dziwny problem

Mar 07, 2017 154 Replies

Ciekawe, skąd tam zapłon...

Dobrze, że tylko poparzył, mogło być gorzej.

Kiedyś będzie i własny domek, i ogródek, i duży basen :) Póki co jest wynajęty domek i mały basen, z którego i tak nie korzystam.

W sumie większy basen mógłby być już teraz, to nie jest kosmiczna kasa...

No właśnie, w naszym klimacie nie ma co inwestować w odkryty basen... ja sam z mojego skorzystałem ze dwa razy, jak było naprawdę gorąco. Częściej służył za lodówkę do chłodzenia piwa na grillu. Jakbym miał podgrzewaną wodę, to pewnie skorzystałbym więcej...

Sprytnie.

Tylko jeśli ktoś o tym pomyślał.

Ok, myślałem że techniczne uzasadnienie :)

Może żeby nie rozsadziło instalacji, jak będzie awaria podajnika?

Jak ostatnio go otwierałem, to nie było nic takiego.

W sumie ja się nie dotykam, mogę podpowiedzieć właścicielowi, żeby kupił i założył, to problemy się skończą :)

Jest, bezpośrednio w piecu :)

Ano nie ma... w sumie ciekawe czemu, przecież nie byłoby tak trudno zrobić taki optotriak na konkretną częstotliwość (50 Hz).

Czy ja wiem... zabezpieczenia powinny być silniejsze, niż to, przed czym zabezpieczają. Hamulce w samochodzie też z łatwością pokonują silnik.

Nagłe szarpnięcie i kabina stoi... jak się potem taką kabinę uwalnia?

Hmm, gdzieś słyszałem o okładzinach, takich jak w hamulcach bębnowych, i z jakiegoś powodu ubzdurało mi się, że to jest w kabinie.

Cyka cyka, w starych Zrębach cyka 3x na piętro, domyślam się że pierwsze cyknięcie pojawia się po ruszeniu kabiny i przełącza z jazdy wolnej na szybką (rozbieg), kolejne (po trzy na piętrach pośrednich) nic nie robią, a podczas dojazdu do piętra docelowego pierwsze powoduje przełączenie z jazdy szybkiej na wolną (dojazd), a drugie zatrzymanie kabiny (bo jest na wysokości drzwi).

No właśnie. W interesie firm ubezpieczeniowych nie jest płacić.

Co ma do tego żarówka, to jest czujnik optyczny?

Bałbym się tym jeździć...

Tak czy inaczej, udar kabiny na linie jest...

Jak się nie zdąży wcisnąć stopu to wciśnięcie piętra niżej jeszcze coś da?

A winda wtedy, po takim otworzeniu deski i pociągnięciu za mechanizm, nie może ruszyć, jak ktoś inny ją przywoła?

Wszystkie? Czy tylko piętro niżej?

Chyba od powolnego utleniania siê wêgla. Jak zwalisz to do kupy, ciep³o grzê¼nie, ca³o¶æ zaczyna siê coraz bardziej grzaæ i lawinowo narasta temperatura, a¿ to poziomu, gdy albo przewa¿y ch³odzenie i skoñczy siê na powolnym ubytku masy i trochê niezbyt mi³ego zapachu, albo ch³odzenie przegra i ha³da ¿ywo zap³onie.

W rzeczy samej. Jeszcze móg³ siê nawdychaæ, CO warning... A CO nie do¶æ, ¿e bardzo toksyczny, robi to, co cyjanek, tylko w inny sposób, to jeszcze palny i mo¿e gwizdn±æ w sprzyjaj±cych mu warunkach... Nie spotykany ju¿ gaz miejski by³ w znacznej czê¶ci oparty o CO, nie muszê dodawaæ, z jakim to ryzykiem siê wi±za³o, zw³aszcza, gdy gaz nie by³ dosmradzany...

U¿ytkownik "Adam Wysocki" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisa³ w wiadomo¶ci news:45Tdbjfc0I7vhNv8% snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Podci±gniêciem do góry o kawa³ek, pyta³em konserwatora, to mi tak powiedzia³.

S± w miejscu sztywnych klinów, dla wind powy¿ej 0.75 m/s. Zatrzymuj± kabinê z pewnym po¶lizgiem.

