W dniu 15.02.2024 o 00:11, sundayman pisze:
Może powielacz napięcia sieciowego?
W dniu 15.02.2024 o 00:11, sundayman pisze:
Może powielacz napięcia sieciowego?
Dwa trafa separujące i dwa mostki z kondensatorami. Jedno trafo warto mieć, więc jak nie masz to polecam kupić. Drugie nie koniecznie, ale można je zastąpić dwoma np. 230/12V. Resztę można wydłubać z zasilaczy (nawet uszkodzonych).
Pan J.F napisał:
Jedyna zaleta, to łatwość łączenia szeregowego. Ale z CR20xx też nie jest źle. Moja rada nie wzięła się znikąd, też potrzebowałem kiedyś dużowoltowego źródła napięcia. Bateryjki pasują do opakowania po witaminkach, tych w tabletkach, co robią pssssst we wodzie. Można je zdobyć przy kasie w Biedronce. W korku jest dociskacz.
Zwykle PFC 1f oscyluje w granicy 420-450V...
Przepraszam jesli coś palnę, gdyż z elektroniki jestem ogólnie słaby, ale jakiś standardowy "voltage multiplier" tego typu:
A, no to tak jak mówię, mniej niż 600 V :)
W dniu 15.02.2024 o 19:25, Adam Górski pisze:
Ale po co ma wywalać? Chciał tylko sprawdzić po wymianie uszkodzonych elementów. Se może sprawdzić użytkownik, ale to takie nieprofesjonalne.
Rurki plastikowe w Castoramie też są :-)
Kwestia tylko, które baterie akurat mają lepszą promocję :-)
J.
Zapewne wchodzi, ale az taki niepotrzebny, bo tu dwa stopnie starczą, skoro mamy w sieci 230V.
Kwestia tylko prądu, jaki kolega wymaga, i pojemnosci kondensatorów.
J.
No, PFC z natury rzeczy musi podnosic napięcie, ale chyba nie do 600V.
Chodzi mi jeszcze jakis "PFC dla ubogich", taki sprytny prostownik z elementami podwajacza, ktory pozwalał wykorzystac napięcie w sieci jak jest chwilowo nizsze. O, taki
J.
in <news:oro5948yf0lh.niq72wzkkbu6$. snipped-for-privacy@40tude.net user J.F pisze tak:
nie zatruwajcie planety bateryjkami ;)
Kupic 500 akumulatorkow, po czym sprzedać na Allegro z zyskiem ? :-)
J.
W dniu 16.02.2024 o 12:20, io pisze:
Takie numery to można robić w sprzęcie na dwa paluszki AA.
Jak coś jest zasilane 500-800V to żarty się kończą.
Pozdrawiam
Adam Górski
W dniu 15.02.2024 o 23:15, Rutkowski, Jacek pisze:
Księgowy by nie zatwierdził kondensatorów na 500VDC jak można dać na 450VDC.
pozdrawiam
Adam Górski
Inżynier tez zrobi 600V, jak moze być 450.
Miedzi może mniej, ale tranzystory trudniej znaleźć :-)
J.
W dniu 16.02.2024 o 15:11, Adam Górski pisze:
Wymieniasz elementy na zlecenie, wcale nie musisz tego uruchamiać. Tak można się umówić.
No ale to się wydaje prostsze (w tym mniej upierdliwe w wykonaniu), może i tańsze niż stos baterii, który proponował, pewnie żartem, Jarek. Do tego pewnie ze 2 oporniczki, jakaś zenerka może? To chyba nie wyjdzie drogo?
Ano.
Żart Jarka moze nie być takim żartem - jak będzie dobra promocja na litowe bateryjki :-)
Do podwajacza trzeba dwa duze kondensatory na 350/400V.
No i bez trafo to masz nieizolowane od sieci ...
J.
Pan J.F napisał:
To było pół żartem, pół serio. Nie będę nikomu na poważnie radził, jak ma dłubać przy napięciu o pozomie tramwajowym, bo to jego ryzyko. Powielacz zmontowany na pająka wydaje mi się być ryzykiem zbyt wielkim. Fabryczny transformator separujący z uzwojeniem wtórnym połączonym synfazowo z siecią jakoś obleci. Mostek prostowniczy z pojedynczym kondensatorem też. Bateryjki w rurce równieeż zdają się bezpiecznym i niedrogim rozwiązaniem. Zważywszy w dodatku, że to musi dawać spory prąd (1,6A), czego na początku potrzebujący nie zauważył.
Jarek
W dniu 19.02.2024 o 21:21, Jarosław Sokołowski pisze:
No nie, czytałem PDFa :) 0,8A
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required