Przebijam wszystko;-)

Aug 03, 2015 66 Replies

Powitanko,



"... zostaje oswietlona CZARNYM swiatlem". Kopyrajt: Discovery. A chodzilo o UV i oswietlanie nim proszku magnetycznego z jakas fluoresceina, czy czyms podonym i wykrywanie w ten sposob mikropekniec. Po licznych nowych jednostkach miar przyszla kolej na nowa nauke.



Pozdroofka, Pawel Chorzempa


W dniu 2015-08-03 o 13:53, Pawel "O'Pajak" pisze:

To nie pierwszy taki przypadek. Kiedyś emitowali serial przedstawiający produkcję różnych przedmiotów. W jednym z odcinków była mowa o pecetach. Na ekranie pokazywano właśnie przyklejanie radiatora na chipset. Lektor w tym czasie powiedział coś w rodzaju: "na procesorze montuje się grzejnik". ;) Pamiętam też jakiś film dokumentalny o drugiej wojnie światowej. Mowa o niemieckim oficerze imieniem Walter. Lektor tymczasem czytał z angielska: Łolter. ;)

Podejrzewam, że tłumaczenia są u nich sprawdzane bardzo pobieżnie, jeśli chodzi o poprawność merytoryczną.

formatting link
Taki termin występuje w wielu językach (porównaj wersje językowe z lewej strony). Po polsku też się z nim wielokrotnie spotkałem, mimo że może nie jest słownikowy i osobiście do mnie nie przemawia.

L.

Ło panie, bo to raz... Mnie kiedyś rzuciło na ziemię, jak pan w jakimś programie nazwał między kontynentalne rakiety balistyczne - rakietami batalistycznymi :)

Jak kolega napisał - oni tam te tłumaczenia robią na kolanie, w 15 minut przed nagraniem...

Użytkownik "Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:55bf5875$0$2200$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Pewnie tłumacz był zwykła pipa i zlepiło mu się w angielskim "radiator", co po naszemu znaczy chłodnica, a po ichniemu może też i grzejnik, a la kaloryfer. Ale, czegoż wymagać od tych, co na Platiniego mówią "prezydent"?

Już podawałem - w pewnym z program ow występuje sędzia o nazwisku Gorczynski, widać ma polskie korzenie, ma też chyba swoją stronkę w necie i jest cięty na tych, co krzywdzą innych... Raz spiker(ka) mówi Gorczsyński, ale bywa, że wyrwie sięjakiś Goźinki, czy nawet Gizinski. Podobnie, w tym samym programie, kowal Wisniewski, raz normalnie Wiśniewski, a raz jakiś Łyznesky. Nwet angielskie wyrazy kaleczą, zdarzyło mi się, że zgadywałem, co to za nowy inspektor doszedł do grupy, a tu tylko nazwisko zniekształcili. Cóż więc się dziwić "grzejnikom" (chociaż zara... a może Peltiera montowali? Jedna strona grzeje, a druga ziębi...?) w takim miejscu?

Czekam, aż rodanek potasu przetłumaczą na coś w stylu "cyjanek żelazowo-potasowy" i powiem, że wcale się wtedy nie zdziwię. Biorą może studenciaka z agencji tymczasowej, dostaje tekst na byle szybko, stówaka do kieszeni i sru, na wizję (tekst rzecz jasna).

Eee, Discovery to już dawno na psy zeszło. Zresztą jak i cała telewizja. Kupuje se człowiek satelitarną czy kablówkę, ma te ~100 kanałów, ale znaleźć coś zdatnego do oglądania to ciężko jest...

Powitanko,

Ja jeszcze nigdy, dlatego mnie tak rozbawilo, wyobrazilem sobie super czapke niewidke, albo zarowe emitujaca promienie pochlaniajace swiatlo sloneczka, ktore mi za mocno grzeje;-) Po angierlsku owszem, choc czesciej "UV", "UV light". Pisanego "black light" w jakichkolwiek publikacjach nie spotkalem, zapewne to potoczne okreslenie, podobnie jak nasze "prad" w sensie przeplywu pradu/obecnosci napiecia itp., a nie "natezenie". Pozdroofka, Pawel Chorzempa

Użytkownik Pawel "O'Pajak" napisał:

Oj tam. Dukaj już to zastosował w swojej książce:

formatting link
ł to bardziej swojsko - ćmiatło. Świeczki świecące ciemnością, to ćmieczki.

oj tak. Raz na tydzień siadam w domu z koleżanką małżonką przed tv, w nadziei że coś się obejrzy;

pstryk;

- program o tym, jak koleś ważący 250 kg. zjada po 20 paczek czipsów dziennie. Ale ma postanowienie, żeby schuść.

pstryk; reklama bułeczki z 999 składników chemicznych

pstryk; reklama środka na przeczyszczenie z Karolakiem

pstryk; program o tym, jak pan z rurką koktailową w nosie puszcza bąbelki do rytmu muzyki klasycznej. Ocenia jury złożone z pani ubranej w starą firankę, kolesia z diademem na głowie i dwoma innymi kolesiami (jeden siedzi drugiemu na kolanach)

pstryk; reklama wymarzonego konta w banku (oprocentowanie łeb urywa. Ze śmiechu)

pstryk; koncert z udziałem gwiazd discopolo

pstryk; reklama, w której pani wrzeszczy i piszczy. W tle podskakuje Karolak.

pstryk; program "cała prawda o trudnych sprawach i ukrytej prawdzie u sąsiada"

pstryk; program "o kuśwa, niemożliwe, ale jednak - o ja cię pierdzielę !"

pstryk; reklama - Karolak zachwala nowe tabletki na przeczyszczenie.

pstryk; program, w którym jakaś baba w kuchni wali po łbie chińczyka i wrzeszczy "to mają być sajgonki ???"

pstryk; reklama - krem do przyklejana protezy z Karolakiem

pstryk; Rozmowy w tłoku - "moja rodzina nie akceptuje, że uprawiam seks za lajki na FB"

i tak dalej i tak dalej...

