Nowe liczniki radiowe....

Jun 17, 2016 154 Replies

Pan J.F. napisał:

Też jestem zdania, że ten składnik rachunku jest najbardziej życiowy ze wszystkich. Energii elektrycznej byłbym w stanie wyprodukować sobie tyle, ile potrzebuję. Niestety przeważnie w innym czasie, niż chciałbym zużyć. A przechować nie potrafię. Zatem to przesyłanie prądu na odległość nadaje całej energetyce sens. Ceny energii dla odbiarców mogą być w pewnych okresach zerowe, a nawet ujemne. Ale przesłać to ktoś musi, nie robi się to samo, za darmo.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... HF5BS pisze:

Zazwyczaj jest z tym chyba jednak troche wiecej roboty niz 6 klikniec. No i nie musisz sie zastanawiac czy pieniedzy starczylo, czy moze przelew nie poszedl.. A suma moze gdzies tam byc na zestawieniu podana.

A to akurat dwie rozne osoby pisaly. Widac dla HF 250 zl nie powoduje przejsciowych klopotow.

J.

Pan J.F. napisał:

Nie chcem ale muszem.

Rachunek obniża się o 0,7%. Trzeba mieć wysokiej klasy szklaną kulę, by z taką dokładnością wszystko prognozować. Tymczasem fakty są takie, że za każdym razem mylą się o jakieś 20%. O to mam pretensje.

HF5BS pisze:

Ten aspekt wewnętrznego życia komputerów też mnie zdumiewa. Mam u telefoniarzy okres rozliczenia 20 dnia każdego miesiąca. Ale w tym dniu nie wystawiają faktury, choć by mogli. Następuje to dopiero kilka dni później. Gdzieś w zakamarkach między twardym dyskiem a procesorem to się odbywa, bo nikt o tym nie wie. Fakturę widzę w systemie dopiero po kolejnych trzech dniach. Z terminem płatności dwa tygodnie od daty wystawienia. Jakiś dzień później przychodzi SMS z informacją, że ona już jest. Znowu mija kilka dni, i do domu przysyłają papierową fakturę (nie wyłączam tego, bo nie da mi to żadnych oszczędności, a chociaż poczciarze sobie zarobią).

Nie że mam o coś pretensje, nic mi się nadmiernie nie spóźna, a tym bardziej nie "spóźnia". Zawsze zdanżam, jak na PKS 4:30 rano. Dziwi mnie to po prostu. I nawet mogę sporo dobreo o tych telefoniarzach powiedzieć. Nigdy nam się nie udało namówić mojej teściowej na normalne opłacanie rachunków. Jak przyjdze sześć blankietów za prund, to idzie na pocztę, wszystko wpłaca od razu, od każdego kwitka daje osobną prowizję. Ale u niej akurat z tymi telefonicznymi rachunkami często jest tak, że przychodzą nawet po terminie. Inpost w tamtym tejonie tak ma. Mamusia szanowna jeszcze doda kilka dni, skutkiem czego wpłata następuje późno, zdarzało się, że po trzech tygodniach. Ale *nigdy* nie mieli o to pretensji, nie wyłaczali telefonu. Nawet not odsetkowych nie sporządzają, po dodatkową kasę ręki nie wyciągają.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisa³:

Ale trzeba przyznac, ze glownie kosztuje budowa sieci, sam przesyl to juz za darmo. No - sa straty, to tak nie calkiem za darmo, ale one nie sa 40-50% jakby to ceny sugerowaly.

Patrz na telefony - mozna dac nielimitowane minuty za 20-30 zl ? Mozna.

Mimo wszystko siec jakas wydajnosc ma - i co potem - obciazyc wszystkich za budowe drugiej linii czy tylko tych co za duzo biora, czy moze rozbic cene na 1kWh ?

J.

Pan J.F. napisał:

Interfejs nie jest na tyle denerwujący, bym liczył kliknęcia. Zdaje się, że jest ich jednak mniej niż sześć na przelew. Przy zlecaniu z konkretną datą o jedno więcej, niż przy natychmiastowym.

