W dniu 22-11-2016 o 12:41, Vernon L. Pinkley pisze:
Bo Polacy wzięli się za to ładnych kilka lat przed wojną i uznali, że łamanie szyfrów od teraz już nie będzie domeną filologów a matematyków. Inni chyba poddali się bez walki, że to się po prostu nie da. W filmie jest wyraźnie pokazany motyw, że "filologom podziękujemy" (widać jak późno). Mogliby film zacząć od tego jak są zapraszani do Polski i jakiego szoku doznają. Byłoby bardziej po naszej myśli, ale Turing nie pojechał (szkoda mu było czasu, a nie wiedział co się szykuje), a film głównie o nim.
Dopiero jak zobaczyli w działaniu (jakoś miesiąc, czy dwa przed wojną) polskie "Bomby" (wszystkie 6 kombinacji 3 bębnów na jednej osi) olśniło ich, że się da.
Za łamanie tego bardziej skomplikowanego szyfru wzięli się dopiero później. Czy bez tego impulsu od Polaków by się wzięli .... P.G.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
M
Mario
Bzdury opowiadasz. Motywacje są te same. Zrobienie dobrze działającej konstrukcji. Tylko, że na zachodzie konstruktor wiedział, że jak zrobi dobrą konstrukcję to zarobi dobre pieniądze. W PRL można było liczyć na medal od Gierka. A za tym szła szansa na mieszkanie i talon na samochód. Tak czy inaczej w tle były te same materialne motywacje. Ale na pierwszym planie był pewnie dreszczyk emocji inżyniera próbującego stworzyć udaną konstrukcję.
M
Mario
W dniu 22.11.2016 o 12:06, Bo(o)t Manager pisze:
He He. To kapitalizm jakoś potrafił realizować swoje cele, as ocjalizm miał z tym poważne problemy.
G
Ghost
Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o11fim$96m$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net...
W dniu 22-11-2016 o 12:41, Vernon L. Pinkley pisze:
Robili typowy błąd prowadzenia nowej wojny bronią wojny poprzedniej - w pierwszej światowej to filolodzy byli zatrudniani do łamania.
J
J.F.
Użytkownik "Ghost" napisał w wiadomości grup Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup
Hm, w naszym biurze szyfrow matematykow zatrudnili chyba zanim Enigma weszla do sluzby.
Z kolei w tej metodzie Turinga z "crib" filolodzy nadal byli przydatni, choc juz w bardzo znikomym stopniu - w zasadzie kazdy kto widzial troche meldunkow niemieckich mogl sluzyc pomoca.
J.
J
J.F.
To jest przesada. Trzeba bylo jeszcze w odpowiedniej cenie zrobic, wstrzelic sie w moment, marketing miec dobry i konkurencji nie miec ... lub znajomych miec :-)
Gorzej, jak przepisy wspomagajace wyszly i inzynierowi nalezala sie nagroda. nawet glupi 1% od oszczednosci/zysku mogl w niektorych branzach przyprawic o zawrot glowy, kontrole z urzedu skarbowego no i niechec przelozonych i wyzszych wladz :-)
Na pewno ... choc akurat w pewnym momencie trzeba sobie powiedziec - dosc ulepszania, sprzedajemy to co jest, za ulepszenia klient jeszcze pare razy musi zaplacic :-)
J.
P
Piotr Gałka
W dniu 22-11-2016 o 15:52, J.F. pisze:
Ale chyba nie wcześniej jak pojawiła się Enigma (początkowo w wersji handlowej). P.G.