Od razu startuje na szybko, cykanie, to impulsy nadaj±ce automatyce sygna³y o po³o¿eniu kabiny.

Najpewniej tak.

Ale te¿ zachowaæ choæ resztki dobrego wizerunku, by to do nich klienci przychodzili, nie do konkurencji.

Bo masz silnik 50KM a nie 250KM :-)

Jest nawet taka technika jazdy - LFB, Left foot braking, kiedy wciskasz naraz gaz i hamulec.

J.

U¿ytkownik "Adam Wysocki" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisa³ w wiadomo¶ci news:48TdbjfuvI7vhNv8% snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Impulsator optyczny w miejsce magnetycznego. Jak nawali, winda nie zatrzyma siê na piêtrach po¶rednich, a jedynie na skrajnych.

Winda powinna siê zatrzymaæ normalnie - skrajne piêtra s± "zabezpieczone" wy³±cznikiem mechanicznym.

I rumor.

Raczej nie.

Je¶li mechanizm rygla, oraz drzwi, roz³±cz± obwody napêdu, nie powinna. Acz, jak wcze¶niej wspomina³em, konserwator ma mo¿liwo¶æ obej¶cia tego. Ale w normalnej sytuacji nie powinno, chyba, ¿e obwód by³by uszkodzony i zamyka³ siê, mimo ¿e nie powinien.

Dla ruchu nie ma to za bardzo znaczenia. Natomiast, je¶li winda jest zatrzymana miêdzy skrajnymi piêtrami (czyli nie wyjecha³a poza które¶ z nich), to jest szansa, ¿e ruszy zgodnie z dyspozycj±. Skutki ruszenia windy, bêd±cej poza którym¶ ze skrajnych piêter, s± trudne do przewidzenia, mo¿e szurnie o sufit, mo¿e ³omotnie, trudno orzec. Zdarzy³o mi siê, ¿e winda, której siê wymusi³o wci±gniêcie rygla, bêd±c na ostatnim piêtrze, ruszy³a powoli w górê, czyli nieprawid³owo. Ale zatrzyma³a siê, gdy pu¶ci³em rygiel, wiêc roz³±czy³ siê obwód napêdu. Wysoko by nie pojecha³a - do stanu, gdzie odci±¿ona lina ¶lizga³a by siê po bêbnie, mia³aby mo¿e 20-30 cm. Kilka razy widzia³em, co robi kabina, gdy technicy ¶lizgaj± linê w maszynowni - buja siê trochê na boki, nawet nie ³omocze.

Pewnie zapotrzebowanie zerowe, poza tym zakłócenia, nawet obciążenie indukcyjne lepiej załączać w prawie* zerze niż na szczycie.

*prawie bo jeżeli on steruje triakiem to musi narosnąć napięcie na tyle duże aby wysterować bramkę, w zależności od triaka i potrzebnego prądu może to być od kilku volt do kilkunastu.

Chodzi o to że kilka razy widziałem jak ludzie którzy staneli między piętrami próbowali "coś" zrobić. Repertuar różny, od lamentów po modlitwy, ale zazwyczaj po kilkudziesięciu sekundach kończyło się waleniem pięsciami w przyciski. Czasami ruszała. A czasami zawieszała na tyle skutecznie że trzeba było "resetować" głownym wyłącznikiem.

Na piachu stoi. Idę o zakład że straty ciepła są w każdą stronę, ale w grunt najwieksze. Przy takim wymiarze nie ma też go jak zasłonić przed parowaniem. Efektem czego temperatura średnia wody jest niższa o kilka stopni od średniej dobowej.

Gdzieś czytałem że w naszym klimacie jest sens robić tylko baseny ogrodowe wkopane z grubą izolacją od gruntu i zasłoną. Wtedy jest szansa na te 20+ stopnia.

Ludzie przepalają żeby mieć 24 stopnie choć 19 tez jest ok. Rózne rzeczy robi się dla przyjemności :D

No widzisz.

A ja od dawna mówie: nie macie co robić z odpadami jądrowymi? Chętnie wezmę zapakowane w tonę ołowiu i rurke w środku. Do grzania basenu jak znalazł.

W jeziorze jakos nie ma problemow :-)

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required