Nawijarka do toroidów

Nov 18, 2005 115 Replies

U¿ytkownik "Ukaniu"

Ten nagromadzony drut uniemo¿liwia odwijanie na rdzeñ, bo zakrywa warstwy, które s± pod spodem.

Robert

P.S. Kolega Zibias chyba rozwia³ wszystkie w±tpliwo¶ci. Widzia³ na w³asne oczy maszynê podczas pracy. NIE NAWIJA ZE SZPULI BEZPO¦REDNIO!

Ale na rysunku widaæ wyra¼nie, ¿e drut id±cy ze szpulki to nie jest ten sam co nawija siê na toroid (idzie w drug± stronê). Widaæ zreszt± ¿e jest jakby urwany To sugeruje ¿e rysunek pokazuje dwie fazy:

- nawijania ze szpulki na magazynek;

- odwijania z magazynku na toroid

B.P.

P.S. Dziêkujê za rysunek :-)

Nie - na poczatku miales 0 zwojow na obracze. Przybyl jeden. Kazdy nastepny dowinie kolejny jeden. Generalnie zadziala, ale w pewnym momencie trzeba odciac drut i dalej nawijac tym co jest na obraczce nawiniety. Tylko musi sie zmiescic na tej obraczce.

J.

Moze i niczego, ale:

- nie podoba mi sie mocne przeginanie drutu na koncu "obraczki". lakier od tego nie popeka ? Wolalbym zeby sie krecilo w druga strone :-)

- zwojow na obraczce bedzie przybywac. Przy tym stosunku obwodow bedzie ich kilkakrotnie mniej niz docelowo, ale zmiescic sie musza.

- duza obraczka by ulatwila .. ale wtedy kolumna rdzenia nie bylaby w jej srodku. Dlugosc drutu miedzy nawijajacym koncem obraczki a rdzeniem by sie zmieniala, i jak tu napiecie utrzymac ?

A mniejszy problem ale nadal problem - jak zamocowac obrotowo obraczke i rdzen ?

J.

U¿ytkownik "Ukaniu" napisa³ w wiadomo¶ci news:dlll7o$f0i$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Ten rysunek jest b³êdny To nie mo¿e tak dzia³aæ Kilka rzeczy musia³oby byæ inaczej, bo to siê samo zapêtli na sobie po pierwszym obrocie

czemu? przeciez drut moze nawijac sie jeden kolo drugiego, jak na szpulce trafa z rdzeniem EI jestem pewien ze widzialem szkice takeij maszyny w jakiejs ksiazce do mechaniki..i te rolki utkwily mi w pamieci jako kluczowe elementy. Nadal twierdze ze mozliwe jest nawijanei ze szpuli bez ciecia na odcinki - podczas zmiany rdzenia kawalek drutu moze sie przeciez cofac..

Ukaniu - widac obaj uleglismy temu samemu przewidzeniu:-) jak tam - wybrales juz tego ADC?:)

Powtarzam swój post:

"Ale na rysunku widaæ wyra¼nie, ¿e drut id±cy ze szpulki to nie jest ten sam co nawija siê na toroid (idzie w drug± stronê). Widaæ zreszt± ¿e jest jakby urwany To sugeruje ¿e rysunek pokazuje dwie fazy:

- nawijania ze szpulki na magazynek;

- odwijania z magazynku na toroid"

B.P.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

nawin±æ

zwój

puste.

moje

Ja poszed³em do firmy ktora nawija toroidy na w³asne potrzeby i popatrza³em jak taka maszyna z lat 50 ubieg³ego wieku to robi

wyglada nato ze robi to tak

jest ko³o ktore sie obraca - nawijajace transformator na nim jest nawiniete 2 i 1/2 zwoja po pe³nym obrocie zaciagniety drut na zwoju o numerze 2 jest puszczany (po drugiej stronie kola jest uk³ad prowadzacy drut ktory nawija go na toroid - obraca sie razem z kolem i naciaga odpowiednio drut na toroidzie; widac ze 1 zwoj, lub czesc zwoju, przesuwa sie po kole w przeciwnym kierunku do ruchu kola ) jakies1/10 obrotu dalej jest ³apany drut na zwoj nr 2 z koleczka prowadzacego zwoj nr 1 po chwili to koleczko ³apie drut na zwoj nr 1 ktory jest podawany przez prowadnice wprost ze szpuli

i najwazniejsze co zaobserwowalem i dowiedzialem sie od osoby ktora obsluguje to urzadzenie kazdy zwoj drutu na toroidzie jest skrecony wzd³uznie o 360 st.

