MIĘKKI twardy reset?

Nov 27, 2003 12 Replies

Dziwne zjawisko... Dopadło mnie ostatnio, parę razy, na dwóch różnych komputerach.



Po położeniu systemu komputer (ATX) się nie wyłącza, ale:



- zostaje na etapie pustego ekranu z migającym kursorem



- nie reaguje na przycisk Power (to jeszcze mogę zrozumieć)



- nie reaguje na przycisk RESET (?!)



- można go wyłączyć jedynie przez wyjęcie wtyczki zasilania



- po ponownym podłączeniu zasilania przez parę minut nie chce się włączyć. Tak jakby najpierw coś musiało ostygnąć.



Ki czort?



BTW1: (choć pewnie bez większego znaczenia) Komputery to:



  • Duron800 + płyta Soltek-a + Enlight300W
  • Cel466 + jakiś ECS + coś klasy Codegen/Deer.

BTW2: Rysunek satyryczny ze starego "Komputera", czy też "Bajtka": "Wymyśliłem idealną pętlę nieskończoną. Nie pomaga nawet wyjęcie wtyczki z kontaktu" :-)



BTW3: Przy okazji jeszcze mi przestawiło zegarek. Dlatego poprzednie posty wylądowały gdzieś w okolicach bladego świtu :-(



Marek Dzwonnik napisal(a):

Drukarka jest podlaczona?

Użytkownik "Marcin E. Hamerla" snipped-for-privacy@Xpro.Xonet.Xpl.remove_X>

napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@4ax.com

Nie. Tzn. jest, ale wpięta do sieci a nie do LPT. Na LPT wisi tylko programator do Atmeli na HC244. Bez Atmela na końcu.

Marek Dzwonnik napisal(a):

Aha. Moj kolega mial wlasnie taka zagwozdke, ze gdy drukarka byla podlaczona do kompa, to byly jakies klopoty z resetem - to byl tani Lexmark i cos tam bylo kompletnie porabane z trafem i masami.

Thu, 27 Nov 2003 14:02:55 +0100 jednostka biologiczna o nazwie "Marek Dzwonnik" snipped-for-privacy@message.pl wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:

A przytrzymaj przycisk POWER kilka sekund. Tez nic ?

To juz dziwne i mozna podejrzewac uszkodzenie plyty glownej.

Tak akurat w ATX sie zdarza. Nie wiem dlaczego ale tak bywa. Moze cos odbija plycie i nie uruchamia zasilacza ? Podczep cos pod linie sterujaca zasilaczem i obserwuj czy wtedy daje impuls do uruchomienia zasilacza (poziom niski wlacza zasilacz). A napiecia STANDBY ? Moze zasilacz jakis parszywy i daje ich od razu po podlaczzeniu ?

Thu, 27 Nov 2003 16:18:36 +0100 jednostka biologiczna o nazwie BLE_Maciek <i80c586@cyberspace_NO_SPAM_.org> wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:

Mialo byc "...i nie daje..."

Użytkownik "BLE_Maciek" <i80c586@cyberspace_NO_SPAM_.org> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@4ax.com

Trzymałem chwilę. Na pewno dłużej niż zwykle. Ale czy było to wystarczające "kilka sekund"? Nie wiem. W każdym razie pecet nie zareagował.

Też bym tak podejrzewał. Tyle, że miałem 3 czy 4 takie zdarzenia w ciągu dwóch tygodni na _dwóch_ zupełnie różnych sprzętowo kompach z róznymi systemami. (W98 i W2k)

Trudno na podstawie paru zaledwie zdarzeń wnioskować o jakichś prawidowościach. A tym bardziej czekać przez tydzień z woltomierzem - a nuż się coś wydarzy. Zastanawiam się raczej czy konstrukcja przeciętnej płyty głównej pozwala na to, żeby zablokować twardy RESET? Czy można ją w taki stan wprowadzić programowo? Byłoby to świetne pole do działania dla wirusów i innych paskudztw. Poprzedni przypadek ignorowania resetu miałem 15-lat temu na

386-ce, więc trudno mi wyciągnąć wnioski prawidłowościach ;-)

BTW4: Gniotąc RESET mogłem mieć minę jak konwojent pewnego wagonu bagażowego. Facet próbował awaryjnie zatrzymać pociąg ruszający z peronu _w_trakcie_ załadunku bagaży. Pociągnął za hamulec bezpieczeństwa i... uchwyt został mu w ręku. My i nasze rowery zostaliśmy na peronie. :-))) (Autentyczne. W-wa Wsch, nocny poc. z Łodzi do Suwałk i Gołdapi, jakieś 15 lat temu).

