U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³:
Ale w rowerze olej to co najwy¿ej w torbie z zakupami je¼dzi.
Darek ¯o³na
U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³:
Ale w rowerze olej to co najwy¿ej w torbie z zakupami je¼dzi.
Darek ¯o³na
O sprawności akumulatorów i zależności od prądu rozładowania słyszałeś kiedykolwiek? 38Ah to pojemność 20-godzinna - czyli przy prądzie 1.9A. Piszę w kontekście akumulatora żelowego 12V 38 Ah, który proponowałem.
Rozrusznik _w pełni obciążony_ ma moc rzędu 1-2 kW. Z samej zasady (przegrzanie) nie można go obciążać w pełni.
A rozrusznik to nie jest zwykły szeregowy silnik?
Zdajesz sobie sprawę z trudnością ze znalezieniem takiego silnika?
Proponuję poczytać o przelocie mięśniolotem nad kanałem...
Godzinę pod obciążeniem, którego w tym wypadku nie będzie. Poza tym - mam wrażenie, że wrogiem tych 'łożysk' jest jednak wilgoć i brud a nie sama praca jako taka.
On Behalf Of J.F.
Viagra + maska tlenowa? ;-)
pzdr Artur
Ahoj, Kolega RoManMandziejewicz napisa³
i tu wydaje mi siê, ¿e Kolega szuka moim krótkim wywodzie dziury w ca³ym.
Chcia³em tylko zwróciæ uwagê na to, ¿e czas jazdy bêdzie odwrotnie proporcjonalny do mocy i ¿eby z t± moc± nie przesadzaæ, bo wyjdzie, ¿e rower bêdzie wa¿y³ 25 kilo z silnikiem a akumulator dwa razy tyle, ¿eby daæ sensowny czas jazdy. A rozrusznik faktycznie ma moc 1,8 kW przynajmniej mój.
Dla inspiracji za³±czam parê linków z Allegro, gdzie s± wehiku³y z napêdem elektrycznym
pozdr, Jack
Nie - to Ty się przyczepiłeś proponowanego przeze mnie rozwiązania a ja jego bronię.
Akumulator waży 15 kG.
Napisałem 1-2 kW - czy 1.8 kW nie mieści się w tym zakresie? Poza tym
- cały czas piszę o niewykorzystywaniu pełnej mocy rozrusznika, choćby z tego powodu, że nie wytrzyma tego cieplnie.
Zasięg i prędkośc z górki i przy nowym akumulatorze.
[...]
nie, jest liczony do pracy w krotnich impulsach, bez wymiany ciepla z otoczeniem, z zalozeniem bardzo krotkiej zywotnosci (tj. maksymalnie kilkadziesiat, moze kilkaset godzin rezimu pracy)
A jaki pobór mocy uzyska³e¶? Mierzy³e¶ np. moment obrotowy czy co¶ podobnego...? Rzecz jasna nie mam zamiaru ruszaæ takim rowerem elektrycznym z piskiem opon. G³ównie chodzi tu by da³o siê jechaæ po prostej bez peda³owania przy prêdko¶ci najwy¿ej 25-30 km/h, a w przypadku jazdy pod górkê by uzyskaæ swego rodzaju wspomaganie.
Pzdr. Krzysztof.
Tak jak zosta³o to powiedziane rozrusznik nie wchodzi w grê z uwagi na brak ³o¿ysk, choæ jego szczytowa moc by³a by niekiedy wskazana. Zastanawiam siê nad alternatorem, z uwagi na to, ¿e jest to silnik indukcyjny i wszelkie du¿e pr±dy p³yn± w stojanie, wiêc odpada problem szczotek. Jedynie pr±d wzbudzenia ich wymaga, ale tam jest dos³ownie kilka amperów. My¶lê tu o jakim¶ alternatorze z samochodu powiedzmy "du¿y fiat". Wszelkie inne, szczególnie kosztowniejsze sposoby nie wchodz± w grê (specjalne silniki - ¿e takie s± to wiem, ale trzeba na to sporo $$$) , bo ju¿ za 800 z³ mo¿na kupiæ gotowy silnik do roweru, który jest w pia¶cie (takiej wiêkszej) rowerowej. I co najciekawsze pracuje zupe³nie bezg³o¶nie. By³y w fiatach stosowane dwa rodzaje alternatorów: kiedy¶ przed 1983 by³y o mocy 770W, pó¼niej o mocy 1000 W. Zak³adaj±c nawet sprawno¶æ rzêdu 50% i tak uzyskane moce s± wystarczaj±ce. Co do zasilania to póki co zastanawiam siê nad zwyk³ym kwasowym akumulatorem. Wiem, ¿e mo¿e to byæ trochê ryzykowne - gdy "wywali" mi siê rower to kwas siê wyleje... Ale ró¿nica w cenie miêdzy takim zwyk³ym samochodowym a ¿elowym o podobnej pojemno¶ci jest naprawdê znaczna.