Nie miewam sytuacji, że na koncie brakuje pieniędzy na podstawowe opłaty. Ale przecież przelewy z przyszłą datą mają właśnie to do siebie, że środków na ich pokrycie może *jeszcze* nie być na koncie. Wydawało mi się, że wszyscy (normalni) ludzie tak robią, że jeśli co miesiąc płacą tyle samo za czynsz, to wyklikują stałe zlecenie na określoną datę i konkretny dzień miesiąca, a potem im to "się płaci" z pensji, emerytury, renty kapitałowej, czy z czego kto tam żyje. No ale tu widzę tyle teorii na temat metodyki robienia przelwów, że zaczynam mieć wątpliwości na temat tego, co normalne.

1300 zł powoduje. Chyba że znowu osoby pomyliłem.

Pan J.F. napisał:

Sieć energetyczna ma duży współczynnik wykorzystania możliwści. Nie tak jak ze światłowodami, że bywa ułamek procenta, a nikt nie płacze. I to się dobrze skaluje -- przesyłana moc i koszt budowy infrastruktury. Więc te opłaty dość dobrze pasują do całości biznesu.

Jeden gada kwadrans w miesiącu, drugi sto godzin. Wydawaje się to dużą różnicą, ale wśród odbiorców prądu jest ona nieporównalnie większa. Nie można zrobić tak, że każdy zapłaci ryczałtem za dostęp do sieci.

Jest cena za 1kWh przesłany. To się sprawdza.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisa³:

Ale to razem 36. A kolega proponuje zalatwic pol roku szecioma kliknieciami.

No to pewnie nie odczujesz braku tych 200zl, a srednio biorac to nawet

100.

No i wtedy moze sie okazac, ze ich zabraknie i to kosztuje jeszcze wiecej, niz wplacenie 250zl z gory ...

A tu widzisz:

-kwota nie jest stala,

-kwota jest na tyle drobna, ze nie trzeba jej rozkladac na miesiace.

Dalej pamietaj, ze normalny czlowiek to skorzysta z polecenia zaplaty ... chyba, ze jest taka kutwa jak ja i nie chce mu sie placic bankowi za PZ :-P

Ludzie jeszcze banki zmieniaja, rachunki placi jeden, pensja wplywa na drugi, pilnowac trzeba ...

Chyba masz racje. No ale 1300 to jednak nie 210 (bo 40 i tak trzeba wplacic).

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisa³:

Mozna od kW przylacza ...

Tak, jak przez wiele lat sprawdzaly sie oplaty za minute rozmowy, a o maly wlos - moze i by sie sprawdzaly oplaty za kazdy MB przeslany w internecie :-)

J.

Pan J.F. napisał:

Nawet 36 nie denerwuje nadto, zwłaszcza logicznych i powtarzalnych.

Nie odczuję. Ale zakładam (odpukać), że możliwa jest sytuacja, że z ekstraordynaryjnych powodów potrzebna będzie każda stówa. A nawet bez takich założeń -- to po prostu rutyna, by nie płacić bez sensu.

Najwyżej ustawowe odstetki. A gdyby trzeba było tej lekkomyślnie przelanej wcześniej stówy szukać po providentach, to dopiero będzie kosztowało.

Inaczej by trzeba te niestałe kwoty wpisywać w kalkulator.

To za PZ trzeba dodatkowo płacić? Nie wiedziałem. U mnie chyba nie. Ale nigdy nie korzystałem, bo samodzielne zrobienie przelewów jest tak proste, że nie skłania mnie do czytania na temat PZ.

Mimo wszystko wolę zrobić jeden duży przelew na *swój* rachunek, niż na cudzy.

Nie widzę w tym różnicy jakościowej.

Pan J.F. napisał:

Można, ale to bez sensu. Przyłącze można zrobic na zapas większe, może w przyszłości się przyda. Nie wpływa to bardzo na koszty (inaczej jest w przypadku linii). Czasem też moc maksymalna jest wykorzystywana sporadycznie. Nie widzę powodów, by takich odbiorców źle traktować i kazać im dużo płacić.

