Było coś takiego w 2021 roku gdy cała elektrownia 'odłączyła' się od naszej sieci, w podcaście
400kV 'rozlazło' się po okolicy zamiast 'iść' do ziemi, nie dość że automat źle zinterpretował zwarcie i za chwilę linię włączył z powrotem, dopiero za drugim razem całkiem odłączył. Prąd 'błądzący' po okolicy wyindukował w pancerzach przewodów w innych rozdzielnicach prądy które 'wysterowały' przewody i dały sygnał wyłączenia innych bloków, co spowodowało odłączenie całkowite elektrowni od sieci.