To rozumiem, ale mi nie chodziło o rozciągnięcie wymiarów, tylko o przesunięcie warstw między sobą - o to, czy jak nawiercę przelotki po jednej stronie, to wiertło wyjdzie w miejscu przelotek po drugiej.
Wiercisz ręcznie czy na CNC?
Powiem tak... układ po zlutowaniu działa, a przerwane ścieżki były tylko na obrysie.
To wszystko to tak naprawdę kwestia, jak dużej dokładności potrzebujemy i ile jesteśmy w stanie na nią przeznaczyć.
Zamówiłem Ulano i tusz do atramentówki (jeszcze nie przyszły) i potestuję przy okazji najbliższej płytki, ale przy mniej wymagających płytkach chyba wystarczy metoda kalkowa - IMO nie ma sensu marnować drogiej folii na coś, co - nawet jeśli nie wyjdzie - będzie można łatwo poprawić.
Chyba że kalka na atramentówce - może wtedy kontrast będzie większy, choć mniejszego ziarna się nie spodziewam.
To fakt, mnie to nie dotyczy - u mnie jest kartridż razem z głowicą.
To co to za drukarka?
I po co w ogóle montują nieruchome tusze? Jaka jest tego zaleta?
Tylko pytanie ile tego tuszu zejdzie... zresztą jak tusz mi się zapchał, to i tak go nie ubywa (choć pewnie licznik twierdzi inaczej).
Ja trochę przepłukałem kolor, ale czarny zasechł na kamień, i czarny wydruk był całkowicie pozbawiony tuszu (nie testowałem na kolorowym).
Wiesz, jak firmware dostaje raster generowany ghostscriptem, to drukuje prawidłowo.
Zgadzam się.
Tylko żeby wydrukować, muszę użyć programu. I tu pojawia się pytanie, jakiego (Linux), żeby nie przeskalował.
No właśnie, jak w ploterze :)
Tak, to prawda.
Hmm, u mnie jest w tym miejscu płaska blacha.
U mnie przeskakują ale raczej dlatego, że płytki są za grube. Przeksakuje mechanizm odkleszczania, trzeba go trzymać palcem. Oprócz tego nic nie przeskakuje.
Ja i tak przepuszczam płytkę kilka razy pod różnymi kątami (nawyk z termotransferu).
Coś o tym wiem... nie mam lakierni, ale mam pistolet do malowania, którego teraz nie używam, bo po przeprowadzce nie mam już gdzie.
Czyli nie warto sobie tym głowy zaprzątać... dobrze, że jest ta folia.