Mam takie jedno pytanie, ale wstydzę się je zadać na tej grupie. Więc jakby co, to nie ja zadaje, tylko ktoś inny z mojego kompa pisze. Powiedzmy że to moja matka pisze.
Jak jest gniazdko elektryczne, to są w nim dwie dziurki. I jest taki śrubokręcik przeźroczysty co jak się go wepchnie do dziurki to on sam się świeci. Pytanie dlaczego on świeci tylko w jednej dziurce? Coś mi się kojarzy, że na ta dziurkę mówiło się "faza". Ale to śmierdzi z daleka kolokwializmem. Chodzi mi o taka najprostszą instalację, gdzie do gniazdka idą tylko dwa przewody. Doszkalam się na internecie z instalacji, ale jednak nadal tego nie pojmuję.