Tylko nie HomeAssistant

Oct 07, 2023 Last reply: 2 lata temu 114 Replies

Zawsze zasługuje na więcej za mniej.

Nie, problem jest na scentralizowaniu tego na *gównianym* hardware. Nie na samym scentralizowaniu w ogóle. To dwie różne sprawy.

No ale to każdy kontroler może paść twój, nie-twój. Kwestia że jak obsługuje całe mieszkanie to całe mieszkanie nie działa. Dlatego chcę mieć to rozproszone. HA kompletnie nie nadaje się do tego. Więc szukam rozwiązania integracyjnego z rozpraszaniem. Bo swoje sterowniczki, umiem rozproszyć, ale niekoniecznie zintegrować z czymś innym. Teraz mi to padło właśnie jak zasiadłem do integracji z odkurzaczem i przy okazji czy trochę z konieczności/rozsądku/braku_tegoż podjąłem zaległe aktualizacje. Pozbierałem reinstalując kontenery. Poprzednio też aktualizacje rozwaliły. A jak mi zasilacz RPi albo gniazdko zasilania w Rpi padną to też światła nie będę miał.

Dlatego nie należy być nierozsądnym i stosoać normalne włączniki światła

*plus* automatykę, a nie automatykę zamiast wąłczników światła.

Skoro nie potrzebuję scentralizowanego sterowania to nie potrzebuję, koniec tematu.

Na razie to Ty nie masz pojęcia o co chodzi, co w artykule rozpoczynającym wątek jest. Wcale nie jest o tym jaka platforma jest najlepsza do HA, ani jak naprawiać HA, tylko jak realizować sterowanie bez HA by było rozproszone a nie scentralizowane.

Jest marudzenie że coś sie popsuło.

Popsuło się z przyczyn innych niż myślisz. HA nie jest tu nic winien, ludziom działaja instalacje HA latami, bez ingerencji i bezustannie updateowane. Mi tak działa od wielu lat, bez awarii, jakiejkolwiek. Ja to najzwyczajniej nie robiłem na dziadowskim, przepłaconym kawałku zbawki.

Popsuło Ci się, bo było gówniane.

W efekcie wymysliłeś sobie, że zamiast naprawić samochód, prościej będzie kupić piłę ręczną i zrobić furmankę.

I nie mam z tym problemu, tak chcesz, tak masz, dostałeś podpowiedzi jak można i finito. Idziesz i piłujesz. Takie bezsensowne projekty mają wartośc edukacyjną, więc nie jest to czas kompletnie stracony.

Ale w wątu pojawiło się wiele debilizmów, które wymagają naprostowania, bo ludzie czytają i mogę sobie wyrobić błedne pojęcie o stabilności HA. HA nic winien, że operator instaluje go na biedahardware, a potem marudzi po internetach.

To nie jest "Twój" wątek. Mamy prawo dyskutować sobie w nim o czym chcemy. Dyskujsja już od dawna skręciła w inną stronę. To jest usenet, tu tak się dzieje zawsze. Pierwszy raz, czy coś?

Nie wystarczy zaprojektować automatykę tak by nie zależała od tego pieprzonego HA?

Jest pytanie jak zastąpić HA czymś co decentralizuje sterowanie, kołku.

A ilu Was tam jest?

To jest bardzo *trudne*.

Albo inaczej: koszt zmiany, w systemie rozproszonym, jakiegokolwiek detalu jest bardzo wysoki.

Wyobraź sobie, że chcesz, aby wyłącznik światła na podjeździe uruchamiał oświetlenie nie tylko podjazdu, ale również odpalał nagrywanie kamery oraz dodotkowo był połaczony z czujnikiem ruchu. Normalna sprawa. Ale o tej kamerze nie pomyślałeś jak projektowałeś.

Nie dośc, że musisz wymienić oprogramowanie w przycisku, to jeszcze wykonać orkę i wywołać z niego API jakiegoś systemu monitoringu. To może być nietrywialne zagadnienie, a nawet przekraczać możliwości małego kontrolera.

Ta unifikacja realizowana jest przez centralne aplikacje takie jak HA czy dedykowane Xiaomi/Sonoff, chumrowe rozwiązania. ALe nie masz tego u siebie. Musisz robić to ręcznie.

Nie wiesz, że to trudne, bo jeszcze tego nie zrobiłeś.

Oczywiście, w przypadku napotkania takiego problemu zastosujesz typowe rozwiązanie: wmówisz sobie że to zbędne. I ok, nie ma z tym problemu, podejście rozproszone jest bardzo mało elastyczne na etapie rekonfiguracji i tworzysz taki system zdając sobie sprawę z problemów, wszak.

