Wspomnienia - Jacek Karpiński

Nov 20, 2016 154 Replies

Nie wiem jak jest teraz w IV RP ale w III na uczelniach technicznych nie uczono ani nawet nie uczulano, że wiedzę tam zdobywaną należy przekuć na biznes, inaczej to strata czasu. Jeden semestr "podstaw zarządzania" litościwie przemilczę. Oczywiście są jednostki, które biznes czuja instynktownie ale nawet ci nie czują sprzyjającego im tam środowiska. Nikt na świecie nie tworzy i nie tworzył dóbr technicznych (od nakrętki po komputery) ku chwale ojczyzny czy misjanizmu. U nas kształci się ciągle "pod etat" w korporacji albo na uczelni.

Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o1100f$3eq$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 21-11-2016 o 22:25, Mario pisze:

A co sie dzialo ? Nie wytrzymywaly kalogowego napiecia ?

Ogolnie polskie TTL dzialaly, nawet te pozakatalogowe, kupowane w skladnicy harcerskiej. No ale tez za mlodu nie zylowalem ich do granic.

Taka jedna ciekawostke kiedys zrobilem - potrzebowalem z 74123 wycisnac 90ns impuls. Katalogowo niby nawet 40 czy 50ns potrafi. Przezornie wstawilem podstawke ... i na garsc scalakow bylo kilka, przy ktorych cale urzadzenie dzialalo. Z tych kilku polowa dzialala nawet po podgrzaniu.

Ale nie potrafilem sie dopatrzec czemu pozostale nie dzialaja. Impuls generowaly, nawet nie bardzo rozny od tych dobrych.

J.

Użytkownik "Piotr Wyderski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o10v9g$62g$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Tylko wiesz - tak to jest z ta nowoczesna technologia. Raz sie uda, dwa razy sie nie uda. Zobacz ile lat radio wymyslano, czy zarowke. Na pewno jak sie nic nie probuje - to sie do niczego nie dojdzie (w sensie technologii, bo pienieznie to mozna dojsc).

Amerykanie tez to wiedza - spece od joint Venture zdaja sobie sprawe, ze z 90% tych prac pieniedzy nie bedzie. Ale na tych 10% zarobia tyle, ze starczy na reszte i dobry zysk.

A pamietasz ta z

formatting link
?

Autorowi chyba wyperswadowano publiczne pranie, bo saga znikla. Moze wroci, jak przejdzie na emeryture. Od tego czasu ... Ammono zbankrutowalo.

Swoja droga ... o ile pamietam, to z GaN swiat sie poddal. Ostal sie tylko Nakamura i PAN - choc glowy nie dam, czy IWC PAN sie nie zainteresowal juz po Nakamurze. Jemu dojscie do wynikow zajelo 12 lat, PANowi tez troche, jakby Nakamurze nie wyszlo, jak wielu innym, to mielibysmy swoj przeboj.

Nie tylko. Jak to w Sadze napisano: "polprzewodnikowcow (naukowcow) dzielimy na dwie grupy: pomiarowcow i produkcyjnych. Pomiarowiec jedzie na stypendium za granice, tam dostaje probki do zmierzenia, mierzy, czesto ciekawymi metodami, stypendium sie konczy, obie strony sa zadowolone - zatrudniajacy mial taniego fachowca, naukowiec ma publikacje, dorobek, ciekawe wpisy w CV, kontakty zagraniczne. Produkcyjniak siedzi miesiacami lub latami dobierajac w kolejnych eksperymentach parametry procesu, jak mu nie wyjdzie, to nie ma co opublikowac, jak wyjdzie ... to tez lepiej tego nie publikowac, bo to cenna wiedza jest. I nie ma dorobku".

No ale jak nauke oceniac, jak nie po publikacjach ? :-)

J.

Użytkownik "SW3" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@hopeit.linksys...

W dniu 21.11.2016 o 22:08 Ghost snipped-for-privacy@drzewo.pl pisze:

Czyli przespałeś.

Tak to tam było. Ale było też, jak Turing tłumaczy, że buduje maszynę, jako rozwinięcie polskiej.

Co do samej enigmy, to nie była najtrudniejszym kodem złamanym przez angoli.

Użytkownik "Mario" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o1006c$eos$ snipped-for-privacy@dont-email.me... W dniu 21.11.2016 o 23:05, janusz_k pisze:

formatting link
"CROOK jest napisany w całości w assemblerze. Mimo, że został przeniesiony na MERĘ-400, do samego końca rozwijany był w assemblerze K-202. Źródła używają mnemoników ASSK, których zbiór został jedynie poszerzony o instrukcje charakterystyczne dla MERY-400."

Czyli wiekszosc instrukcji byla taka sama, mimo ze "firmowym" assemblerze byly inaczej nazwane.

