To do Hamleta? ;)
Wiadomo maszyna jednoprocesorowa może co najwyżej dzielić zadania na szczeliny czasowe i przecież tak się robi do dzisiaj.
No problem, w linuksie też ci zrobię taki wydruk (polecenie time). Przecież to była najważniejsza informacja w przypadku komercyjnego wykorzystania maszyn. U nas studenci otrzymywali limit czasu, jak brakowało to trzeba było iść po karteczkę z nowym limitem.
Ach te wspaniałe Line Printery. Taśma drukująca o szerokości strony. Te najszybsze co widziałem miały chyba 1200 linii/minutę.
Zanim laserówki doszły do 20 stron/min. to dużo czasu upłynęło.
To miałeś ODRĘ z samym EXEC-iem lub co najwyżej GEORGE 2 - taka konfiguracja mogła chodzić nawet bez dysków.
GEORGE-3 to był system wielodostępny. Obsługiwał też zadania wsadowe.
Może magia tamtych czasów, a może bardziej zwracaliśmy uwagę na karty "zjedzone" przez czytnik: "o K..., znowu tydzień w plecy".