Czym smarować konkretnie łożyska w silniku niezapomnianej ś.p. Unitra Fonica, wstawionym do niezniszczalnego wentylatora Zefir Z-51b? Od używania, jak silnik nałapie po latach paprochów na styko ośka-łożysko czasami dostaje większych oporów prowadzenia, po wykąpaniu pasuje je czymś tam kropnąć. Wątek:
Smarowanie łożysk ślizgowych w silniku wentylatora Z
Lozyska sa ze spiekow. Teoretycznie nie ma mozliwosci nasmarowania. Smarowac mozna olejem maszynowym rozcienczonym benzyna ekstrakcyjna. Potrzebna jest komora prozniowa. Wsadza sie lozysko do pojemnika z mikstura do smarowania. Wsadza do komory prozniowej. Wyciaga sie powietrze. Z porow spieku tez wyjdzie. W czasie wyrownywania cisnienia z atmosferycznym mikstura zostanie zassana przez spiek. Potem sezonowanie zeby benzyna odparowala. Prosciej kapnac na lozyska krople oleju, moze byc silnikowy. Na jakis czas wystarczy. Jak sie olej zuzyje to nastepna kropelke. I tak mozna w niskonczonosc albo do czasu kiedy silnik sie spali.
"Zenek Kapelinder"
Rozcieńczenie po to by pory łożyska łatwiej napiły się takiej rozcienczonej mikstury? Są różne oleje maszynowe, czy maszynowy to po prostu maszynowy? Bo potem przecież i tak benzyna wyparuje. Takie łożysko wstawione do maszyny próżniowej po odessaniu powietrza mam rozumieć, że wygląda jakby się spociło - wynika wyssaniu z porów łożyska siedzącego tam starego oleju?
Nie mając komory próżniowej można użyć strzykawki! Niestety ta metoda wymaga rozebrania silnika bo ze względów na jej wymiary wejdą do niej tylko same tuleje łożyskowe. Nie będę opisywał w jaki sposób zrobić wewnątrz strzykawki vacum... bo każdy sam już to wiele razy robił ;)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required