a co to się zrobiło z elektrodom? już w ogóle nie można zdobyć w jakikolwiek sposób punktów, żeby móc pisać na forum? o kurde - europa pełnom gembom... albo dupą...
kolesie romana
Dec 26, 2014
22 Replies
Te punkty są jak bitcoiny - to waluta deflacyjna.
;)
Dziwisz sie? Elektroda to teraz zbiorowisko wszelkiej masci szubrawcow tak jak SEP ktory daje uprawnienia nawet sprzataczkom.
szubrawcow
Jakiś przykład z życia/autopsji w temacie tych uprawnień?
Za dużo od niego wymagasz. Przecież on się zajmuje strzyżeniem baranów.
Nie badz taki madry, skoro potrzebujecie przykladow to chyba oderwani od rzeczywistosci jestescie. Ja na codzien w pracy spotykam "elektrykow" z uprawnieniami SEP bo tylko takowy papier posiadaja z wyksztalcenia sa piekarzami, malarzami, hydraulikami i czym tam sie jeszcze da.
SEP wydaje uprawnienia byle komu i byle jak kiedys trzeba bylo miec dyplom szkoly dzisisj kilka papierkow wystarczy. SEP to stowarzyszenie ciuli nie elektrykow
Oczywiście, że tak. Sam osobiście znałem osobnika, który o prądzie elektrycznym wiedział tyle, że jest w gniazdku w ścianie, a miał E do
1kV, bo miał w pracy bliską "styczność" (znaczy się za pośrednictwem młotka głównie) z urządzeniami elektrycznymi trochę większej mocy, tak po kilkanaście kVA. Od samego egzaminatora zaś słyszałem, że przeprowadzał egzamin dla pracowników piekarni bo PIPa im wlepiła karę za nieposiadanie uprawnień E - urządzenia którymi się posługiwali to oczywiście piece elektryczne i mieszadła do ciasta.W dniu 2014-12-29 o 15:00, LeonKame pisze:
A kiedy konkretnie trzeba było mieć dyplom? Mam E już chyba ze 20 lat i nie przypominam sobie żeby wymagano dyplomu szkoły o profilu elektrycznym.
Robiłeś kiedyś SEP? Jeśli tak to powinieneś wiedzieć o czym mowa. Jeśli nie to zrób.
użytkownik Jakub Rakus napisał:
Trzeba powiadomic tych od defibrylatora.
W dniu 2014-12-29 o 19:21, AlexY pisze:
SEP daje uprawnienia każdemu kto zda egzamin. Jeśli egzaminator widzi, że ktoś zaznaczył tylko obsługę i w dodatku dla wąskiej grupy urządzeń, to oczywiście wymagania wobec niego nie są wielkie. Ale dostaje potwierdzenie nabycia uprawnień E do obsługi konkretnych urządzeń. Jeśli ktoś stara się o konserwację, remonty i montaż i zaznacza wiele grup to nawet jak zdaje tylko E to go przepytają dokładnie. Wbrew temu co wypisuje niejaki LeonKame nie przypominam sobie, żeby kiedyś było potrzebne kierunkowe wykształcenie żeby dostać świadectwo E. Tak więc gostek bredzi i w dodatku miesza ludzi z błotem. W innych dziedzinach jest podobnie. Aby dostać świadectwo UDT konserwatora urządzeń transportu bliskiego (suwnice i żurawie) trzeba zdać egzamin dużo bardziej szczegółowy niż na E SEP. A wymagane jest wykształcenie podstawowe i ukończone 18 lat. W przypadku Uprawnień elektrycznych potrzebne też jest E SEP.
A ja sobie przypominam i wybacz ale nikt bez wyksztalcenia kierunkowego nie mogl miec uprawnien SEP ale w tych czasach był ład i porzadek dzisisj mamy burdel i bele łachudra ktora zdała egzamin SEP twierdzi i nawet pracuje na stanowisku elektryka.
W dniu 2014-12-29 o 21:05, LeonKame pisze:
Zdefiniuj wykształcenie kierunkowe. Co to za kierunek i jaki poziom wykształcenia? No i kiedy to było?
Jakieś kosmiczne bzdury. Podstawówka + kurs zawodowy + egzamin wystarczały zawsze dla E. Jak się miało wykształcenie, to nie trzeba było kursu. I tyle.
Wykształcenie kierunkowe wskazane dla D.
W dniu 2014-12-29 o 21:39, RoMan Mandziejewicz pisze:
I było to dość luźno traktowane. Pan zapytał mnie o wykształcenie i zaczął kręcić nosem, ale gdy zobaczył dyplom z napisem "fizykochemik" zaakceptował już bez marudzenia. Jakieś 20 lat temu.
P.P.
