Audiofilski hit !!

Mar 08, 2016 153 Replies

W dniu 2016-03-13 o 19:28, Dariusz Dorochowicz pisze:

Ja nie łykam żadnych di-dżejskich gówien, ale są tacy, co to się w tym g**nie kochają. Czy nigdy nie słyszałeś "wydzielin" ciągnących się za pojazdem któregoś z samochodowych "audio-maniaków", z basami podbitymi do granic wytrzymałości? Umpf-umpf-umpf że aż wszystkie mijane witryny wpadają w rezonans. To skutek obróbki cyfrowej właśnie, jak sądzę.

JaNus pisze:

A kto wie, co na tych płytach jest nagrane? Czy może dla kupujących jest o zupełnie nieistotne, kto gra, ważne, by było 100% analogowo?

Mainstream przemysłu nagraniowego olewa to całe audiofilstwo. Artyści, których warto słuchać, gdzie indziej też nie pójdą. I tu jest problem audiofila -- gdy inni słuchają muzyki, on musi słuchać sprzętu.

JaNus pisze:

Cooo?! To nie można zrobić umpf-umpf-umpf wyłącznie w technice analogowej?

W dniu 2016-03-13 o 20:49, Jarosław Sokołowski pisze:

Pozwolę sobie częściowo nie zgodzić. Dużo artystów wartych posłuchania po prostu gra na koncertach i olewa firmy fonograficzne. No, możemy jeszcze dyskutować nt kto kwalifikuje się jako artysta, ale to jakby inny temat.

:)

Pozdrawiam

DD

W dniu 2016-03-13 o 20:29, JaNus pisze:

To źle sądzisz. To jest skutek podkręcenia subwoofera i w ogóle nie musi mieć nic wspólnego z masteringiem. To ma za to dużo wspólnego z preferencjami użytkownika. Masz filtr dolnoprzepustowy i konkretny wzmacniacz plus głośnik z osobnym regulatorem. Poza tym pamiętaj, że niskie dźwięki lepiej przechodzą przez różne przeszkody, dlatego subwoofer może siedzieć w bagażniku, no i dobrze go słychać na zewnątrz.

Pozdrawiam

DD

Pan Dariusz Dorochowicz napisał:

Ależ tu nie ma sprzeczności! Nie pójdą gdzie indziej, może nawet tam nie pójdą, bo ich firmy też olewają, choć to artyści pełną gębą.

Jest w każdym razie tak, że gdyby kto chciał słuchać wyłącznie audiofilskich nagrań rytych wprost z mikrofonu we wosku specjalnie selekcjonowanych pszczół, to co do repertuaru nie będzie już mógł mieć żadnych wymagań. Musi brać, co dają (sprzedają).

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Skoro tak, to z pewno¶ci± to wys³yszê :) Jestem bardzo ciekaw, czy i na ile nastawienie do takiej próby pomo¿e, b±d¼ przeszkodzi, przej¶æ j± pozytywnie

(dzieci, zatkaæ uszy) No i maj±c tranzystory w torze... nie wiem, czemu mi siê to kojarzy (no wiem, mocno walniêty jestem, ale nic na to nie poradzê) z dymaniem dobrze zrobionego robota-manekina, nie prawdziwej dziewoi...? Niby cyce faluj±, niby kapka klaszcze i mlaszcze, niby ciep³o i wilgotno, dorobiæ jêczenie te¿ chyba siê da, przeca to DSP, dupka sobie pogazowuje w odpowiednich momentach (z jakiego¶ ma³ego kompresorka w ¶rodku), a i skorzystaæ z niej przyjdzie, mordka zassie i wyli¿e to i owo, itd... niby kobieta... "prawie" robi wielk± ró¿nicê, jak pitol± w jakiejs reklamie. Ju¿ wola³bym z³apaæ jak±¶ Mañkê, zaci±gn±æ do wyra, wyruchaæ j±, a po wszystkim powiedzieæ jej "Mañka, by³o super", a jeszcze mi ¶niadanie rano zrobi, albo ja jej. No, mogê u¿±dliæ jak±¶ gumilalê, ale prawda jest taka, ¿e dzieci z tego nie bêdzie. To nawet nie "fast-food"... (dzieci, odetkaæ uszy)

To ju¿ chyba wolê zmajstrowaæ jaki¶ uk³ad elektroniczny...

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Idê wyrzygaæ. Gorsze (estetycznie przynajmniej), ni¿ chiñskie gówno z bazarku pod sklepem we wsi.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Hospody pomy³uj...

U¿ytkownik "A.L." snipped-for-privacy@aol.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

A uk³ad zastêpczy obu - hmm... chyba poszukam w necie, bo co¶ wiêcej zobaczê, jak sobie je porównam.

Choæby szum kwantyzacji. Mo¿e obecnie ma³y, ale nie znalaz³em wzmianki, by ten problem wyeliminowano. Lampa, czy choæby nawet ten nieszczêsny MosFet raczej nie kwantuj± sygna³u...?

