Akumulator zombie (trup wrócił do

Mar 21, 2021 19 Replies

Jest sobie akumulator samochodowy. Zwykły kwasowo-ołowiowy 12V.



Stał z rok w zepsutym samochodzie i się rozładowywał, aż go wymontowałem. Zmierzyłem, miał ok. 2V, więc odstawiłem stwierdzając, że to trup. Przeleżał kolejne pół roku na dworze, w tym najgorszym mrozie, jaki jakiś czas temu nawiedził Polskę. Założyłem, że pewnie dawno już elektrolit zamarzł (przy takim rozładowaniu pewnie została tam sama woda), ale ostatnio z ciekawości podłączyłem go do ładowania.



Nie bawiłem się w żadne ładowanie odsiarczające, pulsujące, niskoprądowe. Podłączyłem go do normalnego zasilacza (ok. 14V) z ograniczeniem prądu.



Początkowo prąd nie płynął, ale w końcu załapał. Prąd zaczął rosnąć, po ok. godzinie ładowania prądem 4A (takie ograniczenie) napięcie wzrosło na tyle, że ładowarka mikroprocesorowa była w stanie go przejąć, więc go do niej przepiąłem.



Ładował się kilkanaście godzin prądem 1A i wydaje się, że się naładował. Obciążyłem go prądem 5A i nie zauważyłem znaczącego spadku napięcia pod obciążeniem (innych prób ani testu pojemności jeszcze nie robiłem).



Pytanie dlaczego ten trup wrócił do żywych (i sądząc po czasie ładowania ma całkiem niezłą pojemność), skoro zgodnie z moją wiedzą akumulator przy takim napięciu, które utrzymywało się przez tak długi czas, do tego potraktowany mrozem w stanie rozładowania, powinien być już całkowicie zasiarczony a być może także rozsadzony i nadawać się tylko na zacisk do papieru?


W dniu 21.03.2021 o 12:28, Arnold Ziffel pisze: [...]

Pewnie ma jeszcze z 70% swojej pojemności.

Bo po prostu się nie zasiarczył na tyle, żeby nie wstał. Zimno też pomaga na spowolnienie procesów chemicznych więc lepiej było dla niego.

Inna sprawa, to musiałbyś go mieć w naczyniu przeźroczystym, zeby ocenić chociaż wzrokowo stan płyt. Zasiarczenie nie występuje w 100% przypadków.

Ja miałem takie aku żelowe 65Ah, które znalazłem w rowie (używane są do oświetlenia przy pracach drogowych) po 2 latach go naładowałem z ciekawości i służył jeszcze następne 3 lata na działce do solara i pompki 250W, którą podlewałem sobie ogródek. Może jeszcze by posłużył ale go odstawiłem i kupiłem pompę spalinową (wydajniejsza) Odstawiony jednak zdechł i po roku już nie chciał się ładować.

in <news: snipped-for-privacy@hooterville.invalid user Arnold Ziffel pisze tak:

Niektórych trupów pan B. nie chce u siebie żeby powietrze psuły.

jakiej marki jest i rok prod? kupimy taki ;)

np moja słoweńska Topla made in 2012r wytrzymuje bardzo długie przerwy pomiędzy ładowaniami. Być może nju teknolodżi plenitid aksją liposom chroni przed zasiarczeniem.

a może to obcy zgubili a twój wbił się w ziemię ;)

niedziela, 21 marca 2021 o 12:28:21 UTC+1 Arnold Ziffel napisał(a):

Nie wiesz czy wrócił do żywych bo tego nie sprawdziłeś.

W dniu 2021-03-21 o 13:39, LordBluzg® pisze:

Możesz pokazać jaka to pompka? pozdr serd A S

W dniu 22.03.2021 o 07:54, A S pisze:

formatting link

Coś takiego ta elektryczna a spalinowa:

formatting link

W dniu 2021-03-22 o 10:06, LordBluzg® pisze:

Przepraszam wątkotwórcę że nie na temat. Dziwny wirnik. Masz jakies spostrzeżenia jesli chodzi o pompowanie wody? Czy masz tam w manualu informacje w jakim rytmie moze pracować? (Co ile i na ile ją wyłączam)

W dniu 22.03.2021 o 11:26, A S pisze:

Łopatkowy. Całkiem często stosowany, na przykład w pompach próżniowych.

P.P.

