Miękki start silnika wyciągarki

Jul 22, 2015 81 Replies

Jarosław Sokołowski pisze: [..]

W życiu nie miałem takiego sprzętu w łapach ale obstawiam że silnik ma kilka uzwojeń, nawet na osobnych komutatorach i przełącznik załączający co trzeba lub silnik BLDC, te są baaardzo elastyczne.

AlexY pisze:

BLDC byłby OK, ale ja stawiam jednak na oldskulowy komutator -- była wzmianka o zasilaniu go szpilkami. Problem jednak nie polega wyłącznie na elastyczności silnika. Ważny jest też pędnik, czyli śruba, który nie jest nieskończenie elastyczny. No i te wszystkie tarcia w dużym silniku.

Jarosław Sokołowski pisze: [..]

Tarcie w silniku elektrycznym?

AlexY pisze:

A co, on na łożyskach magnetycznych? Komutatora nie ma? Śruba też bez przekładni, bez żadnych uszczelnień? Napęd łodzi o mocy nominalnej 2 kW pracujący z mocą 50 W może mieć straty na tarcie na poziomie nie do pominięcia.

no nie calkiem

5897kG*0.9m/min = 866W 2722kG*2.4m/min= 1068W (elektrycznej juz tylko 3kW)

Cos mi sie widzi, ze silnik robi sie goracy, przekladnia robi sie goraca, i kable zasilajace robia sie gorace ...

J.

Byłem na wycieczcze w Sevilli, widzę tory - znaczy tramwaj, ale gołego konduktora nie ma. Za chwilę jedzie tramwaj ale bez pantografu. Za zakrętem przystanek, tramwaj zatrzymuje się i wysuwa pantograf do kilkumetrowych szyn. Postał może 2 minuty, schował pantograf i pojechał dalej.

formatting link
ąda że szybkoładujące akumulatory.

MM pisze:

"the system uses advanced technology ACR (Acumulador de Carga Rápida) fast charging batteries"

Jarosław Sokołowski pisze:

Czytasz to co piszesz? BLDC zgodnie z nazwą nie ma szczotek, łożyska kulkowe czy też rolkowe mają opory pomijalne, opory przekładni nie są oporami silnika tak jak uszczelnienie.

Albo koło zamachowe.

AlexY pisze:

Czytam to co piszę, ale przede wszystkim czytam co piszą inni. Nic nie wskazuje na to, że rzecz dotyczy silnika BLDC, a wiele wskazuje na to, że jednak czego innego, najpewniej silnika komutatorowego zasilanego szpilkami. Komutator na prąd 200 A nie jest taki całkiem beztarciowy.

Czemu? Zdecydowanie nie doceniasz możliwości sterowanych prostowników rtęciowych. Pradziadkowie przez to 270MW puszczali...

formatting link
Pozdrawiam, Piotr

Użytkownik "badworm" snipped-for-privacy@post.pl napisał w wiadomości news:54kip0932apf$. snipped-for-privacy@badworm.pl...

A mnie to samo z serii kreskówkowej o Kreciku - znalazł kompletnie rozpieprzony przez jakiegoś dzieciaka samochodzik zabawkę, oddał do warsztatu, jak już autko było naprawione, to na jakimś skrzyżowaniu chyba musiał teżś wysiąść i nakręcić sprężynę, zrobił to i pojechał dalej. Z praktycznego zastosowania - żyrobusy, gdzie napędem jest koło zamachowe rozpędzane co kilka przystanków... Ale szerszego zastosowania chyba nie mają.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

W Wa-wie na trasie, to i owszem, ale na STP na Kabatach nie jest to takie nierealne. A są też miasta, mające wszystko na wierzchu, jak pies leżący na plecach... Miejmy to na uwadze, że kilka lat temu był w Warszawie wypadek, że piorun zaiwanił wprost w jakąś parę co wysiadła dopiero z autobusu. Ironią losu jest to, że wszędzie wokół były wysokie budynki i drzewa, a szlag trafił idących ludzi. Na miejscu. Kolega z centrali, na której pracowałem (vide mój nick) mając bezpośrednią i bardzo dobrą widoczność z okna na PKiN opowiadał, że będąc na dyżurze widywał, jak pierony tłukły w wieżyczki nad tarasem widokowym, a w iglicę wyjątkowo rzadko, jeśli w ogóle. I ja, mieszkając gdzie mieszkam ponad 40 lat nie widziałem, a też mam dobry widok na PKiN, żeby przysmoliło w iglicę. A w wieżyczki i owszem.

W dniu 2015-07-24 o 14:09, ACMM-033 pisze:

A wykonaniu praktycznym - rozrusznik sprężynowy, który spotkałem w kosiarkach Viking. Po wyłączeniu silnik bezwładnością nakręca sprężynę, która później służy jako rozrusznik. Jeśli nie odpali za pierwszym razem, to klasycznym sznurkiem naciąga się sprężynę na kilka razy - nawet dziecko kilkuletnie jest to w stanie zrobić.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

To mi się kojarzą samochody-zabawki, co to niewielki ruch do tyłu powoduje, że mają całkiem sporo energii do przodu. Więc jakby to w jakiś sposób połączyć z wiosłami, to by było fajnie, machnąć raz na 10 metrów...?

Użytkownik "AlexY" snipped-for-privacy@irc.pl napisał w wiadomości news:morrpv$i3c$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

A łożyska? W każdym są! Szczotki? Jeśli ma, to też nie mają oporu nieskończenie małego.

ACMM-033 napisało:

Coś między ta parą zaiskrzyło.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Raczej w tym przypadku w nią. W mediach parę dni trąbili o tym.

ACMM-033 napisało:

W samochodach też bywały takie rozruszniki -- koło zamachowe i sprzęgło. Jak automobil stanął na światłach, to silnik można było wyłączyć, a potem błyskawicznie odpalić. Nawet były pomysły, żeby system stał sie obowiązkowy

-- w celu ograniczenia zanieczyszczeń. Normalny rozruch realizowany był niewielkim silnikiem, który przez czas jakiś rozkręcał to koło. Czyli znowu korzyść, bo nie trzeba wielkich prądów rozruchowych, więc dobre na mróz.

ACMM-033 napisało:

Ta łódka robi dziesięć metrów na minutę, więc jeszcze rzadziej. Ale takie pędzenie łodzi to w ogóle jest rocket science. Można, tak jak wcześniej pisałem, małym pędnikiem dającym stały niewielki ciąg. A można raz na kilkadziesiąt sekund dać impuls podobny do wiosłowego. Bezwładność łodzi jest ogromna, opory ruchu niewielkie -- to przypomina warunki kosmiczne.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required