Wpływ ciśnienia na indukcyjność

Sep 02, 2017 102 Replies

Niby prosta rzecz a jednak - często słucham MIDI na moim SC-55, i próby słuchania tych samych plików via takie np. Timidity szybko kończą się zniechęceniem. A próbowałem przeróżnych "fontów" i ustawień, jednak na hardware brzmi jednak lepiej. Nie jestem muzykalny więc trudno mi powiedzieć dlaczego tak jest, ale coś jednak jest (no chyba że dopadł mnie podświadomy efekt "audiofila") :)

O to właśnie chodzi - hardware. Pecet tu tylko wypuszcza nutki w odpowiedniej ilości i o odpowiednim czasie, a sam dźwięk jest generowany przez specjalizowany hardware.

Różnica szybkości między fizycznym interfejsem MIDI a RS-232 nie ma tu żadnego znaczenia. Na filmiku nie ma w ogóle fizycznego MIDI - łączność pomiędzy komputerem a SC-55 jest całkowicie po RS-232 (SC-55 posiada stosowny interfejs do tego). MIDI używam tu wyłącznie jako protokołu danych.

Napisałem MIDI player pod YM3812 (tzw. "OPL2"), i przetłumaczenie MIDI na sample OPL to katorga. A wynik z reguły taki sobie. Nie śmiem nawet wyobrażać sobie robić to pod PC-Spkr. No i efekt byłby raczej mało muzykalny - no chyba że jako narzędzie tortur.

Już to robią! Na androidowym markecie roi się wszelakich grajków MIDI - niektóre nawet z ciekawości testowałem kilka miesięcy temu, i gra toto całkiem do rzeczy (porównywnalnie z Timidity na PC).

Mateusz

Pan Dariusz Dorochowicz napisał:

Gdyby gdzieś pneumatyczna traktura brała wiatry nie z miecha do piszczałek, to bym się nie zdziwił. Dzisiaj pneumatyka jest szeroko stosowana -- na fabrycznej hali w linii produkcyjnej wszysto co się rusza może być pędzone sprężonym powietrzem. Działa to sprawnie, technika jest dobrze opanowana. Ale wymaga zasilania sporym ciśnieniem. Tymczasem w organowym miechu powietrza dużo, ale ciśnienie niewielkie.

Może dlatego, że jak taka wielka trąba jerychońska zagra, to zagłuszy dźwięk każdego mechanizmu? A może dlatego, że pneumatyczne elementy wykonawcze potrafią cichutko się poruszać -- co osiągnąć daleko łatwiej, niż przy użyciu wielu mechanicznych cięgieł i popychadeł.

Pan Dariusz Dorochowicz napisał:

Można modulować sygnał bardzo małej mocy, wykorzystując niewielkie kółka i przekładnie. A potem wzmocnić wzmacniaczem pneumatycznym. Taki wzmacniacz działa tak, jak tranzystor polowy.

Ale to nie jest dowod na to, ze "software driven" jest zle, tylko, ze Timidity jest gorsze :-) A moze, ze Windows jest gorsze :-)

Ten SC-55 to pewnie tez juz cyfrowy, i pewnie daloby sie nasladowac go czysto programowo.

Probowales wprost pod windows odtwarac te pliki ?

A to sie nie znam ... ale ten uklad nie mial gdzies MIDI w zamiarze ?

Tzn wyobrazam to sobie tak:

-mamy program generujacy dzwieki z MIDI - da sie zrobic, moze kiepsko ... ale Timidity jak piszesz dziala.

-trzeba analogowo sterowac glosnikiem - odszukalem sobie, timer mial ~1.2MHz, 7 bitow @ 8kHz powinno wyjsc. jakosc powiedzmy telefoniczna - male pasmo, szumi, piszczy. ciekaw jestem ile da sie wycisnac stosujac bardziej zaawansowane metody.

-sam glosnik, ktory w PC byl raczej kiepski.

Moze niewyraznie napisalem - robia to gdzies od 1997 - wtedy u nas wszedl GSM, i nie pamietam - juz wszystkie graly, czy jeszcze nie wszystkie. Polifoniczne to chyba jeszcze nie wszystkie byly - wiec wlasnie ulepszali. W kazdym badzz razie juz na tamtych procesorach dalo sie zrobic, choc glowy nie dam czy nie mieli sprzetowego chipa.

Ale one same syntezuja, czy tylko steruja wbudowanym syntezatorem ? I znow - nie wiem jaki ten wbudowany - czysto software'owy, czy sprzetowy

J.