Thu, 27 Nov 2003 17:56:10 +0100 jednostka biologiczna o nazwie "Marek Dzwonnik" snipped-for-privacy@message.pl wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:

To rzeczywiscie cos z plyta nie tak. Zazwyczaj przytrzymanie przez

5-10 s powoduje wylaczenie

Moze jezeli np. steruje tym jakis uC i jest dolaczony do szyny systemu, a ktos wie jak tym sterowac. Ja bym jednak stawial na jakis problem sprzetowy.

niezle :-))

Przypomniało mi się, że u nas na uczelni jakies 2 miesiące temu po sieci szalał jakiś wirus (z tych blasterów i sobigów). Jednym z objawów było właśnie coś takiego - komp bez powodu się resetował. Po 2 dniach doszło to tego, że jeden z komputerów nie był w stanie podnieść systemu - przetestował pamięć, zaczął ładować system i.... RESET i tak w koło macieju. W końcu wymienili płytę - spróbuję się jutro dowiedzieć, co tam padło. Ale to tylko jeden komputer tak padł, reszta sprzętu działa dalej. Zadziwiające jest jeszcze to, że te wirusy podobno W98 nie ruszają...

;)))))))))))))))))))))))))))

Dino

Użytkownik "Dino" <din0@[WYTNIJTO]gazeta.pl> napisał w wiadomości news:bq5cct$l9j$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl

Parę tygodni temu przećwiczyłem podobne manewry na PII350+Asus P2B. Świeżo postawiony W2k z łatą na RCP przeciwko blasteropodobnym. Przy okazji instalacji skanera zmieniłem w setupie tryb portu ECP/EPP na EPP. No i się zaczęło - jak w Twoim opisie. Najpierw pomagało przywrócenie trybu ECP/EPP. Potem przestało pomagać cokolwiek. Tzn. odbywało się ładowanie systemu... ustawiał się finalny tryb graficzny, pojawiał się kursor, okienko "Ładowanie systemu, proszę czekać" po czym... reset i od początku. Natomiast w trybie awaryjnym system wstawał Ok.

Powyłączałem wszystko, co nie wydawało mi się absolutnie niezbędne. Chciałem uchwycić moment padu uruchamiając system z rejestracją do ntbtlog.txt (bootlog.txt). W trybie awaryjnym kolejne bootup-y grzecznie dopisywały się do logu. Natomiast normalny start zakończony padem nie zostawiał w logu _żadnego_ śladu. Również go nie kasował, po prostu jakby się nic nie stało. (Dlaczego? Nie zdążył zrzucić bufora na dysk?)

Próbowałem też odpalić system z debugowaniem po RS-ie. Wydawało mi się (??), że powinny z niego schodzić komunikaty tekstowe podobne do tego co ląduje w bootlog-u. Owszem - nawet latały tam jakieś paczki danych, ale kompletna sieczka, nieczytelna przy żadnym z rozsądnych ustawień portu. (Kto wie co nalezy ustawić na terminalu?)

W moim przypadku skończyło się na sformatowaniu partycji startowej i reinstalce systemu. W tej chwili wszystko jest Ok. Czyli raczej przyczyna nie leżała w sprzęcie.

[ciach] A próbowałeś z innym zasilaczem? Miałem kiedyś coś podobnego. Tz. przy pierwszym uruchomieniu po włączeniu listwy i zasilania na kompie sprzęt ruszał bez oporów. Jednakże po restarcie już nie miał na to zamiaru. Wtyka z kontaktu na kilka chwil i po ok. 2 min. udawało się sprzęt uruchomić. Rozbebeszyłem zasilacz i co się okazało? Otóż był on uproszczony do granic możliwości, czyli rzadnych filtrów na wejściu, marne elementy i takie tam. Poradziłem sobie w ten sposób, że dopadłem nowy zasilacz, który był o klasę lepszy, sprawdziłem czy nie brakuje w nim elementów i włożyłem do kompa. Sprzęt działa idealnie od ok. 2 lat. Ale jest jedno małe ale - wyłączam listwę za każdym razem jak nie zamierzam korzystać z kompa, ponieważ jak wiesz generalnie ATX są non stop pod napięciem - niestety :(.

Użytkownik "Marek Dzwonnik" snipped-for-privacy@message.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.home.net.pl...

[...]

Ja też mam takie doświadczenia, w związku z tym, aby móc sobie wyrobić zdanie odpalam wtedy Linuxa z dyskietki ratunkowej, albo Knoppixa z CD i sprawdzam co wtedy. Najczęściej działa. Czyli moim zdaniem problem jest programowej obsłudze sprzętu. A co do resetu? Czy ktoś wie, co jest po drodze od przycisku do procesora? A jak chipset potraktujemy bzdurną sekwencją rozkazów, to pewnie tego prockowi nie puści.

Albert

Użytkownik "Robert Szczepaniak (USUN_TO. z adresu)" <USUN snipped-for-privacy@klub.chip.pl> napisał w wiadomości news:bq6srt$2tg$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl

Roczny ENLIGHT. Czyli klasa +/- średnia. Do tej pory (14h pracy /dobę) nie miałem żadnych problemów, a lepszego w tej chwili i tak nie nabędę ;-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required