kolo ktore nawija drut sklada sie faktycznie z 2 kol jedno w wyglada jak felga rowerowa i do jego krawedzi przymocowane sa prowadnice do drutu a na nim(jakby odpowiednik detki) jest drugie ³ozyskowane kolo ktore obraca sie razem z drutem - ta sama predkosci

na kole nawijajacym widac ze jeden zwoj jest luzny

jedyna elektroniczna czesc w tej maszynie to dioda LED ktora swieci jak maszyna jest uruchomiona jest tam tylko dlatego ze nie mozna dostac odpowiedniej zaroweczki

obraczke - na lozyskach dookola rdzen - sa takei 3 gumowe krazki

Potwierdzam to co kolega mówi bo pracowa³em na takiej maszynie! Odpowiednia ilo¶æ drutu nawija siê na tzw. magazynek (rozpinany aby móg³ wej¶æ rdzeñ transformatora). Nastêpnie po nawiniêciu na magazynek i odmierzeniu odpowiedniej ilo¶ci zwojów drut zostaje odciêty i nawija siê go na rdzeñ z odpweidnim posuwem rdzenia umieszczonego miêdzy rolkami. Tak ze to nie jest wielka filozofia. A drut nie rusza nie na magazynku. Pozdrawiam Marcin

U¿ytkownik "B.P." napisa³ w wiadomo¶ci news:dllobg$nk9$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

Taka interpretacja, byæ mo¿e wystarczy dla jakie¶ nauczycielki techniki w podstawówce Skoro mówimy o tym samym rysunku, to nawet, gdyby odwija³ siê tylko drut z zêbatej obrêczy, to po pierwszym obrocie nawinie siê na os silnika . Gdyby by³ nawiniêty wielowarstwowo na ow± obrêcz, to urwie siê przy pierwszym obrocie Kilka innych "smaczków" te¿ tam jest.

Rysunek nie wiem sk±d pochodzi, ale uczeñ w szkole przy jego omawianiu musi dostaæ pa³ê, choæby nie wiem jak chcia³ siê nauczyæ.

Aby ten rysunek mia³ sens: Na obrêczy musi byæ mniej ni¿ 1 zwój i musi siê odwijaæ ze szpulki Obrêcz powinna mieæ z niewidocznej strony dodatkowe prowadniki. Zêbatka k±towa przenosz±ca napêd z silnika na obrót toroidu nie mo¿e istnieæ w pokazanym miejscu. Mo¿e s± osobne silniki, albo napêd od ty³u silnika na inn± rolkê. itd.

Jakby nie patrzeæ rysunek jest beznadziejny.

A kolega SP9LWH trochę się myli ponieważ na krawędzi tego magazynka zamocowana jest tzw. łódka która pobiera drut nawiniętyna nim i przekazuje go na rdzeń!

Dokladnie tak. Tak samo zreszta dzialaja owijarki u jednego z moich klientow. Podczas owijania czesc opada na uzwojenie, ale taka sama czesc jest nawijana na kolo opasajace. W pewnym momencie operator odcina tasme i konczy owijanie tym co mu sie wczesniej nawinelo przy okazji pierwszego etapu owijania uzwojenia. Bylem troche rozczarowany prostota.... i koniecznoscia przewidzenia konca. Akurat w tym przypadku klient zgadza sie na odpad w tasmie sluzacej do owijania uzwojen (powiedzmy 5-10cm?) Taki uklad jest mozliwy tylko dlatego, ze uzywany jest stsunkowo maly kawalek tasmy owijajacej - tak sadze.