W dniu 04.09.2017 o 22:51, Jarosław Sokołowski pisze:

Nie rozbierałem, bo działa :P Jest na kabelku "zgrubienie" z mikrofonem i przyciskiem do odbierania rozmowy, tyle. A w środku pewnie rezystor o wartości X wpięty między któreś linie żeby telefon wykrył, że to słuchawki a nie coś innego.

W dniu 2017-09-05 o 11:25, Jarosław Sokołowski pisze:

Brzmi interesująco :) Gdzieś coś takiego działa w jakimś rozsądnym zakresie częstotliwości? Chociaż... Długo trwało zanim znalazłem dobre wyjaśnienie działania zwykłego mechanizmu różnicowego, a wzmacniacze hydrauliczne - no cóż - najwyraźniej też nie trafiłem na kogoś, kto wie o co chodzi. A tu jeszcze pneumatyczny? Ale tu raczej spodziewam się modulatora przepływu, czyli przesuwanej przesłony. ??

Pozdrawiam

DD

W dniu 2017-09-05 o 11:21, Jarosław Sokołowski pisze:

Dzisiaj tak, ale po co dzisiaj robić pneumatykę w takim miejscu?

Jak już zagra to tak, nawet głośnego dźwięku nie trzeba. Ale silnik wyraźnie ruszał może z pół minuty wcześniej, a może i więcej. Nie żeby to był jakiś głośny czy przeszkadzający dźwięk, ale było go słychać.

Pozdrawiam

DD

Pan Jakub Rakus napisał:

W tych moich też było nieduże zgrubienie. Dziesięcioletni rozwój techniki mógł sprawić, że opuchlizna jeszcze się zmniejszyła. Albo jest jak było, czyli karta dźwiękowa w zgrubieniu, albo w telefonie jest chytry układ do wykrywania słuchawek w porcie USB.

Nijak z tego nie wynika fajność pomysłu, by kabel DIN służył jednocześnie i do MIDI, i do audio. Zrobić Wykrywacz Słuchawek to jedno, a zrobienie Wykrywacza Wszystkiego Co Da Się Podłączyć -- to zagadzniene całkiem innej klasy. Kabel DIN audio to w ogóle była szemrana sprawa. Magnetofon z radiem należało łączyć kablem z czterema przewodami sygnałowymi. Dwa do transmisji sygnału z radia do magnetofonu, dwa w drugą stronę. Ale nigdy wszystkie cztery nie były wykorzystywane w tym samym czasie. Widać tak było komuś było łatwiej zaprojektować, by zbyt wiele nie przełączać. Tendencja jakby odwrotna niż w tym telefonie, gdzie układ (być może) przełącza te same druciki między systemami i wykorzystuje do całkiem różnych celów.

No i jeszcze ten DIN (dokładnie taki sam) do podłączania klawiatury IBM-PC. Ktoś tam chyba we fabryce po prostu niał takie gniazdo w szufladzie i wymyślił, że może go użyć do tego celu. Pomysł ogólnie słaby.

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:oomhvf$otv$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... W dniu 2017-09-05 o 11:21, Jarosław Sokołowski pisze:

A po co robic organy ? Rurki wypolerowac dla efektu, schowac dyskretnie pare glosnikow i postawic syntezator :-)

J.

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:oomhh7$oht$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... W dniu 2017-09-05 o 11:25, Jarosław Sokołowski pisze:

Ja nie wiem, czy sie zasadnie boicie o przekladnie i potrzebna moc ... czemu mialaby byc duza ?

Sa fajne stare ksiazki do automatyki. Ciekawe rzeczy rysuja.

J.

W dniu 2017-09-05 o 18:16, J.F. pisze:

No, stawiają. Ja jeszcze takiego dobrego instrumentu nie słyszałem. Zresztą nie bardzo sobie potrafię wyobrazić ukryte głośniki dające takie dźwięki.

Pozdrawiam

DD

W dniu 05.09.2017 o 18:07, Jarosław Sokołowski pisze:

A czyż współczesne USB to nie jest właśnie Wykrywacz Wszystkiego Co Da Się Podłączyć?

Użytkownik "Jakub Rakus" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:oomkdb$rht$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Ale nie w tym sensie - tzn wykraczajac poza pierwotna cyfrowa specyfikacje.

Co prawda ... coraz wiecej tam sygnalizacji roznymi opornikami :-)

Mam sluchaweczke BT, w ktorej uUSB sluzy do ladowania, oraz do podlaczenia dodatkowej sluchawki stereo. Ale jako USB juz nie dziala :-)

J.