Kiedyś rozmowy za minutę miały sens. Nawet za transmisję porcji danych też. Trakty telekomunikacyjne działały jak linie energetyczne -- były wypełnione po brzegi. Dzisiaj jest zgoła inaczej. W telekomunikacji, bo w energetyce zostało tak samo.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:576a5c73$0$640$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

W³a¶nie nie bardzo. Jest, owszem, data na pi¶mie...

Ano... i nie ma konkretnie podane "zap³aæ do". Owszem, na fakturze jest, bo tego chyba wymaga prawo. Ale na upomnieniu ju¿ nie ma. I o to mi w³a¶nie chodzi, ¿e sobie mog± to upomnienie "antydatowaæ", ¿e jak przyjdzie do klienta, to ju¿ niema de facto nakrzyczanego "zap³aæ w ci±gu 2 tygodni", bo oni sobie te dwa tygodnie licz± nie od otrzymania poleconego przez klienta, niewa¿ne, ¿e na zwrotce jest pisana data, kiedy klient otrzyma³, lecz od daty na pi¶mie, niewa¿ne, jak d³ugo przele¿a³ list z tym upomnieniem na sortowni. Dla mnie data otrzymania pisana na zwrotce jest rozstrzygaj±ca, ile czasu daj± klientowi jeszcze, zanim wy³±cz±. Ale oni sobie opieraj± siê o datê, któr± sami na pi¶mie podali (np. "Warszawa, 30 lutego 2153r."), do tego nie podaj± konkretnego terminu do kiedy... I mog± klienta urz±dziæ tak, ze ten tylko zakwiczy, bo mo¿e zapomnia³ w nawale innych spraw, ale kasy nie zd±¿y uzbieraæ w 3 dni, natomiast w przepisowe 14 ju¿ tak. Zdarzy³o siê, ¿e listonosz pochrzani³ sprawê i wrzuci³ list do skrzynki, obowi±zku chodzenia do skrzynki nie ma, a ta nie po drodze akurat, zw³aszcza, ¿e to polecony, a dyspozycji nie by³o. List wyjêto ze skrzynki ostatniego dnia wyznaczonego terminu... Ja nie twierdzê, ¿em ¶wiêty, bo wcale nie. Mam swoje wady i próbujê z nimi walczyæ. Jednak¿e, je¶li od daty na zwrotce mam 2 dni, to uznajê to za traktowanie klienta jak blokers starsz± babciê, do której mówi "ty kurwo". Myslê, ¿e to powinno byæ jasno uregulowane w przepisach tak, ¿e - wyznaczany jest DWUKROTNIE, a nie jednokrotnie jak teraz, dodatkowy termin zap³aty, oczywi¶cie, rekompensuj±c to pr±downi, mo¿na w razie przekroczenia pierwszego terminu, dodaæ drobn± op³atê dodatkow±, albo zwiêkszyæ odsetki od tego dnia, nastêpnie DRUGIE wezwanie z wyznaczonym kolejnym terminem, w sposób nastêpuj±cy: Podawany jest na pi¶mie konkretny termin do zap³aty. Klient pismo otrzymuje konkretnego dnia. I teraz algorytm jest taki, ¿e termin up³ywa wyznaczonego w pi¶mie dnia, jednak¿e, je¶li klient otrzyma³ to pismo w terminie, gdy do wyznaczonego dnia jest mniej, ni¿ dwa tygodnie, to wyznaczony (ustawowo) termin wyd³u¿a siê automatycznie do pe³nych 2 tygodni, je¶li wyznaczony dzieñ jest wolny od pracy, to tak, jak z podatkami, termin koñczy siê najbli¿szego dnia roboczego PO dniu wolnym. Czyli, co jest dla klienta korzystniejsze, to przewa¿a. Dodatkowo, operator w ka¿dym upomnieniu ma obowi±zek jawnie poinformowaæ klienta o tym, co mu w tej sprawie przys³uguje. A wy³±czenie pr±du NASTÊPNEGO dnia od ostatniego dnia wyznaczonego dodatkowo terminu, przy czym, je¶li klient wyrazi gotowo¶æ natychmiastowej zap³aty i dokona jej na poczcie do godziny (mog± monterzy pój¶æ na pocztê z klientem, lub do bankomatu, je¶li to blisko, albo umówiæ siê na poczcie je¶li i ta jest blisko, by klient pokaza³ im wp³atê - chodzi o sytuacjê, gdy s± ju¿ ¶rodki na pokrycie zad³uzenia, ale z jakiego¶ powodu jeszcze tego nie dokonano), albo kart± u monterów (kiedy¶ przyjmowali gotowê i nie wy³±czali, dzi¶ ju¿ nie przyjmuj± kasy i wy³±czaj±, gdy przychodz± na wy³±czenie). Teraz druga strona - jak zabezpieczyæ operatora przed kombinacjami klienta, np. nie odbieraj±c poczty - Je¶li nie bêdzie odbioru w 30 dni (stosowna informacja na zwrotce z przesy³k±, nie mo¿e byæ oderwana), dorêczenie uwa¿a siê za skuteczne. Dodatkowo odsetki mo¿na by ustaliæ w maksymalnej wielko¶ci, tak¿e bez opcji korzystniejszej dla klienta, np. nie móg³by w razie mo¿liwo¶ci natychmiastowej p³atno¶ci (chyba, ¿e kart± na miejscu) skorzystaæ z mo¿liwo¶ci chwilowego odroczenia "egzekucji". Tak¿e obci±¿enie dodatkowymi kosztami (ale bez nadmiernej dolegliwo¶ci, bo siê nigdy nie wyp³aci). To taki wstêpny zarys, aby tak jak daæ obu stronom mo¿liwie najwiêksze korzy¶ci, tak mo¿liwie maksymalnie zabezpieczyæ ka¿d± ze stron przed krêtactwami drugiej. Szczegó³y zostawiam m±drym g³owom do dopracowania, ja nie mam takich zdolno¶ci, ale pewne rzeczy widzê. No - i upro¶ciæ co siê da.