W dniu 22.03.2021 o 11:26, A S pisze:

W przypadku wody, trzeba po użyciu dobrze ją osuszyć, bo po czasie w środku rdzewieje i użycie jej po pół roku grozi uszkodzeniem plastikowych zapadek (są w srodku/wymienne). Jesli używana jest raz w tygodniu, to nie. Co do czasu pracy, to u mnie dłużej nie pracowała jak

30 min bo się sporo grzeje ale po ostygnięciu następne 30 min daje radę. Zimna woda działa tutaj częściowo jako odprowadzanie ciepła.

W sumie do podlewania ogródka nie bardzo się to nadaje (mała wydajność).

Tego nie wiem, ale będę musiał sprawdzić. Gdyby tak było to... ładnie.

Ale przecież było minus kilkanaście stopni, a przy takim napięciu to już tam pewnie sama woda z elektrolitu została. A jednak nie zamarzł...

Nie da rady, nie jest przezroczysty :(

Wrzucałeś kiedyś jakieś zdjęcie, na którym widziałem sterczącą z ziemi pomarańczową rurę i nawet miałem zagadać, bo sam wiercę studnię (woda już jest, mam 4m, jak zrobi się cieplej to chcę zrobić jeszcze 2-3m), ale nie chciałem już robić offtopu.

Jak oczyściłeś studnię po wywierceniu, żeby pompa nie łapała piachu? Czym wypompowałeś tę zmieszaną z piachem wodę? Ja chcę docelowo kupić pompę śrubową (powinna wystarczyć do moich potrzeb -- woda do mycia rąk i spuszczania wody na działce), ale przecież do oczyszczenia studni ona się nie nada, bo momentalnie się zapcha.

Temat mnie też interesuje :)

O ile dobrze pamiętam Bosch, ale sprawdzę jak będę na działce.

Użytkownik "Arnold Ziffel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@hooterville.invalid...

a) widac "calkowicie zasiarczony" nie znaczy calkowicie, b) rozsadzony ... jesli tam nie byla "sama woda", to powstaja krysztalki lodu i bardziej stezony elektolit. krysztalki male, to nie rozsadzaja cel. c) zrob mu test pod prawdziwym obciazeniem (200-500A) oraz test pojemnosci - to sie dowiesz, na ile zasiarczony. wczesniej mozesz naladowac porzadniej - mikroprocesorowa ladowarka niekoniecznie bedzie tu dobra.

d) kiedys mialem podobnie ... aku dwa miesiace pozniej dostal zwarcia celi, i zlosliwie 1 maja, gdy sklepy zamkniete na glucho i dlugo.

Ale moze ten dluzej wytrzyma.

P.S. Na youtube jest masa filmikow p.t. "wyzwanie gestosci". Teza 1: jesli po ladowaniu elektrolit nie odzyskuje prawidlowej gestosci, to aku nie jest w pelni naladowany. Teza 2: odzyskanie prawidlowej gestosci wymaga ladowania do ok

16V i czasem bardzo dlugo, Teza 3: wiekszosc tych "automatycznych" prostownikow tego nie potrafi, wylacza zbyt wczesniej.

Z tezami sie w zasadzie zgadzam, z malymi uwagami:

-warto by sprawdzic wczesniej, czy gestosc elektrolitu w akumulatorze byla prawidlowa. Tylko kiedy - zaraz po zakupie ?

-dlugie ladowanie wygazuje elektrolit, gestosc wzrosnie, ale nie dzieki odsiarczeniu plyt. Trzeba by uzupelnic wodą destylowaną do pierwotnego poziomu,

-czy takie dlugie ladowanie konieczne, czy wsadzic do auta, normalnie jezdzic, i moze na tych ~14V z alternatora sie odsiarcza plyty ... chocby i w miesiac ?

-dlugie gazowanie i przekraczanie napiec prowadzi do uszkodzenia akumulatora, i instrukcja przed tym przestrzega,

-tak jak pamietam, to aku "po latach uzywania" mial problem sie naladowac do tych 16V "zwyklym prostownikiem". Cos mu tam za duzy prad plynal bez przyrostu napiecia

Ale sprobowac mozesz, jesli masa splynie ... to z powodu wczesniejszego rozladowania :-) No i lepiej, ze teraz, niz za miesiac hen daleko od domu :-)

J.

W dniu 22.03.2021 o 14:15, Arnold Ziffel pisze: [...]