Wodzialem tez na targach profesjonalne nawijarki do toroidow, niestety prezentujacy maszyne czech nie mial za bardzo czasu, ale zdradzil ze trzeba znac dlugosc uzwojenia. Najprosciej chyba feryster-a zapytac ;-)

__ Pzd, Irek.N. (irek na serwerze 1024.pl)

Użytkownik snipped-for-privacy@tlen.pl napisał w wiadomości news:dllq3b$k2g$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

"Łódka" jest widoczna. Widoczne na obrazku są jeszcze inne rzeczy opisane przeze mnie i innych "malkontentów" rysunku.

Jakby nie patrzeć istotne pozostają pytania:

-czy drut odwija się stale ze szpulki, czy jest nawinięty na obręczy ?

-czy ślizga się po obręczy, czy odwija jak z czółenka tkackiego ?

-jak jest rozwiązany napęd , by drut się nie zerwał ? Jeden silnik, czy dwa ? itd.

Mówimy o tym samym rysunku ? :

"Użytkownik "Jack" snipped-for-privacy@retsat1.com.pl> napisał w wiadomości news:dllahr$t8v$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

Użytkownik "SP9LWH" snipped-for-privacy@autorom.pl napisał w wiadomości news:dllqjr$oct$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Drut jest nawijany na magazynek, wcześniej jego długość jest obliczona i zaprogramowana w komputerze sterującym. po jego nawinięciu operator odcina go ze szpuli nakłada na "łodkę" i rozpoczyna nawijanie.

drut nie ślizga się po obręcz, a odwija sie jak z czółłenka tkackiego poprostu w odwrotnej kolejności jak się nawinął

co do napędu to zwykle są dwa silniki jeden to napęd magazynka a drugi to napęd rolek tzw. posuw. a co do zerwania drutu to nie jest takie proste, chociaż przy grubości drutu poniżej 0,5mm i dużych prędkościach nawojowych jest to możliwe.

Użytkownik snipped-for-privacy@tlen.pl napisał w wiadomości news:dllr5q$3p3$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

Dziękuję za wyjaśnienia.

Rozumiem, że Kolega opowiada mi działaniu prawdziwej maszyny, a nie o krytykowanym rysunku.

Przedpiścy omawiający proces ślizgania i ciągłego odwijania ze szpulki z 1 zwojem na "czółenku" mijali się z prawdą lub widzieli inną maszynę ? .:-)

Użytkownik "SP9LWH" snipped-for-privacy@autorom.pl napisał w wiadomości news:dllrev$pmu$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Ja widziałem inną maszynę, niestety. Pomyliłem się myśląc że na obręczy pozostaje jeden zwój (tak mi sie przynajmniej wydawało). Bo wyglądało to tak: Pracownik założył rdzeń, przeciągnął drut ze szpuli obok, no i zaczęło się nawijać odrazu, na kółko i na rdzeń. Nie czekałem dalej, ale wygląda na to że potem zostało to obcięte i resztka się odwinęła z kółka, innego wytłumaczenia nie widzę teraz. W każdym razie nie widziałem etapu nawijania na kółko.

Użytkownik "SP9LWH" snipped-for-privacy@autorom.pl napisał w wiadomości news:dllrev$pmu$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Tak widziałem tą stronę z maszynami i muszę powiedzieć że na większości pracowałem, Maszyny do nawujania uzwojenia pierwotnego, foliowania oraz większe używane do uzwojenia wtórnego. Miałem też doświadczenia z tzw. wykańczaniem czyli zakładaniem na druty koszulek izolacyjnych oraz ich taśmowaniem Więc jak kolega widzi piszę to wszystko z własnego dośwadczenia.

formatting link

Użytkownik Greg(G.Kasprowicz) napisał:

...............

To naprawdę interesujące doświadczenie obserwować, jak inteligentni (bądź co bądż) ludzie rozwiązują kwadraturę koła. Zaraz ktoś napisze, że można nawinąć więcej niż jeden transformator zupełnie nie przecinając drutu :))) Tym tematem powienien zająć się Dan Brown, na pewno znowu by zarobił masę forsy, jak widać.

A jak to (mniej więcej) działa - wystarczy popatrzeć na maszynę do szycia, którą pewnie wielu z Was ma w domach.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required