Spawanie anteną przez grający łuk

Apr 19, 2020 126 Replies

Pan Marek napisał:

A jak mieli nadawać, skoro OIRT jeszcze nie było? W NRD nigdy na pasmo OIRT nie przeszli, a ustrój tam mieli utrwalony, że ho ho ho -- jak się wtedy wydawało. W Jugosławii też zawsze był CCIR, za to sprawy ustroju wyglądały inaczej niż w DDR.

Pan Michal Jankowski napisał:

formatting link

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan Marek napisał:

Uuu, jakas duza wada ustrojowa :-)

Naprawde ? I to nie godziło w podstawy ustroju ? Zeby tak obywatel mogl wrazego radia sluchac.

A reszta obozu nie eksportowala do nich sprzetu ? W wersji CCIR ?

A u nas dla kogo nadawali? Jakas testowa emisja, czy dla posiadaczy zachodnich odbiornikow ?

J.

J.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan Michal Jankowski napisał:

No prosze - juz mialo gniazdo DIN.

Wejscie, wyjscie ?

J.

Pan J.F. napisał:

No jak mógł, skoro nie mógł?! Verboten było.

Nadawali gdzieś od połowy lat 50, ten nasz "Juwel 2" też był z tego okresu. Niemiecki, ale wschodnio, co wtedy jeszcze aż tak wielkiej różnicy nie robiło. Ktokolwiek wtedy produkował radia z UKF, produkował z zakresem CCIR. Innego nie było.

Pan J.F. napisał:

Wejście i wyjście. Tonbandgerät.

W dniu 22.04.2020 o 13:48, Jarosław Sokołowski pisze:

Tu jest napisane "po 1968", nie "w 1968".

A tu:

formatting link
Ta pierwsza częstotliwość – jak i pozostałe trzy z „górnego” pasma UKF – została wyłączona 1 stycznia 1972 roku.

MJ PS. Pamiętam - nie datę dokładną, ale sam fakt - bo było takie radio w rodzinie, które najpierw chodziło samo z siebie, a potem trzeba było przestroić.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisał:

W Polsce nie dzialalo. A w NRD ... ponoc chodzily trójki i patrzyly jak kto ma obrocona antene od TV.

A dzieci w szkole mialy narysowac obraz kontrolny ... i tez sie wydalo kto nie przestrzega :-)

No ale mowic potem obywatelom ze te radia co im sprzedano to na smietnik, to jakos glupio. Szczegolnie jak to zasluzony aktyw i przodownicy pracy :-)

Ja pamietam takie dwa

formatting link
1962, bez UKF,

formatting link
1964, z UKF

Czy mozna z tego wnioskowac, ze gdzies w tych latach UKF trafilo pod strzechy ?

J.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisał:

A byly juz magnetofony ? W cenie pozwalajacej na prywatny uzytek ... w NRD :-)

A kiedy sie pojawily gramofony elektryczne ?

J.

Ja byłem przekonany, że organa ustroju od samego początku były przygotowane by nadawać na innych częstotliwościach.

Pan Michal Jankowski napisał:

Fakt.

Też fakt. Akurat mam książkę Stanisława Miszczaka "Historia radiofonii i telewizji w Polsce", na którą się tam powołują, więc zajrzałem. Jest tam też o początkach. Że pierwszy nadajnik w Forcie Mokorowskim (1953) był firmy Marconi. Nadawali próbnie w maju 54, a regularnie od

1 października 1954. 97,6 MHz, 10 kW, transmitując Program 1. Że kolejne nadajniki (Opole i Katowice) były z NRD. 3 kW. To rok 1957. W Raszynie już były radzieckie nadajniki -- koniec 1962 roku. Polski nadajnik stanął w Zgorzelcu, w tym samym roku. Pod koniec 1968 wszystkich było już 42, co pokrywało ok 70% powierzchni kraju i 80% ludności. Wtedy Program Trzeci nadawano w godzinach 17-24, przed 17 nadawano Jedynkę.

Jest zaraz po tym o KF. 22 lipca 1950 uruchomiono "Radiostację Pokoju", pracującą na jednym z czterech pasm KF. 100 kW mocy. Potem o pomniejszych,

15 kW i 7,5 kW. Ale "w r. 1968 łączna moc stacji krótkofalowych wynosiła blisko 400 kW". Nie mam pojęcia jak się mogło z tego drobiazgu aż tyle uzbierać!

W dniu 21.04.2020 o 11:54, J.F. pisze:

Przy idealnym dopasowaniu powinien pochłonąc falę.