(Przypadek jak Z-80/8080)

Konstrukcyjnie moze i inna, ale jesli instrukcje w wiekszosci te same, to spora czesc konstrukcji taka sama.

Tak, jakby sie upierac, ze 8088 i 8086 to inne procesory. No wszystko maja inne - inne obudowy, inna ilosc bitow :-)

J.

W dniu 22-11-2016 o 10:36, J.F. pisze:

Dokładnie. Gdyby od razu to byłoby pół biedy, ale nasze produkty po jakimś czasie użytkowania wracały do naprawy. Po zmianie UCY na SN o problemie zapomnieliśmy. P.G.

W dniu 22.11.2016 o 11:06 Ghost snipped-for-privacy@drzewo.pl pisze:

A no tak, skoro później tłumaczy to nie ma co się przejmować wcześniejszym przeinaczaniem faktów ;)

No to tym bardziej nie powinni sobie przypisywać cudzych zasług.

Przecież nie twierdzę, że się nie próbuje. Owszem, próbuje, i to aż za bardzo. To się nazywa "gold plating". Jak coś wyjdzie, to dopieszczają aż do absurdu, bo nie ma nikogo, kto by im odpowiednio wcześnie zabrał zabawki i wdrożył je do produkcji. I to nie tylko u nas: popatrz sobie na współczesne artykuły akademickie o przetwornicach impulsowych albo prostownikach bezmostkowych. Piszą, że udało im się osiągnąć 98,5% sprawności, co jest dramatyczną poprawą w porównaniu do standardowych

98%. Co zwłaszcza widać na wykresach, które skalują tak, że różnica wygląda jak poprawa o 50%. :-)

A u nas w przypadku półprzewodników to ten profesor od lasera pisał: umiejętności w zakresie wytwarzania są szczątkowe, za to ponoć niezwykle wysoko stoi wiedza w zakresie ich mierzenia. Tylko nie zauważył, że w tej sytuacji sens finansowania tego z pieniędzy publicznych jest znikomy, bo nasz przemysł nie potrafi tego skonsumować, za to z powodzeniem potrafi np. amerykański. Z każdą wydaną złotówką pomagamy Intelowi robić jeszcze lepsze procesory. Które kupimy za kolejne złotówki. :-)

Zgadza się. A u nas nawet to nie działa. :-)

Wyżej nawiązuję. :-)

Tu się nie wypowiem, ale z tym poddaniem to pewna przesada: elementy z GaN wchodzą powoli do powszechnego użycia. Datasheet jednej kaskody nawet kiedyś z ciekawości oglądałem.

Z tego, co wiem, to on eksperymenty robił właśnie na polskich podłożach. Ciekawe, za ile sprzedaliśmy potencjalnego pierwszego polskiego naukowego Nobla. :-)

Jak w każdym dziale R&D.

Pozdrawiam, Piotr

Ile semestrów to jest sprawa drugorzędna. Pierwszorzędna to to, kto uczy. Iloma firmami Pan Profesor kierował, ile razy zbankrutował i w jaki sposób się podniósł... Aaaa, niczym nie kierował...? Ale za to dużo o tym czytał? No tak...

Pozdrawiam, Piotr

Dnia Tue, 22 Nov 2016 10:02:40 +0100, Marek napisał(a):

He, he. Parafrazując Ciebie - Celem kapitalizmu było zarabianie, celem komunizmu wytwarzanie.

Użytkownik "SW3" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@hopeit.linksys...

W dniu 22.11.2016 o 11:06 Ghost snipped-for-privacy@drzewo.pl pisze:

Misiu rozmawiamy o tym, czy w filmie wspomniano o polskim wkładzie w rozkminianie enigmy: wspomniano. Że były inne błędy, oby w każdym filmie były tylko takie - wskażesz jakiś w którym ich nie ma?

Dopiero co udowodniłem ci, że nie przypisywali, a ty ciągniesz to swoje kłamstwo* nadal.

Z pisu jesteś czy jak?

*teraz już kłamstwo skoro robisz to świadomie

Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... On Tue, 22 Nov 2016 09:23:19 +0100, Piotr Wyderski snipped-for-privacy@gmail.com

No nie wiem, nie wiem, na swiecie sa tysiace uczelni, miliony inzynierow i 90 czy 99% z nich pozostaje inzynierami na etacie. Biznes to zaden, pieniadze przyzwoite, robota dobra i przyjemna ...

A jakby sie tak na biznesie skupic ... Gates co prawda zaczal studia na Harvardzie ... ale chyba nie skonczyl. Nie chcesz chyba, aby uczelnia uczyla, ze aby do czegos dojsc, to trzeba rzucic te studia w cholere i zabrac sie za robienie kasy :-)

U nas sie ksztalci "ogolnie". Potem korporacja narzeka, ze absolwent "nic nie umie". Ale czy na swiecie jest inaczej ?

