Ładowanie akumulatorów żelowych, trakcyjnych

Jul 17, 2010 12 Replies

Witam, Juz pisalem, proadzilisci mi, teraz zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa - ładowania akumulatorów..., jak je nalezy wlasciwie przeprowadzac? Chce kupic nowe akumulatory zelowe, 100Ah, trakcyjne, jako zrodlo energii w silniku elektrycznym, do wozka inwalidzkiego, 15 km/h - i teraz zastanawiam sie jak z nimi postepowac od poczatku? - Tytulem informacji - podaje, ze wozek na takich akumulatorach, 100Ah, z predkoscia 15 km/h - moze przejechac okolo 75km, do pelnego rozladowania..., wedlug instrukcji fabrycznej!



Ale glowny watek - ladowanie - różni różnie radza :) Jedni, zeby ladowac akumulatory jak najczesciej, nawet co drugi dzien, i po przejechaniu tylko



15km - trzymac prawie caly czas akumulatory w pelnym naladowaniu - wtedy wytrzymaja duza ilosc cykli ladowania, beda dlugo sluzyly! Inni, zeby nie ladowac ich tak czesto... - dopiero kiedy beda tracily prawie wszystka energie, ponizej 11,8V - jezdzic do oporu, a potem ladowac do oporu ;) Jeszcze inni, zeby pierwsze 10 ładowań robic juz po 15km - ksztaltowanie akumulatorow, ich pojemnosci - a potem, nastepne ladowania, po przejechaniu
40-45km - ale nie zadziej niz raz w tygodniu, a w zimie co 2 tygodnie!, gdy wozek nie jest uzywany, niejezdzony... Ktora droga isc, wybrac... - wiecie cos na ten temat blizej, bardziej doswiadczalnie, fachowo? :)

Pozdrawiam. Adamos32


Ładować jak najczęściej.

To są akumulatory kwasowe, szkodzi im nadmierne rozładowanie. Nie mają efektu pamięciowego jak NiMh - więc rozładowanie nic nie daje, a szkodzi.

Generalnie tak. Charakterystyka żywotności jest taka sama jak akumulatora samochodowego i podobnie należy z nimi postępować.

Wybrać dobrą ładowarkę, a może nawet dwie. Akumulator powinien być cały czas podłączony do ładowarki. Podobnie jak to jest w centralkach alarmowych - ładowarka daje napięcie 13,6-13,8V i pod tym napięciem akumulator może stać wiecznie. Aby naładować akumulator na 100% należy ładować go do napięcia 14,4V ale potem należy wyłączyć ładowanie - zmniejszyć napięcie do 13,8V i tak zostawić aż będzie używany. Po powrocie od razu do ładowarki. Teoretycznie można trzymać akumulator pod napięciem 14,4V (14,2V) ale wtedy należy okresowo sprawdzać/uzupełniać stan wody. Nie zawsze to jest łatwe, a nawet możliwe. (napięcia podaję średnie - idealnie byłoby gdyby ładowarka uwzględniała temperaturę otoczenia i korygowała sama napięcie) Nie polecam prostych ładowarek do akumulatorów samochodowych. One służą do podładowania, często nie mają konntroli naładowania/wyłączenia się. Prądem ładowania nie ma się co za bardzo przejmować. Wszycy zalecają 0.1C, ale ładowanie prądem 0.2-0.3C szczególnie jak "gwałtownie potrzeba" - jest bez znaczenia. Akumulator samochodowy dobrze znosi chwilowe ładowanie prądem

2-3C.

