ESP32-C3 mini problemy z wifi

Feb 13, 2026 Last reply: 4 months ago 8 Replies

Na rynku są m.in w dwóch bardzo popularnych wersjach: płyteczki z czerwoną chip antenną oraz z taką dłuższą też chip antenną oraz dodatkowo z gniazdem do anteny zewnętrznej.



Najpierw mialem ten z czerwoną antenką. Kiedyś mu przylutowałem pinheady i tak leżał bez pomysłu. W końcu miał się do czegoś przydać więc go testuję (środowisko esp-idf). I się okazuje, że nie może się połączyć z wifi. Dostaje od razu disconnect reason 2. Nie ma problemu ze scan wifi pokazuje wszystkie sieci od razu na poziomie -70dBm więc nie jest tak bardzo źle.



Po dłuższym eksperymentowaniu zauważyłem, że łączy się od razu trzymajac palucha na antenie. Uznałem, że źle dopasowana jest ta chip antenka co powoduje problemy z TX, czyli klasyka RF. Ewentualnie może ten egzemplarz jakiś wadliwy. Chociaż na płytce to w ogóle nie ma wlutowanych kondensatorów dopasowujących impedancję (tych do masy w typowym układzie dopsowania) chociaz są dla nich pady, jest tylko jeden separujący antenę. Zaczlem kombinować z dodatkowym kawalkiem przewodu i coś tam polepszyło powiedzmy zaczął się łączyć n 8/10 prób. Dopiero dodanie F-antenki na przewodzie poprawiło zdecydowanie łączność. Kupiłem ten drugi model z dłuższą chip antenką. Widzę już są w tej wersji wszystkie kondensatory w układzie feedera więc dobra nasza. Urochamiam go. Chodzi pięknie łączy z kopyta, 12 prób na 10 z sukcesem. No to wlutowuje mu goldpiny (docelowy układ ma gniazdo dla niego), podłączam po wlutowaniu goldpinów i... dupa. Ten sam problem z łączeniem co poprzedni. Po lutowaniu padaczka. Jak dotknę paluchem anteny coś tam łączy. I co teraz? Takie wrazliwe na lutowanie czy goldpiny zmieniły charaterystykę "ground plane" anteny? Dopiero podłączenie antenki zewnętrznej pomogło jak w pierwszym przypadku... Chociaż przed lutowaniem pinów dział świetnie na antenie wew.


W dniu 13.02.2026 o 10:13, Marek pisze:

No właśnie te tanie w zasadzie nie mają wcale "ground plane" wokół anteny, te z długą antenką też wyglądają niewiele lepiej. W PDF do anteny widziałem ładnie rozrysowane jak powinno wyglądać PCB.

Ładnie to widać na na tym filmiku jak to powinno wyglądać.

formatting link
A jak ktoś nie lubi filmów to sam MOD
formatting link
A.K.

Dość znany problem. Spora część chińskich modułów "C3 super mini" ma beznadziejnie zaprojektowane PCB. Nie tylko nie ma dostatecznie dużego odstępu pomiędzy masą i anteną, ale także rezonator jest zdecydowanie za blisko anteny.

Ludzie eksperymentowali z modyfikacjami, przez dodanie odpowiednio wygiętego kawałka drutu o odpowiednio dobranej długości - ponoć po takim zabiegu płytka zaczyna być używalna.

Moim zdaniem nie ma co oszczędzać - płytki C3 od Xiao są tylko trochę droższe, a mają ekran i złącze anteny. W zestawie jest samoprzylepna antenka, ale można użyć dowolnej innej. A do finalnych wersji konstrukcji najlepiej używać małych modułów od Espressif, o ile konieczność samodzielnego dodania przycisków RST/BOOT oraz gniazdka USB nie jest problemem. ;)

No dobra, rozumiem. Ale teraz z innej beczki, co mnie w płytkach ESP32 już wkurzyło na samym początku to wyprowadzanie pinów, których nie można swobodnie użyć.. po jaki wuj się pytam wyprowadzają? Weźmy np. taki ESP32 wrover z kamerą. wyprowadzone piny, które wewnętrznie są podłączone do magistrali kamery - nie można ich użyć bo oczywiście kolizja z komunikacją z kamerą. Wyprowadzone piny od wew. flash - nie można użyć bo blokuje boot (po co mi w normalnej eksploatacji piny od flash skoro flashowanie idzie przez uart). Realnie jeśli chce się użyć kamery to z ok 30 pinów na płytce pomijając masę i zasilania wolnych i swobodnych do użycia pozostaje

4... Z 30 pinów na płytce! Skoro ktos kupuje wrover to jasne, że będzie chciał użyć kamery. Ale się okazuje, jedynie do czegoś sensownego może użyć to tylko do oglądania obrazu. Bo na dodatkowe sterowanie innymi szykanami już nie ma wolnych pinów i trzeba dokładać drugą płytkę by zaimplementować więcej pinów. Ja rozumiem, że użyty mcu w tym układzie ma tylko 30 parę pinów ale niesmak i tak pozostaje, po co zatem używa się taki ubogo pinowo mcu do produkcji takiej płytki.

Te płytki nie bez powodu nazywane są DEV KIT. Jednego dnia będę chciał użyć kamery po Wi-FI gdzie dodatkowe piny mi nie są potrzebne, drugiego dnia będę chciał zrobić radio internetowe z wyświetlaczem do którego kamera mi nie jest potrzebna, po co mam kupować 2 różne DEV KIT?

Jeśli chcę użyć kamery i więcej pinów to jasne, że nie kupuję DEK KIT z mcu który "w tym układzie ma tylko 30 parę pinów". Dokumentacja, schematy, kolorowe obrazki z PINOUT płytek są szeroko dostępne i przed zakupem można sobie to wszystko obadać. Nawet Gemini AI to ładnie ogarnia.

A jak jest potrzebna to i tak trzeba kupować 2 bo:

A jest kit esp32 z kamerą z 10 *wolnymi* pinami z kamerą? Ja takowego nie znalazłem bo wszystkie są oparte na tym samym mcu, żeby do którego podpiąć kamerę trzeba przeznaczyć 98% pinów. Zatem żeby użyć kamerę z esp32 plus mieć dodatkowych 10 wolnych pinów trzeba wsadzać i tak drugi kit. Ja rozumiem, że to konsekwencja czynników devkit+kamera+małopinowymcu i to trochę struganie z kija bat ale i tak niesmak pozostaje.

W dniu 23.02.2026 o 12:55, Marek pisze:

Możesz użyć rejestrów przesuwnych, na 4 bitach akurat obsłużysz i we i wy od 8 bitów wzwyż, przy okazji możesz sobie zrobić na sterowaniu prostą konwersję 3.3/5V i mieć we/wy 5 woltowe.

W dniu 23.02.2026 o 12:55, Marek pisze:

No jak nie jak tak. Szukaj na ESP32-S3, np.

formatting link
A jak jeszcze za mało to na ESP32-P4 (Uwaga: nie ma modułu radiowego)
formatting link

Dołozenie kamery też zabiera większość dostępnych pinów gdzie widzisz zaletę tej konkretnej płytki?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required