Pasmo przenoszenia

Aug 17, 2006 19 Replies

witam



Zalozmy ze kolumny glosnikowe maja pasmo przenoszenia od 40 Hz do 18000 Hz. Czy jest jakis prosty sposob na zmiane pasma przenoszenia na 22000 Hz ?


zawsze mozesz wymienic gwizdek, ale przy tym pewnie i zwrotnice trzeba bedzie modyfikowac

U¿ytkownik "Zanac" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ec2krh$rub$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

sash napisał(a):

Zwykle nie trzeba, przecież to filtr górnoprzepustowy, który w zasadzie jest niedopasowywany do głośnika, co najwyżej głośnik jest czasem trochę tłumiony w celu wyrównania poziomów. IMHO wystarczy wymienić, tylko po co?

MAc

MuNiO napisał(a):

Są tacy, którzy uważają, że jak się zdudni 22kHz i 20kHz to powstaną 2 kHz które ucho usłyszy. Trochę w tym racji jest, ale podejrzewam, że się robi tam taki sajgon z fazami, że praktycznego sensu w amatorskich warunkach to nie ma.

MAc

Z punktu widzenia fizyki jak najbardziej. Ale sk±d w "normalnym" sygnale audio czêstotliwo¶ci >=20kHz.

Roman

potrzebna jeszcze jakas nieliniowosc. W sumie to ich nie brakuje.

Harmoniczne ?

J.

J.F. napisał(a):

No jest ich do czorta, tylko ile się zgubi na mikrofonach? Poza tym to wynikowe audio będzie słyszalne już u źródła...

MAc

U¿ytkownik "MuNiO" snipped-for-privacy@NOSPAMwp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ec2lqu$3f1$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

No jak to nie? Miedzy 18000 a 20000 jest tak duza roznica ze kazdy uslyszy. Wystarczy dobrej jakosci material dzwiekowy i jakis "niesmiertelny" wzmacniacz np. Yamahy.

W "normalnym" sygnale audio takie wysokie czêstotliwo¶ci nie powinny siê pojawiaæ - sygna³ wyj¶ciowy powinien byæ niezniekszta³cony i odfiltrowany do

20kHz, 18kHz, 16kHz, 15kHhz itp.(zale¿nie od typu i klasy ¼ród³a). A je¶li jest gdzie¶ dalej zniekszta³cany to ju¿ jest wad± tego rzêcha. Nie jest chyba celem ods³uchu "HighEnd" zniekszta³ciæ sobie d¼wiêki np. 9 i 8 kHz, zdudniæ je na trzecich harmonicznych (27-24), aby sobie dos³uchaæ gwizdu na 3 kHz ??? No chyba, ¿e to ma byæ co¶ dla mi³o¶ników celowych zniekszta³ceñ jak w gitarowych wzmacniaczach lampowych.

Roman

Przypomniały mi się laborki ze szkoły.

- 15 kHz. Słyszysz?

- Słyszę.

- 16 kHz. Słyszysz?

- Słyszę.

- 17 kHz. Słyszysz?

- Słyszę.

- 18 kHz. Słyszysz?

- Słyszę.

- A gówno, bo wyłączyłem generator.

No wiesz - porzadne nagranie na porzadnej winylowej plycie, zmontowane na porzadnym [szpulowym] magnetofonie .. i nie ma gdzie obciac :-)

A jak mamy nowoczesny cyfrowy sprzet to byc moze i odciecie wyzej.

Ale jak HighEnd to sie nie beda mialy na czym zdudnic :-)

Juz nie mowiac o tym ze jak instrumenty takie wygeneruja i ucho to zdudni, to odtwarzajac w domu ucho tez powinno miec co zdudnic, zeby brzmialo tak samo :-)

J.

Sam zapis na płycie i magnetofonie powoduje ograniczenie pasma.

[...]

Ale dosc stopniowo, a na szpulowcu dosc wysoko.

J.

Na magnetofonie bardzo ostro i wcale nie tak wysoko. Ograniczeniem jest szerokość szczeliny w głowicy. Dla prędkości 38.1 cm/s stała czasowa korekcji to 35 us - czyli już przy ok. 5 kHz trzeba kompensować o 3 dB szerokość szczeliny. A im wyżej tym gorzej. Dochodzi do tego, że to, co nagra jedna krawędź (w skali mikro) druga kasuje. 1/2 fali masz przy ok. 13 kHz (dla głowicy o szczelinie 6 um) albo nawet przy niecałych 8 kHz (dla głowicy o szczelinie 10 uH). Przy

1/4 fali masz pełne tłumienie.

Szpulowego nie sprawdzalem, ale jesli kaseciak siega 15kHz, to przy 8x wiekszej predkosci ze 25kHz powinno byc osiagalne ?

J.

Kaseciak ma znacznie węższą szczelinę i znacznie cieńsza taśmę (18 (C60),12 (C90) lub 9 um (C120)). Na studyjnym 25 kHz jest osiągalne - przy głowicy 6 um lub węższej. Ale może mi wierzyć, że powyżej 16 kHz jakość sygnału jest fatalna. Chcąc uzyskać lepszą jakość trzebaby sięgnąć po cieńsze taśmy - studyjna ma 55 um - a tu już pojawia się problem z wytrzymałością mechaniczną. W sprzęcie studyjnym taśma musi wytrzymać znacznie więcej niż w amatorskim. Dobry magnetofon potrafi przewijać z prędkością talerza rzędu 1000 obr/min. Żeby taśma dobrze się zwinęła i nie powstała poduszka powietrzna (studyjne są bez szpul i taśma musi sie utrzymać na krążku sama) naciągi muszą być duże. Nagłe hamowania, gwałtowny start (poniżej 0.1 sekundy!) - to wymaga mocnej taśmy z grubą wartswą magnetyczną). I własnie dlatego, pomimo silnego rozwoju techniki, magnetofony studyjne nadal pracują na archaicznej prędkości

38.1 cm/s - i tak dobrze, że nie 76.2 - bo taka też kiedyś była.

Ale o czym my tu w ogóle piszemy? Magnetofonów używa się jeszcze tylko ze względu na nagrania archiwalne. Podobnie z gramofonami. Ewentualnie biedniejsze małe studia nagraniowe używają jeszcze analogowego zapisu.

Zanac napisał(a):

Myślę, że pasmo przenoszenia nie ma w Hi-Fi aż takiego znaczenia. I nie piszę to dlatego, że słyszę tylko do 16 kHz (jak mam dobry dzień), ale dlatego, że jest całe mnóstwo innych, ważniejszych parametrów. I z jednej strony wypada się śmiać z tych wszystkich kabli, lamp, srebra itp. "bo nie słychać żadnej różnicy!", ale z drugiej strony chyba prawdziwy fortepian każdy odróżni od nagranego (nawet ja ze swoim

16kHz), więc jest jeszcze spore pole do popisu. Mirek.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

uzywaja DAT lub MD

MuNiO napisał(a):

Bezpośrednio nie, AFAIK wyższe harmoniczne wpływają na odbiór dzwięku przez mózg. Skasują się już przy mikrofonie ale powstaną tuż przed odtworzeniem :-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required