No bo pasek odprowadza ładunek z karoseria nie z człowieka siedzącego na odizolowanym fotelu. W pierwotnym zamyśle miał on chyba chronić przed ładunkiem z wyładowań atmosferycznych ale potem się ludzie zorientowali, że przecież siedzą w metalowej puszce.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
Z
Zbynek Ltd.
Andrzej W. napisał(a) :
Oczywiście. Nie było pewne jednak, czy to ja się elektryzowałem, czy samochód. Stąd ten pasek. Na wmontowanie kolejnego paska w siedzenie kierowcy, bo dotykał, oprócz moich 4 liter, także karoserii nie wpadłem :-)
M
Mirek
To nic nie da. Musiał byś mieć kontakt z tym paskiem do momentu opuszczenia fotela plus parę cm. a i to nie wiem... Elektryzowanie jest IMHO przez rozdział: jak chcesz się naelektryzować w celach poznawczych to można się wić na fotelu i nic. Jak jest "dzień" na elektryzowanie, to się elektryzuje za każdym razem ... bo jest już jakiś ładunek inicjujący i indukuje rozdział za każdym razem?
Lepiej założyć coś antystatycznego na cały fotel albo (i) na siebie.
A
Andrzej P. Wozniak
Osoba podpisana jako Zbynek Ltd. snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>
w artykule <news:605f917b$0$25418$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl> pisze:
Możesz napisać, w którym momencie? Dotykałeś czegoś metalowego po wyjściu z samochodu czy przed wysiadaniem? To jest istotna różnica.
Moim zdaniem pasek powinien zadziałać, gdybyś dotykał metalowych części samochodu przed wysiadaniem. Wtedy byś się powoli rozładował i po wyjściu być był już bezpieczny.
Tak czy owak bez zrobienia porządku z ubraniem i tapicerką fotela pasek jest tylko półśrodkiem. A, dochodzą jeszcze „dywaniki” czy inne wykładziny pod nogami – nie kręcić się, nie szurać…
Z
Zbynek Ltd.
Andrzej P. Wozniak napisał(a) :
Po wyjściu. Jak dotykałem drzwi. Wysiadając nie dotykam nic metalowego. Kluczyk też ma plastikową główkę.
Jest to na tyle rzadko, pojedyncze dni, że nie nabyłem odruchu dotykania metalowych części przed wysiadaniem :-)
A
Andrzej P. Wozniak
Osoba podpisana jako Zbynek Ltd. snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>
w artykule <news:6060939b$0$23913$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl> pisze:
Drzwi od samochodu, jak mniemam?
Metal miał oznaczać wystarczająco duży obiekt, aby przejąć dość ładunku[*]. Pojedynczy kluczyk się nie liczy. Cały pęk może, klamka w drzwiach też.
Jeśli jeszcze jest, to masz okazję do przyłapania potencjalnego winowajcy. Nabardziej podejrzane czynniki - pogoda, odzież i buty.
[*] W liceum robiliśmy na fizyce doświadczenia z elektrostatyki. Elektroskopy rozładowywaliśmy ręcznie, ale potem sami się nie rozładowywaliśmy. Pod koniec lekcji wszystko było tak naelektryzowane, że się nie dawało rozładować elektroskopów, a myśmy się nazwajem porażali ładunkami. Otwarte okna nie pomagały – niby trochę wywiewało jony i ozon, ale pogoda była dobra, mała wilgotność powietrza.
A
Arnold Ziffel
Dzień na elektryzowanie jest wtedy, kiedy jest sucho albo masz sprzyjające temu ubranie.
M
Mirek
Na pewno jedno i drugie ma wpływ, ale i tak zaryzykuję twierdzenie, że działa to podobnie jak maszyna Wimschursta - jak raz złapiesz ładunek to będziesz "strzelał" za każdym razem.
A
Andrzej P. Wozniak
Osoba podpisana jako Mirek snipped-for-privacy@null.dev w artykule <news:60624420$0$546$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl> pisze:
To jest odwracanie kota ogonem, czyli podejście mocno nienaukowe.
Pisałem o doświadczeniach licealnych. Słusznie się domyślasz, że używaliśmy maszyn elektrostatycznych, ale to wynalazek angielski – konstruktor nazywał się James Wimshurst (czytaj wims-hurst, a nie wim-shurst). Strzelanie iskrami skończyło się po przerwie, kiedy poszliśmy na WF. Do ostatnich rozładowań doszło, kiedy przebieraliśmy się w szatni. Potem był już spokój.
Z
Zbynek Ltd.
Andrzej P. Wozniak napisał(a) :
Tak.
Miałem na myśli dotykanie metalowej części klucza w stacyjce. Metalowej, niewątpliwie połączonej z masą. Czyli wystarczająco dużym obiektem :-)
�
ąćęłńóśźż
Elektryzowałeś się o tapicerkę samochodową.
-----
J
Janusz
W dniu 2021-03-28 o 12:47, Andrzej W. pisze:
No toś lekko popłynął :) jak piorun walnie w auto to wszystkie koła 'lecą' :( Pasek służył do oprowadzania ładunków elektrostatycznych z karoserii bo kiedyś opony miały za dobrą izolację, potem zaczeli do nich dodawać więcej sadzy i dlatego teraz paski są niepotrzebne. Aler są materiały obiciowe na których też się mocno elektryzujemy, jedyne wyjście to mata na fotel.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.