Prognozowanie zużycia energii przez PGE?

Oct 03, 2024 Last reply: 1 rok temu 29 Replies

Przepraszam jeżeli NTG ale grupy o energetyce nie znalazłem.



Moim dostawcą energii elektrycznej jest PGE. Dwa razy w roku dostaję fakturę z rozliczeniem zużytej energii i prognozą zużycia na następne półrocze. Moje średnie półroczne zużycie energii zawsze było około 800



-850 kWh. W ciągu ostatnich kilku okresów rozliczeniowych dzięki oszczędzaniu (wymianie odbiorników na oszczędniejsze i krótszym ich włączeniu) udało mi się obniżyć to zużycie do około 650 kWh. Ponieważ przez ostatnie 2 lata PGE prognozowało moje półroczne zużycie energii na około 900 kWh to zawsze miałem nadpłatę, która była zaliczana na poczet następnej faktury. Teraz dostałem fakturę w której PGE prognozuje zużycie energii w następnym półroczu na prawie 1200 kWh, co sprawia że zamiast około 800 zł, mam zapłacić około 1400 zł. Czy jest na grupie ktoś kto pracuje w PGE i może mi wytłumaczyć skąd nagle taki skok przewidywanego zużycia energii? Kto ustala to przewidywane zużycie? Jakiś system w komputerze czy żywy pracownik? Czym się kieruje ten system albo pracownik? Skoro w ostatnich 2 latach nie zużywałem tyle energii ile prognozowali i miałem nadpłatę to skąd pomysł, że w następnym półroczu zużyję tej energii dużo więcej?


O ile wiem, to jest jakas procedura "reklamacji" prognozy. A jak nie zadziała - zawsze można do premiera napisać :-)

Jest też jakieś rozliczanie rzeczywistym zużyciem, ale chyba droższe. Choc w dobie "inteligentnych liczników" to czemu droższe ?

No i czy nie ma swobody wyboru dostawcy energii? A raczej swobody wyboru dostawcy rachunku :-)

J.

Pan Dąbrowski napisał:

To jeszcze nic. Moja mama (specjalistka od energetyki, ale od ponad trzydziestu lat na emeryturze) dostała prognozę dotyczącą garażu. Tam się od wielkiego dzwonu włącza na chwilę światło, rachunki zawsze składały się głównie z opłat stałych. Ostatnia "prognoza" to było coś koło 350 zł.

Nawet jak prognozy drukuje "system w komputerze", to za nim stoją żywi ludzie. Konkretni. Pewnie nawet mają nazwiska. A skąd pomysł i czym się kierowano? Podejrzewamy, że "względami praktycznymi". To znaczy trzeba było sporządzić bilans kwartalny dla inwestorów.

W dniu .10.2024 o 17:42 Dąbrowski snipped-for-privacy@autograf.pl pisze:

Zmień prognozy na rzeczywiste rozliczenia. Co miesiąc podasz stan i zapłacisz za tyle co zużyłeś. Z tymi prognozami nie trafisz. Ja przez spory czas miałem niedopłaty, chociaż zużycie było przez 3 lata praktycznie identycznie. Też się łudziłem, że po pierwszym cyklu prognozę mi skorygują ale się myliłem. Co ciekawe teraz nie mam żadnego zużycia (mam PV, jestem starym prosumentem) i też mi przysłali nową prognozę ze zużyciem. 2 poprzednie faktury to był sam abonament i opłaty i saldo dodatnie energii - mam nadwyżkę w ich magazynie. Ewidentnie szukają dodatkowych $$$ od ludzi.

TG

W dniu 3.10.2024 o 17:42, Dąbrowski pisze:

To proste. Mając kasę na koncie mają też dodatkowy dochód z obrotu tą kasą. To tak, jakbyś wpłacał pieniądze do banku, tylko, że tu interes robi wyłącznie PGE.

Na naliczenie odsetek od przechowywanej kwoty bym nie liczył :)

W dniu 3.10.2024 o 19:07, Jarosław Sokołowski pisze:

Widocznie prognozują że kupi samochód elektryczny ;-) No albo skuter bo na samochód to chyba trochę mało.

A może faktycznie prognozują, że jakaś część zacznie ładować samochody ale nie wiadomo kto konkretnie ale średnio wychodzi tyle...

W dniu 04.10.2024 o 09:39, SW3 pisze:

Prognozują że jak za dużo zapłaci to górka będzie procentowała na koncie pge a nie jej właściciela.