Ponadto Twój system zapewne i tak będzie zależał od czegoś centralnego: na przykład routera, serwera DHCP czy nawet obecności zagłuszania od falownika sąsiada. Ilość "centralnych" problemów jest znacząca. Dam przykład nieoczywistego: niektóre wyłączniki sonoff, jakie mam w sieci, potrafią się "zawiesić" w wyniku skoku napięcia. Są martwe przez kilka minut. Wot, zaleznośc od centralnego *zasilania* ... czyli co? Akumulatory?

Jeśli chcesz zbudować system automatyki, w którym nie ma routera, DHCP itd itp to czeka Cie orka wręcz kosmiczna: moduły musza się komunikować ad-hoc z sobą. Oceń na ile to będzie łatwe, szczególnie do zmian.

Moja automatyka, mimo zarządzania z HA, nie zależy od HA. Jeśli wyłacze serwer to zdecydowana większość elementów domu pracuje tak samo. Nie mogę wyłaczyć światła w ogródku z telefonu, ale mam też do tego normalny przycisk. Nie mogę zmienić temperatury na kaloryferze z telefonu, ale mam do tego pokretło.

Ludzie szacują ryzyko stawiania centralnego systemu, ale zyskują w ten sposób łatwość rekonfiguracji całości. Jeśli nie chcesz mieć łatwo, to przeciez nikt nie zmusza Cie do używania. Rób po swojemu, całość dyskusji nie bierze się z tego, że ktoś ma pretensje do tego pomysłu, tylko z kłamstw o niestabilności HA ogólnie. On jest tylko niestabilny na gównianym hardware. Jeśli ta niestabilnośc to jedyny argument jaki masz przeciw, to nie masz argumentu przeciw. Ale dalej nikt nie zmusza Cie do robienia na HA, rób jak uważasz.

Nie tylko, jest również marudzenie. W pierwszych zdaniach. Do niego odnosi się całą reszta wypowiedzi. To usenet, to Twój pierwszy raz? Nigdy nie widziałeś jak działa dyskusja na grupie? Oczekujesz, że ktoś odpowie Ci na pytanie, bo płacisz za Internet? To jakaś grupa supportu technicznego jest?

Co najmniej kilku. Warto czytać własne wątki, mógłbyś się sporo dowiedzieć.

Wiem o co chodzi, io słusznie zauważył że tego typu rozwiązania są dość szczególnym punktem awarii, bo unieruchamiają wszystko.

Ja to robiłem, używałem do tego DCSa. Tobie tylko wydaje się, że problem znasz i jak mi tutaj coś napiszesz to mnie przekonasz do jakiegoś pieprzonego HA.

No i jak wyżej, oprogramowanie integrujące musi te problemy ogarniać np wyznaczyć elementy krytyczne czego HA oczywiście nie umie bo nie ma bladego pojęcia o zagadnieniach niezawodności systemów i dlatego napisałem w artykule rozpoczynającym że szukam oprogramowania, które to umie i tylko taki kołek jak Ty ciągle uważa, że "chcemy to robić na HA" jak jasno zostało przedstawione, że nie.

Tak, i jak padnie centralny sterownik to wszystko będziesz robił ręcznie bo nie umiesz zaprojektować systemu tak, by sterowanie było rozproszone.

Weź się chłopku zainteresuj rozproszonymi systemami sterowania i skończ pieprzyć.

Naświetlenie sytuacji by było wiadomo dlaczego chcę tego czego chcę.

A ja myślę, że wszyscy (oprócz hebe) już zrozumieli dlaczego chcę rozwiązania dla rozpraszania sterowania tylko takiego nie znają.

Twoim problemem niezawodności był hardware. Zmień go i może się okazać, że nie trzeba mieć bladego pojęcia więcej niż jest już zrobione.

Choć nie, nie zmieniaj. To uwaga dla innych, u Ciebie jest już tylko "pieprzony HA" co oznacza że te rady nie mają sensu personalnie. Puszczaj je mimo uszu, pisze to tylko po to, aby reszta miała odniesienie do skrajności, którą reprezentujesz.

Nie. Ja tu jestem tylko po to, aby rozdeptywać brednie o niestabilności HA i wyjaśnić, że prawdopodobnie ładujesz się na minę. Ale przecież nikt tego nie zabrania. Źle odczytujesz intencje. Nikt Ci nie zabrania zrobienia tego jak chcesz. Ale brednia o niestabilności HA musi być rozgnieciona w zarodku, bo niewinni ludzie mogą na to trafić i potraktować to serio. Traktuj to jako przeciwwagę.

