[OT] Młot udarowy

Feb 12, 2024 Last reply: 2 years ago 80 Replies

Crowbar? Jeśli zastosowali w mikrofalówce...

Z drugiej strony jeśli oprócz bezpiecznika mikrofalówki wywaliło też B16 to słabe to zabezpieczenie.

Domowe nie, bo im ciepło (bo są w domu). Działkowe (bezdomne, chociaż zadomowiły się tam, bo im dobrze, mają porobione ocieplane domki i nikt ich nie gania) zimą tak.

W dniu 13.02.2024 o 16:19, Arnold Ziffel pisze:

Mikrofalówka klasyczna to: trafo, prostownik, dioda, kondensator, magnetron. W zasilaniu bezpiecznik, czasem drugi w obwodzie WN. Schemat znajdziesz bez trudu.

Możliwe uszkodzenia: kondensator WN na zwarcie, dioda WN na zwarcie, magnetron na zwarcie katoda-obudowa, trafo na zwarty zwój. Możliwy też jest upływ w magnetronie - utrata próżni - nie da się wykryć miernikiem, w tej sytuacji bezpiecznik pada po kilku...kilkudziesięciu sekundach grzania.

Jest też możliwe uszkodzenie o którym mówi Robert - standardowo zabezpieczenie przed otwarciem drzwiczek zwiera zasilanie, jeśli nie zadziałają otwierane jednocześnie szeregowe wyłączniki to będzie Bum. Ale to łatwe do sprawdzenia.

K

Ale tam na mikrostyku drzwi to zrobione.

Może tak ma być? Gdzieś widziałem, że nie zwiera na sztywno L z N, tylko przez rezystor pół oma.

Robert

W dniu 13.02.2024 o 15:19, Arnold Ziffel pisze:

I tu się mylisz :) Kupiłem 15 lat temu młot w Praktikerze za 100zł :D...jeśli chodzi o "przebieg" to zniszczył 1/4 muru berlińskiego, łącznie z fundamentami a ilość dziur w żelbecie jest taka, że mógłbym z tego zrobić "czarną dziurę" wielkości księżyca :D

Do dzisiaj to sprzedają i wcale dużo więcej nie kosztuje.

Skróciłem tylko 2x kabel (nie wymieniałem) bo się "ukruszył" i nadal działa w 100% Używam tego naprawdę sporo. Walizka jedynie pękła na zawiasach i tyle :)

Link do modelu:

formatting link
Link do nowego modelu:

formatting link
Jak się kiedyś popsuje, nim umrę, to kupię taki sam :)

Spaliłem/popsułem do tego czasu kilka Boszy, Hilti i Makity itp. Ten mnie nigdy nie zawiódł :)

W dniu 13.02.2024 o 17:26, Arnold Ziffel pisze:

Kuchenkę na gaz sobie kup. Działa bez prądu i nie zamarza :D Mam i chwalę.

W dniu 13.02.2024 o 18:45, LordBluzg®🇵🇱 pisze:

Brak płynnej regulacji obrotów. Jakby inna klasa.

W dniu 13.02.2024 o 18:55, io pisze:

Regulacja obrotów w tym narzędziu jest jak potrzeba skrzyni biegów w hulajnodze :) Ktoś, kto nie potrafi działać takim narzędziem, bez problemu, nie powinien go używać i kupić sobie śmigłowiec :)...wtedy będzie miał pełen odlot.

Trochę sponiewierany jest. Ale skoro twierdzi, że sprawny to sprawny.

Tam masz zakładkę nt. reklamacji: Czas na reklamację 1 rok Dotyczy reklamacji z tytułu rękojmi lub braku zgodności towaru z umową Rękojmia wyłączona dla przedsiębiorców w zakresie dopuszczalnym przez prawo.

Tam dalej jest szerszy opis i jest on zgodny z obowiązującymi przepisami*. Przy 110zł jedyny dylemat jest taki, czy warto się tu pieprniczyć. Najpierw spróbowałbym tego smaru, a jak to nie zadziała to zawsze mozesz reklamowac. Koszty wysyłki/zwrotu/odsyłki ponosi sprzedawca.