Pozdrawiam

W dniu 03.10.2024 o 17:42, Dąbrowski pisze:

[...] Moim dostawcą jest Enea. W 2023 przestał do mnie przychodzić inkasent a płaciłem co 2 miesiące ok 500zł. Od 2023, zaczęły przychodzić "szacunki" na kwotę 100zł. Pomimo podawania stanu licznika "na stronie", gdzie mam historię nic się nie działo. Kiedy w 2024 mieli podnieść ceny to się wkurwiłem i napisałem "paszkwil" do nich, że widzę iż lecą w kulki, bo po po podniesieniu cen, wyślą inkasenta i ten sobie naliczy po nowych stawkach (spore pismo)...no i dobrze zrobiłem, bo przysłali kilka "korekt" na 2tys zł łącznie ale inkasent nie przyszedł/podawałem stany liczników online w panelu klienta.

Teraz, gdyby przyszedł inkasent to zapłaciłbym znacznie więcej.Trzeba ich pilnować.

Fri, 4 Oct 2024 13:20:36 +0200, w <vdoj26$1pu2j$ snipped-for-privacy@news.icm.edu.pl>, Pixel®?? snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(-a):

Oj ty gópi :D Trzeba było podać licznik większy od duży X, miałbyś nowy prąd w starej cenie :)

No chyba, że by przysłali inkasenta :-) Albo odczytali zdalnie. Wiec raczej niedużo, albo sprytnie.

No chyba, żeby tak zagrać va banque - moze nie przyślą przez 2 lata, a jak w koncu przyślą, to zglosić reklamację i awarię licznika, i zarządac po sredniej z ostatnich miesięcy czy roku :-)

J.

W dniu .10.2024 o 13:31 J.F <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> pisze:

Ja mam taki licznik (zdalny) od kilku lat. Na wiosnę przyszło pismo, że coś zmieniają w aneksach do umów i od lipca płacę prognozy. Nie chce mi się teraz tego prostować (zobaczę co się wydarzy z fakturami do końca roku) ale w moim przypadku to totalny absurd:

  1. nie mam zużycia energii (mam ciągle nadwyżkę na koncie prosumenta)
  2. mam od 2021 odczyt zdalny, u mnie nie przychodzi inkasent - sami sobie odczytywali do tej pory stany licznika
  3. zapłaciłem za sierpień-wrzesień za kilkadziesiąt kWh zużycia gdzie mam prawie 4 MWh w magazynie PGE :-) (to jest stan już po odjęciu 30% prowizji za magazynowanie)
  4. Ewidentnie ściągają kasę - tu nie da się znaleźć racjonalnych argumentów

TG

Prognozy są niezależne od liczników. Faktury na prognozy, a potem sobie zdalnie odczytają i bedzie rozliczenie roczne i nowa prognoza.

Tylko ... ostatnio mam wrażenie, ze mi Tauron przysyła prognozy według ilosci dni w miesiącu. Żebym nie mógł zlecenia stałego dać :-)

Ściaganie kasy jest oczywiście chwalebne :-)

Szczególnie u Ciebie - co zapłacisz, to ich, a nadwyżka ... się przeterminuje i przepadnie ? :-)

J.

W dniu 03.10.2024 o 17:42, Dąbrowski pisze:

To jest prawnie uregulowane.

formatting link

W dniu 04.10.2024 o 13:47, J.F pisze: [...]

Wtedy taki licznik ma robione badanie a nieuzasadnione reklamacje są płatne :) Czasem nie mam pojęcia jak działa u ciebie logika :)

W dniu 07.10.2024 o 11:25, J.F pisze: [...]

Bredzisz...ale widzę że masz wchuj czasu na takie zabawy :)...i oczywiście zero pojęcia o realiach, jak zwykle :)

W dniu 7.10.2024 o 10:35, Pixel®🇵🇱 pisze:

Wystarczy plombę naruszyć.

W dniu 04.10.2024 o 18:15, io pisze:

Cytat z linka który podałeś: "Skąd biorą się zawyżone prognozy zużycia? PGE informuje, że prognozowanie zużycia odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami na podstawie faktycznego zużycia odbiorcy w analogicznym okresie poprzedniego roku kalendarzowego. – W prognozach uwzględniamy również zgłoszone przez odbiorcę istotne zmiany w poborze energii elektrycznej – tłumaczy spółka."

Bzdura. Nigdy nie miałem zużycia energii na poziomie 1200 kWh jak teraz napisali w prognozie. Nie zgłaszałem też żadnych zmian w poborze. Jak napisałem, w poprzednich okresach rozliczeniowych moje półroczne zużycie wynosiło około 650 kWh. Jeszcze jedna rzecz, poprzednio płaciłem rachunki za prąd co miesiąc, ale za 2 ostatnie okresy rozliczeniowe zapłaciłem od razu całość za 6 miesięcy. Czyli PGE pieniądze za całe półrocze miało na koncie już w pierwszym miesiącu półrocza. Czyżby wyszli z założenia, że skoro klient płaci za pół roku z góry to warto ściągnąć więcej i niech pieniądze procentują?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required