Kupiłem na AliExpress alkaliczne akumulatorki
- Ładowanie. - z pierwszym rozładunkiem OK - pierwsze ładowanie trochę dodało energii, ale zdecydowanie mniej niż zabrałem pierwszym rozładunkiem - kolejne ładowania niewiele wniosły
Czy ładowalność takiego czegoś jest tylko bajerem bez pokrycia? Oczywiście nie pytam o elektryczną pojemność rzekomo deklarowaną w opisach. Zgłosiłem problem i dostałem zwrot zapłaconej kasy.
Czy w ogóle są jakieś akumulatorki dające nominalnie 1.5V?
Akumulatorki NiMH (nominalnie 1.2V) ładowane są do 1.55V, ale ich rzeczywiste napięcie jest zdecydowanie mniejsze niż alkalicznych ,,baterii'' i niekoniecznie ów problem jest niwelowany stosownie małą rezystancją wewnętrzną.
Li-Ion wzbogacone elektroniką są raczej drogie.
- Naliczono mi 8.5 zł cła.
Czy to prawda, że na przesyłki do 150 euro nie ma cła w RP?
Łącznie kupiłem cztery razy akumulatorki na AliExpress:
- raz zapłaciłem cło i nie wziąłem żadnego pokwitowania (został mi tylko ślad po płaceniu kartą na poczcie) - raz zapłaciłem cło i wziąłem pokwitowanie mówiące o cle - teraz dostałem kolejne zawiadomienie o opłacie
Za każdym razem 8.50 pln a przesyłki raczej nie były otwierane w Polsce; na drugiej przesyłce była naklejka mówiąca o bateriach czy akumulatorach; na pierwszej przesyłce też być może była, ale wszystko zerwałem i wyrzuciłem w drodze z poczty do domu...