U¿ytkownik "HF5BS" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:nkdsh4$u8v$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci

No ale klient dostal fakture z podanym terminem platnosci i powinien w tym terminie zaplacic. I tego sie trzymamy, a nie tego, ze go miesiac pozniej strasza odcieciem bez podania daty :-)

Czyli wystarczy nie odbierac i pradu nie moga wylaczyc ? :-)

Przepisowe 14 minelo dawno temu.

No dobra, moze i fakture listonosz zgubil, a zona wydaje konto do konca i potem nagle pilnie brakuje tych 1300 ..

J.

Pan J.F. napisał:

Jeszcze jedno mi się przypomniało. Taką rzacz słyszałem kilka tygodni temu w radiu. Któryś z urzędów, chyba nawet skarbowych, zrobił eksperyment. Masowo wysyłane pisma o treści "Wzywa się w terminie... do osobistego stawienia się... pod groźbą kary administracyjnej..." zastąpili listami pisanymi jak do ludzi, gdzie proszono i zapraszano, niczym nie straszono. Od razu liczba załatwionych spraw wzrosła trzykrotnie. Nikt się nie migał, nie kombinował pod jakim pretekstem może nie przyjść. W przypadku opóźnień w płatnościach podobne rozwiązanie również może być skuteczne. Nie sądzę jednak, by w naszym kraju takie dziwne pomysły szybko się upowszechniły.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisa³:

Raczej sie nie boje, ze bedzie potrzebna kazda stowa. Predzej kazde 10 tys ..