I
invalid unparseable
Pan J.F. napisał:
-- Mówiłem już o nowym sposobie szyfrowania depesz w polu, a jeśli panowie nie wiedzieli, dlaczego polecono wam właśnie jedną z nowel Ludwika Ganghofera. "Die Sünden der Väter", stronica 161, to dodam, że to jest klucz do tej nowej metody, obowiązującej na podstawie nowego rozporządzenia sztabu korpusu, do którego zostaliśmy przydzieleni. Jak panowie wiecie, jest wiele metod szyfrowania ważnych wiadomości w polu. Najnowsza, której my używamy, jest to cyfrowa metoda dopełniająca. Niniejszym, podlegają unieważnieniu szyfry doręczone nam w ubiegłym tygodniu ze sztabu pułkowego i instrukcje dotyczące sposobu ich odszyfrowania.
Erzherzos Albrechtsystem -- zamruczał pod nosem arcypilny kadet Biegler -- 8922 -- R, przejęty metodą Gronfelda.
Ten nowy system jest bardzo prosty - rozbrzmiewał w wagonie głos kapitana. Osobiście otrzymałem od pana pułkownika nową książkę i informacje. Jeśli na przykład dostaniemy rozkaz: "Auf der Kote 228 Maschinengewerheuer linksrichten" -- to otrzymujemy, moi panowie, taką depeszę: "Sache... mit... uns... das... wir... aufsehen,.. in... die... versprachen... die... Martha... dich... das... ängstlich... dann... wir... Martha... wir... den... wir... Dank... wohl... Regiekollegium... Ende... wir... versprachen... wir... gebessert... versprachen... wirklich... denke... Idee... ganz... herrscht... Stimme... letzen."
A więc niesłychanie proste bez wszystkich zbędnych kombinacji. Ze sztabu idzie rzecz przez telefon do batalionu, z batalionu do kompanii. Dowódca, otrzymawszy te depeszę, odszyfrowuje ja w sposób następujący. Bierze "Die Sünden der Väter", otwiera książkę na stronicy 161 i szuka na górze na przeciwległej stronicy, 160, słowa "Sache". Proszę panów, po raz pierwszy słowo "Sache" znajdujemy na stronicy 160, jako kolejne słowo 52, więc na przeciwległej stronicy 161 odszukujemy 52 literę na górze. Zauważmy, że jest to litera "a". Dalszym słowem depeszy jest "mit". Na stronicy 160 jest to słowo 7 w kolejnym porządku, a na stronicy 161 odpowiada mu litera "u". Potem mamy "uns", to jest, panowie będą łaskawi dobrze uważać, 88 słowo kolejne, odpowiadające 88 literze na stronicy 161, a tą literą jest "f" i już mamy odszyfrowane słowo: "Auf. I tak postępujemy dalej, aż otrzymamy rozkaz: "Na wzgórzu 228 ogień karabinów maszynowych kierować w lewo." Bardzo to jest dowcipne, moi panowie, proste i dla nikogo niedostępne bez klucza, którym jest stronica 161 książki Ludwika Ganghofera "Die Snden der Väter".
Jarek
J
J.F.
Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o11mei$bh0$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 22-11-2016 o 15:52, J.F. pisze:
Pomylilem sie.
Enigme opatentowano w 1918, modele cywilne pojawily sie ok 1923, w
1925/6 weszly do Kriegsmarine. Rejewski od 1929 poszedl na tajny kurs kryptologii ... ciekawe, nasze sluzby tak ogolnie szukaly zdolnych ludzi, czy juz zaczely sobie zdawac sprawe, ze tu trzeba inaczej ...
Swoja droga Enigma nie byla jedyna - era podobnych maszyn juz weszla
formatting link
Mnie sie bardzo spodobala ta "maszynka"
formatting link
ale pisza, ze latwo ja zlamac. Hm, wydaje mi sie, ze nie tak znow latwo ...
J.
G
Grzegorz Niemirowski
Ghost snipped-for-privacy@drzewo.pl napisał(a):
Nie obraziłem Cię. Natomiast przyznaję, że miałeś rację co do treści oryginalnego posta.
G
Ghost
Użytkownik "Grzegorz Niemirowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o11u9s$pk8$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...
Ghost snipped-for-privacy@drzewo.pl napisał(a):
Słabo.
