> Jak widze ze pracodawca wymaga "kwalifikacji" to juz wiem ze to pralnia. >
> jak sie w prawie nie wymusi podawanie w ogloszeniach o prace widelek to nic
> nie bedzie, macie Cudotwórce Tuska to niech to zmieni...
>
> za to teraz mamy:
> - atrakcyjny zespół (wybieg?)
> - mozliwosc awansu ( z krzesla na fotel?)
> - atrakcyjne szkolenia (ppoż?)
> - atracyjne wynagrodzenie (czytać 24/7dni w tygodniu do dyspozji) > :)
że z incydentu monachijskiego zrobiono sprawę polityczną, jestem w stanie zrozumieć, ale że z oferty..? :)))
A co do wynagrodzenia, to cóż.. jak się jest dobrym specjalistą to się wie ile się chce, a nie dopytuje o widełki.. chyba, że w elektronice są inne zwyczaje..