dziwny problem

Mar 07, 2017 154 Replies

Ostatniego piętra nie często, widać mocniejsza żarowka :D Pięter pośrednich średnio kilka razy dziennie. Przed naprawą raz na miesiąc.

Nie, bo to winda podkakuje na linie, prawdopodobnie przeciwwaga uderza w spręzyny i winda podskakuje po czym spada te kilka cm.

Wciskasz stop lub gubisz plomby. I naciskasz piętro niżej. Jeśli nie chce się zatrzymać dokładnie na piętrze to trzeba wiedzieć kiedy pacnąc stop. Tolerancja to kilkanaście cm żeby drzwi otwarło. Jak jesteś hacker to otwierasz ręcznie otwierając deskę przy zamku windy i pociągając samodzielnie za mechanizm skobla.

Naciskać Wszystkie Klawisze.

Tylko nie jednoczesnie. Wtedy się "zawiesza".

Pan Sebastian Biały napisał:

Ja widziałem nie tylko na filmie, w Pałacu Kultury i Nauki też widziałem. A także w tramwaju. Co wcale nie znaczy, że tramwaj albo winda miały napęd na korbę.

Winda na filmie miała też silnik. A korba była potrzebna jak prądu nie było co w tamtych czasach chyba było dośc częste.

Pan Sebastian Biały napisał:

Jak było za Chaplina, tego oczywiście pamiętać nie mogę. Ale korby w windach widywałem niejednokrotnie. Tak samo jak windziarzy. Windziarz za pomocą korby dokonywał rozruchu silnika. Nie że kręcił wałem, oporniki przestawił. A potem zręcznie zatrzymywał na wybranym piętrze, co wymagało tzw. czuja. W nieco nowszych windach (XP, czy cóś) były mniejsze dźwigienki, ale też był do nich niezbędny windziarz. Ostatnią windą nieautomatyczną jeździłem z Zakładach Radiowych Kasprzeka. Towarową, obsługianą przez pana Mietka. Natomiast ostatnią windziarkę spotkałem dużo później, w Japonii. Nie miała korby, wciskała guziczki. Ten kraj bardzo aktywnie walczy z bezrobociem. Na lotnisku są panowie w galowych mundurach i białych rękawiczkach, jedynym ich zadaniem jest pokazywanie, która kolejka do odprawy jest krótsza.

Mówimy o róznych rzeczach. Ja mowie o korbie w maszynowni windy a nie w kabinie.

Pan Sebastian Biały napisał:

A, to co innego. Ale też nie wiem po co. Windy są tak wyważane, żeby nawet przy pełnym obciążeniu, po zwolnieniu hamulca kabina poruszała się do góry. Ktoś, kto przybędzie pasażerom na pomoc, dobierze się do hamulca, a nie będzie kręcił korbą. Ale scenariusze filmowe rządzą się swoimi regułami. Zwłaszcza w niemym filmie takie kręcenie korbą jest bardzo sugestywne.

W dniu 07.03.2017 o 19:58, sundayman pisze:

Ja bym wykorzystał w tym celu proste zabezpieczenie w postaci termistora przyklejonego do rury wylotowej pieca. Przy pomocy prostego układu analogowego wyłączałbym zasilanie pieca przekaznikiem po przekroczeniu temp. 90stopni.

Co to za pomo, która spowoduje, że winda jedzie do góry zamiast na dół?? To tylko zestresuje bardziej uwięzionych pasażerów.

W sumie to zawsze jest wy¶cig policjanci-z³odzieje, tak¿e w technice.

Spróbujê podpytaæ konserwatora, co jest przewidziane w takich sytuacjach.

W rzeczy samej. Lina robi halt, kabina sobie jeszcze leci poci±gaj±c d¿wigniê, która podci±ga kliny tak, ¿e wchodz± miêdzy prowadnice w szybie i nie pomnê, jak to siê nazywa, uchwyty na kabinie, klinuj±c j± w bezruchu.

