> No ale po co ten piszczek jeżeli normalny kierowca według JF gasi światła?
> > No po co? Widać auto dla nienormalnych.
> Po to ze czasem wsiada taki za ktorego musi ktos/cos myslec.
Tego posta napisałeś kluczując bity kluczem morse'a, czy użyłeś klawiatury? Widziałeś, co piszesz, czy pisałeś na ślepo? Aby go opublikować wybierałeś numer ręcznie, po czym nasadziłeś przystawkę modemową na telefon, czy wydziurkowałeś posta na karcie perforowanej i wysłałeś pocztą do centrum obliczeniowego?
Bo jeśli napisałeś go patrząc na ekran monitora, na którym pracuje w tle Windows, użyłeś do tego Windows Mail (na co wskazuje nagłówek), to jesteś takim, za którego musi ktoś/coś myśleć. Bo przecież można toporniej.
Marek PS: To, że w niemieckich samochodach światła palą się po wyłączeniu stacyjki jest pozostałością dawnych zaleceń/przepisów, które wymagały, żeby pojazd w nocy był na drodze oświetlony niezależnie od pozostałych okoliczności. Nie ma to nic wspólnego ze zdolnością do myślenia, bo Niemcy, jak wszyscy myślący ludzie, podchodzą do sprawy prosto: im mniej upierdliwości w życiu, tym lepiej.