W dniu 01.04.2019 o 09:47, robot pisze:
dopóki nie wymieniasz żarówki to dużej różnicy nie ma... a jak włącznik na neutralu to się można zdziwić jak się palec omsknie na gwint. Jak najbardziej włączniki powinny być na przewodzie fazowym.
W dniu 01.04.2019 o 09:47, robot pisze:
dopóki nie wymieniasz żarówki to dużej różnicy nie ma... a jak włącznik na neutralu to się można zdziwić jak się palec omsknie na gwint. Jak najbardziej włączniki powinny być na przewodzie fazowym.
W dniu 2019-04-01 o 19:11, tck pisze:
Jest obowiązek łączenia L do stopki a N do gwintu?
Robert
robot pisze tak:
Ma znaczenie bo user może sobie odciąć faze włącznikiem kiedy gmyra przy wymianie żarówki albo jak woda leci z żyrandola ;)
W dniu 2019-03-29 o 15:37, PiteR pisze:
i zamienić jedyny dobrze działający przyrząd, niezawodny i prawie niezniszczalny na jakieś gówno z elektroniką, które piszczy i pokazuje co chce i kiedy chce :)
Bzdury piszesz. Neonówka świeci przy dotknięciu przewodu fazowego. W przypadku przewodów posiadających potencjał ziemi lub bliski ziemi (przewód N oraz PE) nie świeci.
Ale bywa też, że lekko świeci po dotknięciu przewodu niepodłączonego. Jest to normalne i prawidłowe zjawisko, które wynika z praw fizyki elektrycznej, ponieważ w tym przypadku prąd płynie poprzez pojemność między przewodami. Każdy elektryk wie w jaki sposób weryfikuje się taki przewód.
To, że jest prymitywny to tylko ogromna zaleta, bo jest trwały i niezawodny. W przypadku elektronicznych to wielka loteria co pokaże.
Dzisiaj także fachowcy mówią na to faza, przewód fazowy i nie wprowadzaj tutaj swoich anglikanizmów, tym bardziej, że sam nawet nie wiesz czy to jest "line" czy "live".
Oficjalnie w języku polskim używamy: przewód fazowy, przewód neutralny i przewód ochronny.
To, że poszczególne oznaczenia L, N i PE wzięte są z j.angielskiego nie oznacza, że w nazewnictwie musimy używać anglikanizmów.
Oznaczenia symboliczne natomiast są zunifikowane, aby schematy mogły być odczytywane tak samo w różnych krajach.
Potwierdzam - mam różne elektroniczne mierniki, ale jak przyjdzie potrzeba to żaden nie działa - bo albo się akurat spsuł, albo bateria wysiadła, albo końcówkę zgubiłem... I kończy się na tym że używam PRLowskiego śrubokrętu z neonówką, co to jeszcze zamiast rezystor ma jakiś kawałek czegoś (węgiel? grafit?). I działa. A elektroniczne zabawki leżą w szufladzie...
Ale jednak zdarza się, że przewód N może mieć jakiś potencjał - niewielki, ale wystarczający do zaświecenia neonówki. Miałem tak na wsi, na Kaszubach, wiele lat temu - śrubokręcik faktycznie świecił w obu dziurkach (przy N słabiutko, ale jednak), a miernik wskazywał jakieś 50V między N a mokrą ziemią (PE nie było), a między N i L jakieś 210V (chyba że sąsiad spawał, to wtedy bliżej 180V).
Mateusz
Zastanawiam sie jak w konfiguracji - drewniana pod³oga, sucho, gumowe kalosze (te¿ suche), wtykam "¶róbokrencik" do"d¼órki" i ¶wieci? Przeciez suche kalosze i drewno, to izolatory, jak wiêc mo¿e cokolwiek pop³y±æ? IMO s³owo-klucz: pojemno¶æ elektryczna. Nie chamski, prostacki przep³yw pr±du przez setki gigaomów, lecz reaktancja pojemno¶ciowa, prawo Ohma i lampka za¶wieci.
A mo¿e jednak w tym problem, ¿e koliberek jest ma³y i wnoszona przezeñ pojemno¶æ elektryczna jest na tylema³a, ¿e po podstwieniu do Prawa Ohma, wywo³a pr±d na tyle ma³y, ¿e neonówki nie za¶wieci?
Niech tak zostanie.
Tak samo razi mnie setnie s³owo-potwor "ficzer", gdy istnieje znakomity polski odpowiednik "w³asciwo¶æ/cecha".
I bardzo dobrze, ¿e to jest ujednolicone, ¿e ka¿dy kraj/jêzyk (z wyj±tkami wymuszonymi sytuacj±, jak np. w jêzyku rosyjskim) u¿ywa tej samej symboliki, ¿e nie pojebi± siê wolty w Bangladeszu z omami w Bhutanie, czy amperami w Pyongyangu. Dziêki normalizacji, ¿arowka kupiona w Wonsan w KRLD, bêdzie pasowaæ w wietnmskim Ho-chi-minh, oraz w ka¿dym innym kraju, u¿ywaj±cym tego samego napiêcia.