Jakby co to procedura i inne informacje są tu:

formatting link

*) w tekscie jest trochę zamieszania w nazewnictwie, obecnie dla konsumentów tytuł reklamacji to "niezgodność z umową". Jeszcze rok++ temu była to rękojmia.

formatting link

Zdarzają się w ogóle SDS z udarem mechanicznym?

Ja kupiłem kiedyś klucz udarowy za 100 zł. Elektryczny. Potrzebowałem odkręcić jedną śrubę. Nie dał rady, rozpadł się przy pierwszym użyciu (dosłownie, strzaskał sobie korpus). Więc to chyba loteria.

No, super drogi nie jest :)

Ja ten młot kupiłem w zasadzie tylko do jednego celu, i ten cel został prawie zrealizowany (prawie, bo fajnie będzie jeszcze ten gruz któregoś dnia pokruszyć i się go pozbyć, czyli wysypać w koleiny na działkowej drodze), więc nie chciałem przepłacać.

Z drugiej strony, wiertarkę udarową (tę za 60 zł) też kupiłem na dwie dziury, a służy do dziś (i zrobiła dużo więcej niż dwie) :)

A to potrzebne? Używam regulacji obrotów przy delikatnych i precyzyjnych pracach, ale wyburzanie betonu czy wiercenie w nim dziur to nie jest delikatna praca. Tam chcę mieć pełną moc narzędzia.

No bo w sumie po co mi ta regulacja? Mam kruszyć beton delikatniej? To sobie młoteczek mogę kupić, taki mały, i stukać nim. Albo łyżeczkę.

Jak kupowałem szlifierkę kątową to też zastanawiałem się, czy nie będę potrzebował regulacji obrotów (mogłem kupić gorszą z regulacją albo lepszą bez). Stwierdziłem że nie będę (a jak będę, to sobie dołożę regulator fazowy na triaku) i wziąłem lepszą bez. Regulator dołożyłem (zewnętrzny, w formie wtyczki i gniazdka), nie działa (szlifierka ma jakiś soft start, który z nim koliduje), ale nie jest to do niczego potrzebne.

W zasadzie przydałoby się tylko do polerowania. Ale nie poleruję :) A jak będę miał polerować, to pewnie kupię jakąś najtańszą, używaną szlifierkę tylko do tego (i albo się rozleci albo zostanie).

A to się akurat przydaje :) Masz trzy biegi (oczywiście to się tylko tak nazywa, to elektroniczny ogranicznik obrotów), na jedynce jedziesz powoli, więc nie musisz kombinować z gazem, tylko trzymasz go do oporu. Jedynka to takie tempo spacerowe, dwójka szybsze / normalne, a trójka jest dla odważnych.

Ja nie potrafiłem (w życiu czegoś takiego nie trzymałem wcześniej w ręku) ale stwierdziłem, że to nie może być jakaś wielka filozofia. No i rzeczywiście nie jest, a szczegóły (np. pod jakim kątem trzymać młot, żeby najlepiej kruszył) daje się wyczuć. Bijesz, nie kruszy, to kombinujesz i widzisz, kiedy zaczyna kruszyć.

Nie wiem tylko kiedy lepiej użyć szpicaka a kiedy dłuta płaskiego (i czym się w zachowaniu różni szerokie dłuto płaskie od wąskiego). Pokruszyłem wylewkę szpicakiem bo tak szło lepiej. Może coś o tym obejrzę w wolnej chwili (albo po prostu wpiszę pytanie w google i kliknę na pierwszy link, to nie może być niewiadomo jaka filozofia).

Hmm, faktycznie.

Spróbuję, smar już zamówiony. To się zachowuje jakby coś tam mechanicznie nie kontaktowało albo było wyrobione (np. jakaś zębatka czy inny tryb), ale nie mam pojęcia, co tam w środku jest ani jak działa, więc jak mądrzejsi mówią, żeby nasmarować i że może pomoże, to zobaczymy :)

Z drugiej strony jak mnie dodadzą na jakąś czarną listę to będę musiał potem prosić innych, żeby zamawiali coś od nich w moim imieniu :)

Dzięki.