A kto inny ma zalozenie, zeby nie klikac bez sensu :-)

Jak ktos ani razu w prowidencie nie byl, a pare razy zaplacil za gapiostwo, to ma inny punkt widzenia :-)

Dodajesz na oko z zaokragleniem w gore, przelewasz - za pol roku uwzglednia nadplate na kolejnym rozliczeniu :-)

Co bank to obyczaj. W mbanku np jest ryczaltowa kwota - jedno czy wiecej PZ - cos 2 zl/mc. Zero PZ - zero zl :-)

Zawsze jednak jakas uciazliwosc. A potem druga - pilnowac czy srodki sa i beda ...

Jesli oprocentowanie na tym rachunku wynosi 0%, to IMO bez wiekszej roznicy. Mozesz tez sobie wytlumaczyc, ze w razie klopotow przynajmniej pradu ci nie wylacza :-)

Koledze brakuje 1300 a nie glupie 200. A to juz roznica jakosciowa :-) No dobra - jesli rownie po pansku szafuje inne oplaty za pol roku z gory, to moze by i sie te 1300 uzbieralo, i by nie musial potem sie zastanawiac.

P.S. Watek byl niedawno na na p.s.prawo Tak sie konczy niedopilnowanie rachunku bankowego:

formatting link
I wyjasniaj tu o co chodzi, co cie bedzie kosztowalo wiecej zdrowia, niz hipotetyczne szukanie brakujacej stowy w prowidencie.

Choc tu akurat zawiodlo zlecenie stale, a zaplacenie z gory za wszystkie miesiace tez by sie tak samo skonczylo :-)

J.

Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:nkdfrr$hnt$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Ale jest rozdzielone. No - troche rozdzielone.

W radiu ostatnio pelno reklam leci "oj nie klam mlody czlowieku - Tauron nie chodzi po domach". Widac ich konkurencja uwiera coraz mocniej ... a moze to o te miliony chodzi, ktore Jarek wylicza, a ktore teraz konkurencja zarabia :-)

Przy czym - samo taki WLR nie wystarczy, jeszcze musi byc odgornie wyliczona "uczciwa cena" tejze WLR.

Patrzysz po sobie ? Daje sie bardzo prosto - zmien rozliczajacego :-)

A swoja droga to sie zastanawiam jak oni sie rozliczaja ... przy jednej ulicy jeden klient placi np Tauronowi a drugi Enerdze. Taryfy maja rozne. A tu np przeciazenie w sieci, cena pradu rosnie, kto ma za to zaplacic T czy E ? Nie wiadomo ktorych klienci tyle zzarli, moze T, moze E. Odczyt licznika co 2 miesiace.

Nowe liczniki moga to zmienic, jak odczyt bedzie co 15 minut ...

J.

U¿ytkownik "janusz_k" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:nkbqtn$1c5n$ snipped-for-privacy@gioia.aioe.org... W dniu 2016-06-20 o 09:40, J.F. pisze:

"ro¶nie" napisalem.

Dyscypliny na 300zl nie ma, a ro¶nie, jak trzeba 1500 zaplacic ?

J.

Użytkownik sczygiel napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu środa, 22 czerwca 2016 11:26:10 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:

Nie ma tak. Wszyscy sa obciazeni po rowno, niezaleznie czy mieszkaja 500 czy 5 km od elektrowni.

No - byc moze jacys naprawde duzi odbiorcy kupuja prad osobno i placa za przesysl osobno.

Idea jest tez taka, ze przesyl pradu jednak kosztuje i to drogo, a jak to Jarek uzasadnia - uzaleznienie od ilosci przeslanej energii ma sens.

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci HF5BS pisze:

Ja tylko tak przypomne, ze prawo mamy takie, ze taka platnosc jest przez wierzyciela zaliczana na konto najstarszej platnosci. A ta z podanym numerem faktury, na konto konkretnej faktury.

Roznica sie moze objawic np gdy:

-dostawca nas czyms obciaza, my sie na to nie godzimy, reklamacje trwaja ... a on sobie uwaza, ze zaplacilismy to co chcial, za to reszta platnosci jest spozniona. Wiec naleza sie odsetki od reszty.

