Użytkownik Lukasz Spychalski napisał:
Skoro sam zadał kierunek obrotów...
Użytkownik Lukasz Spychalski napisał:
Skoro sam zadał kierunek obrotów...
Użytkownik Marek Lewandowski napisał:
Właśnie to mnie gnębi. Nie przeczę, że może być jakieś specjalne wykonanie takiego silnika. Cały czas patrzę na silnik napędu głowicy drukarki HP DeskJet 660 i nie wygląda mi on na coś specjalnego. Ot taki trochę większy silnik z kolejki elektrycznej. Ma może Kolega jakieś linki do silników o takim specjalnym wykonaniu ? Z chęcia poczytam. Bo na temat "mikrohovno" google milczą.
Pozdrawiam Grzegorz
Oczywiscie, ze jest. Wprawdzie podczas "fazy drukowania" plucie lub strzelanie iglami jest rzeczywiscie synchronizowane do impulsow z enkodera a sterownik musi generalnie utrzymac w miare stabilnie pozadana predkosc, ale istnieja jeszcze inne "dziwne ruchy" wykonywane przez glowice - wspomne tylko o fazie odcinania wydruku w wielkoformatowej drukarce. W skrocie polega to na nacieciu papieru od srodka w lewo, nastepnie od srodka w prawo (ale z pozostawianiam nieprzecietego paseczka, na ktorym wisi wydruk), a na koncu odcieciu paseczka - dzieki temu wydruk spada rowno i ne sklada sie w bok. Oczywiscie ta operacja wymaga precyzyjnego pozycjonowania glowicy i sterownik komutatorowego silnika radzi sobie bez z nia bez problemu. Nie mowiac o tym, ze dobrze byloby, aby kolejne przejscia glowicy przy druku trafialy w to samo miejsce :).
E tam - jeden stopien to bardzo duzo :) - to juz zalezy tylko od rozdzielczosci enkodera i tego, co z impulsami zrobi sterownik. W "moich" drukarkach jest to rozdzielczosc optyczna 180 dpi, ale czujnik optyczny dziala na zasadzie noniusza w suwmiarce i daje wiecej (ile - de facto nie wiem, ale na oko razy 8: 180x8=1440).
A silnik napedza karetke bezposrednio - na osi ma cylinder fi 20mm (na oko) z opasana tasma stalowa. I wszystko.
Chyba się nie do końca rozumiemy. Jeśli głowica bije igłami na impuls z enkodera, to w zasadzie przesuw głowicy mogę napędzać za pomocą ręcznej korby poprzez rozklekotaną drewnianą przekładnię i sznurki, byleby tylko głowica nie miała luzów na suporcie i WAŻNE enkoder był sprzężony z głowicą, a nie z korbą. W takim wypadku mogę nawet w połowie wiersza zrobić sobie przerwę na papierosa i potem dalej kręcić korbą niekoniecznie ze stałą prędkośćią byleby była ona na tyle mała coby cała reszta zdążyła wykryć impuls z enkodera i kopnąć igłę. Jest to oczywiście tylko rozważanie teoretyczne, bo czas: /reakcja na impuls z enkodera - przetworzenie danych - puszczenie prądu na elektromagnes igły
- pokonanie przez igłę drogi do papieru/ jest niezerowy więc zakłada jakąś stabilną prędkość posuwu głowicy. Ale o ile ten czas jest o rząd wielkości mniejszy od czasu w jakim głowica pokonuje jednostkę rozdzielczości to nierównomierność przesuwu głowicy nie powinna mieć wpływu na jakość wyrduku, a jedynie na "wydajność" drukarki.
Mam nadzieję, że Kolega nie gniewa się za moje wywody. To tylko luźne przemyślenia.