W dniu 2014-12-29 o 21:48, Paweł Pawłowicz pisze:
Dlatego mamy taki burdel w kraju, elektryk prezydentem a qrwa i zlodziej w sejmie ustawy ustawiaja.
W dniu 2014-12-29 o 22:02, LeonKame pisze:
No ale wracając do wymogu o którym pisałeś. Jakie wykształcenie było twoim zdaniem konieczne i kiedy to było. Nie przeczę, że jakieś minimalne wykształcenie by się przydało co niektórym. Choćby po to żeby wiedzieć, że pisze się "w Polsce" a nie "w polsce".
" Choćby po to żeby wiedzieć, że pisze się "w Polsce" a nie "w
"Ten burdel nie zasluguje na to zeby jego nazwe pisac z duzej litery.
W dniu 2014-12-29 o 15:00, LeonKame pisze:
Wybacz, ale napiszę wprost: bredzisz, bo nigdy w życiu nie miałeś Świadectw Kwalifikacyjnych SEP.
Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak "Uprawnienia SEP". To o czym piszesz to są "Świadectwa Kwalifikacyjne", które są dokumentami poświadczającymi, że osoba, która je uzyskała, wykazała się stosowną wiedzą przed komisją egzaminacyjną w zakresie o jaki się dana osoba ubiega. Po drugie Świadectwa Kwalifikacyjne są różne i obejmują różne zakresy - zarówno różne zakresy napięć jak i różne zakresy wykonywanych prac. Jedne są do 1kV a inne bez ograniczenia. Jedne pozwalają tylko na obsługę odkurzacza przemysłowego (załączenie i wyłączenie oraz podłączenie do niego np. szczotek elektrycznych), a inne stwierdzają, że posiadasz wiedzę do wykonywania napraw tych odkurzaczy, a jeszcze inne do badań ochrony przeciwporażeniowej. O ile do obsługi odkurzacza potrzebna jest niewielka wiedza np. że nie wolno włączać mokrymi łapami i nie wolno do silnika lać wody, o tyle do badań ochrony przeciporażeniowej wymagana jest obszerna wiedza z zakresu elektryki oraz z zakresu prawa i obowiązujących norm. O ile Świadectwa Kwalifikacyjne do obsługi odkurzacza może uzyskać średnio rozgarnięta sprzątaczka, piekarz czy hydraulik o tyle mało który egzaminator w ogóle chce rozmawiać z osobą, która nie posiada średniego wykształcenia elektrycznego lub pokrewnego, a ubiega się o Świadectwo Kwalifikacyjne do pomiarów ochronnych, choćby nawet tylko w zakresie do
1kV. Zapomnij też, aby osoba, która nie ma wykształcenia elektrycznego mogła zdobyć Świadectwa Kwalifikacyjne bez ograniczeń. Po trzecie większość osób posiadających Świadectwo Kwalifikacyjne nie wie co im wolno, a czego nie wolno. Nierzadko ktoś zdobył Świadectwo Kwalifikacyjne do 1kV w zakresie konserwacji i montażu, a wydaje się mu, że może już samodzielnie projektować i wykonywać instalacje elektryczne. Otóż rzecz w tym, że osobie, która posiada Świadectwo Kwalifikacyjne, choćby i nawet bez ograniczeń, nie jest wolno projektować, ani też samodzielnie wykonywać instalacji. Osoba projektująca instalację elektryczną musi posiadać "Uprawnienia budowlane w zakresie projektowania instalacji elektrycznych", zaś osoba, która chce samodzielnie wykonywać instalacje elektryczne musi posiadać "*Uprawnienia budowlane do kierowania robotami budowlanymi w specjalności instalacje elektryczne". Uprawnienia Budowlane może uzyskać tylko osoba po studiach kierunkowych lub pokrewnych, wskazanych przez obowiązujące prawo. Tak wiec jak widzisz zgodnie z obowiązującym prawem osoba posiadająca Świadectwo Kwalifikacyjne nie może samodzielnie wykonywać instalacji elektrycznych, a już tym bardziej nie wolno projektować. Może tylko i wyłącznie dokonywać samodzielnie napraw, konserwacji czy też pomiarów, o ile ww zakresy prac są wymienione w Świadectwie Kwalifikacyjnym. Niestety prawda jest taka, że wielu pseudoelektryków uzyskuje jakieś tam Świadectwa Kwalifikacyjne i wyobrażają sobie, że są fachowcami w zakresie projektowania i samodzielnego wykonywania instalacji, "a tu dupa". *W dniu 2014-12-29 o 22:27, Uzytkownik pisze:
P.S. Świadectwa Kwalifikacyjne są jak świadectwo szkolne, które stwierdza, ze dana osoba posiada określony zasób wiedzy.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required