Wspomaganie kierownicy w wózku widłowym

Sep 19, 2006 10 Replies

Witam Wysiadł interfejs wspomagania kierownicy w wózku widłowym. Technologia tranzystorowa z kilkoma układami scalonymi.- wczesny Gierek. Naprawa nie wchodzi w grę



Pozostał sprawny silniczek który wspomaga i pomyślałem o zakombinowaniu czegoś co sterowało by nim. Problem polega na przeniesieniu sygnału sterowania z drążka kierownicy na silniczek . Może ma ktoś jakiś pomysł ??



Pozdrawiam Irek


Procesor.

BP, NMSP ;)

VACUM napisał(a):

Może w sposób klasyczny - czujnik momentu skręcającego na kolumnie kierownicy z którego odpowiednio przetworzony i wzmocniony sygnał (uC z PWM?) będzie sterował silnikiem? W orginalnym sterowaniu chyba był jakiś czujnik momentu, czyż nie?

AW

AW napisał(a):

Czemu nie wchodzi w grę ? Może prościej będzie wymienić jakiś element niż konstruować cały układ na nowo ?

Witam Sory że wieje pesymizmem ale musze wylać kubeł zimnej wody . Czy pomyslałeś kto weźmie na siebie dpowiedzialność jak ta samoróbka wysiądzie i wózek zrobi komus krzywdę.! Przy zmianach konstrukcyjnych ( a takie pragniesz wykonać) cała wina spada na "przerabiacza". Jest to czasem durne kiedy musi pozostać jakiś orginalny przestarzały układ ale niestety prawdziwe .

Wózki widłowe podlegają UDT ( przynajmniej część dzwigowa ) jakby ktoś nie wiedział tego jeszcze .

Pozdrawiam Piotr

PiotrVW napisał(a):

To też fakt. Pewnie znane ale jak ktoś nie widział to niech sprawdzi co można zrobić wózkiem widłowym, znajomość niemieckiego niepotrzebna.

formatting link

Dnia Tue, 19 Sep 2006 17:40:36 +0200, Roman Rogóż napisał(a):

Słynny Staplerfaehrer Klaus... Ale jaka pikseloza, żadnego wrażenia nie robi ;)

Pozdrawiam Marcin Stanisz

Dnia Tue, 19 Sep 2006 17:40:36 +0200, Roman Rogóż napisał(a):

Hmmm lepsze od "Teksańskiej masakry piłą łańcuchową" i "Piły" (obydwu części) razem.

Jest na 2 wzmacniaczach operacyjnych. Dzisiaj sprawdzę jakie parametry pokaże miernik przy skręcaniu.

.

Udet udetem a rzeczywistość jest jaka jest. Gdybym był taki udetowy do końca to zakład musiałbym zamknąć z 5 lat temu :)

Live is brutal- czy jakoś tak. Samo wezwanie serwisu firmowego do Junghainricha to kilkaset złotych. Naprawa -kilka tysięcy. Samemu można nie raz zrobić to samo za kilkadziesiąt zł.

Kiedyś rozmawiałem prywatnie z facetem z serwisu. Powiedział że najlepiej się usuwa awarie w dużych firmach. Coca cola itp.

Wymienia się po kolei moduły po kilka tysięcy euro aż zacznie działać. Następnie fakturka i do kasy-nikt nie pyta dlaczego tak drogo.

Pozdrawiam Irek

A nie mozna jednak naprawic tego starego ?

Coz chcesz - kierownictwo przyjechalo z zachodu i do cen przyzwyczajone, do procedur tez, a i kalkulacja uwzglednia ceny.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required