Ale najgorzej dla instalacji / zarówek / otoczenia? Bo tak siê sk³ada ¿e u brata w domu jest o¶wietlenie sufitowe gdzie jedna z ¿arówek by³a ciasno uszczelniona i trzeba j± by³o wymieniæ dwa razy podczas gdy dwie inne ¿arówki z tego samego szeregu ¶wieci³ny nadal bez problemu. Mia³y ciut wiêcej miejsca do ch³odzenia.
Ale zaczynam siê zastanawiaæ kto ma racjê je¿eli powtarza mi to trzech go¶ci 'od biegania z m³otkiem...", 3 czy 4 sprzedawców w hurtowni, dwóch elektryków. Je¿eli jeszcze wdzê rysunki w notach katalogowych które wymagaj± przestrzeni miêdzy we³n± a ¿arówk± to mam prawo zastanowiæ siê kto ma racjê. ja z tych niewiedz±cych jestem a pytam tych cowiedz±.
I nawet do³o¿ê jedno wymaganie od wszelakiej ma¶ci "fachowców robót wykoñczeniowych". Maj± zrobiæ robotê i po sobie posprzataæ tak aby nie by³o ¶³adu ¿e ich robota wymaga³a ba³aganienia. Odk±d fachowiec o nazwie "hydraulik" podpi±³ mi sp³uczkê brudnymi ³apami a potem brud zasylikonowa³ oraz tynkarze od p³yt gk zrobili co do nich nale¿a³o to baczniej zwracam uwagê na to kto co mi w domu robi.
Moje stroszenie mia³o sens. Nie znam siê na temacie o którym piszê. Dlatego pytam - bo mo¿na siê co¶ dowiedzieæ. Ale nie wyci±gam wniosków ze zdañ niedopowiedzianych/ niezrozumia³ych / ¼le odczytanych. Przecie¿ to w archiwum zostaje dla przysz³ych czytelników. I po co jeszcze u¿ytkownik googli ma b³êdne wnioski wyci±gaæ? Nie uwa¿am siê za "puchacza" Chcê tylko alby moje posty by³y odczytywane ze zrozumieniem.