W dniu 21.04.2020 o 20:49, Jarosław Sokołowski pisze:

No o multiwibratorze w roli generatora do nadajnika nie słyszałem. Moi koledzy szkolni bardzo dbali o stabilność częstotliwości i w zasadzie wszyscy stosowali generatos Seilera.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl Pan Michal Jankowski napisał:

I to na "wysokim" czy niskim UKF ? Radzieckie to juz chyba niskie. A dobrze by bylo ustalic standard przed rozpoczeciem krajowej produkcji odbiornikow.

A kiedy OIRT wybralo te niski zakres ? Bo to stara organizacja.

formatting link

Moze tak jak z UKF - to raptem jakies 40 stacji. Takich regionalnych, po 100 km zasiegu.

J.

Pan J.F. napisał:

Absolutnie nie. Mam wrażenie, że pod strzechami nikt nigdy nie słuchał niczego na UKF. Trójka była po to, by inteligent nie mógł władzy zarzucić, że nie ma on swojego radia, bo tylko propaganda i propaganda. Od razu zauważono, że nie jest to zagrożeniem dla zdrowej ludowej tkanki ani dla ustroju. Bo lud tego nie słucha. Późniejszy Program IV był jeszcze mniej popularny.

Prawie do samego końca lat 70 radio z UKF nie było oczywistą oczywistością. A jak już się pojawiło więcej odbiorników, to i tak nie wszyscy rezygnowali z nieprzerwanego słuchania Jedynki na falach długich. Ja jak gdzieś wyjeżdżałem, to zwykle miałem ze sobą w kieszeni kawał drutu. Bo radio na miejscu przeważnie się trafiło, ale bez anteny, nastawione na 227 kHz. Zwykły drut pozwalał to zmienić.

W dniu 22.04.2020 o 17:03, J.F. pisze:

A kliknijże raz w linka, co ci się go podaje na tacy.

MJ

Pan J.F. napisał:

Wszystko to dotyczy górnego pasma CCIR.

W Polsce nie produkowano odbiorników z wysokim pasmem (wtedy).

Połowa lat sześćdziesiątych. Co do źródła tej normy, przeczytałem gdzieś frazę "częstotliwości używane w Moskwie".

Krótkie fale i nadajnik regionalny?! To jakoś nie rymuje się ze sobą! Ale teraz mi się przypomniała jedna taka -- to Rozgłośnia Harcerska. Nadawała z Warszawy lub spod Warszawy, tu słychać było ją dobrze. We Wrocławiu albo w Cieszyniebyć może czasem też. Ale już w Radomiu niekoniecznie -- to mogło wypadać w martwym punkcie, gdzie fala bezpośrednia już nie dochodzi, a odbita jeszcze nie trafia.

Jarek

Pan Cezary Grądys napisał:

Bardzo prosta sprawa. Kilkuzwojowa cewka powietrzna nawinięta grubym drutem lub sreprzanką na ołówku. Odczep w środku do zasilania. Dwa tranzystory BF-ileś (do numerków nie mam pamięci) na dwa końce tej cewki. Do tego dwa oporniki polaryzujące i dwa kondensatory kilka pF, jak to w multiwibratorze. Za modulator FM robiło złącze wpiętej w to gdzieś diody, niekoniecznie pojemnościowej. Taka tam partyzanczka robota.

Jarek

Pan J.F. napisał:

Mieliśmy "Tonnette", gdzieś od połowy lat sześdziesiątych. Internety podają, że produkowany od 1963. Wygląd nowoczesny, a widywałem takie, o bardziej archaicznej powierzchowności. Zatem tak, były.

W to nie wnikam.

W domu mieliśmy taki, co mógł Bieruta pamiętać. Bez wzmacniacza. W każdym razie z twarzy dużo starszy od "Bambino". A "Bambino" to też 1963, jeśli internetom wierzyć. Można założyć, że w PRL były zawsze.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisał:

Wiec po co te nadajniki ? Rownolegle byly tez "niskie nadajniki" ?

Radio Meteor z 1962 - i juz UKF - niski

formatting link
Ale te "uzywane w Moskwie" ... czy wczesniej nie jakos zatwierdzone miedzynarodowo ?

No i o to chodzi - dasz kolejny nadajnik w Radomiu i Wroclawiu, to nie bedzie martwego punktu ani kaprysnej propagacji. A ze pasmo szerokie ... nie beda sobie przeszkadzac.

Bo skoro tyle bylo ... widac byly potrzebne :-) Tylko co na nich nadawano - jakies lokalne programy czy retransmisja PR2 ?

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required