Mozna i nie zg³aszam sprzeciwu, albowiem zrobiæ co¶ takiego np. dla lepszego poznania siebie, czy zwyczajnie, po ludzku, dla frajdy, jak np. z Wroc³awia do Opola pojechaæ pociagiem przez Olsztyn, b±d¼ Suwa³ki, bo np. zachcia³o mi siê popodziwiaæ mijane krajobrazy, czy po prostu, pojechaæ poci±giem. Ostatecznie, aby selektywnie wytraciæ konkretn± ilo¶æ czasu.

OK, ale proszê, nie pod¶wietlaj ich diodami, bo to bêdzie fatalne...

Użytkownik "JaNus" <bez@adresu> napisał w wiadomości news:56e364c2$0$644$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ja absolutnie nie mam słuchu absolutnego, jednak zdarza mi sie usłyszeć/wysłyszeć rzeczy, których nie wyłapują inni.

Zbajeruj jak jakie "ałdjowódó" i pójdzie. Wystarczy wzorować się na telewizyjnych reklamach blachosmrodów.

To rzeczywiście, koszty się nie zwrócą.

Ja tam myślę, że większe znaczenie ma właściwa liniowość przetwornika, niskie szumy, właściwa konstrukcja i parametry pozostałych części układu. Na tony robiłem kiedyś empecze i wachlowałem nimi. DOBRZE zrobione 96 kbps może zagrać daleko lepiej (!), niż pardon le mot chujowo zrobione 320. Co kodek MP3, to inne granie. Lame jest dośc dobry, choć powolny, X-ing (prog. Audiocatalyst) jest megaszybki i megachujowy. Istnieje też magiczne przeświadczenie, że wystarczy kiepskie nagranie skompresować MP3@320 i już zagra, jak Orkiestra Symfoniczna nowojorskiej Metropolitan Opera. Niestety, jakże częste i jakże złudne.

Dopóki taka konstrukcja nie będzie "odjebana jak stróż w Boże Ciało", przypoasowana jak wół do karety, to ma szansę być bardzo fajnym dodatkiem do otoczenia, miło podnoszącym przyjemność przebywania w tym miejscu. Co innego, gdyny np. dla "jaj", miała służyć zbajerowaniu gości, że "przez te lampy daleko lepiej gra", mimo, że one mogą nawet nie być właczone w układ.

U¿ytkownik "A.L." snipped-for-privacy@aol.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Ale to te¿ i od urz±dzenia zale¿y, od po³aczenia ze wzmacniaczem, od przetwornika, od samego wzmacniacza, od g³o¶ników/s³uchawek, od masteringu, czy jak mu tam wo³aj±; trzeszcz±cy winyl - póki nie trzeszczy za mocno, czy, co gorsze, trzaski nie zosta³y ¼le wyt³umione, bo to jeszcze gorszy efekt, ni¿ nie t³umiæ ich w ogóle. Za czasów jeszcze socjalistycznych, zapu¶cili w radio (Warszawa) jakie¶ AAD/ADD, ale raz ze zwyk³ej p³ytki 16-bitowej, a potem z jakiej¶ ponoæ z³otej, 24-nitowej. Brzmia³y tak ró¿nie, inaczej, ¿e kto nie wiedzia³by, uleg³ by fa³szywej magii, ¿e zmiana koloru i próbkowania p³yty, mo¿e tak zmieniæ d¼wiêk. Tymczasem ja dajê 99 i cztery dziewi±tki, ¿e tu po prostu zmieniono mastering, zastosowano dodatkowa obróbkê (przypominam, AAD/ADD) sygna³u i dopiero efekt koñcowy zgrano i by³o fa³szywe porównanie, ¿e to tak diametralnie ró¿nie gra (a ró¿nica naprawdê, nie by³a nik³a). Co do moich wra¿eñ z CD, uwa¿am, ¿e przy próbkowaniu jakie jest, to d¼wiêk ma sens do jakich¶ 8-10 kHz, a powy¿ej rzeczywi¶cie zaczyna siê niekiedy co¶ blaszanego.

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" <_dadoro snipped-for-privacy@wp.com napisał w wiadomości news:nc0naj$fvu$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... ...