Użytkownik Desoft napisał:

podwyższać ze spadkiem i obniżać ze wzrostem o 35 do 50 mV na każde 10 stopni Celsjusza/Kelvina poniżej 15 stopni Celsjusza (od trzydziestu pięciu do pięciu można zaniedbać). Do żelowych dolać się nie da - każde przeładowanie radykalnie skraca ich żywotność, jedno mocne przeładowanie jest w stanie je zabić. Przeciętnie żelówki do UPS-ów wytrzymują do trzech lat pracy buforowej, potem dosyć szybko zaczynają siadać (nowy trzyma kwadrans, po trzech latach powiedzmy dwanaście minut, po czterech pięć minut jest sukcesem - trochę UPS-ów parę lat eksploatowałem i konserwowałem (czytaj - wymieniałem akumulatory...)

I zasadniczo maja racje - kwasowo-olowiowe lubia byc naladowane, w stanie chocby czesciowo rozladowanym zaczynaja sie psuc. Trakcyjne moze troche mniej, bo wszak sa wyladowywane czesto.

A osobna sprawa ze ladowanie aku zelowego nie jest latwe - nie mozesz dopuscic do gazowania elektrolitu, wiec potrzebny porzadny prostownik

J.

Dnia Sun, 18 Jul 2010 01:43:54 +0200, Dariusz K. Ładziak napisał(a):

Prawie dobrze, tyle ze ty piszesz o rezimie ladowania aku buforowych. Trakcyjne VRLA nieco inaczej sie laduje - wyzszym napieciem (nawet do

14,4, producent okreslic powinien) i z wylaczeniem ladowania po prederminowanym czasie spadku pradu ponizej pewnego pulapu lub po przekroczeniu czasu tej fazy. Jezeli aku pozostanie podlaczone do ladowania, ladowarka po jakims czasie powinna powtorzyc doladowanie. W ten sposob poddaje sie mniejszemu stresowi oksydacyjnemu plyty dodatnie (one wlasnie dostaja po dupie w aku buforowych w UPSach najbardziej), zapewniajac jednoczesnie ladowanie wyrownawcze (wazne przy aku trakcyjnych).

Użytkownik "Adam Zielinski" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:4c41ec6d$0$17086$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ogólna zasada jest taka - ładowanie dla akumulatorów pracujących buforowo czyli ładowanych ciągłe to napięcie 13,5 - 13,8V a ładowanych cyklicznie czyli rozładowanie naładowanie rozładowanie to jest 14,4 - 15V prąd ładowania powinien wynosić 10% pojemności akumulatora czyli dla 100Ah 10A

pozdro blur

Użytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:i1t9ds$q60$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

DZIEKUJE za te informacje! - sa bardzo cenne - nie wszystko wiedzialem... Tylulem uzupelnienia - rozumiem, ze ladowarka jest bardzo wazna, sposob ladowania - sam juz sie o tym przekonalem doswiadczalnie... Zreszta podobnie jest tez wlasnie w tych bateriach NiMh - sposob ladowania, dlugosc jest bardzo wazna, potem do zachowywania energii i ich wytrzymalosci!

A jeszcze zapytam - a co to jest ten prad 0.1C, 02-0,3C? - rozumiem, ze chodzi o szybkosc ladowania... Mam 2 ladowarki na razie - 24V/8A (- starsza) i 24V/12A - rozumiem, ze obydwie wystarcza w zupelnosci do akumulatorow

100Ah - az tak na szybkosci mi nie zalezy..., a bardziej na trwalosci! Chcialem teraz kupic ladowarke 21A - ale jak widac, zupelnie niepotrzebnie..., najodpowiedniejsza bedzie ladowarka 10A!

Pozdrawiam. Adamos32

Użytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:i1t9ds$q60$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Tak, tak wlasnie postepowalem poprzednio, przy starym wozku - tam byly akumulatory kwasowe - rozladowywalem je prawie do konca, a potem ladowalem! - i dosc dobrze sie zachowywaly, trzymaly! Ale teraz rozumiem, ze z akumulatorami zelowymi nie nalezy tak postepowac! - ladowac je jak najczesciej...., tzn. pozostawiac zawsze naladowane!