Absolutnie nie. Hamowany jest wa³ silnika, w normalnym ruchu nic na kabinie hamuj±cego nie jest uruchamiane. Za du¿o ludzi by zesz³o na zawa³, to jest mocno ha³a¶liwe - w koñcu masz wytracanie du¿ej ilo¶ci energii. Natomiast czasem na kabinie uruchamiane s±, przewidziane w tym celu d¼wignie i prze³aczniki, daj±ce logice sygna³ o po³o¿eniu kabiny. I czasem je s³ychaæ, s³ychaæ te¿ niekiedy impulsator magnetyczny, w postaci cichego cykania. Niekiedy stoj±c przy maszynowni, s³ychaæ podobne cykanie, ale co konkretnie wtedy cyka, to ci nie powiem, co¶ powtarza cykanie impulsatora i widocznie przekazuje odpowiednie sygna³y dalej.

Nic dodaæ, nic uj±æ. Podobnie np. PZU (czy inna firma), je¶li zjara siê mieszkanie, wyjdzie, ¿e instalacja elektryczna, a bezpiecznik nie by³ w³a¶ciwy, to mog± p³akaæ, gdy przyjdzie do p³acenia.

U¿ytkownik "Adam Wysocki" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisa³ w wiadomo¶ci news:2pTdb8rp7I7vhNv8% snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Ty to wiesz, pan, pan, pani to wie, ale dziecko, które pomaga mamusi mo¿e ju¿ nie wiedzieæ i wepchnie swoje urocze ³apki do bêbena (nie poprawiaæ), zapylaj±cego 600 na minutê, ³atwo wyobraziæ, co mo¿e siê staæ, jak co¶ z pranych rzeczy zawinie siê wokó³ tej uroczej ³apki, a bêbna jeszcze nic nie wyhamowa³o... Sam bêben raczej nie zostanie od tego wyhamowany, wiêc... wolê nie mówiæ.

U¿ytkownik "Adam Wysocki" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisa³ w wiadomo¶ci news:2qTdb8s0aI7vhNv8% snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

To ju¿ nie prze³±czaj± w godzinach 23-6 na migaj±ce? Podobno mia³o to byæ z automatu... muszê przyobserwowaæ na nocnym spacerze z psem, prosta droga (Al. USA w kierunku Wiatraka) i parê ¶wiate³ widaæ... normalnie nie zwracam uwagi.

U¿ytkownik "Adam Wysocki" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisa³ w wiadomo¶ci news:2sTdb8sfeI7vhNv8% snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

By³o pewnie byle na szybko, dali, ¿eby w ogóle by³o na koñcu, aby siê stan zgadza³ i wio, do nastêpnego. A potem nikt tego nie poprawi³...

Od strony, gdzie drzwi siê otwieraj±, jest rygiel. Czasem po ¶rodku, a czasem u góry, ale te¿ na boku. Zadanie to samo, nie dopu¶ciæ do otwarcia drzwi, gdy nie ma za nimi kabiny. W starych windach jest to "chamski" bolec, wchodz±cy w dziurê w drzwiach, czasem, gdy winda jest jedynie kawa³eczek poza piêtrem, to bolec jeszcze nie jest wysuniêty, bo kó³ko zacybantowane na wa³ku dotyka jeszcze elektromagnesu (on czasem do¶æ g³o¶no dzia³a zarówno ³api±c, jak i puszczaj±c, niekiedy, ale nie zawsze, brzêczy - 50Hz). Czasem, umo¿liwia to po wyj¶ciu, zamkniêcie drzwi szybowych, choæ niekiedy trzeba by³o zdrowo pieprzn±æ, by prze³amaæ opór. W nowszych, gdzie rygli jest kilka odmian, ale zasadniczo, nie jest to ju¿ bolec taki zwyk³y, tylko ¶ciêty pod k±tem 45 stopni, co po wyj¶ciu umo¿liwia ³agodne zamkniêcie drzwi, a uniemo¿liwia ju¿ ich otwarcie.

Stawiam raczej na awariê sprzetow±. Winda musi mieæ, dla bezpieczeñstwa chocia¿, spory zapas, na przeci±¿enia tak¿e. ¯e jak max jest 500 kg, a wejdzie 600, no, sze¶ciu takich jak ja... To windzie, ani pasa¿erom, nie mo¿e siê nic staæ. Kiedy¶ mi taki konserwator powiedzia³, ¿e na tabliczce jest 500 kg, ale napêd i 2 tony uci±gnie. Przypuszczam, ¿e tam siê móg³ zawiesiæ zawór "spustowy", albo nie w³±cza³a pompa, która mia³a pó¼niej utrzymaæ kabinê w miejscu zamkniêtym zaworem i odpowiednim ci¶nieniem (OIDP, specjalny olej) w pogotowiu, aby dokorygowaæ w razie potrzeby. Ja nie lubiê wind hydraulicznych, one mi siê wydaj± takie leniwe i bujaj±. I wcale nie musz± byæ ³agodniejsze od wci±garkowych, przyk³adem - windy na stacji metra Plac Wilsona, wci±garkowe, maszyna na kabinie, ¿wawe i bardzo ³agodne w dzia³aniu, te windy lubiê.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Oj, nie... do po³owy maksimum... Inaczej mechanizm szybko da cia³a.