W dniu 2019-04-09 o 17:01, HF5BS pisze:
Wydaje mi się, że żadne z tych słów nie jest znakomitym odpowiednikiem. Dla mnie angielskie 'feature' znaczy jednocześnie cecha i zaleta. Ale to jest tylko moje wyczucie na podstawie wielu spotkań ze słowem feature. Nie jestem absolutnie pewien. P.G.
albo kolega noga nastąpił...
W dniu 2019-04-10 o 13:08, Piotr Gałka pisze:
A ja jestem. Nie ma polskiego odpowiednika.
To u¿ywaæ tak¿e s³owa "zaleta". IMHO zaleta, to cecha, zaliczylbym te okre¶lenia do jednego wora... Ale jak ju¿ koniecznie kto¶ musi, niech u¿ywa niespolszczonego "feature", nie bêdzie tak razi³o. Bo tak, to mi siê po prostu "fiuczer" kojarzy z fiutem.
Mimo wszystko jêzyk polski jest dosæ elastyczny, a te znaczenia nie sa tak niszowe, tak unikatowe, aby na si³ê bylo u¿ywane spolszczone ficzer, fiuczer, zamiast po¿±danego cecha, wla¶ciwo¶æ, zaleta. Mnie oólnie chodzi o to by unikaæ ze wszechmiar zachwaszczania jezyka takimi slowami.
To go wymysliæ, z polskich s³ów, a nie brn±æ na siê w chwasty (jêzykowe).
W dniu środa, 10 kwietnia 2019 07:24:55 UTC-5 użytkownik robot napisał:
Albo sa to te srobowkrety z kastoramy co to im grot sie w obudowe wciska. Kupilem kiedys chyba 5 sztuk (po cale 2pln za sztuke) i po pol roku ani jeden nie dzialal poprawnie. Tyle dobrze ze nadawaly sie do sprawdzania fazy bo do przykrecenia srobki juz nie.
W dniu 10.04.2019 o 13:08, Piotr Gałka pisze:
Zaprzyjaźniona Angielka twierdzi, że to słowo nie ma zabarwienia wartościującego. Features mogą być zarówno dobre, jak i złe. Prawdopodobnie pozytywne skojarzenia biorą się z reklam.
P.P.
U¿ytkownik "HF5BS" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:q8kpr8$8tp$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Wymysl :-) A swoja droga ... o czym swiadczy, ze czegos takiego u nas nie ma ?
no dobra, 50 lat bylo niemal wolne od reklamy, ale wczesniej nie bylo potrzeby ?
J.
Drewno to taki umiarkowany. Kalosze lepsze ... o ile nie dodali sadzy do gumy :-)
Wsadzic pret drewniany do jednej dziurki, probnik do drugiej i kawalkiem przewodu polaczyc ty³ probnika z pretem :-)
IMO - pojemnosc gra tam glowna role
J.
Napierw trzeba by zdefniowaæ, co u¿ywaj±cy tego sowa ma namy¶li. Zanim zzac±³em sobaczyæ na to s³owo, przelecialem siieprzez parê s³owników ang-pol i w ¿adnym nie znalazlem uzasadnienia dla uzywania wnaszejmowie tego chwasta.
W miejsce tego s³owa? IMO jest, tylko brzmi za ma³o zagranicznie, za ma³o ¶wiatowo. A mo¿e to tak, jak sprzed lat w bodaj¿e Bajtku, dzia³ "Terminator terminologiczny", gdzie jaki¶ go¶æ uwa¿a³, ¿e nale¿y mówiæ printer, a nie drukarka,"bo ³atwiej". "KURWA" te¿ ³atwiej powiedzieæ, gdy jebniemy siê m³otkiem w palec, zamiast powiedzieæ "a³a, jak boli", to walimy "Kurwaa!!" No, ³atwiej...
To co lepsze, aka³nt mened¿er, czy opiekun klienta? Potrzeba by³a, ale nie zachwaszczano jêzyka a¿ tak. Jednak chwasty pojawialy siê ca³y czas. To zreszt± zapewne spadek po czasach O¶wiecenia i okolicznych, gdy branzlowano siê wrêcz znajomo¶ci± i u¿ywaniem jêzyka francuskiego jako nowo¶ci która "wlaz³a na rynek", oraz s³ow z niego skalkowanych.
A tak nieco uszczypliwie - jak wyci±gnê kabel z gniazdka ci±gn±c za niego i wyskoczy w³o¿ona wtyczka... To jest cecha, w³asciwo¶æ, czy "fiuczer" tego kabla? "Taki fiuczer, ci±gnê za kabel, wtyczka wylata :P" BTW. Prof. Miodek na pytanie o u¿ywanie w nazwach zwi±zkow chemicznych obcojêzycznych m.in. nazw liczebników (np.ditlenek wêgla, heksafluorek siarki [sam spotka³em siê z u¿yciem nazwy w sposóób taki-"ferrocyjanek potasu" nie pamiêtam, co bylo tak u¿yte], czy nawet THC), profesor odrzek³, ¿e nie ma to uzasadnienia. Ergo, nale¿y powiedzieæ czterowodoro...ten-tego...