Pzdr. Krzysztof.
Przy spokojnen je¼dzie po prostej nawierzchni potrzebny pobór pr±du wyniesie (prawdopodobnie) kilka amper. Pod górkê z pewno¶ci± wiêcej, ale przecie¿ nie wje¿d¿a siê pó³ godziny, najwy¿ej kilka minut. Wówczas pobór mocy rzêdu 500 W to nie problem. Akumulator wtedy mo¿e trochê siê grzaæ, ale nic mu nie bêdzie. A mam akumulator 12V/45Ah Chodzi tu o to by móc tak z godzinê spokojnie sobie jechaæ, a tylko chwilami dawaæ full mocy.
Pzdr. Krzysztof.
Wszyscy tu rozmawiamy, ale nikt nie odpowiedzia³ na moje pytania:
Czy regulacjê momentu obrotowego (a nie prêdko¶ci obrotowej) mo¿na przeprowadzaæ przez regulacjê pr±du wzbudzenia? Czy w ogóle mo¿na tu rozwa¿aæ stosowanie sterowników PWM, czy przeszkod± bêdzie zbyt du¿a indukcyjno¶æ uzwojeñ?
Pzdr. Krzysztof.
Dla silnika synchronicznego trojfazowego obcowzbudnego rownania sa dosc proste. Nie, momentu obrotowego nie mozna regulowac pradem wzbudzenia. Pradem wzbudzenia mozesz najwyzej regulowac indukowane napiecie, moment maksymalny, w pewnym stopniu wplynac na sztywnosc ukladu napedowego i tyle.
przeszkoda bedzie to, ze alternator to nie jest silnik DC, wiec potrzebujesz falownika.
ZE CO?
a za to pojawia sie problem falownika.
kilka A strat...
to przestan sie zastanawiac, tylko o tym zapomnij.
Jesli sam siebie oblejesz kwasem, to Twoj problem. Ale nie sam jestes na ulicy.
Jak nie, kiedy tak? Jako silnik pozostaje zwykłym silnikiem szeregowym.
Zakładając pełne obciążenie. Chciałbym nieśmiało zwrócić uwagę, że w tym zastosowaniu nie będzie tak mocno obciążany. Nie widzę przeszkód, żeby nie mógł pracować z mocą ciągłą 100W na przykład a tylko podczas startu z większą. Kilkaset godzin? Morze czasu.
W Robotice (taki program TV - dla niezorientowanych) napęd jednego z 'robotów' był oparty własnie o dwa rozruszniki - dotarł do finału. Te 'roboty' ważą ok. 80 kG.
Ja nie rozumiem o co wam chodzi z tymi lozyskami slizgowymi? przeciez poprawnie wykonane lozysko slizgowe jest lepsze niz lozysko toczne...
Na Allegro żelowy 12V 38Ah - 88 PLN.
Coś tu nietrafnie napisałem... W każdym razie (mogę się mylić - proszę o wyjaśnienie moim błędów w rozumowaniu) przy odpowiednim sterowaniu alternatora uzyskamy silnik elektryczny, czyż nie? W moim stwierdzeniu chciałem zaznaczyć, że cała moc silnika nie płynie przez szczotki - tak jak w silnikach komutatorowych, stąd opory pracy są mniejsze i odpadają duże prądy na tych szczotkach... To przecież silniki indukcyjne stosuje się tam gdzie wymagana jest duża ich trwałość.
To w pierwszym lepszym przybliżeniu gdzieś z połowa mocy doprowadzonej musi być wytracona na falowniku, by z napięcia stałego uzyskać przebieg przemienny?
No a jak normalnie pracuje alternator, to... też tam jest kilka A strat. Tyle tylko, że tu
inne zastosowanie, a przede wszystkim zasilanie akumulatorowe.
Z uwagi na...? Pzdr. Krzysztof.
No to faktycznie, bo mi gdzie¶ w g³owie chodzi³y ceny co najmniej 400 z³... Chocia¿ kwestia zasilania jest ju¿ zdaje siê nie¼le rozwi±zana.
Pzdr. Krzysztof.
No, czy lepsze to ja bym nie byl pewien, skoro tyle tocznych sie sprzedaje .. ale glowny problem w tym ze to w rozruszniku najwyrazniej nie jest poprawnie wykonane :-)
J.
Duza indukcyjnosc to zaleta. Oczywiscie trzeba bedzie diody dokladac.
Tylko ze jesli naprawde myslisz o alternatorze, to potrzebujesz falownika 3-fazowego .. I wtedy regulacja wzbudzenia niewiele da, choc byc moze bedzie konieczna ..
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required