O, o tej zmianie nie wiedziałem.

To by miało sens.

Mnie przy tym nie było. Byłem na dworze, dziewczyna chciała zagrzać kotom żarcie i zawołała, że mikrofalówka się nie włącza. Dlatego założyłem, że to wybiło przy włączaniu (a nie np. przy otworzeniu lub zamknięciu drzwi).

Ona nie wie kiedy się to dokładnie stało ani czy po otworzeniu drzwi zapaliła się żarówka w środku. Pewnie jakby się nie zapaliła to by zauważyła, bo to nietypowe zachowanie... no ale nie jest w stanie powiedzieć.

To nadal 460 A prądu udarowego. Strasznie dużo. Ale może taki jest potrzebny, żeby nawet najpodlejsze zabezpieczenia natychmiast zadziałały...

Mam, stoi gdzieś w szafie. Ale mikrofalówka też działa (wprawdzie nie bez prądu, ale mam tam prąd) i nie zamarza :) To ekspres do kawy zamarzł. On i tak jest po przejściach (płytka sterująca była spalona, dorobiłem sterowanie ręczne -- wyłącznik pompki i dwupozycyjny wyłącznik bojlera, jeden z termostatem bimetalicznym). Wada jest taka, że ja go obsłużę, ale nikt inny nie chce się dotykać (i słusznie, bo mi np. spalą bojler, włączając grzanie bez termostatu bez włączenia pompki -- choć tam są też jednorazowe bezpieczniki termiczne).

A trzeba było zrobić to inaczej, jeden przełącznik do wszystkiego i niech pompka się włącza jak termostat bojlera się wyłączy. No ale zrobiłem tak jak zrobiłem.

Co do kuchenki gazowej -- w mikrofalówce łatwiej jest zagrzać to jedzenie (w plastikowym pojemniku) niż przerzucać je do misek czy innych garnków, żeby postawić na kuchence (które potem trzeba umyć, a na działce wody zimą nie ma).

Butla z gazem jest za to podpięta do ogrzewacza, bardzo fajne rozwiązanie, tylko zwiększa wilgoć w domku. Ale tam i tak jest wiecznie wilgoć.

Ok, teraz jasne. Film z linku:

formatting link
Choć nie widzę, gdzie tu jest kompresor. To ten tłok? Za nim jest uszczelka i poduszka powietrzna?

"Wiercąc z udarem pneumatycznym należy tylko lekko dociskać elektronarzędzie do obrabianego materiału. Wówczas energia udaru jest największa (postęp wiercenia najszybszy)."

Mam wrażenie, że tutaj właśnie tak było. Młot dociskał się sam swoją masą. Dociskałem go też ręcznie, mocniej, słabiej, ale wyglądało na to, że nic to nie daje.

Gorzej że jak go na chwilę podnosiłem, to udar znikał.

Może ten tłok ma uszczelkę / oring i ta uszczelka czasem przepuszcza? To by pasowało.

W ogóle, mam wrażenie, że on bardziej przepuszczał gdy był zimny. Gdy trochę popracował, to udar zrywał się rzadziej.

To będzie łatwo sprawdzić na miejscu (choć tam z elektroniki mam tylko podstawowe rzeczy, lutownica, jakiś prosty miernik -- na działce robię rzeczy mechaniczne, w domu elektroniczne). Trafa na zwarty zwój pewnie na miejscu nie sprawdzę (choć jak się uprę... halogen mam, mogę podłączyć w szereg).

Czyli to nie to. Padło od razu.

Tak, sprawdzę to w pierwszej kolejności, bo to by mogło pasować.

Mikrofalówka ma niecałe 4 lata, nie była często używana (10 minut co weekend, a i to tylko zimą), ale stoi w ciężkich warunkach (bez ogrzewania, w domku jest wilgoć), więc jakiś problem ze stykami jest chyba najbardziej prawdopodobny. A jeśli to jest celowo zrobione tak, żeby wyzwalało bezpiecznik, to tym bardziej.

W dniu 13.02.2024 o 23:52, LordBluzg®🇵🇱 pisze:

W wiertarce niepotrzebne? Co Ty pi..

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required