Koń co nie jedzie

Dec 07, 2023 Last reply: 2 years ago 77 Replies

czwartek, 7 grudnia 2023 o 19:46:56 UTC+1 Pcimol napisał(a):

Według mnie jest to czubek góry lodowej, zapewne jest to jedno z wielu takich zabezpieczeń producenckich w szeroko pojętym przemyśle, które ujrzało światło dzienne. Szkoda tylko że to trafiło na Newag. Prawdziwy Revers Engineering w wykonaniu tzw. Hackerów.

Tam się grubsza afera szykuje. Newag się wypiera. Poczekamy, zobaczymy. Będzie ciekawie :)

W dniu 08.12.2023 o 05:09, Arnold Ziffel pisze:

Będzie jak zwykle, Newag nic nie wiedział a te wpisy w soft to jakiś złośliwy hakier lub niezadowolony były pracownik zamieścił.

Pozdrawiam

W dniu 08.12.2023 o 11:16, RadosławF pisze:

Tu oświadczenie Newagu.

formatting link
Komu będzie łatwiej? Newagowi obronić stanowisko, że ktoś zmienił oprogramowanie, aby im zaszkodzić, czy SPS, że takie oprogramowanie (złośliwe) już zastali?

Wygląda, że Newag jest pewien, że nie ma sposobu na udowodnienie im tego.

Robert

Było więcej tych pociągów, u różnych klientów, mozna porównać. Co prawda wychodzi na to, ze mają możliwosć zdalnego update ... ale po tym też ślady mogą zostać.

Tak czy inaczej - następny kupujący się zabezpieczy.

A i wczesniejsi - teraz wezwą Newag do serwisu do uruchomienia takiego pociągu, i sie zacznie śledzenie linijka po linijce dokumentacji z dwoma prawnikami.

J.

W dniu 08.12.2023 o 11:16, RadosławF pisze:

Ale to i tak na nich spada "splendor". Nie mam pojęcia na chooj w lokomotywie/pociągu robić możliwość zdalnego update? Pewnie Newag nie jest jedyny i to taki trend u wszystkich producentów, ale zabawa w radio-stop przy tym co można odwalić ze shakowanymi lokomotywami, to mały pikuś jest.

Pewnie to bezpieczniejsze niz radio-stop, ale ryzyko jednak jest.

A zdalny update ... gdzież go nie ma :-)

J.

Twierdzą, że nie: "oprogramowanie systemu sterowania jest zainstalowane na fizycznym nośniku zamontowanym w danym Pojeździe i ma charakter „offline” (brak połączenia z siecią), przez co faktycznie niemożliwa jest jakakolwiek ingerencja zdalna ze strony NEWAG."

Wiem, że DS pisał o module, który znaleźli, ale z programu co wynikało? Tylko wysyłał czy też odbierał i mógł zdalnie aktualizację wgrać?

No to pójdą w zaparte i będą twierdzić, że oprogramowanie zmieniono.

Pewnie już w firmie pokasowali co trzeba, to nawet już chyba nic tam nie znajdą. No chyba, że prokuratura zleci DS analizę. :)

Robert

Jakos jednak aktualizacje chyba robią. Nowy ROM w podstawce wymieniają?

Calości przecież w 1.5 miesiąca nie przeanalizowali.

Moze. Ale klienci tez mogą im sie wykruszyc, i juz tylko serwis zostanie :-)

J.

Wystarczy że docisną i postraszą programistów. Któryś się wygada. Sam bym się wygadał, jakby mi szef takie fikołki kazał robić, bo czemu miałbym ryzykować odsiadkę za kogoś?

Pewnie ten kąkuter steruje miliardami rzeczy, a nie tylko silnikami, a soft jak to soft, miewa błędy i warto móc go aktualizować -- choć nie wydaje mi się, żeby w tak krytycznym urządzeniu, jak pociąg, zdalna aktualizacja była najlepszym pomysłem. Ale nie wiem, ja terminale robię a nie pociągi. Tam jak się coś zepsuje to trudno, płatność gotówką albo wcale.

Inna sprawa, że może są jakieś przepisy, które taką aktualizację ograniczają (i jakieś sposoby na obejście tych przepisów). Aplikacje płatnicze mają swoje certyfikacje, kasy fiskalne muszą być homologowane w GUM, może tu jest podobnie.

tylko kto ma to zrobic? poki co nie ma sprawy ani karnej ani w zwiazku z

albo zamiast 12,50 zaplace 1250

Daj trybom aparatu represji się zakręcić.

W certyfikacji by wyszło. Te testy są bardzo szczegółowe.

chyba ze bomba logiczna jak w Newagu

No to jest już celowe działanie i prokuratura. Ale są na to sposoby. Jeśli zespół działa tak, jak powinien działać (a nie zawsze tak było, sam jestem temu trochę winien jak tworzyłem swój mały zespół), to są pull requesty, jest blokada pushowania do mastera bez approvala w PR (również dla managera), inni członkowie zespołu faktycznie przeglądają PR a nie tylko klepią approvale żeby odhaczyć, więc albo cały zespół łącznie z managerem musiałby o tym wiedzieć, albo ktoś musiałby być na tyle genialny, żeby przemycić bombę logiczną w taki sposób, żeby nie była widoczna w kodzie.

W chwili obecnej nie miałbym (ani ja ani nikt inny z zespołu) możliwości przemycić niczego pod stołem, choćbym nie wiem jak chciał -- i bardzo dobrze.

Ale po co prokuratura? Oprogramowanie to IP Newaga, mogą sobie robić z nim co chcą, w tym dbać o swoje interesy w taki sposób. Być może dyskusyjny, ale cóż cały świat tak robi.

Dbanie o swoje interesy to nie przestępstwo. Nie przesadzaj. Mają prawo chronić swoje interesy.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required