Jeden kołek, jeden sterownik :-)
Jeden kołek, jeden sterownik :-)
Sterownik w chmurze może być? :-)
Awaria prądu jest akurat zjawiskiem powszechnym, przed którą każdy sensowny instalator IH się zabezpiecza.
Wystarczyło napisać awaria sieci. Proste rozwiązanie - nie używać sieci.
Tak tak, dopisz 7) sprzątaczka.
Jeden kołek, jeden sterownik :-) i wolne bzdury :-)
No właśnie, nie można mu odmówić pewnej racji niekiedy.
O, a jak? Ja mam w domu jakiś zrobiony na kolanie UPS do pojedynczych krytycznych obwodów (pompa obiegowa i światło w kiblach itd), ale prawdę mówiąc automatyki mi on nie zabezpiecza bo i po co. Awaria automatyki nie powoduje detonacji budynku (awaria pompy poniekąd mogłaby).
To zaczyna być coraz trudniej.
Zaraz wymyslisz, że najprościej pociągnąc kabel od wyłącznika do żarówki.
A na wszelki wypadek, jak by ten wyłacznik żarowki miał przy okazji spuszczać wodę w kiblu, to i drut do kibla. No i do wentylatora jeszcze. I może do zaworu wody w prysznicu.
O cholera.
Pełny graf wychodzi. A miedź droga.
No ale co zrobić, niezawodność systemu wymaga pieniędzy.
Też.
Świat ludzi chcących robić automatykę sterowania silosami rakiet jest faktycznie skomplikowany. Całe szczęscie w przeciętnym domu, jak się trawa sama raz nie podleje, nie odparuje pół kontynetu. Daje to niejaką nadzieję, że awaria centralnego serwera nie jest jednak czymś tak straszliwym, że aż trzeba cały system przeprojektować.
W dniu 14.01.2024 o 21:45, heby pisze: ..
Brak światła w całym domu w przypadku nieuchronnej awarii centralnego sterowania jest wystarczającym powodem by sterowanie rozproszyć.
Jak się ..owo zaprojektowało to trzeba przeprojektować.
Dla io: to właśnie ten moment w dyskusji z Sebą, w którym już można tylko wzruszyć ramionami.
Może żeby podświetlić fajnie tę wodę przepływająca przez te baterie.
Hmm mógłbyś rozwinąć tą myśl?
Też tak uważam. W końcu io ma tylko jakieś absurdalne problemy z gatunku awaria czegoś powoduje brak światła w całym domu.
Im dalej ta absurdalna dyskusja drepta, tym bardziej widac że biedny HA niczemu tu nie winień, to tylko problem właściciela i jego dziwacznych pomysłów.
W dniu .01.2024 o 22:02 io snipped-for-privacy@op.pl.invalid> pisze:
Też mam HA i piszesz pierdoły. Jak awaria HA może Ci zrobić blackout w domu? Przecież te wszystkie akcesoria smart wpinane do HA są dokładane do tradycyjnych instalacji, które robił elektryk czy hydraulik. W domu nadal są normalne druty, rury, łączniki i inny osprzęt elektryczny. Gdy nie ma HA to wszystko działa po staremu, jak za PRL'u. Gdy jest HA to możesz sobie migać światłem zdalnie, wg harmonogramu, wg wschodów i zachodów słońca czy co tam sobie wymyślisz. Możesz zliczać zużycia wody, prądu na każdym obwodzie/kranie osobno. Aby to zrobić za pomocą tradycyjnej elektryki trzeba by wydać dodatkowe $$$ na miedź i osprzęt. Jak się HA zawiesi to co najwyżej będziesz miał dziurę w statystykach, ustawiona zmywarka i tak ruszy z praniem o odpowiedniej godzinie, brama zamknie się po naciśnięciu pilota, woda w kiblu popłynie po naciśnięciu spłuczki. HA to mega rozwiązanie, dla mnie, amatora bije wszystko co jest teraz dostępne o lata świetlne.
TG
Hipoteza robocza jest taka że:
1) io nie wie, że wyłącznik światła smart działa jak normalny nawet po utracie łączności2) io "zapomniał" wstawić druty 230V od wyłaczników do żarówek
W obu wypadkach to oczywiście wina "pieprzonego HA".
Nie ma obowiązku używania wyłączników hybrydowych, Io może mieć instalację w oparciu wyłącznie o łączność a nie manual. Skoro w XXI nie można zawierzyć technologi by mogła być zdalna to tylko gorzej dla technologii a nie io.
Jaki normalny? Normalna to jest automatyzacja.
Jakich wyłączników? Nie po to robię automatyzację by załączać wyłącznikami.
A czego? Że PRL odszedł i trzeba zrobić system niepodatny na awarię centralnego sterownika?
Rozumiem takie podejście, bo było ono również moim założeniem jak projektowałem własny system 10 lat temu. Też nie mam manualnego overdrive, w przypadku uszkodzenia centralnego sterownika nie mam oświetlenia*. Parafrazując powiedzenie lorda Flockhard'a jest to ryzyko, które jestem w stanie ponieść.
*- Oczywiście mogę wywalić moduły w puszkach i przewody 230V podłączyć bezpośrednio pod te same wyłączniki i mieć 100% mamual. Ba mogłem nawet tak skonstruować owe moduły aby były logicznie odseparowane od centralnego sterownika ale to by się kłóciło z założeniami ducha nowoczesności.
Jest normalny, ponieważ steruje żarówką 230V. I jest zautomatyzowany bo pozwala na sterowanie zdalne z dowolnego systemu. Dwa w jednym.
Przykładowo ten:
Jak chcesz większy wypas dla szpanu przed rodziną to:
Jest co najmniej kilka rozwiązań tego typu, większośc w pełni możliwa do użycia hobbystycznie we własnych systemach.
Istotne jest to, że działanie "po staremu" czyli po kablach 230V, bez względu na to, czy to system centralny, rozproszony czy własny, jest kluczowe.
Wiec robisz coś absurdalnego.
Czy Twój plan zakłada, że żarówke w kiblu zapalać się bedzie z telefonu, a nie wyłacznikiem? A co jak dwójka przyciśnie, a appka się popsuje?
Bo ja mogę oba kanały używać tak samo wygodnie. A jak padnie smart, to mogę robić po staremu, wyłacznikiem, bez świadomości że smart padł. Z resztą prawda taka, że żarówkę w kiblu odpalam wyłacznikiem. Natomiast
*gaszę* automatycznie, po kilku minutach braku ruchu.W PRL systemy oświetlenia były niepodatne na awarie centralnego sterowanika.
Ba, do dzisiaj są niepodatne, mimo dodania tego sterowanika. Znaczy w
99.9% wypadków. Bo zawsze jest 0.1% mądrali robiących to po swojemu i inaczej. Nic na to nie poradze, nauka bywa bolesna. [1] Z małą różnicą: położenie pstryczka nie ma już znaczenia. Znaczenie ma akcja zmiany położenia.
To prawda, że HA nie jest winny twojej biedzie mentalnej.
Ale to jest wifi, importuje sobą zawodność sieci wifi.
No dobra a pomijając kopanie się po kostkach znalazłeś coś rozproszonego?
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required