J.

"Smoleńsk".

MSPANC, Piotr

Użytkownik "Bo(o)t Manager" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@autostopem.przez.galaktyke.org...

Dnia Tue, 22 Nov 2016 10:02:40 +0100, Marek napisał(a):

Wozniak stale mowi(ł) o tym, że chodziło mu o tworzenie fajnych rzeczy, ze przy okazji zarobił, dobrze dla niego. A zarobił bo miał przydatne do uzyskania celów biznesowych umiejętności i byłe we właściwym czasie, we właściwym miejscu.

O Karpińskim kilku tu wspomniało, że był odpowiednikiem Woźniaka, ja po prostu twierdzę, że nie był. W sensie technicznym był od niego dużo słabszy, był jak wielu tutaj. W sensie tzw. "silnej osobowości"* zapewne jak niewielu. Tyle w temacie.

*pojęcie bardzo mylące w wymowie

To wiedza z powyzszej Sagi. Swiat probowal, GaN bylo obiecujace, probowal, nie wychodzilo. I swiat sie ponoc poddal. Przyszedl Nakamura, osiagnal rezultaty, to swiat wrocil. Gdzies w miedzyczasie zainteresowal sie PAN.

O ile mnie skleroza nie myli, to owszem - ponoc wyslalismy mu podloza do eksperymentow, bardzo chwalil jakosc ... ale to juz bylo po tym, jak on zrobil pierwszy laser.

formatting link

1992 - niebieskie LED, 1996 - pierwszy laser, 1999 - laser na polskim podlozu. 2001 - polski laser - prototyp.

Owszem. Ale w dziale rozwoju jak sie przekuje na produkt, to czlowieka docenia, a w takim PAN to powiedza "pan sie nie nadaje, pan nie ma dorobku" :-)

Hi,hi - Nakamure docenili - dostal premie - okragla sumke w jenach, czyli ~180$ :-)

J.

użytkownik SW3 napisał:

Angole łamali szyfry tego:

formatting link
Tym:
formatting link
Jeżeli mogli złamać bardziej skomplikowany szyfr kodowany na

5 bitach, dlaczego to polacy przyczynili się do złamania enigmy?

No tak, ale to tylko jeden przykład :-D

Użytkownik "Vernon L. Pinkley" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... użytkownik SW3 napisał:

O ile sie orientuje, to historia byla mniej wiecej taka:

-Polacy do pewnego stopnia rozpracowali Enigme, i potrafili czasem zlamac jej szyfr. Wykorzystywali przy tym niemiecki blad w procedurze ... z ktorego Niemcy sie wycofali po pewnym czasie. Wtedy nadal im sie udawalo trafic na wlasciwy kod, ale to juz nie bylo zawsze ani szybko. Wyzwaniem byla tez morska wersja Enigmy - rozbudowana dla Kriegsmarine.

-Jeszcze przed wojna przekazalismy wiedze Anglikom i Francuzom, wraz z pomyslami paru urzadzen do automatycznego lamania metoda brute force, ktorych nie bylismy w stanie zrobic z przyczyn ekonomicznych,

-Anglicy w pozniejszych latach dorobili sie wlasnych metod lamania Enigmy, i oprocz udoskonalania polskich metod robili tez oryginalne wlasne, lepsze.

-jak im byla polska pomoc potrzebna, to najlpiej swiadcza losy polskich kryptologow po klesce Francji. Pomyslalby kto, ze taki cenny czlowiek to powinien byc priorytetem wyslany do Londynu ..

J.

Genialna odpowiedź. Popłakałem się ze śmiechu. P.G.

Pan J.F. napisał:

Mój znajomy, typowy teoretyk, został swojego czasu wylany z uczelni. Skończył inną, nawet został doktorem. W końcu wylądował z własną firmą założoną w Waszyngtonie. Szkoda tu całą historię przytaczać, dość powiedzieć, że okoliczność wylania miała miejsce w 1968 roku. Firma nigdy wielkich pieniędzy nie zarobiła, ale przez lata lgnęłi tam do pracy inni teoretycy, którzy znaleźli się w sytuacji podobnej, jak kiedyś Ojciec Założyciel. Jeden z gości-teoretyków miał syna, który z czasem dorósł i poszedł na fajne studia. Ale dziwny to był student, wciąż mu jakieś biznesy po głowie chodziły. Kolega A. mu tłumaczy, że wszystko w swoim czasie, najpierw doktorat, a potem ewentualniwłasna firma, jeśli nic innego się nie uda. No ale młody nie słuchał i dalej swoje. Młodemu Siergiey na imię, nazwisko jakoś tak na B. A firma, co ją do dziś uprawia (choć bez doktoratu) jest na G (po ostatnich zmianach poniekąd również na A).

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required