Tak, to studnia 6m głębokości. Najpierw chciałem wypożyczyć wiertło 7 metrowe ale cena za dobę to chyba kogoś porąbało. Kupiłem na Allegro za 400zł i po odwierceniu sprzedałem na OLX za 350 :] Później szlamówka. Bez szlamówki to masakra. Szlamówką wyciągniesz to co chcesz. Pracujesz szlamówką wewnątrz rury z dokręconym filtrem i samo wchodzi w dół. Układ mam prosty. Wewnątrz tej pomarańczowej rury (4m) jest niebieska do wody 4m

formatting link
i dokręcony filtr 2m
formatting link
Do środka tego zestawu wpuszczasz albo pompę albo następną rurę (u mnie fi50 z otworami (sam robiłem) i owinięta starą firaną bo mam pompę ssącą/spalinową, więc jej tam nie zmieszczę :D a w tym przypadku mam już możliwość czyszczenia, gdyby mi się pozapychało.

Najpierw przekopałem Internety jak to zrobić najprościej a później jak zobaczyłem ceny filtrów na Allegro to zdecydowałem się sam zrobić ten układ. Działa wyśmienicie od 3 lat i nic nie poprawiałem. Ponieważ bałem się, że rura niebieska z filtrem może mi się sama zagłębiać to przykręciłem wewnątrz do rury pomarańczowej 3 śrubami tak, aby "wisiała". Pomarańczowa sama się nie zapadnie bo wbita jest na 4m a woda jest niżej.

formatting link
Jak już jesteśmy przy działce, to kiedyś pisałem o wiatraku, który robię do ładowania akumulatora. Wyszło z tego parę paradoksów :D...ale działa. Przy 2-3m/s (czyli praktycznie spora większość dni) mam z tego 0,25A. Jak zawieje mocniej to spokojnie do 2A dochodzi, co wystarcza na ładowanie akumulatora. Temat będę drążył dalej bo jeszcze nie mam 100% zaspokojenia swojego ego ale nie widziałem zainteresowania tematem więc nie chce mi się pisać o szczegółach. Oczywiście jak kogoś interesuję to opiszę.

Stan obecny:

formatting link

in <news: snipped-for-privacy@hooterville.invalid user Arnold Ziffel pisze tak:

a to nie, Bosch nie kupimy ;)

W dniu 22.03.2021 o 14:15, Arnold Ziffel pisze:

Dopowiem. Sąsiad robił 2 studnie ale sam nawiercał rury 110mm Do tego miał pompę na 2'' (taka motopompa prawie strażacka) jedna mu się nie udała więc robił drugą...i pomyślał nagle, że sobie tego drobnego żwiru wyssie bo pompa potrafi a dziury w rurach srogie:) Wyssał...a ja od niego wziąłem ten ładny biały żwirek i posypałem na agrowłókninę przy kwiatach jakieś 5 taczek tego było. Ładnie wygląda...ale u niego po roku zapadła się ziemia koło studni :D Spory lej, jak po bombie. Tak, że żwiru nie wyciągamy. On ma być naturalnym filtrem, który nie jest zasysany przez pompę. Musisz tak wypracować szlamówką, żeby dno (otwarte) rury było wybrane. Samo trochę później najdzie żwirem ale nie za wiele. Do pompy stosujesz filtr dodatkowy (jakby co).

W dniu 2021-03-22 o 14:15, Arnold Ziffel pisze:

Oczyszcza się pompą membranową zwaną "ruska" za 70 zl. Należy dawkować jej procent błota w wodzie machając i modląc się przy sznurku aby nie zajechac. umiejętnym pompowaniem można istotnie pogłębić studnię, o ile jest tam błoto a nie np. żwir.

Zakładam na pl.misc.budowanie nowy wątek, aby nie drażnić elektroników. Przesłuchamy P. Lorda Bluzga, bo chyba coś wie o wodzie z ziemi.

pozdr

Bosze są złe? :)

Nie sprawdzę tego akumulatora już dokładniej, bo poszedł na złom razem z samochodem, z którego pochodził, ale dał radę zasilić pompę paliwa na czas potrzebny do wypompowania ok. 35 litrów i jeszcze dodatkowo zasilić rozrusznik tak, żeby przejechać kilkanaście metrów (na samym rozruszniku, bo silnik już nie odpalał) na miejsce parkingowe. Także nie taki trup...

W dniu 14.04.2021 o 00:00, Arnold Ziffel pisze:

Dlaczego oddałeś go na złom bez reanimacji? Nie miałeś litości nad takim rodzynkiem? :) To był bohater a Ty go... Niedobry Adam, niedobry :)

Ja bym go trzymał, ale:

a) to nie mój :) b) posypała się skrzynia, a naprawa przekroczyłaby wartość samochodu c) złom stał rok a OC płacić trzeba d) przez ten rok zdążyła wyrosnąć w nim trawa... :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required