Pozdrawiam

Użytkownik ""Dariusz K. Ładziak"" snipped-for-privacy@neostrada.pl napisał w wiadomości news:4c42403e$0$19180$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... Użytkownik Desoft napisał:

< podwyższać ze spadkiem i obniżać ze wzrostem o 35 do 50 mV na każde 10 < stopni Celsjusza/Kelvina poniżej 15 stopni Celsjusza (od trzydziestu < pięciu do pięciu można zaniedbać). Do żelowych dolać się nie da - każde < przeładowanie radykalnie skraca ich żywotność, jedno mocne przeładowanie < jest w stanie je zabić. Przeciętnie żelówki do UPS-ów wytrzymują do < trzech lat pracy buforowej, potem dosyć szybko zaczynają siadać (nowy < trzyma kwadrans, po trzech latach powiedzmy dwanaście minut, po czterech < pięć minut jest sukcesem - trochę UPS-ów parę lat eksploatowałem i < konserwowałem (czytaj - wymieniałem akumulatory...)

OK, dzieki to tez wazne - choc w troche innym zakresie, w innym temacie tez - ale sie laczy! :)

Pozdrawiam

Użytkownik "blur" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:i1uo26$lv6$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

O tym nie wiedzialem - teraz juz wiem! ;) Dziekuje wszystkim, wszystkie informacje sa cenne - wlasnie dla zachowania zywotnosci akumulatorow i dlugie, efektywnej pracy....

Pozdrawiam!

Użytkownik Adam Zielinski napisał:

[...]

Określenie "ładowanie prądem 0.1C" oznacza że ładujemy prądem który przez godzinę dostarcza 10% ładunku gromadzonego w akumulatorze, inaczej

- prądem dziesięciogodzinnym. Bierzemy pojemność akumulatora w Ah, mnożymy przez to 0.1, dzielimy przez godzinę i mamy prąd ładowania. Dla określenia "0.2c" będzie to prąd pięciogodzinny. Przykładowo:

Aku 120Ah

0.1C -> prąd dziesięciogodzinny -> 12 A 0.2C -> prąd pięciogodzinny -> 24 A

Prądem dziesięciogodzinnym, ze względu na ograniczoną sprawność procesu ładowania ładuje się (od napięcia pełnego rozładowania) około 16 godzin

Akurat prądem ładowania nie należy się tak bardzo przejmować - porządny akumulator spokojnie znosi prądy trzygodzinne, w samochodzie czasem bywa nawet brutalniej traktowany - i żyje. Ważne żeby nie dopuszczać do zbyt głębokiego rozładowania (bo ruszy zasiarczenie i po akumulatorze) i nie przeładowywać - zwłaszcza takich do których wody dolać się nie daje (np. żelowych).

to tez sa akumulatory kwasowo-olowiowe, wiec zasada jest ta sama - trzymac naladowane. Tylko jak pisza - nie mozna przeladowac, bo gazowania zel nie wytrzyma.

PbSO4, ktory powstaje w czasie rozladowania, lubi krystalizowac - a wtedy jest bezuzyteczny. [zasiarczenie]

I PbSO4 ma wieksza objetosc niz Pb i PbO, co powoduje tendencje do wypadania, czemu zapobiega odpowiednia konstrukcja akumulatorow trakcyjnych.

J.

Akumulator z elektrolitem ciekłym można ładować dużo szybciej. Ale akumulatorom żelowym może zaszkodzić nawet ładowanie 6-godzinne. Uważam że jeśli się nie wie z jakim akumulatorem i w jakim stanie mamy do czynienia, nie wolno go ładować prądem większym niż 8-godzinny. To z resztą pojemności I TRWAŁOŚCI też na dobre wyjdzie, nawet jeśli akumulator jest dobrej klasy.

Absolutny limit napięcia ładowania dla akumulatorów żelowych "12V" w trybie cyklicznym to 14,7V, po czym ładowanie należy bezwzględnie wyłączyć.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required