[VHS] "Nie przewijaj na podglądzie"

Jun 25, 2009 31 Replies

Zastanawia mnie taka popularna dawniej opinia, że kaset VHS nie należy przewijać na podglądzie, bo to niszczy taśmę. Nie zgadzam się z tą opinią z kilku powodów:



Po pierwsze, każda operacja w VHS niszczy taśmę, bowiem jest ona nieustannie szlifowana przez głowicę. Akurat właśnie dlatego uważam, że przewijanie na podglądzie niszczy ją mniej niż oglądanie w trybie play, ponieważ szybko przesuwająca się taśma ma krótszy kontakt z głowicą.



Wiadomo, że najbardziej niszcząca jest pauza. Wtedy taśma stoi nieruchomo, a głowica się nad nią znęca. Dlatego właśnie magnetowidy po minucie przechodzą z pauzy do stop i odpowiednia uwaga jest w instrukcji obsługi. Natomiast nic nie piszą o szkodliwości przewijania na podglądzie, bo to moim zdanie wyssane z palca obawy.



Po za tym, na przełomie lat 80/90 magnetowid był urządzeniem elitarnym. Mam więc wrażenie, że powtarzanie sobie tej plotki o szkodliwości przewijania na podglądzie było formą wyrażania "wtajemniczenia" w środowiskach magnetowidowych.



Dzisiaj to jest bez znaczenia, bowiem VHS jest na wymarciu, ale ciekawe ile osób uważa, że DVD nie można przewijać na podglądzie ani trzymać na pauzie :D


no jak to, to nie wiesz., że przy zbyt długim trzymaniu DVD na pauzie fotony z lasera wycierają pity na płycie ? I potem w tym miejscu będzie blady obraz.

Tomasz Wójtowicz pisze:

W wielu magnetowidach szczególnie już zużytych podczas przełączania na szybki podgląd zmienia się naciąg taśmy w sposób dość brutalny z kilkoma oscylacjami-szarpnięciami, łatwo też w takiej chwili dochodzi do uszkodzenia brzegu taśmy na pewnym odcinku czy skruszenia się fragmentów nośnika. Również w wielu magnetowidach szczególnie starszych podczas przewijania bez podglądu taśma jest w całości wciągana do kasety i wtedy zdecydowanie mniej sie niszczy niż podczas przewijania z podglądem. magnetowid z oczywistych względów był optymalizowany pod kątem zapisu/odczytu taśmy i właśnie podczas tej czynności posiada optymalne napięcie taśmy i najrówniejsze jej prowadzenie, również materiały taśmy/ bębna/głowic optymalizowane były do tego procesu. Domowe magnetowidy z oczywistych względów stanowiły kompromis między ceną a jakością, zarówno one jak i taśma nie miały zbyt wielkiej trwałości. Mój pierwszy magnetowid kosztował równowartość blisko rocznej pensji inżyniera w przemyśle a na jedną czystą kasetę 240min. pracowało się przez tydzień więc naprawdę warto było oszczędzać sprzęt i taśmy żeby więcej osób mogło obejrzeć dobry film. Inna rzecz że w czasach kiedy magnetowid był jak to napisałeś "urządzeniem elitarnym" nie było w nich przewijania na podglądzie, ba nawet nie było licznika taśmy w jednostkach czasu.

Co do trzymania DVD na pauzie, czy jesteś pewny że nawet wiązka odczytująca świecąc godzinę czy dłużej w jeden rejon płyty nie powoduje całkowicie żadnej degradacji nośnika w przypadku np. płyt DVD+/-R które same z siebie do długowiecznych raczej nie należą?

Użytkownik "Tomasz Wójtowicz" snipped-for-privacy@TOO.MUCH.SPAM.com> napisał w wiadomości news:h1ugt9$nhv$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

Praktycznie przez całe życie magnetowidów przewijanie polegało na zdjęciu taśmy z bębna. Dopiero chyba Sony wprowadziło przewijanie z taśmą na bębnie.

czy to nie jest wymarla technologia ?

Icek

Użytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:h1v10q$m4g$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Chyba nie Sony po raz pierwszy zastosowało tą technologię, a Sanyo.