-platnosc za jakis miesiac nie wyszla ... no i sam nie wiem co lepsze - dowiedziec sie pozniej ze wisimy im jedna niezaplacona fakture sprzed roku, czy ze 12 faktur zaplacilismy z opoznieniem. W odsetkach powinno wyjsc tak samo, ale latwiej podarowac odsetki od platnosci opoznionej o 29 dni niz o rok :-) Z drugiej strony - powinni jakies powiadomienie przyslac, ze faktura niezaplacona, a tak to stwierdza, ze poniewaz opoznienie nie przekracza miesiaca to nie musza. A o odsetkach sobie po roku przypomna :-) A nalozyc jeszcze na to system rozliczen - ktory moze tytuly ignorowac i ksiegowac na konto najstarszej.

A to chyba tylko niektore banki umozliwiaja ?

A potem ci przesla drugi raz i przelejesz drugi raz, a oni stwierdza "dla przypomnienia wyslalismy - ale uwzglednimy w rozliczeniu polrocznym i wtedy sie Panu zwroci" :-)

Jak w tytule bedzie tylko nr faktury czy jeszcze jakis inny - to tez bedziesz mial mala robotke odszukac za co zaplaciles, a za co nie ...

J.

Pan J.F. napisał:

Ja się nie boję. Odruch, rutyna, etc. Wiem, są tacy, co kierunkowskaz w samochodzie włączają tylko wtedy, kiedy widzą inny samochód. Bo inaczej, to po co. Ja nie kombinuję, nie analizuję, kierunkowskazy i przelewy nie należą do rzeczy, które za każdym razem analizuję.

Albo doszukiwać się sensu w tym co robią od lat, bo nie przychodzi im do głowy, że można mądrzej.

Nie byłem w prowidencie, ale nie sądzę, by to było przyjemne. A bycie gapą, to nie tragedia.

Kiedyś o tym wspomniałem w Usenecie -- raz zaokrąglając na oko wpłaciłem z górką zapomniany podatek od nieruchomości. Wygenerowali pismo, że nadpłatę mi zaksięgowali na poczet przyszłych podatków, a teraz moje zaległości wynoszą 0,00 zł, odsetki 0,00 zł i wzrastają każdego dnia 0,00 zł. Następnie było o tym, że jak nie ureguluję w terminie 7 dni, to ściągną przymusowo. No i wysłali mi do domu komornika z tytułem wykonawczym. Kwota zaległości plus koszty egzekucji.

Ja naprawdę mam dużo powodów, by uważać, że żyję w kraju gdzie jest wielu kretynów na stanowiskach związanych z przepływem pieniędzy. Między innymi dlatego nie kombinuję, nie wyliczam w kiblu w pamięci, nie sumuję na kalkulatorku, nie robię przelewów na sumy, których nie było w oficjalnych kwitach. Uważam, że tak jest najbezpieczniej.

Nie mam tak głębokiej depresji, by kliknięcie w komputer było dla mnie nadludzkim wysiłkiem.

Jak się pilnuje czy na koncie środki są i będą? Czy pilnowanie by było na comiesięczny rachunek za prąd wymaga czegoś więcej, niż pilnowanie by człowiek miał za co zjeść, wypić, zatankować samochód itp?

No więc dla mnie jednak nie. Lubię jak mi leżą pieniądze na koncie, nawet z zerowym oprocentowaniem.

A jak braknie na opłacenie OC samochodu, to jest dużo gorzej.

Jak dla mnie, to ona ilościowa jedynie. Bo gdzie jest granica -- czy

638,21 zł należy do tej samej klasy co 200 zł, czy 1300 zł?

U mnie w spoolu stoi więcej niż 1300. Choćby te podatki gruntowe. Na wiosnę przychodzą tzw. "wymiary" z czterema ratami kwartalnymi. Mam od razu w marcu płacić tysiąc? Albo pamiętać o terminach i robić przelewy natychmiastowe? Może znów się zgapić, zapłacić dwa tygodnie po terminie, wyliczać odsetki, czekać na komornika? Robię od razu cztery przelewy na marzec, maj, wrzesień i listopad. I już nie muszę o niczym pamiętać.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required