Pozdrawiam Grzegorz
Użytkownik Lukasz Spychalski napisał:
Tyle, że tak jak napisałem wcześniej przy takim jednostajnym liniowym ruchu głowicy nie występuje problem, że karetka ma się zatrzymać w zadanym miejscu bo głowica ma ochotę stuknąć sobie igłą. Ruch suportu wydaje mi się być tu "ruchem nadrzędnym", a reszta towarzystwa ma się do tego ruchu zsynchronizować za pośrednictwem enkodera. Inaczej ma się sprawa w np. ploterze bębnowym, gdzie głowica ma dojechać do określonego zadanego miejsca na suporcie i za chwilę pojechać w przeciwną stronę.
Pozdrawiam Grzegorz
a może by tak pomyśleć co on naprawdę zadał?
wiedziałem, nawet, jak napisać zastrzeżenie, to i tak się uczepi, że na pewno jest to taki-do-niczego-się-nie nadający silnik...
i bardzo dobrze, pozycjonować się da.
specjalnie dobrym, czy specjalnie złym?
Dobre: coreless dc powinno coś dać. złe: cheapest dc motor bulk sale może dać :)
drastyczny przykład niemaniapojęcia?
to co? hovno. Silnik nie opornik, sterowanie napięciem ma inne właściwości niż sterowanie prądem.
Przepraszam. Nie chciałem Kolegi drażnić. Nie pozostało mi nic innego tylko przytargać z garażu starą HP660 podpiąć to do jakiegoś mikrokontrolera i sprawdzić na własnej skórze :-)
Pozdrawiam Grzegorz
Użytkownik Marek Lewandowski napisał:
Nie bardzo rozumiem. Jeśli dany procesor wysterował mostek H w znany sobie sposób, to chyba można przewidzieć w którą stronę silnik zakręci. Pomijam przypadek, że ktoś złośliwie obrócił mi wtyczkę zamieniając wyprowadzenia silnika. Przy określonej biegunowości silnik chyba nie kręci raz w prawo, a niekiedy w lewo. Wątpliwa może być sytuacja kiedy uruchamiamy całe ustrojstwo pierwszy raz, ale można w sumie wcześniej sprawdzić sobie kierunek wirowania przy określonej biegunowości. Chyba, że ma Kolega na myśli sytuację, w której zewnętrzna siła spowodowała obrót silnika i procesor musi wiedzieć, w którą stronę wykonać korektę.
Pozdrawiam Grzegorz
to akurat wiemy...
A skąd przekonanie, że ten silnik w ogóle ruszy? Albo że w ogóle stoi?
nie kombinuj.
Serwo? A co to jest serwo?... hmm... Zapewne jest to bezinercyjny, beztarciowy układ w izolowanej, deterministycznej przestrzeni...
Słuchaj, jak czegoś nie wiesz, to nie brnij po wertepach, to nie jest szkoła, gdzie się dostaje lufę za niewiedzę i trzeba udawać, że się wie, jak się nie wie. Jak chcesz się czegoś dowiedzieć, to nie kryj się z tą potrzebą, tylko mów wprost, bo wyjaśnianie przez obalanie dziwnych, ale bronionych tez, jest dość nieefektywne.
Użytkownik Marek Lewandowski napisał:
Przepraszam jeśli Kolegę zdenerwowałem, ale nie było to moim zamiarem. Aby nie przeciągać proponuję EOT.
Pozdrawiam Grzegorz
W niektorych drukarkach to nawet widac :-) Ustawiamy glowice w odleglosci ok 10mm od pozycji zadanej, rozpedzamy glowice, dukujemy w czasie jednostajnego ruchu. I to w dodatku na silnikach krokowych.
Rozebralem kiedys naped dyskow, taki wielkosci pralki, wozek z glowicami to z pare kg wazyl. Juz nie pamietam jak tam bylo z przekladniami, ale chyba jakies pojedyncze kolo i zebatka. I ile sciezek, tez nie pamietam, ale chyba z kilkaset dysk mial - i pozycjonowalo. I czas dostepu chyba ponizej
100ms.Do kompletu byl plotter - serwo zrobione na TTL, tu przekladnie byly, ale widac bylo jak silnik przeskakuje o kilka stopni ..
