddawano tylko mężczyzn, badacze uznali, że "baby gadają bzdury". Dopiero po Human Genome Project zrozumieliśmy, że rzeczywiście kobieta widzi inaczej.

Jest skrajnie rzadki.

P.P.

W dniu 19.09.2024 o 18:24, Jarosław Sokołowski pisze:

A emitowana energia jest proporcjonalna do czwartej potęgi temperatury włókna. Zakładając, że to ciało doskonale czarne, dla wolframu przybliżenie nie jest złe.

P.P.

Ale ma inne podstawy do interpretacji ... no dobra, my jestesmy gruboskórni, może i widzimy cos inaczej, ale nie potrafimy opisać :-)

O tych kobietach to słyszało sie od dawna.

Moja nauczycielka wspominała zajęcia na studiach z kolorymetrem, gdzie trzeba było pokręcic i zrównać kolory. Kręciła ona, kręciły koleżanki - no nie chcą się zrównnać. poprosiły kolegę - w moment ustawił. Tzn on tak mówił. Patrzą one - no jak zrównane, jak całkiem inne.

Ale wynik mu wyszedł taki jak trzeba :-)

Widać mężczyzna zaprojektował ten kolorymetr :-)

J.

[...]

Jest dokładnie tak, jak napisałeś. Wielokrotnie to zauważałem na zajęciach z chemii analitycznej. Dowcip polega na tym, że w kolorymetrze ustawia się jednakową jasność tego samego koloru, umiejętność rozróżniania kolorów nic nie daje. Widać, że gorsze rozróżnianie luminancji jest ceną za lepsze rozróżnianie koloru.

P.P.

Pan Paweł Pawłowicz napisał:

To znane prawo fizyki, niezmienne. Obok tego są "prawa techniki", które daje się kształtować. Najpierw skręcenie drucika w sprężynkę, potem spirala dwuskrętna, atmosfera gazów szlachetnych, w kóncu efekt halogenowy, wszystko to sprawiło, że pozostając przy tym samym tysiącu godzin, spiskującym firmom udało się podwyższyć temperaturę powierzchni emitującej światło, a tym samym podnieść efektywność.

Pan Paweł Pawłowicz napisał:

Mam znajomego lekarza radiologa. Wybitny, konsultant krajowy, jeden z lepszych speców w Europie. Ma w domu wielki monitor, przysyłają mu trudne przypadki, a on widzi to, czego inni nie widzą. Zdjęcia są takie, jak oldskulowy rentgen. Pytam go, czemu nie używają sztucznych kolorów do pokazywania różnic. Mówi mi: my widzimy odcienie, a tych odcieni w obrazie jakiegoś nowotworu jest mnóstwo, może więcej niż kolorów.

Pan J.F napisał:

To jest rola wniosków racjonalizatorskich. A tu chodzi o "racjonalizację" w sensie "tłumaczenia" (sobie lub komuś, że coś ma sens). Monopolista tłumaczyć się nie musi.

Kosztowały po kilkanaście złotych, czyli faktycznie dużo, ale nie aż tak to było ważne, bo wtedy wszystko było drogie. W każdym razie Ślązak mógł sobie pomarzyć o tym, że mu się żarówka przepala od zbyt jasnego świecenia.

A, myślałem, że chodzi np racjonalizację żywotności zarówki, albo racjonalizację produkowanych typów ...

Przedwojennych?

Aaa, to chyba socjalistycznych zl.

Aż tak to nie pamiętam. Stabilizatory do TV istotnie bywały. Na Śląsku prądu raczej nie powinno brakować. Tak ogółem, bo w miarę rozrostu miejscowosci i urządzen elektrycznych, może sieć nie wyrabiać.

J.

Ja mężczyzna, to może nie rozumiem problemu, ale jak kolor ten sam, to zrównanie luminancji nie jest problemem. Szczególnie, jak obszary graniczą ze sobą, i po prostu ta granica wtedy znika.

Gorzej, jak kolory są inne, szczególnie kompletnie inne, a czasem i tak trzeba określić luminancję. Chocby przy określaniu czułości ludzkiego oka dla różnych kolorów.

Trzeci typ to może być okreslenie koloru. Masz przedmiot, dobierasz składowe RGB źródła, aby był taki sam kolor, a tu baba, co ma 5 rodzajów receptorów :-)

J.

jasności rózne?

Prawie na pewno nie. Jak mają nowoczesny sprzet, to nie wiem jaki tam przetwornik - 8 bit,

10, 12 ... A monitor ma 8, 10, 12, 16 ?

inna sprawa, że pokolorowanie powiedzmy 1024 poziomów nie jest takie proste. Ale czy lekarz odróżni tyle poziomów?

Natomiast ... być może jest sens zrobic zdjęcie w 3 rentgenowskich pasmach i poskładać.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required