Spotkał się ktoś z (uszkodzonym) urządzeniem sieciowym, które "psuje" transmisję w całej sieci? Ja wielokrotnie: giną pakiety, pingi raz dochodzą, raz nie, transfer spada itp. Przyczyną zwykle jest jedno urządzenie, które robi to spustoszenie. Takiego winowajcę jest dość ciężko namierzyć zwłaszcza, że efekty występują okresowo, problem propaguje się w całej sieci, a po odłączeniu nawet poprawnie wytypowanego urządzenia nie od razu widać poprawę. Raz udało mi się "zobaczyć" co takie urządzenie "robi" - odpowiada na wszystkie zapytania ARP tak, jakby miał każdy adres IP. Ale to był jeden przypadek - w pozostałych nie udało mi się namierzyć nic podejrzanego.
Spustoszenie w sieci ethernet - trochę NTG
Jul 31, 2020
13 Replies
W dniu 2020-07-31 o 20:03, Mirek pisze:
Wystarczy, że na prostym przełączniku zrobisz pętlę i sparaliżujesz całą sieć. Packet storm.
Niektóre switche, szczególnie tanie z lat 200x, potrafiły to zrobic bez pętli, zalewajac sieć śmieciami i produkując je bez ani jednej wpiętej karty sieciowej. Wystarczył skok napięcia. Adminowałem siecią amatorską w tamtym czasie i procedura "resetowania switcha" była normalną rzeczą, nie tylko u nas, ale w ogóle w sieciach opartych o tani złom.
I co w tych śmieciach było? Bo zwykły switch żeby zapętlić musisz mu wpuścić przynajmniej jeden pakiet... I tu przyznaję się, że nie wiem, czy musi być broadcast, czy dowolny, pojedynczy też spowoduje zapętlenie.
Nie miałem narzędzi do analizy tak szybkich sygnałów. Z faktu że migały switche podpięte do zarażonego wynika że mogły to być pakiety broadcast, w dodatku taki pakiet składajacy sie z samych ff ma całkiem sporo sensu z puntku widzenia jakiegoś deadlocku maszyny stanów w chipie.
On się "zapętlał" sam z siebie, udało mi się w jednym, wyjątkowo kiepskim, wygenerować ten efekt sztucznie, kręcąc wtykiem zasilającym (i pewnie produkując chwilowe szpilki w zasilaniu). On i podpięty pod niego innych switch (i nic więcej), zaczynały nagle migać jak przy packet storm.
Ten temat był szeroko wałkowany w forach dla administratorów sieci amatorskich w latach 200x. Najłatwiej było odsunąc problem w czasie, dodająć kondensator w zasilanie. Ale to tylko powodowało że potrafił przetrwać dłużej.
Pan Mirek napisał:
Może by mu tak wpuścić pakiet z komputera, a potem szybko przełożyć kabelek, zanim zdąży wylecieć z drugiej strony?
Miganie drugiego jeszcze o niczym nie świadczy - ot po prostu otrzymał jakiś pakiet - niekoniecznie poprawny. Trzeba było do niego podłączyć trzeci... A w ogóle to sprawdzić Wiresharkiem co tam lata.
Obserwacja z adminowania sieciami jest następująca:
1) switch zamienia się w generator 2) switche sąsiednie wzgledem niego zaczynają mieć kłopoty z przepuszczaniem loklanych transmisji, ze 100Mbit robi się mniej niż 1MBit (przepełnia się tablica MACów?). 3) po kilku godzinach jeden z tych switchy wpiętym w "zarażony" sam głupieje i zaczyna generować, sąsiednie switche mają problemyZgadaka podstawowa: dlaczego dopiero po kilku h? Hipoteza jest taka że może to niezwiązane przypadki, ale z drugiej strony obserwowałem to kilka razy w miesiacu i działało zawsze tak samo, pada jeden i po kilku h pada sąsiedni, jak się nie zatrzymało to po dobie leżała prawie cała sieć (prawie, bo były w strategicznych miejscach "lepsze", bodaj 3comy).
To akurat sprawdziłem (acz tcpdumpem czy ettercapem, o ile pamietam). Nic. Zakładam że to są "pakiety" z uszkodzonymi sumami kontrolnymi lub same nagłówki. Oscyloskop potrzebny.
Ale czym? To musiały by być ramki z losowymi MAC-ami... albo losowo są generowane ramki ze śmieci w pamięci.
Napełnienie tablicy może trochę trwać, aczkolwiek nie widzę powodu żeby stał się generatorem - w najgorszym razie powinien się zresetować.
Na oscyloskopie jak się zamrozi to widać taką jakby rysowaną przez pijanego sinusoidę, czy pakiety lecą czy nie - czym to chcesz zinterpretować?
OK, dowolny. Pakiet, którego odbiorcy nie ma w tablicy zostaje wysłany na wszystkie porty tak jak broadcast.
Ciekawostka -- tu gość miał wieszającego się switcha i winne były kable eth, co ciekawe podobno niepodłączone do niczego po drugiej stronie.
formatting link
Inny twierdzi, że takie coś może się dziać z powodu drivera karty sieciowej.
"Or you could've just fixed / updated the old buggy Intel NIC driver that was probably the root cause there"
Może przesłuchy na kablu i wolne końce spowodowały zapętlenie TX.RX? W takim przypadku się też cuda mogą dziać - przede wszystkim zdublowane są broadcasty - widziałem coś takiego.
Miałem przypadek uszkodzenia kabla przy wtyczce do switcha, które bylo najwyraźniej tak osobliwe, że switch kompletnie głupiał i odcinał sieć od innych portów. Nie była to wtyczka z up/downlinkiem.
W dniu 31.07.2020 o 19:03, Mirek pisze:
Miałem w ciągu ostatnich dwóch lat ze 3-4 takie przypadki więc już nic mnie nie zdziwi :). Najlepsze to to, że jak coś tam rozłączysz, to wydaje ci się, że jest poprawa... po czym problem powraca. W pierwszej kolejności trzeba wyłączać przekazywanie broadcast na czym się da (w moim przypadku switche zarządzalne i anteny Ubiquity. Wtedy zwykle problem zawęża się do okolic uszkodzonego urządzenia. Ja miałem o tyle ułatwioną sprawę, że mogłem na chwilę zrzucać połączenia bezprzewodowe żeby podzielić sieć na mniejsze kawałki i sprawdzać efekty
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required