Pan Maciek napisał:

Co tam Dukaj, rzecz to przecież znana od dawna. W czasach Mickiewicza do ćmienia światła powszechnie używano przesądów.

Jarek

Pan Pawel "O'Pajak" napisał:

Ja spotkałem, ale nie jako określenie światła, bo tu przeważnie jest "uv lihgt", ale dla nazwania źródła -- "blacklight lamp". Całkiem techniczne określenie. Tu uwaga moja taka, że współcześnie w Polsce ludzie mają nadwrażniwość na określenia, które zdają im się nie nazbyt ścisłe. To może być pozostałość po nowomowie, po tych wszystkich "zwisach męskich" i "podgardlach dziecięcych". Są smutni ludzie, którzy do swojego mieszkanka na siódmym piętrze jadą dźwigiem osobowym, bo przecież nie windą. Słowo "śrubokręt" nigdy oczywiście nie przejdzie im przez gardło.

Z podobnych określeń kiedyś u nas funkcjonowało "żarówka bezwatowa". Tak jeszcze od przedwojny nazywano duże neonówki, w bańce typowej żarówki, służące do podświetlania nocą numerów domów (zwanych wtedy "numerem policyjnym"). Dzisiaj jak ktoś nazwie "żarówką" coś, co ma w środku świecące diody, to panowie z dźwigu zaraz go naprostują. I przedstawią szczegółowe wyliczenia co do rzekomej bezwatowości.

Już dawno temu widziałem patent na czarną żarówkę. Włączasz ją i ... robi się ciemno.

Dok³adnie to.

Ja od lat u¿ywam ¶rubokrêtów a podobno nie istniej±.

Jeszcze dodam, ¿e ¶rubokrêt ma tê przewagê nad wkrêtakiem, ¿e nie potrzebujê wykrêtaka.

[ciach]

Jest sposób, nazywa się XBMC. Dzięki temu raz na tydzień siadam w domu z koleżanką (jeszcze nie) małżonką przed tv i problem jest tylko jeden - jaki wybrać film z jakiś 50 tysięcy dostępnych.

Ja to nie istnieją. To klucze sztorvowe z pokrętłem jak w wkrętaku. Trochę dzika nazwa ale zgodnie z zasadami sztuki inaczej tego nazwać nie można.

Użytkownik "Jakub Rakus" snipped-for-privacy@op.pl napisał w wiadomości news:mpnu1d$qlt$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Yyy... a jak to jest z sytuacją...tfu, wróć... Czy znajdę tam coś ambitniejszego, niż Hany Montany wszelakie, pospołu z arcykiczem a-la Comedy Central, gdzie grają debilne role goście ucharakteryzowani, że wiejski głupek przy nich, to oaza gustu i stylu? Jeśli znajdę coś trochę wyższych lotów, to albo w to wchodzę, albo poszukam alternatywy (koszty...), gdzie nie będę się wstydził obciachu przed menelami z podwórka... A tym bardziej znajomymi.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Stodo³a pierdzi, wó³ s³ucha (1), ktu¶ za mundrego robiæ chcia³. Wiêc mundry siem obija³.

Mo¿e to by³o z tych, co to przypadkowo a Anglii bêd±c, czy u Wuja Sama, dowiedzia³ siê, co to znaczy "to break wind" (2)? Wtedy przez skojarzenie z tym postanowi³, ¿e bêdzie "po naszemu"... co przecie¿ nie musia³o staæ w sprzeczno¶ci, oficjalnie niech sobie d¼wigiem bêdzie. Ale w codziennym u¿yciu wind±.

Hehe, wiskoza by³a pewnie zbyt droga :P

Nawet mo¿na je by³o nie tak dawno jeszcze kupiæ. A dzi¶, to najczê¶ciej do celów... religijnych, na upartego numer by pod¶wietli³o, a tak w ogóle, to raczej jakie¶ ma³e sygnalizacyjne. Alledrogo nie zwróci³ wyników, jakich oczekiwa³em.

No, w koñcu pr±d jaki¶ tam p³yn±³, a cos fi raczej te¿ nie wynosi³o 90 stopni... Ale, o tym innym razem.

(1) Nie poprawiaæ, b³êdy zrobi³em tu celowo. (2) czyli pardon maj frêcz, pierdzieæ. (mo¿e siê spierdzia³ w windzie i mu siê ¼le skojarzy³o?)

Użytkownik "Akond ze Skwak" snipped-for-privacy@ze.skwak napisał w wiadomości news:mpnsk4$nh9$ snipped-for-privacy@news.vectranet.pl...

A ja gdzieś przeczytałem o urządzeniu zwanym, przez akronim, DASER. W miejsce L-ight, jest D-ark. :P Ciekawe, jakbym puścił taką skolimowaną wiązkę w jakiś delikatny obiekt, co by się stało :)

On 2015-08-03 16:32, Jakub Rakus wrote: [...]

50 tyś. LEGALNYCH filmów? Czy aby na pewno?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required