J
janusz_k
W dniu 2016-11-22 o 00:42, Mario pisze:
No ale wiesz teza była że to tylko prl był zły a tu udowadniamy że nadal u nas jest zle i niestety nie ma widoków na poprawę.
J
J.F.
P.S. na marginesie dyskusji
formatting link
"polskie wynalazki sa malo wybitne".
c*, d*, i kamieni kupa :-)
J.
J
janusz_k
W dniu 2016-11-22 o 11:12, J.F. pisze:
Jarku na tej stronie opisują i merę 400 i k202, to były prawie takie same komputery, różniły się tylko zarządzaniem pamięcią.
Procki były identyczne.
Nie nie są, mera 400 i k202 to procesory cisc, a mera 9150 to był procek risc-owy, instrukcji było bardzo mało np nie miał operacji zmiennoprzecinkowych, rejestry były tylko 4 itd różnic jest sporo.
Nie tutaj różnica jest olbrzymia, to są zupełnie inne procesory, z tego co czytałem o k202 i patrzyłem na schematy to wychodzi na to że on także jest asynchroniczny.
J
janusz_k
Przepraszam, a o której merze piszesz? 400 czy 9150.
J
janusz_k
W dniu 2016-11-22 o 14:08, Mario pisze:
Ale Wozniak niczego nie wymyślił, procki już były, pamięci rejestry także, on to tylko poskładał na dwóch płytkach, dodał modulator i zrobił minikomputer, a karpiński z zespołem wymyślił procka prawie od zera i całą architekturę pamięci, peryferii. Różnica kolosalna. Dodam jeszcze że ten procek obsługiwał także liczby zmiennoprzecinkowe, w prockach intela to się dopiero pojawiło w latach '80 jako 8087.
J
janusz_k
Lotna.
J
J.F.
Użytkownik "janusz_k" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o1256u$171b$ snipped-for-privacy@gioia.aioe.org...
Procesory zmiennoprzecinkowe byly od dawna, to nie byla jakas nowosc. Jakos istotnie od staloprzecinkowego sie to zreszta nie rozni.
W 8080 sie po prostu nie zmiescily, w 8086 tez nie ... a moze taka decyzja projektantow ? Bo w Motoroli 68k tez dopiero w modelu 040 wbudowali, byl w ogole jakis mikroprocesor z FPU przed 1989 ?
J.
M
Mario
W dniu 22.11.2016 o 18:56, Ghost pisze:
Nie bocz się. Dajcie sobie buziaka na zgodę :)
M
Mario
W dniu 22.11.2016 o 20:10, janusz_k pisze:
Gdy Karpiński brał się z aK-202 procki też już były. Ale nie o to mi chodzi tylko dyskutuję z tezą Marka, że mieli różne motywacje. Karpiński jakoby wzniosłą, a Wozniak robił to dla kasy. To jest teza wydawałoby się kretyńska dla każdego inżyniera elektronika, który kiedykolwiek projektował coś bardziej złożonego niż pipczyk dręczyciel. Zresztą nie tylko inżyniera. W latach 80 pracowałem w laboratorium badawczym jako fizyk i m.in. konstruowałem aparaturę badawczą. Satysfakcji zawodowej było sporo, ale na pytanie czemu jako starszy asystent zarabiam mniej od ludków na warsztacie mechanicznym, słyszałem że naukowiec powinien nie kierować się pobudkami materialnymi. I co? Ta nasza praca była jakaś lepsza, szlachetniejsza niż naukowców na zachodzie? Bzdura. A teraz od lat konstruuję jak Wozniak dla kasy. Ale przy realizacji projektów mam tę samą satysfakcję oraz poczucie obcowania z odrobinką magii, co kiedyś.
OK wymyślił koło od zera. W dodatku w czasach gdy na zachodzie używano układy scalone on to zrobił z tranzystorków.
Do rodziny 8080 był osobny koprocesor 8232.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.