No to teraz zobacz sobie ile potrafią zajmować obrazy współczesnych gier komputerowych na konsole czy PC. Nawet jeśli masz fizyczne wydanie na płycie, to już w dniu premiery trzeba pobrać "patcha" mającego po kilkadziesiąt GB. Nawet jeśli masz dysk SSD o pojemności kilku TB, to i tak nie będziesz w stanie trzymać na nim całej biblioteki. Część gier trzeba skasować i za jakiś czas pobrać ponownie. I jednak fajniej, jeśli proces ten zajmuje kilka minut, a nie całą noc. :) Dlatego właśnie wychodzę z założenia, że nie ma czegoś takiego jak zbyt szybki Internet. I chociaż na razie moje łącze jest relatywnie wolne (VDSL do 60 Mbps) to za jakiś czas w okolicy może pojawić się lepsza oferta i głupio byłoby sobie narzucać ograniczenia po stronie sieci lokalnej. Nie wspominając już o tym, że szybszy dostęp do lokalnego NAS-a czy więcej przepustowości dla kamer to też całkiem fajny dodatek.