Podci±gn±æ kabinê nie jest wielkim problemem, nawet zaklinowan±.

Ano... A to sobie zobaczcie :)

formatting link

Czysto indukcyjne: tak. Ale zazwyczaj nie jest czyste. Zatrzymany silnik ma małą indukcyjność.

No to konkretniejszy niż mój - ja mam taki mały, ze dwa metry długości, półtora szerokości, może 50cm wysokości lustra wody. Więc u Ciebie będzie

6.73 m3, u mnie 1 m3...

No to mój nie powinien mnie zrujnować, a i może ciepła starczy na jakąś kiełbasę z grilla. Może latem zrobię jakiś wymiennik, tylko ciężko będzie te rury połączyć - boję się je lutować, żeby się ta cyna nie rozpuściła (chociaż może nie powinna, w końcu miedź i woda są dużo lepszym przewodnikiem ciepła, niż powietrze).

Czyli wymiennik jest osobno włożony do pieca? Na stałe, czy wkładasz go tylko podczas grzania basenu? Z czego ten wymiennik dokładnie zrobiony?

Powinien, a czy to robi... może wyłącznik całkowicie odcina zasilanie?

Czemu piec węglowy musi mieć otwarty obieg?

Nie kojarzę, żeby tam było takie naczynie... ono powinno być na samej górze, czy w dowolnym miejscu? Może być w piecu, czy trzeba szukać go osobno?

Chodzi o coś takiego?

formatting link
śnieniowe Nie mam nic takiego.

Nie wszędzie, na Puławskiej są lewoskręty wyzwalane w nocy pętlą.

Juz sobie pomyslalem, ze nowa silna klasa srednia nam rosnie, juz nie tylko domek z ogrodkiem ale i baseny ... a tu taka wieksza wanna :-)

A tam gdzies pingwiny narzekaja, ze im lod topnieje :-)

J.

Nie. To jest tak że piec węglowy ma płaszcz wodny. Płaszcz ten zasila bezpośrednio instalację CO. Ale ja zrobiłem małego myka i latem instalacja CO jest bardzo "krotka", to tylko mała petla obok pieca skrócona zaworami aby nie przechodziła przez reszte klamotrów. W tej pętli siedzi wymiennik płytowy do wody basenowej. Jedna pompa popycha ta pętlę CO druga popycha wodę basenową. Piec bezposrednio nie grzeje wody basenowej.

Jest "elektroniczny" więc prawie na pewno uC na pokładzie jest świadomy.

Pytaj przepisów :D

W dowolnym miejscu. Nie większe niż coś między butelką 1.5 litra a piłką do koszykówki. Wchodzi do niego tylko jedna rurka. Na górze ma zaworek jak w dętce rowerowej.

Być może, ale one wyglądają na duże. Najmniejsze jakie widzialem to butelka 1.5 litra. Wielkosc ma zależeć od instalacji. Kształty różne, czasem zaworka nie widać wprost. Czasem to coś znajdziesz w środku pieca

- otworz, może jest tam gdzieś to naczynie z zaworkiem.

Zamontuj. Koszt mały, komfort duży.

PS. Mam nadzieje że jest zawór bezpieczeństwa ;)

Po sasiedzku mają basen pływacki, ale rozkładany na rusztowaniu. Cos ponad 6 metrów dlugości i ze 4 szerokości. Z 1.5 metra głeboki, więc popływać juz da radę. Tylko że nikt nie pływa bo średnia temperatura wody w najwieksze upały jest ponizej 20 stopni i to sporo :D

Idę o zakład że okoliczne diesle są temu winne setki razy bardziej ...

W ceniu ustawili, czy te najwieksze upaly to na Spitsbergenie ? :-)

Raczej nie przepalaja 20kg paliwa dla przyjemnosci. no dobra, na narty jade, to przepalam :-) Albo nad jezioro jade, to tez przepalam :-)

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required