Spróbuj powciągać hel czy argon przez powiedzmy minutę (nie dłużej!), potem opisz doznania.
Spróbuj powciągać hel czy argon przez powiedzmy minutę (nie dłużej!), potem opisz doznania.
Nie.
Ludzie wchodzą na Mount Everest bez butli tlenowych...
Zauważmy że % tlenu jest ten sam chyba? A jedynie ciśnienie niższe...
Nie.
Dużo niższe.
owszem, ale zauwaz ze sporo jest "niepalne".
J.
Formalnie CO2 nie jest klasyfikowany jako gaz trujacy. Niemniej nie nazwalbym go bezpiecznym. Jednorazowy wdech CO2 pozbawi cie natychmiast swiadomosci. Na tyle zmienia pH krwi, ze dochodzi do zaburzen elektrolitowych i porazenia osrodka oddechowego. W takiej sytuacji jesli ktos cie nie odciagnie to sam nie masz szans sie wydostac. Oczywiscie chwilka na swiezym powietrzu i po problemie. Co jakis czas zdarzaja sie przypadki smierci, kiedy ktos wchodzi do jakiegos tunelu albo np. do szamba. Jest to na tyle gwaltowne, ze kolejna osoba, probujaca wyciagnac takiego delikwenta tez natychmiast traci przytomnosc i w efekcie umiera z uduszenia. Pare lat temu byl przypadek, kiedy tak zginely 3 czy 4 osoby.
Smiesznie sie gada:) Te gazy dzialaja glownie przez wyparcie O2 z powietrza. Niemniej hel rozpuszcza sie w tluszczach i w OUN, co daje mu lekkie dodatkowe dzialanie narkotyczne. Niebezpieczne to moze byc dla nurkow, ew. przy wdychaniu go przed dlugi czas. Potem uwalnia sie z tkanek wypierajac tlen z pluc i moze miec dzialanie duszace, chociaz dla zdrowego czlowieka nie powinno to byc niebezpieczne.
A jak zrobiony jest reduktor w takim opakowaniu?
Jednorazowy - na pewno nie - te kilka litrów krwi tak szybko się CO2 nie nasyci. Oczywiście myślę o normalnym wdechu i wydechu a nie przetrzymywaniu w płucach bez sensu.
Mówimy o różnych sprawach, naprawdę. Bardzo niebezpieczne jest _nieświadome_ przebywanie w miejscach o wysokim stężeniu CO2 - wtedy faktycznie - zanim człek się zorientuje, że coś się dzieje - może być za późno. Wystarczy stosunkowo niewiele - bodaj 6%
Takich przypadków było mnóstwo. Wynikają z nieświadomości zagrożenia. Z tego powodu na przykład planowano całkowity zakaz stosowania w szklarniach "modyfikowanej" atmosfery. Nie wiem, jak to się skończyło ale ofiar było mnóstwo.
Ale my tutaj mówimy o zupełnie czymś innym - używanie stosunkowo niewielkich ilości CO2 w normalnym pomieszczeniu. Uważam to za bezpieczniejsze niż używanie propanu-butanu czy też freonów. Ludzie na przykład nie wiedzą o tym, że freony spalane z węglowodorami (czytaj: używanie freonu obok działającej kuchenki gazowej lub nawet palnika do twardego lutowania) mogą reagować do fosgenu - jednego z najwredniejszych gazów bojowych.
Niestety wystarczy jednorazowy. Pluca to ok. 150m^2 powierzchni absorpcyjnej. W ciagu minuty przeplywa ok. 6 l krwi, w ciagu jednego cyklu wdech/wydech trwajacego powiedzmy 10s bedzie to ok. 600ml krwi, ktora zmieni mocno pH (CO2 wchodzi w sklad jednego z istotnych buforow we krwi). Taka krew dostanie sie do mozgu w ciagu sekund paralizujac osrodek oddechowy. Tak wiec kolejnego oddechu przez jakis czas nie bedzie. Sprobuj wciagnac powietrze z butelki z woda gazowana - co najmniej zakreci ci sie w glowie.
Mniej wiecej w tych granicach. Przy stezeniu CO2 ok. 4-5% nie mozna usuwac tego gazu z krwi, jego preznosc we krwi bedzie rowna cisnieniu parcjalnemu w powietrzu, w efekcie nie zajdzie dyfuzja przez pluca. Takze przy tym stezeniu mamy troche czasu zeby sie z takiego pomieszczenia wydostac. Niemniej przy stezeniu wiekszym ten czas sie gwaltownie skraca bo zachodzi dyfuzja w odwrotna strone - z pluc do krwi. Powstrzymanie oddechu tez niewiele pomoze, bo mamy skore.
Jasne, calkowicie sie z toba zgadzam. Tak tylko napisalem posta, zeby wyjasnic, ze to, ze CO2 nie jest gazem toksycznym nie znaczy, ze nie jest niebezpieczny.
Akwarium roślinne, bezrybkowe ;)
Włodek
To s± i takie?
ciekawe ciekawe :-)
Pozdrawiam
Jacek
ZTCP jest nakręcany zawór, i w nim od razu reduktor, stały, nieregulowany, nastawiony na ileśtam mbar.
Przy okazji spojrzałem na linki na początku tego wątka, wcześniej nie zerkałem. Więc Plantis CO2 sądząc po ilości - nie jest skroplonym CO2. Jeśli tam jest napisane 1000ml, to jest to prawdopodobnie tylko sprężony do 2-3 atm.
Natomiast ten drugi, Freeze65, to prawdopodobnie HFC, czyi jak pisał wcześniej J.F.
Prawda. Nie patrzyłem wcześniej na te konkretne linki, tak z głowy pisałem. A sporo spotykam j.w. Również tzw. sprężone powietrze dla elektroników to często LPG.
Użytkownik "T.M.F." snipped-for-privacy@nospam.mp.pl> napisał w wiadomości news:g8cv4b$e7b$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Eee - nurkowie przeciez wlasnie na helu jada przy wiekszej glebokosci. Znacznie mniejsza szkodliwosc niz azotu czy nawet tlenu.
J.
Ale nie jada na czystym helu tylko trimixie. Dzialania helu i azotu sie antagonizuja.
Użytkownik "T.M.F." snipped-for-privacy@nospam.mp.pl> napisał w wiadomości news:g8cuu1$du8$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Tylko czy z powodu CO2 ?
W szambie to raczej amoniak/siarkowodor, w tunelu zapewne CO.
J.
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
Raczej tak jak nie - na ośmiu tysiącach metrów ułamek atomowy tlenu w powietrzu jest w zasadzie taki sam jak na poziomie morza.
Przede wszystkim ciśnienie parcjalne tlenu jest niższe - po to się stosuje wzbogacanie powietrza wdychanego czystym tlenem żeby trochę właśnie ciśnienie parcjalne zwiększyć.
A co to toksyczności - właśnie tlen już przy ciśnieniu parcjalnym rzędu
1bar staje się toksyczny, przy ciśnieniu parcjalnym 2bar jest toksyczny bardzo - potrafi zaszkodzić w czasie pojedynczych minut.Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required