Metoda fotochemiczna - wywolywacz

Nov 04, 2017 191 Replies

To rozumiem, ale mi nie chodziło o rozciągnięcie wymiarów, tylko o przesunięcie warstw między sobą - o to, czy jak nawiercę przelotki po jednej stronie, to wiertło wyjdzie w miejscu przelotek po drugiej.

Wiercisz ręcznie czy na CNC?

Powiem tak... układ po zlutowaniu działa, a przerwane ścieżki były tylko na obrysie.

To wszystko to tak naprawdę kwestia, jak dużej dokładności potrzebujemy i ile jesteśmy w stanie na nią przeznaczyć.

Zamówiłem Ulano i tusz do atramentówki (jeszcze nie przyszły) i potestuję przy okazji najbliższej płytki, ale przy mniej wymagających płytkach chyba wystarczy metoda kalkowa - IMO nie ma sensu marnować drogiej folii na coś, co - nawet jeśli nie wyjdzie - będzie można łatwo poprawić.

Chyba że kalka na atramentówce - może wtedy kontrast będzie większy, choć mniejszego ziarna się nie spodziewam.

To fakt, mnie to nie dotyczy - u mnie jest kartridż razem z głowicą.

To co to za drukarka?

I po co w ogóle montują nieruchome tusze? Jaka jest tego zaleta?

Tylko pytanie ile tego tuszu zejdzie... zresztą jak tusz mi się zapchał, to i tak go nie ubywa (choć pewnie licznik twierdzi inaczej).

Ja trochę przepłukałem kolor, ale czarny zasechł na kamień, i czarny wydruk był całkowicie pozbawiony tuszu (nie testowałem na kolorowym).

Wiesz, jak firmware dostaje raster generowany ghostscriptem, to drukuje prawidłowo.

Zgadzam się.

Tylko żeby wydrukować, muszę użyć programu. I tu pojawia się pytanie, jakiego (Linux), żeby nie przeskalował.

No właśnie, jak w ploterze :)

formatting link
Przejrzałem ten film (nie oglądałem całego) i nie wygląda, jakby zwilżał.

Tak, to prawda.

Hmm, u mnie jest w tym miejscu płaska blacha.

U mnie przeskakują ale raczej dlatego, że płytki są za grube. Przeksakuje mechanizm odkleszczania, trzeba go trzymać palcem. Oprócz tego nic nie przeskakuje.

Ja i tak przepuszczam płytkę kilka razy pod różnymi kątami (nawyk z termotransferu).

Coś o tym wiem... nie mam lakierni, ale mam pistolet do malowania, którego teraz nie używam, bo po przeprowadzce nie mam już gdzie.

Czyli nie warto sobie tym głowy zaprzątać... dobrze, że jest ta folia.

W dniu 30.11.2017 o 15:02, Adam Wysocki pisze: [...]

Ciekawe, kiedy dostaniesz :-)

Ja zamówiłem i zapłaciłem przelewem. Wysłali z opcją zapłaty u kuriera, odmówiłem przyjęcia. Drugą paczkę wysłali już bez tej opcji, ale pod inny adres. Trochę trwało, zanim przesyłka dotarła. Gellex, czyli inks.pl.

P.P.

...i nie używałeś kleju, no jak to? :-D A tak poważniej, jak nie odpadły przy takim grzaniu to powinno być raczej dobrze ;-) No to cieszy.

Właśnie, samo nakładanie Wartona ze strzykawy jest łatwe, tak jak pisałem prawie bez żadnego nacisku i leci jak trzeba.

Mam pytanie. Widzę, że stałeś się szczęśliwym posiadaczem dyspensera. Jak oceniasz pracę z nim a bez niego? Oczywiście na Wartonie. Jest jakiś efekt wow i warto w niego zainwestować? Placki wychodzą ok za każdym razem czy trzeba poprawiać? Jest to jeden z popularnych modeli 982/983? Myślałeś już o nakłądaniu poprzez CNC?;-)

Zapewne lutuję na innych parametrach, u mnie mniej więcej wygląda to tak, że pasta z postaći maziowatej błyskawicznie wysusza się przytrzymując element a potem następuje nagły efekt "terminatora" :-)- przechodzi w postać płynną pozycjonując element. No ale to szczegóły i subiektywny odbiór ;-)

Pewnie też po części z powodu efektów opisanych przez Ciebie niektórzy ludzie twierdzą, że lutowanie hotem to beznadziejny pomysł i kolba rules ;-)

W dniu 2017-11-30 o 15:54, Maciek pisze:

Ani najmniejszej kropelki ;-)

Zdziwiłem się trochę. Nie sprawdziłem natomiast czy te elementy wisiały bo lut się nie stopił czy wisiały bo napięcie powierzchniowe trzymało. To też jest godne sprawdzenia.

Potwierdzam zatem.