Jak padnie centralny sterownik to:

1) jeśli padnie HA to przywróce go z backupu - jakieś 3 minuty i ze 3 kliknięcia (proxmox). 2) jeśli padnie hardware, to przeniose na zapasowy - czas to głównie wydłubanie dysku ze starego. Tak, mam zapasowy. 3) jeśli padnie dysk: to postawienie na nowo proxmoxa i odzyskanie HA z backupu to jakieś może z 20 minut max, ale przypuszczam że mniej. 4) Jak mnie nie będzie w domu to ojej, trzeba bedzie podejśc do ściany i pstryknąć światło po staremu.

To raczej kwestia zdawania sobie sprawy z kłopotliwości tego zagadnienia, a nie braku umiejętności. Co prawda, może bym i potrafił wystrugać furmankę, ale jednak preferuję samochody.

Innymi słowy widzę zalety rozpraszania, ale też zdaje sobie sprawę, że to nie system sterowania silosami rakiet międzykontynentalnych. Jak padnie, to się naprawi w max 20 minut, w przeciwieństwie do zrobienia od zera rozproszonego, licząc to w nieskończonej ilości roboczogodzin.

Ja się nimi interesowałem jak jeszcze nie były modne. I dalej nie są. Też kiedyś miałem pomysł robić wszystko samodzielnie. Jakie to szczęście, że zmądrzałem.

Podonie jak:

1) awaria prądu 2) awaria routera 3) konflikt DHCP 4) zagłuszarka sieci 5) posuta mikrofalówka 6) trafienie meteorytu

Aby te problemy rozwiązać, należy puscić dodatkowe zasilanie, najlepiej zdublowanymi kablami, z podwójnego UPSa. Całość komunikacji zrobić na Wifi ah-hoc. Zabić na stałe IP, a najlepiej w ogóle nie używać protokołów wyższej warstwy, tylko napierniczać głym ethernetem. Otoczyć budynek gęstą siatką, zabudować klatkę betonową nad dachem i wyrzucić całość sprzętu RTV-AGD.

Tylko wtedy można będzie czuć się bezpiecznie, że da się zapalić światło w kiblu.

Można też światło w kiblu mieć poprowadzone kablem, co inwaliduje prawie wszystko wyżej.

Rozumiesz śmieszność problemu stabilności automatyki domowej?

Awaria HA nic nie powinna zmienić w działaniu części krytycznej budynku. Jak coś zmienia, to masz zdrowo popsuty koncept.

I dotyczy to też sterowania rozproszonego.

W zasadzie: dowolnego sterowania zwiazanego z komfortem.

Wątpię. Raczej HA. A przede wszystkim koncepcja centralnego sterownika którą ten HA jedynie zna.

Oczywiście. Dlatego chyba trzeba wybrać pewien kompromis, bo wątpię czy istnieje coś rozproszonego jak masz na myśli. Kompromis polega na tym, że jednak wybieramy jeden "centralny" kontroler ale ważne jest aby był jak najprostszy by zminimalizować prawdopodobieństwo awarii czy problemów softwareowych.

Zabraniasz innym dyskutować na tematy poboczne? Czy jednak wolno?

I to dlatego uważasz, że wszyscy powinni zamknąc mordy i tylko odpowiadać na zadane pytanie, jak na przesłuchaniu?

Tu jest jescze jakiś powiew wolności wypowiedzi. Wiem, upierdliwe.

Skoro koncepcja HA Cie nie interesuje, to niech Cie nie interesuje. Najwidoczniej jednak swędzi jak rozdrapana rana. Musisz swoją krucjatę przeciwko HA kontynuować nawet, jeśli kilka innych osób sobie dyskutuje na boku.

Jeszcze raz: Nie instaluj HA. Dyskusja o gównianym hardware i jak to zmienić nie jest dla Ciebie. Jest dla innych. Aby nie popełniali tych samych błędów i można dowiedzieli się o alternatywie, nie tylko znacznie tańszej, stabilniejszej, ale również najzwyczajniej ciekawej do innych zastosowań.

Seba jest dość wyjątkowym, specyficznym bytem tutaj. W większości takie przypadki nadają się do KFa natomiast on ma taką cechę, że pomiędzy wybitnymi bzdurami jakie głosi również zdarzają mu się perełki wybitnych mądrości, co z niechęcią przyznaję. Stąd toleruję a tylko czasami polemizuję z jego bzdurami. Generalnie radzę (by się nie denerwować) czasami po prostu wzruszyć ramionami.

Jaki widzisz swój do swojego lgnie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required