Tomix

Odpowiedz sobie na to pytanie spoglądając na rynek archiwizacji danych.

Padre pisze:

Hmm... a po co ta "wiązka" miałaby cały czas świecić?

Dariusz Żołna

jest niszowa tak jak rynek kineskopów

nie zupełnie - różnica jest przeogromna,

w profesjonalnym backupowaniu używa się urządzeń z zapisem liniowym a ten został pierwotnie opracowany na potrzeby armii aby być wytrzymałym, trwałym i niezawodnym z mojego doświadczenia, uszkodzenia mechaniczne taśmy są tu niezwykle rzadkie

to jakbyś porównywał malucha do Hammera...

Użytkownik "Tomasz Wójtowicz" snipped-for-privacy@TOO.MUCH.SPAM.com> napisał w wiadomości news:h1ugt9$nhv$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

A kogo to interesuje obecnie ? :-)

Tylko czy przy przewijaniu bez podgladu:

-glowica jest w uzyciu,

-tasma nie ma jeszcze krotszego czasu styku,

A moze jakies sily docisku przy przewijaniu sa wieksze niz przy odtwarzaniu ?

J.

Użytkownik "Sundayman" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:h1uibt$rus$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

I kto wie czy nie ma w tym ziarnka prawdy, szczegolnie przy nagrywanych plytach ..

J.

a to nie bylo tak ze podczas przewijania do przodu, tasma przesuwa sie zgodnie z kierunkiem obrotu glowicy a podczas przewijania wstecz przeciwnie? Jesli tak (a tak) to najbardziej niszczace (najwieksze tarcie) jest przewijanie na podgladzie wstecz a przewijanie do przodu jest mniej niszczace niz zwykle odtwarzanie.

c.

pewnie ta wiazka spowodowalaby "cos" lacznie z "punktowym" przepaleniem plyty, ale najpierw ta wiazka musialaby swiecic non-toper :) (co byloby mega-kretynizmem)

Padre pisze:

Jestem pewny, że po włączeniu pauzy w DVD laser się wyłącza, bo na ekran leci to co jest w buforze. Poza tym, w dyskach optycznych nigdy nie ma tak, że płyta się zatrzymuje, a laser świeci w jeden punkt, bo to byłoby bez sensu.

Cezar pisze:

Nie. W play i fast forward taśma przesuwa się w kierunku przeciwnym do głowicy. Inaczej idea wirującej głowicy nie miałaby sensu. Ale o to właśnie chodzi - krótszy czas kontaktu głowicy z taśmą, mniejsze zniszczenia taśmy. Największe są na pauzie, kiedy taśma jest nieruchoma.

Raczej się nie wyłącza bo potem zbyt długo szukał by miejsca na którym skończył, podczas pauzy płyta sie obraca a laser w sposób cykliczny odczytuje ostatni sektor czy jak go tam zwał. W ten sposób ten obszar a nie punkt jest poddawany promieniowi lasera tak długo jak średnio cała płyta podczas wielu tysięcy odtworzeń. I właśnie nie jestem pewien czy nie prowadzi to do żadnej degeneracji tego obszaru.

vincent pisze:

Jasssne. Nawet Tandberg wprowadził ostatnio do sprzedaży (chyba już jako ostatni z największych zatwardziałych producentów tasiemek) "wirtualną bibliotekę taśmową" czyli wielką macierz dysków twardych z nietrywialnym kontrolerem. I polecają to (przy dużej ilości danych) zamiast normalnej biblioteki taśmowej. Nawet LTO4 wymięka, choć jeszcze w pełni nie zadomowił się na rynku.

Padre pisze:

A nie jest tak, ze stop-klatka + ilestam zdekodowanego materialu siedzi w buforze co daje czas na odpalenie lasera, ustawienie sie na ostatnim sektorze i kontynuacje odtwarzania juz z plyty?

Nie wyłącza się z całą pewnością. cały czas są odczytywane dane (dość często serwisuję DVD).

Butek pisze:

Oczywiście że tak jest. Dlatego po dłuższej pauzie i wciśnięciu play film rusza na jakieś pół sekundy, po czym się zatrzymuje, bo czeka na rozkręcenie płyty i wstrojenie lasera.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required