Mam 983A. Tylko pamiętaj, że musisz mieć źródło ciśnienia powietrza - to też kolejny wydatek. Ja stosuję kompresor warsztatowy: taki na kółkach do pompowania kół lub malowania ścian. A jak się uprzesz na Easy Print - to silny kompresor :-)

A jakie są moje odczucia? Różnica między ręcznym nakładaniem a tym z dyspensera jest taka sama jak między Easy Print a Wartonem. Da się. Dyspenserem nakłada się pasty błyskawicznie. Krople są idealnie takie same. Nie zdarzają się poprawki. Czasem jak większą kroplę potrzebujesz na większym padzie to dajesz 2 strzały zamiast grzebać w ustawieniach maszyny - tzn. jak Ci wygodniej. Gdy masz pół na pół dużych i małych to robisz małe, przestawiasz ustawienia i potem duże. No ale to chyba oczywiste.

Ręczne nakładanie to dla mnie pomyłka. Przy gęstych scalakach ciągnąłem kreskę przez wszystkie pady bo nie dałbym rady inaczej. Potem ściągałem mostki kolbą. Przy dyspensarze nie zdarzył mi się żaden. Tu oczywiście też trzeba mózgu używać. Jeśli scalak ma pierdylion nóżek to lepiej przestawić dyspenser w tryb ciągły na chwilę z zrobić nim kreskę.

Istotne jest coś innego. Chodzi o to, że przy porównaniu tego samego z Easy Print otrzymamy katastrofę na niekorzyść tej drugiej. Nie ma takich parametrów, które dałyby dobry efekt. Easy Print nadaje się do wygrzewania w piecyku + mycie - o ile te szare podcieki pod elementami prądu nie przewodzą.

Sam tak prawie bym gadał. :-) Jednakże póki nie opanuje się metod do perfekcji to lepiej trzymać język za zębami lub ew. mówić "nie radzę sobie z tym czy tamtym" niż, że coś "rules".

W dniu 2017-11-30 o 15:17, Paweł Pawłowicz pisze:

Ha! Miałem to samo! :-D Wziąłem mimo to a kasę oddali.

Nie spieszy mi sie :) Ale dostalem maila od DPD, ze niby jutro.

Rozgarnieci sa widze :)

Przypomnialo mi sie, jak zamowilem paczke na paczkomat, a sklep owszem, wyslal do paczkomatu, ale normalna paczka pocztowa na adres paczkomatu...

Tez u nich zamowilem. Mozna w ogole te folie dostac gdzie indziej? Ja nie znalazlem (a szukalem, zeby porownac ceny)...

W dniu 2017-11-30 o 15:02, Adam Wysocki pisze:

Kalka chyba nie za bardzo lubi się z tuszem, który nie wsiąka w nią wystarczająco o ile w ogóle. Zrobiłem test na co prawda budżetowej, ale ładnie drukującej na papierze drukarce.

Tak to wygląda, Canon 2550s, oryginalne tusze:

formatting link
Tusz po wydruku pozostaje dość długo mokry. Po wyschnięciu jego część można palcem zetrzeć z wydruku. Jednym słowem, pasztet.

W dniu 2017-12-01 o 11:58, Maciek pisze:

Dodam od siebie:

Zależy jakiej kalce. Do atramentówek jest zupełnie inna. Z Twojego opisu wynika, że użyłeś laserowej do atramentówki.

Ale... nawet jeśli ta kalka jest właściwa to i tak pasztet z tego będzie, choć znacząco mniejszy. Może nie będzie się już lepił ale i tak zaczernienie będzie bardzo niskie, efekt sita. Taki efekt był u mnie zarówno przy tuszu zwykłym jak i pigmentowym ale na korzyść drugiego. Przypuszczam, że chodzi o chropowatość nośnika. Tusz tak jakby wsiąkał w góry, a doliny pozostały nietknięte. Pigmentowy nie wsiąkał i długo trzeba było czekać aż wyschnie pomimo lepszego końcowego efektu. Pod mikroskopem to dobrze widać.

Dodatkowo to sito nie jest regularne. Czasem trafiają się większe placki bez farby. Nie będę próbował interpretować tego.

Tak, mam kompresor do 8atm także da radę. Już widzę jak coś się rozwala przy dużym ciśnieniu i baniaku 50l ;-D Easy Printa nie biorę w ogóle pod uwagę.

Mam pytanie jeszcze odnośnie dyspensera, orientujesz się może czy jest jakaś istotna różnica poza interwałem pomiędzy 982 a 983? Jak rozumiem jest to ustawienie dla ciągłych powtórzeń po sobie następujących, czyli naciskasz pedał do oporu i lecisz z nakładaniem, pasta jest dozowana z przerwami czasowymi.

982 jest tańsza, właściwie zegar cyfrowy z tej drugiej wydaje się być zbędny.

Dokładnie ;-)

Użyłem kalki kreślarskiej Cansona.

Wyglądać to wygląda w porządku, gorzej że nie zasycha. No to pomysł odpada.