Aj, co się szczypiesz, zrób to jeszcze raz, po swojemu i nie przejmuj się, co gadają. Miliony ludzi pojechało z Warszawy do Krakowa, ktoś to już zrobiłł, to nie znaczy, ze my już nie powinniśmy. Po prostu, ktoś juz to zrobił. :))

Użytkownik "Piotr Dmochowski" <imie snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:56e1b701$0$654$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Cóż, hel ma ZTCW takie właściwości, że nadmuchany nim kondon dość szybko sflaczeje nawet, gdy nie ma w nim ani jednej dziurki... Więc jeśli w serwerowniach, gdzie nawet niuanse mogą się przełożyć na realne oszczędności, to rzeczywiście, jest o co się bić. W domu, uważam, nie ma to sensu. A powietrze mamy za darmo. Zresztą, jak udoskonalona zostanie technologia SSD, to powinno się chyba raczej w tym kierunku pójść. Chyba, że i mechanikę się udoskonali, do miejsc, w których elektromechanika nadal będzie mieć przewagę. Hmm... to może od razu, ala Zygmunt Chajzer, pójść na całość i władować to do sześciofluorku siarki? :P

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

No, ze S³oneczka naszego ¶wiec±cego pewnie, nie za darmo chyba nosi dumnie sw± nazwê...?! :))

W dniu 2016-03-14 o 00:58, ACMM-033 pisze:

Schemat zastępczy (małosygnałowy) nic Ci nie da w tej sprawie, bo nie ma w nim nieliniowości. Potrzebne Ci wzory pokazujące nieliniowości, bo o to chodzi. W tranzystorach bipolarnych masz przewagę harmonicznych nieparzystych, a w lampach i fetach parzystych.

Życzę powodzenia w usłyszeniu szumu kwantyzacji przy niesłyszeniu szumu i zniekształceń analogowego zapisu ;) Plus wyeliminowanie szumu potencjometrów itd itp...

No właśnie, tylko tych zabawek czekających na swój czas jest już całkiem sporo. Ileś już jest zdecydowanie po czasie.

Nie nie, oczywiście że nie. Normalnie żarzone :)

Pozdrawiam

DD

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" <_dadoro snipped-for-privacy@wp.com napisał w wiadomości news:nc5g4u$ad1$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Pewnie nie da, ale pozwoli mi poznać więcej "aspektów" tematu.

Aż chyba kiedyś to przedzwonię jakimś analizatorem... :) Z czystej ciekawości chociażby, dla lepszego zrozumienia. Różne klasy, może końcówka na tyrystorach? :)

Ja sporo słyszę, choć chętnie się sprawdzę w podwójnej slepiej, albo nawet i zwykłej, wciąż pewnych zależności (słyszę i nie wiem dlaczego) nie daję rady rozeznać. No, ale skoro z kuchni potrafiłem usłyszeć klekocący w pokoju dysk twardy...?

Tylko nie uśmiercajmy ich jedynie z powodu starościl, tylko po to.

No, skoro się będą żarzyć bez dodatkowego podświetlania, to uff, mam jednakże propozycję a-la-jajca, przełącznik "dummy", może nawet nie połączony w środku, lub ewentualnie włączający niewielki dzielnik na oporniczkach tak, aby wprowadził określoną, bardzo znikomą zmianę poziomu, ledwo do wysłyszenia. O, może być i drugi rzeczywiście nie połączony. Dać znajomym zadanie określenia, która z 4 kombinacji przełączników dale najlepszy dźwięk. O, jeden z przełączników może "omijać" (cudzysłów ściśle zamierzony) lampę w torze audio (niezależnie, czy ona ma w obwodzie coś poza żarzeniem), niech się ludziska bawią, ciekawe, czy ktoś wpadnie na to, że to żart jedynie. Zainspirował mnie ten temat na podstawie poświęcenia kawałka czasu na porównanie dwójki empetrójek, dla oszczędzenia miejsca na dysku... "no, która lepiej gra?" W końcu ustaliłem, hehe, że ta druga. Ale wiedzony ciekawością, postanowiłem porównać, gdzie różnią się bajty. Różnic odnalazłem... zero. Zasugerowały mnie różnice w nazwach plików. To przełączniki mogą też udawać jakieś bajery, w rzeczywistości niczego istotnego nie czyniąc. Jestem więcej niż pewien, że niektórzy zasugerują się samym "faktem", że "ten przełącznik wpływa na X, a ten drugi na Y", choćby nawet podłączone nie były. I różnicę usłyszą, choć jej wcale nie będzie :P

W dniu 14.03.2016 o 00:58, ACMM-033 pisze:

Offtopowo zaskoczę - raz dokładnie tak jechałem :)

Pan Jakub Rakus napisał:

Ale przez Olsztyn, czy przez Suwałki? Bo z niedokładnych informacji pożytek mamy ograniczony.

Jarek

Dnia Mon, 14 Mar 2016 20:58:27 +0100, Jakub Rakus napisał(a):

"Poproszę bilet z Gdyni Głównej do Gdańska Głównego przez... Kościerzynę, Bąk, Czersk, Tczew" - mina kasjerki bezcenna :) (dla niezorientowanych - trasa mocno naokoło, przez Kaszuby i Bory Tucholskie, ze 150km zamiast 20). Nieraz tak się jechało, teraz już się niestety nie da bo do Bąka żaden pociąg nie dociera :( Sorki za mały offtop.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required