Pan Dariusz Dorochowicz napisał:

Zależy co rozumiemy przez "rozsądny zakres częstotliwości". Znany jest pomysł na logiczną bramke pneumatyczną. Dwie dysze naprzeciwko siebie w pewnej odległości, jedna dmucha w drugą. Przy dobrym wymodelowaniu straty ciśnienia są minimalne. A z boku jedna lub kilka małych dysz do zakłócania tego sielankowego przepływ. Dmuchnę lekko w którąś, a już stan na wyjściu zmienia się z wysokiego (ciśnienia) na niski. Idea nieco zapomniana, ale taka logika działa. Dobrze się w ten sposób robi układy scalone i obwody drukowane.

Ale tu nam potrzebne jest co innego, układ analogowy. Faktycznie hybryda mechaniczno-pneumatyczna z ruchomymi przesłonami może lepiej się sprawdzić. Ale nie ma wielkich ograniczeń częstotliwościowych, można nawet pracować w ultradźwiękach.

Jarek

Pan Dariusz Dorochowicz napisał:

A w przemyśle po co? To jest fajne i elastyczne w zastosowaniach. Zaworek przy każdym klawiszu jest o wiele przyjemniejszy w realizacji od jakichś cięgieł. A nawet od elektryki. I działa analogowo, a nie tylko włącz-wyłącz.

To jest silnik dmuchawy, która nadyma miech. Nie jest tak, że organy mają miech *albo* dmuchawę. Dmuchawa nawiewa powietrze do miecha, który jest buforem onych wiatrów. W organach przedelektrycznych miech musiały być dwa, pracujące na zmianę -- jeden dął, a drugi w tym czasie napełniano powietrzem wspomnianym wczesniej drągiem. Tak samo jest w filharmonii. Albo w regale (taki instrument, a nie półka na książki, choć nazywa się go czasem "regał książkowy" -- ze względu na budowę miechów).

Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:59ae76de$0$5146$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... Użytkownik "Mateusz Viste" napisał w wiadomości grup

No ktos to zrobil

formatting link
WinGroove+SpkQQ

W zasadzie masz racje - cos ala tortura :-)

J.

W dniu 2017-09-05 o 19:42, Jarosław Sokołowski pisze:

No, jeżeli mówimy o sygnałach akustycznych...

Hmmm... I że niby jakieś sensowne wzmocnienie da się tym uzyskać? Aż się nie chce wierzyć, ale w sumie dlaczego nie?

Generalnie im lepiej ma działać, tym większa szczelność jest potrzebna, a to raczej oznacza większe opory ruchu. No i jeszcze kwestia liniowości wzmocnienia nam dochodzi...

Pozdrawiam

DD

W dniu 2017-09-05 o 19:51, Jarosław Sokołowski pisze:

Ma swoje zalety, ale w momencie kiedy trzeba coś bardzo zwielokrotnić jednak prąd jest pewniejszy.

Zdaję sobie sprawę że zbiornik "buforujący" musi w takim instrumencie być, inaczej ciśnienie bardzo by się zmieniało itd... Ale że wcześniej były dwa to nie sądziłem. Wydawało mi się że da się to zrobić z jednym zbiornikiem.

Pozdrawiam

DD

Pan Dariusz Dorochowicz napisał:

Wzmocnienie?! To układ logiczny, zerojedynkowy. A da się zrobić na tym to samo, co robi się dajmy na to na bramkach TTL. Obwody drukowanie robi się frezując w pleksiglasie czy innym plastiku kanały, a potem składając do kupy jedną płytkę z drugą. bardziej masowo można wtryskarką. Wielowarstwowość nie zwiększa kosztów tak mocno jak przy krzemie albo miedzi. W czasach zimnej wojny było duże zainteresowanie takimi systemami, bo wiadomo, impuls elektomagnetyczny może takiej pneumatyce nagwizdać.

No własnie nie, to tylko wyobrażenia oparte na intuicji przeniesionej z innych obszarów. Pneumatyka to nie hydraulika, nie wszystko musi być szczelne. Czasem wręcz nnie może (wcześniej opisane bramki logiczne wymagają "wietrzenia", by nadmiar sterującego powietrza mógł gdzieś ujść).

W dniu 2017-09-05 o 20:55, Jarosław Sokołowski pisze:

Pomysły fajne :) Bramka AND jest trywialna i nie wymaga dodatkowego zasilania. OR w sumie też.

OK, przy logice tak, ale przy sygnałach analogowych to już raczej nie takie proste. Nieszczelności będą powiększać nieliniowości (i zmniejszać wzmocnienie), a to owszem, wzbogaca brzmienie, ale niekoniecznie o to chodzi :) O ile oczywiście mówimy o jakiejś przesłonie, bo jeżeli o tym dmuchaniu z boku no to inna sprawa.

Pozdrawiam

DD

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required