A zrobiê kiedy¶, drewniany prêtchyba mi siê gdzie¶ szlaja...
ANO. Pojemno¶æ. Wiadomo, ¿e w ¿yciu idealnym izolatorem bêdzie jedynie idelna pró¿nia, a tu pojemno¶ci, ergo - próbnik wcale nie zga¶nie, jak podskoczymy. Muszê gdzie¶ znale¼æ, ile ma powierzchni przeciêtne ludzkie cialo, a z tego ju¿ bym policzy³ pojemno¶æ, pewnie kilka nF bêdzie. zapewne wszyscy kojarzymy, ¿e w dawnych czasach pojemno¶ci ma³ych kondensatorów chêtniej podawa³o sie w centymetrach, OIDP, 1cm=0.9pF, a warto¶æ dotyczyla chyba kuli o danej ¶rednicy, nie pomnê.
W dniu 2019-04-10 o 15:07, HF5BS pisze:
Słuszna koncepcja.
Dnia Wed, 10 Apr 2019 20:44:09 +0200, HF5BS napisał(a):
to jeszcze poszukaj default :-)
No wlasnie nie ma.
tylko co bys biedny dzis zrobil - elektronika, tranzystor, komputer, mikroprocesor, internet, newsy ... na szczescie moglibysmy uzywac sprzęgu lub międzymordzia :-)
A to zalezy. Jak wtyczka od komputera wyleci i pare godzin pracy zniknie, to wada, ale jak wtyczka nie wyleci, tylko gniazdko ze sciany, albo wtyczka nie wyleci, za to Ty polecisz i zeby polamiesz ...
J.
Ju¿ chadza³em do klopa na spaw slysz±c to w polskich rozmowach.
Chêtnie zapoznam siê z definicj±, ale ka¿dego niezaleznie (aby nie wp³ywali na siebie, niesugerowali (siê)), aby dobraæ jakie¶ s³owo. Skloni³bym siê do pozostawienia pod takim warunkkiem (nie, nie bêdê dyktowac, rzucê propozycje), ¿e jako¶ ogarnie siê brzmienie i pisowniê, tego wyrazu, ay nie brzmia³ jak czkawka te¶ciowej.
Elektron istnial wcze¶niej, to bursztyn. Poza tym, wyrazy te te¿ by³y nad¿ywane. Ale nie brzmia³y jak pierdy nielubianej ciotki.
Newsy - to nieco naduzycie ale "z bolem serca" przyjmujê, klasyfikujac takie u¿ycie, jako okre¶lenie zastosowania i u¿ycia w pewien odrebny, okreslony sposób "wiadomo¶ci-nowo¶ci". Uwa¿am, ¿e to, co ja wla¶nie piszê, nie musi, a nawet, po naszemu/"po polskiemu" nie jest niusem/newsem, jest wiadomo¶ci±.
To przynajmniej ma akcent humorystyczny i mimo bycia chwastem, mo¿na zaakceptowaæ, ale wy³±cznie jako kolokwializmy.
...to pech "Houston, mamy problem"...
No wla¶nie, wykluczli¶my chyba "feature" (no, jak kto¶ musi,niech nie spolszcza pisowni i mo¿e ujmuje w cudzzys³ów?) jako element wspólny z "wada". W³a¶ciwo¶æ, rozwiazanie, cecha, nie musi byæ zalet±. "przephaszam za pahd±", ale mam pierdolca na tym punkcie, winiê o to szko³ê, która sra³a uczniom do g³ów literatur±, a¿ siê mo¿na by³o porzygaæ, a nie nauczy³a ropoznawania jej tre¶ci, nie nauczy³a wypowiadaæ sie o niej ladnie, gramatycznie, b±czy³a takie tam pierdolenia typu "co poeta mial na mysli", itd.
PS dobrze, ¿e piszemy "weekend",a nie lykend, czy likend, ³ikêd, itd... wygl±da³o by to koszmarnie, tak pokracznie... Jest dobre okresleniepolskie- "koniec tygodnia", alemog³o by niezostac dobrze zrozumiane, a tak chwascik precyzuje sytuacjê... Zatem - fiuter - jak i co precyzuje? £atwo przecie¿, zwlaszcza w nieprecyzyjnej wymowie, czy spolszczeniu, pomyliæ feature z future. napisanie tego w oryginalnej pisowni, co posstulujê, rozwieje w±tpliwo¶ci.
Przepraszam za literowki, ale mam chu... klawiaturê w tej parodii laptopa, jak± jest Kiano Slimnote 14.2, poza tym palce po choorobie mam jeszcze niezbyt sprawne, ne mam sily tego korygowaæ. Muszê naprawiæ zasilacz, by miec w dzialaniu normalnego laptopa. (alb nowy kupiæ, kostuje 54 PLN).
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required