o jak mnie wkurwiają tacy kolesie...

Dec 14, 2016 180 Replies

Akurat jego to myślałem nie zabierać z nami :)

wspólnego z

Gdybyś otarł się o Naukę przez duże N, to zdziwiłbyś się jak bardzo ten schemat funkcjonuje i dziś.

Są niepotrzebne. Jeżeli istnieje to nie ma sensu dowodzić że nie. I że tak. Jeżeli nie istnieje, to tym bardziej nie ma sensu.

Wystarczy poczekać. Po śmierci albo coś będzie, albo nie. Prosta obserwacja, bo nawet nie eksperyment.

Niemniej założenie że nigdzie nie ma nikogo mądrzejszego niż h*mo sapiens jest z dużym prawdopodobieństwem fałszywe.

O, piękny przykład wiary w Listę Filadelfijską.

Zapewniam, że do peer reviewed przechodziły już nie tylko naukowe dowody na niemożliwość latania czegokolwiek cięższego od powietrza i że rasa czarna etc., ale także teksty z generatora losowych zdań.

Popper jest nieaktualny. Serio.

czegokolwiek z

wychodzącej z

Mylisz się.

Mózg jest także komputerem: przetwarza dane.

Da się podłączyć fonię i obraz in, da się sterować out.

Pitolisz jak prymus, co to jest teraz na pierwszym roku medycyny i ma taki przedmiot "fizyka".

podstawowego

Bzdura.

W świetle tego, co można o h*mo sapiens powiedzieć z doświadczenia, to określenie "duże prawdopodobieństwo" jest imo dalece za skromne :)

Nieprawda - jesli Bóg nie istnieje to religie kłamią, bardziej lub mniej świadomie. I mozna by sie z tego wyzwalac bolszewicką modą. Chyba ze metodą profesora Wolniewicza mozna uznac ze boga nie ma - ale religia typu chrzescijanskiego formująca społeczenstwo do dobra i milosci jest i tak wskazana bo efekty spolecznie pozytywne niewątpliwie są.

Owszem, wszyscy sie przekonamy. Tylko ze jesli teraz to chrzescijanie maja rację, to problem będą mieli ci, którzy za życia Boga odrzucą. Wiecie, kotły smoła, te sprawy. Zatem - nie odrzucajmy Boga, bo "nienaukowy" i obciachowo sie do niego przyznac w starbuksie... Wesolych swiat - nie gwiazdki, nie choinki tylko swiat pamiątki narodzenia Pańskiego

b.

Owszem, można, ale do tego trzeba być bolszewikiem. A bycie bolszewikiem jest passe.

Rozumiem że te twoje pomysły z "wyzwalaniem" to tak z mlekiem matki z PZPR i ojca z UB? Ale czy jest sens walczyć z czymś czego nie ma? Bo właśnie ten zapał komunistów i wszelkiej maści lewactwa najlepiej przekonuje iż istnienie Boga jest ważne.

Komuniści nie walczyli z krasnoludkami. Bo krasnoludków nie ma. Nie walczyli z UFO. Bo UFO nie było. Itd. itp. Ale zawsze walczyli z Bogiem. Ciekawe.

chrzescijanie maja =

Niekoniecznie. Istnienie Boga jest odrębną sprawą od tego jaki ten Bóg jest, jakie ma poczucie humoru. Bóg jest z definicji wszechmogący, więc może. Co może? Wszystko.

Argument Pascala. Tyle że Pascal popełnił błąd w rozumowaniu.

Twoim zdaniem, coś co istnieje - nie istnieje jako część wszechświata ? Wszechświata rozumianego nie jako "widoczny kosmos", tylko wszechświat jako taki. Niezależnie od tego, ile posiada wymiarów, czy tam "warstw", a także jako "wieloświat".

No to podpowiedz, jak coś może w tymże wszechświecie zainstnieć, bez istnienia w nim :)

Wszechświat to zbiór omega. A teoria zbiorów opiera się na aksjomatach. Nie potrafisz udowodnić że aksjomaty są ok. W istocie rzeczy "fakt" istnienia Wszechświata to skutek porządkowania informacji przez ludzki mózg.

W dniu poniedziałek, 26 grudnia 2016 22:13:09 UTC+1 użytkownik slawek napisał:

użyłem słowa "jeśli". To hipoteza prawie-naukowa której konsekwencje, jesli okaże sie prawdziwa mogą być poważne.

b.

b.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required