Hej,
OT, ale to jedyna żywa grupa z kompetentnymi ludźmi :)
Kupiłem sobie młot udarowy. O ten:
Jak dociskam dłuto i włączam młot, to zazwyczaj jest OK (jest udar, młot "tłucze"). Jak podczas pracy młota zmniejszę na moment nacisk na dłuto, to udar znika. Młot nadal pracuje, ale nie "tłucze". Dociśnięcie dłuta nie sprawia, że udar wraca. Muszę puścić na moment spust i włączyć młot znowu, z dociśniętym dłutem.
Po wyłączeniu młota, gdy słychać, że obroty silnika spadają, słychać też, kiedy udar wraca.
Czasem zdarza się też, że udaru w ogóle nie ma mimo włączenia młota z dociśniętym dłutem.
Temat jest mało pilny, bo mimo tej wady skułem to, co chciałem skuć, więc młot na razie leży, ale zastanawiam się, czy to może być jakaś usterka, uszkodzenie, czy może zużycie czegoś w środku. Nie rozbierałem go jeszcze, nie mam pojęcia czego się tam spodziewać ani jak to w ogóle działa.
Jakieś podpowiedzi, zanim zacznę grzebać?