> Ustawić prąd C/15, który NiMH tolerują non-stop przez kilka lat bez
> > większej szkody dla zdrowia i można gadać do 8-9h dziennie a akku będą
> > naładowane.
> No widzisz... mi zawsze radzili, żeby NiMH ładować tylko, jak się
> wyładuje... Dlatego ja nie ładuję telefonu co noc, tylko jak o to
> "poprosi"... i wkurza mnie, gdy nagle podczas porannej rozmowy się
> wyładuje i przez resztę dnia gadam z telefonu przewodowego :(...
No to zastanów się, czy Twoje nerwy warte są tego. Primo, ładowane na okrągło _dobre_ akumulatorki wytrzymują minimum dwa lata tak czy siak, a secundo, jak raz na kwartał je rozładujesz przed ponownym ładowaniem, to wytrzymają dłużej. A jak zdechną, to możesz jeszcze spróbować reanimować przez kilka cykli w ładowarce.
Dlatego
> pisałem, że przydałby się Li-Ion - jego możnaby bez przeszkód ładować
> co noc...
No fajnie, ale może zacznij czytać, a nie słuchać marketingu... Ile pisaliśmy tutaj, że NiMH ładowane rezystorem żyją? Ja typuję na dwa lata minimum, pytający w wątku napisał, że jego wytrzymały 3 lata. Wedle producentów po roku taki akku ładowany non-stop i NIE rozładowywany W OGÓLE ma nie mniej niż 80% oryginalnej pojemności i nic z niego nie wycieka. Akumulator w normalnym użyciu, który jeszcze od czasu do czasu zostanie celowo rozładowany całkiem, będzie się miał tylko lepiej. LiION wprawdzie efektu pamięci ani podobnego nie mają, ale starzeją się same z siebie i ich typowy czas życia to 1-2 lata. W dodatku LiION nie lubią być: naładowane (bo się wytrąca lit), rozładowane (bo degeneracja elektrod), ładowane (bo tak) i gorące. No super. Do użytku stand-by jak znalazł, nie? Powiedz mi tylko, gdzie mamy zysk? Bo akku NiMH po dwóch-trzech latach zastąpisz nowymi, a stare oddasz do recyklingu (i ten recykling naprawdę działa, znaczy odzysk nie jest symboliczny typu spalanie tetrapaka). Zapłacisz powiedzmy, że 15 złotych za nowe akku, przy czym cele R6/AA czy R03/AAA dostaniesz w każdym sklepie (z akumulatorami) bez problemu. Natomiast wbudowany na stałe albo nietypowy akku LiION wymienisz po trzech latach najprawdopodobniej wraz z całym telefonem, bo producent nie jest na tyle głupi, żeby po dwóch latach nie zmienić standardu akku, albo nie łupać za nie ciężkiej kasy. Super deal, nie?
No lepsze rozwiązanie to jakiś kontroler do ładowania - żeby działało
> jak w starych komórkach ;)... -∆V na przykład ;)
Nieprawda, nie lepsze. -∆V działa dobrze tylko przy szybkim ładowaniu akumulatorów rozładowanych. Wcale nie jest dobre przy próbie ładowania cel prawie pełnych, ani przy ładowaniu powolnym.
No ja miałem Motorolę M3888 ;)... cegłofon zaczepno-obronny, ale tydzień
> na akumulatorku chodził (nie rozmawiałem zbyt dużo).
Ja miałem T2288 afair. 3,6V 700mAh 5/4AAA x 3 w osobnych celach. Telefon nadal żyje.
Marek