Wiesz co, według mnie nie bardzo :/ To sito wyjdzie na laminacie. Patrząc pod światło bez powiększenia jest słaby kontrast. Jak przejedziesz palcem to wydruk już w ogóle prześwituje i o zaczernieniu ciężko wspomnieć - pozostaje popielata warstwa. Nie umywa się to w ogóle do wydruku laserowego, który wcześniej przedstawiłem na tej samej kalce. Wykonanie płytki na tym wydruku byłoby problematyczne tak sądzę.

W dniu 2017-12-01 o 13:29, Maciek pisze:

Dokładnie ta jest zalecana do laserówek bo się nie rozciąga. Do atramentówek kompletnie się nie nadaje.

W dniu 2017-12-01 o 13:26, Maciek pisze:

Możesz brać pod uwagę, ale załóż hełm, gogle i kamizelkę kuloodporną :-D

Nie mam pojęcia. Kupiłem dane urządzenie i je stosuję zgodnie z instrukcją.

W urządzeniu 983 masz kilkanaście trybów pracy. Wiele z nich to strzelanie seriami po N, gdzie N zależy od trybu "seryjnego". Wtedy interwał ma wpływ. Nie wiem po co to jest, ale jest.

Tylko zwróć uwagę na regulację timera. Ja stosuję czasy na poziomie

0.1-0.4s. Reszta nie wiem po co jest. Może jakieś bardzo specyficzne zastosowanie. Z tego co widzę model 982 ma czasy oznaczone na potencjometrze jako 1, 2 itd. Jeśli to jest 1 = 1s to jest bezużyteczne. Sprawdź to zanim kupisz. Mam nadzieję, że 1 = 0.1s.

A i może jeszcze jedno, nieco w ramach dygresji. Nie mam bladego pojęcia po co jest vacuum. Żadne podciśnienie nie jest wytwarzane no bo niby jak? Efekt działania tego jest taki jakby było spuszczane jest powietrze z węża dostarczającego ciśnienie, które i tak jest stabilizowane przez kompresor więc włącza się częściej. WTF? Może doczytasz gdzieś o co chodzi, to daj znać.

Dzięki za podpowiedź, sprawdzę sobie.

Może ciśnienie ze sprężarki wypuszczane jest na zewnątrz innym połączonym z całym ukłądem kanałem przez co odsysa a nie dociska tłok strzykawki. Jak rozumiem i z tego co znalazłem vacuum ma pomóc oddzielić końcówkę od położonej kropki z pastą.

Tak jest, przetestowane :) ....a próbowałeś może zamiast Ulano używać tańszych folii do wydruków atramentowych? Np: Folex BG 32 PLUS, wychodzi 1-1,5zł za arkusz.

W dniu 2017-12-02 o 01:00, Maciek pisze:

Sorki, faktycznie to wytwarza podciśnienie. Mocniej musiałem odkręcić. Zasysa :-)

Powietrze schodzi z kompresora jak opętane przy tym ustawieniu bo zapewne zastosowano układ do marnotrawienia powietrza taki jak tu:

formatting link
Pozostaje pracować z zatyczkami w uszach albo obudować kompresor.

W dniu 2017-12-02 o 14:33, Maciek pisze:

Od nich zaczynałem. Dopiero gdy wymiękłem bo na niczym dobrze nie wychodziło, to odkryłem Ulano. Ulano jest najtańszą folią kapilaryczną. Istnieją inni producenci ale czasem ze 4x tyle trzeba dołożyć plus transport spoza PL.

No cóż, wychodzi powoli BHP, hełm, gogle, kamizelka... a teraz te zatyczki... a takie niewinne ustrojstwo miało być ;-)

Znalazłem jeszcze instrukcję, coś się z niej można dowiedzieć, jak kogoś temat interesuje. Chińszczyzna wydaje się być lustrzaną kopią Quicka, prawie dosłownie ;-)

formatting link

W dniu 2017-12-03 o 15:17, Marek S pisze:

Mam teraz dostęp do atramentówki, więc z ciekawości kupiłem parę sztuk wspomnianej folii, potwierdzam, wydruk faktycznie kiepski.

No ale stwierdziłem jak się bawić to jeszcze przetestuje inną metodę. PCB wydrukowałem "plujką" na najgorszym papierze HP, spryskałem kartkę WD-kiem i wysuszyłem.

Oto efekty po naświetlaniu i wywołaniu:

formatting link
Czasy w minutach od lewej 1,2,5,10

Po wytrawieniu:

formatting link
Płytka pod spodem zrobiona jest na kalce i laserze, wrzucona do porównania jakości. Oczywiście jest spora różnica do niej, z tym, że nie przykładałem się jakoś bardzo do tych płytek testowych. Zrobione są na kilkuletnich ścinkach, które gdzieś się tam poniewierały.

..ale jestem zdziwiony, pozytywnie:) Da się, jakby krawędzie płytek były dobrze oszlifowane i dołożona staranność "w produkcji", może wychodziłoby to w miarę poprawnie ;-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required