J.
To. Czy on liniowy ? Os obrotu ramie ma.
No, do "zwyklego z zabawki" moze maja sie kiepsko, ale w koncu konnstrukcja ta sama - cewka w stalym polu magnetycznym.
Istota "serwa" jest sprzezenie zwrotne.
J.
Użytkownik J.F. napisał:
No fakt :-) Bardziej przypomina to pomiarowy ustrój megnetoelektryczny. Choć z drugiej strony jeden z polskich gramofonów wyższej klasy miał silnik liniowy do napędu talerza i w sumie też miał oś obrotu ;-)
I tu Kolega mnie ma :-) W rozumieniu napędu o jakim dyskutujemy jest to Święta Racja. Poprostu określenie "serwo" jest bardzo szeroko stosowane (i może nadużywane). Choćby w stosunku do wspomagania układu hamulcowego, w którym nijak sprzężenia zwrotnego dopatrzeć się nie mogę. Również często na stronach producentów różnego rodzaju napędów przemysłowych spotkałem określenie "napęd serwo", "serwomotor" itp. gdzie z opisu wynikało, że jest to w sumie sam silnik ewentualnie ze sterownikiem (lub sam sterownik umożliwiający uzyskanie sprzężenia), a sprzężenie zwrotne z np. enkoderem lub tachometrem to se trzeba samemu zrobić. Rodzi mi się pytanie, w którym momencie możemy mówić o serwie, a w którym jest to jeszcze tylko silnik, kontroler, z których możemy poskładać serwo o określonych parametrach. Np. tu:
Późno jest i chyba już trochę marudzę ;-) Mam nadzieję, że nie zanudziłem Kolegi na śmierć.
Pozdrawiam i Dziękuję za Świętą Cierpliwość. Grzegorz
Pozdrawiam Grzegorz
Sa tez drukarki, ktore drukuja rowniez w fazie rozpedzania i hamowania glowicy. I to na serwie :).
Nie do konca. W atramentowkach o malej kropli (ponizej ok. 10 pl) wszelkie odchylki pozycjonowania powyzej kilkunastu mikronow powoduja bardzo wyrazne problemy z jakoscia druku - chodzi o rastry stochastyczne, ktore przy druku w wielu przebiegach przy bledach pozycjonowania zamieniaja sie niekiedy w calkiem regularne wzorki. Ale w iglowkach masz generalnie racje - istnieja nawet male mechanizmy drukujace, w ktorych silnik DC glowicy nie ma zadnej stabilizacji - jest tylko zalaczany i wylaczany, zas na jego osi jest umieszczona pradniczka tachometryczna, do ktorej sie wszystko synchronizuje.
Alez skad :).
Raczej zapodal pobozne zyczenie. A co zrobi silnik - to inna bajka.
Hint - widziales, jak potrafi latac na boki wielkoformatowa atramentowka?
Musiałbyś zobaczyć jak skacze D-180. A do Seikoshy SBP10-AI trzeba było specjalny stolik zbudować, bo kazdy rozwalała...
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
Podobnie stary, NRD-owski ROBOTRON z rozetką (modelu juz nie pomnę). Strach było stać z boku :-) Głowicę napędzał reluktancyjny silnik krokowy wielkości litrowego słoika. Drukarka ta miała jeszcze potencjometr do ustawiania siły uderzenia elektromagnesu rozetki. Przy ustawieniu na 3/4 drukarka już dosłownie wycinała literki i w literkach O,Q,D,P,B itp. wypadały środki :-) Na końcu strony drukowałem rząd podkreślników przez całą szerokość i kartka sama odpadała.
P.S. to była D-180 czy DZM-180 ?
Pozdrawiam Grzegorz
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required